Przygody Toniego Gryciano rozdział 4

Przygody Toniego Gryciano rozdział 4Dziewczyna się cofnęła, mocniej ścisnęła dłoń na uchwycie walizki i schowała ją za plecami.
- Co tam masz? - zapytała Karen.
- Gdzie? - odparła Milagros.
- Za plecami.
- Nic - wypierała się Milagros.
- Nie kłam, wiem, że tam coś chowasz! - krzyknęła zniecierpliwiona Karen.
Milagros w końcu udało się uciec z sypialni. Jak burza wpadła do swojego pokoju, gdzie zabarykadowała drzwi komodą. Serce waliło jej jak młotem, gdyż Karen nie przestawała walić pięściami w drzwi.
- Milagros, wiem, że tam jesteś! Otwórz te cholerne drzwi, w przeciwnym razie je wyważę! - zagroziła Karen.
- Nie!
- Natychmiast otwieraj!
- Odejdź! - odkrzyknęła Milagros.
Dziewczyna nie zamierzała się tak łatwo poddać. Otworzyła okno, z prześcieradła zrobiła linę; jeden koniec przywiązała do nogi od łóżka, a drugi wyrzuciła na zewnątrz. Potem się po niej spuściła i gdy już znalazła się na ziemi, rzuciła się do ucieczki. Niestety bardzo szybko została złapana przez Paula, który wyszedł przed dom na papierosa. Milagros próbowała się wyrwać, ale mężczyzna mocno ją trzymał.
- Niech mnie pan puści - błagała.
- Jeszcze niedawno udawałaś taką odważną, bo nawet chciałaś sama jechać po towar, a teraz trzęsiesz się jak osika? - zadrwił Paul.
- Puszczaj! - krzyczała dziewczyna.
Paul zauważył, że Milagros trzyma brązową walizkę. Mężczyzna wrócił do gabinetu, ciągnąc za sobą dziewczynę. Tony siedział w fotelu z kamiennym wyrazem twarzy. Karen stała za nim i groźnie patrzyła na młodszą siostrę.
Milagros wreszcie udało wyrwać się Paulowi. Podbiegła do biurka pana Gryciano, położyła walizkę, chwyciła spinacz, który włożyła do zamka i zręcznie otworzyła szufladę.
- Zaraz wam udowodnię, że Karen nie jest osobą, za która się podaje! - wykrzyknęła.
Dziewczyna podniosła wieko i jej oczom ukazały się różne zapiski oraz zdjęcia kobiety, która w ogóle nie była podobna do pani Gryciano.
Milagros położyła to przed panem Grycianem. Tony bardzo się zainteresował, Paul również był wyraźnie zaciekawiony.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii kryminał i obyczajowe, użyła 394 słów i 2126 znaków.

Dodaj komentarz