Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Moja historia (POCZĄTEK)

Trawiłam do dziwnego labiryntu.Ściany miałam wrażenie że się przysuwają.Zaczełam biegnąć.Po drodze upadłam.Mój koszmar się skończył obudziłam się.Zerknełam na telefon godzina 9:00.Zeszłam po schodach na dół.Myślałam że ktoś będzie w kuchni.Zazwyczaj mama siedziała i piła kawe.Lecz tego dnia jednak nie piła kawy.Ekspres do kawy był pusty.Nawet nie był ciepy lecz zimny.Poszłam do swojego pokoju po telefon.Wieziełam go i zeszłam do kuchni raz jeszcze.Zadzwoniłam do mamy.Telefon mamy odzywał się z salonu.Pomyślałam ona nigdy nie wychodzi bez telefonu z domu.Rozległ się dzwonek do drzwi.Odłożyłam telefon mojej mamy.A swój na wszelki wypadek włożyłam do kieszeni.Przez dzwi zapytałam kto tam.
Policja!!!
Spojrzałam przez wizjer to była faktycznie policja.Otworzyłam dzwi.
Dzień dobry wczym mogę pomóc.
Dzień dobry czy jest pani córką Anny Hanny p....
Tak??? Co się stało.
Panna anna hanna p.... Nie żyje.
Znaleziono jej ciało w jeziorze kopletnie skatowane.
To musi być jakaś pomyłka moja mama powinna być teraz w pracy.
Czy to pani matka na zdjęciu.
Tak.
Nie wierzę w to....ale kto ją zamordował??
Tego jeszcze nie wiemy.
Czy pani matka miała jakiś wrogów z kimś się ostatnio kłóciła.
Nic mi o tym nie wiadomo.
Niesty przy zwokach pani mamy nie zanleźliśmy telefonu.Jest ten telefon może tu.
Nie dziś dzwoniłam do mamy ale nie odbierała.
Dobrze to będzie na tyle prosze przyjechać na komisariat.Tam złoży pani reszte wyjaśnień.
Dobrze napewno się stawie.
Dowidzenia
Dowidzenia
Policjanci poszli ja nie mogłam w to uwierzyć.Rozryczałam się.Dlaczego im nie powiedziałam sama znajde tego zabójce moje matki.Otarłam łzy i wysmarkałam nos i wziełam się do pracy.Zaczełam od przeszukania w pokoju mojej mamy za nim zrobi to policja.Założyła rękawiczki które wziełam z kuchni.Weszłam po schodach na góre otworzyłam dzwi które biegły do pokoju mojej mamy.Zaczełam od przeszukania biórka.W biórku znalazłam list w czarnej kopercie.Otworzyłam go był to list z pogruszkami (zgniesz ty szmato) włożyłam go spowrotem i położyłam na biórku.Zaczełam przeszukiwać szafe z ubraniami.Znalazłam w środu szafy dzwi niestety nie dało sie ich otworzyć.Zajrzałam też pod łóżko mój wzrok przykuł następny telefon.Usiadłam na łóżku uruchomiłam go bez wachania był naładowany.Wyświetliła mi się wiadomość od oraganizacji.Moja patka była w sekcie pomyślałam.Wczytałam się bardziej w wiadomość z tego telefonu.Moim zdaniem nie była to widamość od żadnej sekty.Postanowiłam napisać i odpowiedzieć nadawcy na  wiadomość.Długo nie musiałam czekać na odpowiedź.Dostałam wiadomość z wytycznymi spodkania z nadawcą wiadomość.Na drugi dzień ruszyłam wskazane miejce przez nadawce.Był to obskurny bar ale jak miałam poznać że to ten nadawca.Usiadłam koło okana w mało widocznym miejcu dla ludzi.Wszedł jakiś typek zaczoł się rozglądać szedł w moim kierunku przysiadł się do mojego stolika.
Przypominasz swoją matke.
Zanał ją pan.
Tak.Widziałem tagże to ty napisałaś tą wiadomość.
Co? Ale jak.
Telefon ma kamere wszystko przez nią widać.
Mogłam ją zasłonić.Co łączyło pana z moją patką.
Pracowała u mnie.
Mama przecież pracowała jako architek.
To była przykrywka pracowa jako agentka.
Co?? Jak jako agntka.
Widze że ci prawdy nie powiedziała czyli ja to muszę zrobić twoja matka pracowała jako agntka była szpiegiem.
Nie wierze w to są to jakieś brednie.Ja muszę już iść.
Zaczekaj do domu nie możesz wracać czekają na cb ludzie draculi.
Nie możesz tam wracać pójdziesz ze mną do organizacji.....





Victoriatori17

opublikowała opowiadanie w kategorii kryminał i miłosne, użyła 686 słów i 3702 znaków. Tagi: #miłość #kryminał #opowiadanie

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto