Max na tropie rozdział 7

Rozdział 7

                              Śledztwo cz 7

     Detektyw, po pięciu minutach zatrzymuje się na obrzeżach miasta przed opuszczonym budynkiem, który ma powybijane szyby, a schody się rozsypują.  
     Max widzi, jak z niebieskiego wozu wysiada jego klientka Linda, która wchodzi do rudery. Dąbek robi to samo oczywiście pamiętając o tym, żeby nie zostać złapanym. Po znalezieniu się na poddaszu przez uchylone drzwi słyszy, jak trzy osoby rozmawiają, ale nie wie o czym.  Szybko się chowa, bo ktoś się zbliża w jego stronę, gdy ma pewność, że nikogo nie ma  wchodzi do pokoju.  
     Wzrokiem się rozgląda po pomieszczeniu i zauważa telewizor starej daty, który stoi na szafce. Podchodzi do niej i łomem wziętym z parapetu otwiera, a jego oczom ukazuje się półka pełna płyt dvd.  
     Wszystko wkłada do reklamówki i opuszcza budynek, po powrocie do mieszkania, by nie marnować czasu. Do odtwarzacza wkłada płytę i siada na kanapie. Pilotem uruchamia nagranie na pierwszym filmie widzi młodą dziewczynę, która leży naga na drewnianym łóżku ręce i nogi miała przykute grubymi kajdanami.  
     Obok stoi blaszany wózek z narzędziami do tortur takimi, jak pejcz, paralizator i nóż.  Max mimo drastycznych scen ogląda do końca potem płytę chowa do pudełka i na kartce zapisuje imię i nazwisko ofiary.  
     Później wykręca numer do klientki, ale włącza się poczta głosowa.
     - Witam pani Lindo tu Max Dąbek dzwonię, żeby panią poinformować, że nie mogę dłużej prowadzić tej sprawy.  
     Po rozłączeniu się teczkę z notatkami i zdjęciami oraz płyty z filmami znalezionymi w tamtym mieszkaniu chowa do pudła. Które wynosi do bagażnika potem udaje się do biura z miejsca podchodzi do wąskiej szafki. Wyciąga z niej segregatory z zamkniętymi, już sprawami umieszcza w czarnym worku związuje i wynosi do auta.  
     Gdy biuro ma, już całe opróżnione to wraca do mieszkania, zamykając za sobą drzwi.  Z pod szafy wyciąga brązową skórzaną walizkę, która kładzie na łóżku.  Pośpiesznie do niej wrzuca rzeczy tak jest pochłonięty tym, że nawet nie słyszy, jak ktoś wchodzi.  
     - Wyjeżdża pan?
     Max aż podskakuje na dźwięk kobiecego głosu w swoim pokoju. Gwałtownie się odwraca i widzi przed sobą Lindę Sims, która mierzy do niego z pistoletu.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii kryminał, użyła 415 słów i 2280 znaków.

1 komentarz

 
  • enklawa25

    ;)  <3

  • Margerita

    @enklawa25 dzięki