Max na tropie rozdział 5

Rozdział 5  

Śledztwo cz 5

Detektyw z przyjacielem policjantem pojechali do banku. Niczego się jednak nie dowiedzieli, bo urzędnik odmówił udzielenia informacji.  
- Nie rozumie pan, to bardzo ważne? Od tego zależy czyjeś życie – rzekł Max.  
- Rozumiem, ale nie mogę pomóc.  
- A nie może zrobić pan wyjątku? – zapytał Hans.  
- No dobrze.  
Urzędnik przez chwilę stukał w klawiaturę, po czym stwierdził:  
- Z informacji wynika, że pieniądze wypłaciła Linda Sims.  
- Bardzo panu dziękujemy.  
Po wyjściu z banku przyjaciele się rozstali, gdyż Hans miał coś do załatwienia na mieście. Max wsiadł do do auta i ruszył w drogę powrotną. Po dojechaniu na miejsce wysiadł i udał się w stronę kamienicy. Nagle drogę zaszło mu dwóch łysych osiłków.  
- Czy ty jesteś Max Dąbek?  
- Tak, a o co chodzi?  
- Ostrzegaliśmy cię, żebyś się nie wtrącał, ale nie posłuchałeś, więc teraz dostaniesz od nas manto.  
Detektyw próbował ich wyminąć, ale ci mu na to nie pozwolili. Jeden z bandziorów zaszedł go od tyłu i złapał w łokciach za ręce, gdy drugi trzy razy uderzył Maxa w brzuch. Mężczyzna upadł na kolana, wtedy napastnicy spokojnie odeszli. Detektyw pomimo że był obolały, to poderwał się z ziemi i poszedł do biura. Tam zastał obraz, jak po przejściu trąby powietrznej. Wszystko zostawił i udał się do mieszkania. Po znalezieniu się w nim zamknął drzwi i poszedł spać bez mycia.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii kryminał, użyła 260 słów i 1446 znaków, zaktualizowała 6 gru 2020.

5 komentarzy

 
  • Iga21

    To rzeczywiście dobre manto dostał.
    3 uderzenia w brzuch :)
    A ja się spodziewałam, że krew się poleje :)
    A to kutasy dwóch na jednego.
    Jeden trzyma drugi bije.  
    Frajerki :D

    A jednak, to Pani biedna-bogaczka wypłaciła hajs.
    Teoria Agnes się pewnie sprawdzi :)

  • Margerita

    @Iga21 dzięki

  • Pani123

    Się przyczepili do tego mycia jakby sami nigdy "w opakowaniu" nie zasnęli.  :matko:  A chłop miał prawo być zmęczony po tylu wrażeniach.  
    Jest dobrze, są przecinki, kropki są, jakbyś jeszcze zastosowała się do sugestii pana Slasheless odnośnie tego podziału zdania, to już w ogóle było by mega :D

  • Slasheless

    Zauważyłem, że w trzeciej linijce ("-Nie rozumie pan[...]" ) wkradł się dość spory błąd gramatyczny, mianowicie zdanie jest źle skonstruowane i ciężko się je czyta. Powinnaś je rozdzielić na dwa zdania pojedyncze, z czego pierwsze powinno być pytaniem, a drugie wyjaśnieniem pytania:
    -Nie rozumie pan, to bardzo ważne?--> -Nie rozumie pan? To bardzo ważne./!

    W linijce dziewiątej nie za bardzo wiem, kto konkretnie wypowiedział te słowa.

  • AlexAthame

    To byli skinheadzi. A to zbóje, porządnego Dąbka pobili.A policji nie było, bo pilnowali domu Kaczora. Swoją droģą pewnie Max był w szoku i dlatego się nie umył. Ja też czasem się nie myję i idę spać, ale tylko jak mamusi nie ma. :yahoo: Dobrze Ci idzie, Mar. Łapka w górę. :smile:  :bravo:

  • Margerita

    @AlexAthame dzięki

  • AlexAthame

    @Margerita  :przytul:

  • agnes1709

    Łapka, zwłaszcza za ostatnie zdanie. Jest świetne! :ciuch: Zresztą co mu tam, przecież może umyć się rano, nie? Nie bądźmy tacy pedantyczni ;)

  • Margerita

    @agnes1709 dzięki