Zmierzch Ostrza – Rozdział 16
Stres i ciągła koncentracja wyczerpały Thomasa, ledwo co otwierał zmęczone oczy. Mimo to udało się, przynajmniej taką miał nadzieję. Stół już dawno przestał zalewać ...
Stres i ciągła koncentracja wyczerpały Thomasa, ledwo co otwierał zmęczone oczy. Mimo to udało się, przynajmniej taką miał nadzieję. Stół już dawno przestał zalewać ...
Trzęsącymi się rękoma Hermiona zapięła gustowną kolię na szyi. Włosy miała ułożone w wymyślny, elegancki kok. Założyła też czarną szeroką suknię, która w ...
Gdy wyjechali z lasu, ich oczom ukazało się miasto. – Kochałeś kiedyś? – Veronika zapytała Ediego. – Tak i dlatego wiem, o czym mówię – przyznał zaskakująco ...
Pod zajazdem za miastem stali dwaj podwładni Viktora. Obserwowali okolicę. Na prośbę Veroniki jeden z nich zaprowadził ją do dowódcy, który zajmował izbę na drugim ...
Atlantyda, miasto w najgłębszych odmętach wód, gdzie nigdy nie dotrze współczesny człowiek. Historia tego miasta była i będzie tajemnicą, zabraną przez mroki dziejów ...
- O czym? – nie zrozumiała. - Nie wiesz co to? – zdziwiła się niebotycznie Ruda. - Nie. Moglibyście mi to wytłumaczyć? - Widzisz, Hermiono, w świecie czarodziejów ...
- Ha! - ryknął wściekle Ron. - To tutaj się z nim spotykasz, całkowicie mnie olewając! - Uspokój się, Ron — powiedział Harry, starając się odciągnąć przyjaciela od ...
Nowy świt w krainie światła nastał leniwie. Mieszkańcy doliny zajmowali się sprawami dnia codziennego, nie przeczuwając niebezpieczeństwa. W pałacu również poranek nie ...
Tamtego dnia jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo te spotkanie zmieni moje życie, jak wpłynie na jego bieg, ale nigdy nie żałowałam podjętej decyzji. Byłam pewna, że ...
– On powinien być wolny – powiedziała szeptem Veronika. – Chcesz ich wszystkich wypuścić? – zapytał łowca z niedowierzaniem. Według niego nie było to dobre ...
Promienie porannego słońca oświetliły pole bitwy, w drobinkach wodnej mgiełki uciekały ostatnie stworzenia, które jeszcze tu pozostały. Wilgotne powietrze przepełniało ...
Gdy dotarli do zajazdu, Veronika od razu udała się do swojej izby. Gert został przy barze i zamówił butelkę wódki. Nie słyszała by wracał do siebie. Pomimo prawie ...
– Jest słaby punkt w obronie muru – odezwał się po chwili Schmidt. – Mogłeś nam o tym powiedzieć po wszystkim – rzuciła z ironią. – Słucham… – Od wschodniej ...
Neony miasta widoczne były z daleka, ono nigdy nie spało, obracając wciąż monetę za dnia i nocy. To dziwne miejsce pełne różnych zapachów i dźwięków miało być nowym ...