Marta na treningu cz. 9

Marta na treningu cz. 9Byłam niesłychanie podekscytowana!  
I tym, że tylu młodych samczyków mnie otacza! I tym, że tak atletycznie wyglądają - niczym młodzi herosowie. I tym, że stoję przed nimi w tak krępującej sytuacji...  
Na ich oczach - demonstrując swoje zawstydzenie i konsternację - poprawiam swoją spódnicę.
Jeszcze bardziej podniecał mnie ich dziki, pożądliwy wzrok. Wodzili po mnie oczami jak urzeczeni. Jakby mnie rozbierali wzrokiem...
Ale najbardziej podniecało mnie to, że byli zbyt nieśmiali, żeby podejść do mnie bliżej, albo mnie dotknąć...

Nagle, przypadkowo, a może nie? Zgasło światło!
Zrobiło się ciemno jak oko wykol!  
Tego im było trzeba! Nikt nie widzi co kto robi... Dopadło mnie morze rąk. Zrazu bardzo nieśmiałych... Delikatnie suwających dłoni po moim ciele.

Wyrażałam oburzenie:
-Co wy robicie... przestańcie...  
Podniecało mnie, że mój chrześniak słyszy to, że domyśla się co się dzieje.

Tymczasem dłonie stawały się coraz śmielsze. Chętniej błądziły po mojej pupie i biuście...  

-Proszę... nie... - szeptałam głośniej.
Ale chyba moje prośby okazywały się przeciwskuteczne...
Tym śmielej mnie obmacywali. Zaczęli nawet delikatnie ściskać mój tyłek, a nawet piersi!

-Zostawcie mnie... proszę... - nalegałam.
Dłonie już ugniatały moje cycki! Rozzuchwaliły się. Ktoś mnie uszczypnął w pupę!
-Auuuuaaa! - pisnęłam.
Rozbestwili się. Teraz poczułam klapsa na pośladku.
-Ojej! Auuuaaa!
Kolejny klaps jeszcze dotkliwszy!
-Auuuuuućććć!

Słyszę jak dyszą mi tuż nad twarzą. Bezczelne urwisy!
Nagle jakiś nieokrzesany ananas bezceremonialnie wpakował łapę pod moją bluzkę!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 280 słów i 1671 znaków, zaktualizowała 10 mar 2019.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Porn

    Jeden łape pod bluzkę a drugi penisa do buzi  a trzeciemu obciągasz ręką i bum światło jest a tu siostrzeniec w Twojej buzi dochodzi

  • nanoc

    Ach ta młodzież, nie uszanują próśb seksownych pań, tylko obłapiają i chędożą na zmianę  :sex2:  :sex: