Dramaty - str 54

  • Szare istnienie #37

    WRZUCAM PO KAWAŁKU, BO JUTRO DO ROBOTY I NIE BĘDZIE CZASU ZAPEWNE DO ŚWIĄT, A TAK CHOCIAŻ COKOLWIEK POCZYTACIE... O ILE MACIE CHĘĆ OCZYWIŚCIE. POZDRAWIAM! Koleś ...

  • Przeklęty: Brann. Część 2, rozdział 5

    Brann siedział w ciemnym pokoju, wpatrując się w panoramę Nowego Jorku. Niezwykły widok nie robił na nim najmniejszego wrażenia. Od czasu wizyty w Urchadain jeszcze ...

  • Szare istnienie - zmiany #14

    – Hej, czarnulka, ależ jesteś ładna, wiesz? Twoja koleżanka, chociaż trochę brzydsza, też niczego sobie, więc nie rozumiem, co tu robicie z tymi frajerami – wypaplał ...

  • Niepokorna cz. 73

    Zadzwonił telefon. Chwyciła komórkę – Daria. Zignorowała koleżankę, która po chwili wysłała sms z prośbą o rozmowę. No, ładnie, już jej powiedzieli – ...

  • Szare istnienie #76

    Dziewczyna się obejrzała, po czym ruszyła przed siebie, trzymając się za bolącą głowę. Nie wiedziała, co robić, gdzie iść, nie miała pieniędzy, zegarka, nic. Na ...

  • Niepokorna cz. 42

    – Ej! – doszło z oddali. Kurwa – pomyślała niezadowolona. Była już przy samej klatce i jak na złość, musiał ją zauważyć. Spojrzała w stronę ławki – ...

  • Empiria – rozdział 6

    Z całych sił usiłowałam nie dać po sobie poznać, jaki szok przeżyłam po słowach Gavina. Wyrzucił zegarek, bo mu się „nie podobał”. Myślał, że mu uwierzę? On ...

  • Mamusiu, nie odchodź...

    Chce mi się pić. Śniadanko było rano i minęło już trochę czasu. Więc chce mi się pić. Jestem sam w pokoiku. Jest taki duży, ale mebelków jest mało. Tylko moje ...

  • Zakręty losu #29

    Wysiadł z windy, w której zdążył już wciągnąć sobie kolejną setkę i ruszył do wozu. Nie był pewien czy dobrze robi, miał świadomość, że jutro ciężko mu będzie ...

  • Szare istnienie #24

    Po wejściu do sypialni od razu skierowała kroki do szuflady, w której znajdowało się kilka banknotów, które, jak zwykle, dziewczyna rzuciła niechlujnie, gdzie popadnie ...

  • Niepokorna cz. 43

    Co się stało w szkole? – zapytał pan Andrzej, zasypując proszki do szklanek. – To znaczy? – Co to za pożary? – mężczyzna się uśmiechnął. – Pewnie, znowu na ...