Inne - str 30

  • - No, córeczko, pokażmy......

    - No, córeczko, pokażmy, jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy:
    - Sty...?
    - Czeń!
    - Lu...?
    - Ty!
    - A dalej sama!
    - Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!

  • Na pewnym szlacheckim przyjęciu

    Na pewnym szlacheckim przyjęciu jednemu z gości wymknął się mały wiaterek. Sala umilkła zaskoczona i patrzy się na niefortunnego biesiadnika. A nieszczęśnik zastanawia się, jak tu zatuszować to przykre zdarzenie. Wierci się, wierci na krześle, krzesło skrzypi przeraźliwie, a wszyscy nadal patrzą. Po chwili wstaje gospodarz i mówi:
    - Waćpan, mebel spocisz, a tonacji i tak nie dobierzesz.

  • Siedzi facet u kochanki Późno trzeba

    Siedzi facet u kochanki. Późno trzeba wracać. Mówi do kochanki:
    - Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum.
    Wchodzi do domu, a żona go po mordzie...
    - Za co?
    - Myślałeś, ze jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?

  • Bogdan baraszkował w najlepsze

    Bogdan baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że samochód jej męża wjeżdża na podjazd. Niewiele myśląc złapał swoje ubranie i wyskoczył przez okno, mimo, że na zewnątrz padał deszcz. Traf chciał, że ulicą przebiegał właśnie maraton. Bogdan postanowił dla niepoznaki dołączyć do zawodników.  
    - Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy.  
    - Tak - odparł Bogdan. - Czuje się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę.  
    - To dlaczego biegniesz z ubraniem pod pachą? - dopytuje się sportowiec.  
    - Po zakończonym biegu mogę od razu ubrać czyste ciuchy - wyjaśnił Bogdan.  
    - A zawsze biegasz z nałożoną prezerwatywą? - zapytał zawodnik.  
    - Nie, tylko kiedy pada.

  • Mąż rozmawia z żoną Trzy lata temu

    Mąż rozmawia z żoną:
    - Trzy lata temu lekarz powiedział mi, że jeśli nie przestanę pić, to będę kompletnym idiotą.
    - No widzisz? Dlaczego nie przestałeś pić?

  • Chodnikiem biegnie przerażona kobieta

    Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią groźnie sapiąc wielki mężczyzna. W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca się do niego i krzyczy:
    - Poddaje się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija!
    - Gwałć się pani sama, ja się śpieszę na pociąg!

  • W publicznej toalecie kabinki

    W publicznej toalecie kabinki oddzielone są tylko cieńką ścianką, od dołu i góry szeroki prześwit. W sumie wszystko słychać, co się dzieje obok.  
    W jednej z kabin słychać rozpaczliwe:  
    - Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee!  
    W drugiej również rozlega się donośne:  
    - Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee...  
    Znów z pierwszej:  
    - Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee!  
    Drga kabina odpowiada:  
    - Eeee, eeee, eeee, eeee....  
    W pierwszej:  
    - Aeeeeee... Plum!  
    Z drugiej:  
    - O, gratuluję!  
    Pierwsza:  
    - Nie ma czego, to tylko okulary.

  • Siedzi w pokoju dwoje SZYBKICH Siedzą

    Siedzi w pokoju dwoje SZYBKICH. Siedzą, nic nie robią - nuda. Pierwszy:
    - Może herbatę zrobimy?
    - Dobry pomysł.
    I nagle w pokoju wicher - czajnik wstawili na kuchenkę, herbatę do szklanek wrzucili, wrzątkiem zalali, pobiegli do sklepu po cukier, podali do stołu - wszystko trwało nie więcej niż 8 sekund. Wypili, siedzą, nic nie robią - nuda. Drugi:
    - Może zadzwonimy do Wacka? Wódki przywiezie, dziewczynki jakieś ze sobą weźmie?
    - Dobry pomysł.
    I śmiga do telefonu, podnosi słuchawkę, z prędkością dźwięku wybiera numer i mówi jakby strzelał z kałasznikowa:
    - Wacek, przjzdzj, nudn, wdke przwz, o dziwcznch nie zpmnij!
    Minęly 2 sekundy i rozlega sie dzwonek. Obydwoje rzucają się w kierunku drzwi, otwierają błyskawicznie 5 zamków i patrzą, a za drzwiami nikogo, tylko powoli, kołysząc się na wietrze opada pod drzwi kartka papieru. Podnoszą, czytają:
    - Poszliśmy w pi*du, jak długo kur*a można czekać?