Inne - str 29

  • Przedstawiciel piekła proponuje niebu

    Przedstawiciel piekła proponuje niebu rozegranie meczu piłkarskiego.
    - Głupi pomysł - odpowiada zdziwiony archanioł Gabriel - przecież dobrze wiesz, że wszyscy najlepsi piłkarze są w niebie...
    - A gdzie są wszyscy sędziowie? - odpowiada chytrze Lucyfer.

  • Parka narzeczonych dyskutuje podczas

    Parka narzeczonych dyskutuje podczas projekcji filmu. Jakiś podenerwowany widz z tyłu mówi...  
    - Hej wy tam... przecież nic nie słychać!  
    - A co byś chciał słyszeć? To są nasze sprawy!

  • Spotykają się dwaj koledzy

    Spotykają się dwaj koledzy.
    - Słyszałem, że wczoraj był u ciebie w domu pożar?
    - Eee, nie ma o czym mówić. Przyjechali strażacy, przestraszyli się ognia i odjechali...

  • W pierwszej klasie pani wita nowych

    W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się:
    - Czy wy jesteście trojaczkami?
    - Tak - odpowiadają dzieci.
    - A jak się nazywacie?
    - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
    - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
    - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
    Pani pyta - a dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
    - Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo.

  • W swoim programie Kuba Wojewódzki pyta

    W swoim programie Kuba Wojewódzki pyta Korwina-Mikkego:
    - Co pan sądzi o Michale Wiśniewskim?
    - O kim? - pyta Korwin.  
    - No o Michale Wiśniewskim?
    Na to Korwin:
    - Nie, nie kojarzę, a kto to jest?
    - No ten z czerwonymi włosami! - odpowiada Wojewódzki.  
    - No, nie kojarzę nadal...  
    - No to ten z zespołu ICH TROJE, nie słyszał pan?
    - No, nie słyszałem... - mówi Korwin-Mikke.  
    - To jest pan szczęśliwym człowiekiem, że pan nie słyszał! - stwierdza Wojewódzki.  
    Na to Korwin z rozbrajającą szczerością:
    - O panu też wcześniej nie słyszałem!

  • W publicznej toalecie kabinki

    W publicznej toalecie kabinki oddzielone są tylko cieńką ścianką, od dołu i góry szeroki prześwit. W sumie wszystko słychać, co się dzieje obok.  
    W jednej z kabin słychać rozpaczliwe:  
    - Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee!  
    W drugiej również rozlega się donośne:  
    - Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee...  
    Znów z pierwszej:  
    - Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee!  
    Drga kabina odpowiada:  
    - Eeee, eeee, eeee, eeee....  
    W pierwszej:  
    - Aeeeeee... Plum!  
    Z drugiej:  
    - O, gratuluję!  
    Pierwsza:  
    - Nie ma czego, to tylko okulary.

  • Dwaj robotnicy na budowie rzucają

    Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę.
    - Jak wypadnie reszka, gramy w karty - mówi jeden.
    - Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo - dodaje drugi.
    - A jak stanie na sztorc?
    - Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty...