Inne - str 29

  • Dawno dawno temu była sobie Mała

    Dawno, dawno temu była sobie Mała Osada, którą nawiedzał straszny Smok, za każdym razem pożerał dziewice i co mu tam w pazury wpadło. Starszyzna wioski wysłała poselstwo do Dużego Rycerza - ratuj nas - prosili - on odpowiedział - muszę pomyśleć, zastanowić się - przyjdźcie za tydzień. Na drugi dzień smok ponownie spustoszył okrutnie Małą Osadę, zdesperowani mieszkańcy wysłali poselstwo do Średniego Rycerza - ratuj nas - błagali - muszę pomyśleć, przyjdźcie za trzy dni - odpowiedział im. Następnego dnia Smok napadł na Małą Osadę ponownie. Poselstwo wysłano więc do Małego Rycerza - ratuj nas, jesteś naszą ostatnią nadzieją, ale powiedz ile dni będziesz się zastanawiał, czy zaatakować Smoka. Na to Mały Rycerz odpowiedział: tu nie ma się co zastanawiać, tu trzeba spier....ć!!!

  • Dwaj robotnicy na budowie rzucają

    Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę.
    - Jak wypadnie reszka, gramy w karty - mówi jeden.
    - Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo - dodaje drugi.
    - A jak stanie na sztorc?
    - Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty...

  • Rozmawiają dwie przyjaciółki Szef

    Rozmawiają dwie przyjaciółki:
    - Szef dał mi podwyżkę, kiedy dowiedział się, że swojemu synowi dałam jego imię!
    - Mi także dał podwyżkę, kiedy swojemu synowi nie dałam jego nazwiska.

  • Parka narzeczonych dyskutuje podczas

    Parka narzeczonych dyskutuje podczas projekcji filmu. Jakiś podenerwowany widz z tyłu mówi...  
    - Hej wy tam... przecież nic nie słychać!  
    - A co byś chciał słyszeć? To są nasze sprawy!

  • - No, córeczko, pokażmy......

    - No, córeczko, pokażmy, jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy:
    - Sty...?
    - Czeń!
    - Lu...?
    - Ty!
    - A dalej sama!
    - Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!

  • Zadano pytanie kobietom i mężczyznom

    Zadano pytanie kobietom i mężczyznom: Jakiej płci, waszym zdaniem, jest komputer?
    - Kobiety z całą stanowczością stwierdziły, że komputer to osobnik typowo męski, ponieważ:
    - Trzeba go zapalić, żeby zwrócić jego uwagę.
    - Ma całe mnóstwo wiadomości, ale i tak nic nie wie.
    - Ma pomagać rozwiązać problem, ale w prawie połowie przypadków to on sam jest problemem.
    - Jak się człowiek na jakiś zdecyduje, to potem się okazuje, że jakby jeszcze trochę poczekał, to mógłby nieć lepszy model.
    - Panowie stwierdzili natomiast, że komputer z całą pewnością mógłby być kobietą, gdyż:
    - Nikt, poza Stwórcą, nie rozumie ich pokrętnej logiki.
    - Język, jakiego używają do komunikacji między sobą, jest niezrozumiały dla pozostałych.
    - Nawet małe błędy są zapisywane w pamięci na zawsze.
    - Jak tylko się człowiek na jakiś zdecyduje, oddaje potem połowę swojej pensji na komponenty do niego.

  • Siedzi facet u kochanki Późno trzeba

    Siedzi facet u kochanki. Późno trzeba wracać. Mówi do kochanki:
    - Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum.
    Wchodzi do domu, a żona go po mordzie...
    - Za co?
    - Myślałeś, ze jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?

  • Mąż rozmawia z żoną Trzy lata temu

    Mąż rozmawia z żoną:
    - Trzy lata temu lekarz powiedział mi, że jeśli nie przestanę pić, to będę kompletnym idiotą.
    - No widzisz? Dlaczego nie przestałeś pić?

  • Pani mąż

    - Pani mąż jest całkowicie zdrowy, potwierdzają to wszelkie analizy i zdjęcia rentgenowskie
    - Doktorze a nie dałoby się, żebym była zupełnie spokojna, zrobić sekcji?

  • Na pewnym szlacheckim przyjęciu

    Na pewnym szlacheckim przyjęciu jednemu z gości wymknął się mały wiaterek. Sala umilkła zaskoczona i patrzy się na niefortunnego biesiadnika. A nieszczęśnik zastanawia się, jak tu zatuszować to przykre zdarzenie. Wierci się, wierci na krześle, krzesło skrzypi przeraźliwie, a wszyscy nadal patrzą. Po chwili wstaje gospodarz i mówi:
    - Waćpan, mebel spocisz, a tonacji i tak nie dobierzesz.

  • Siedzi w pokoju dwoje SZYBKICH Siedzą

    Siedzi w pokoju dwoje SZYBKICH. Siedzą, nic nie robią - nuda. Pierwszy:
    - Może herbatę zrobimy?
    - Dobry pomysł.
    I nagle w pokoju wicher - czajnik wstawili na kuchenkę, herbatę do szklanek wrzucili, wrzątkiem zalali, pobiegli do sklepu po cukier, podali do stołu - wszystko trwało nie więcej niż 8 sekund. Wypili, siedzą, nic nie robią - nuda. Drugi:
    - Może zadzwonimy do Wacka? Wódki przywiezie, dziewczynki jakieś ze sobą weźmie?
    - Dobry pomysł.
    I śmiga do telefonu, podnosi słuchawkę, z prędkością dźwięku wybiera numer i mówi jakby strzelał z kałasznikowa:
    - Wacek, przjzdzj, nudn, wdke przwz, o dziwcznch nie zpmnij!
    Minęly 2 sekundy i rozlega sie dzwonek. Obydwoje rzucają się w kierunku drzwi, otwierają błyskawicznie 5 zamków i patrzą, a za drzwiami nikogo, tylko powoli, kołysząc się na wietrze opada pod drzwi kartka papieru. Podnoszą, czytają:
    - Poszliśmy w pi*du, jak długo kur*a można czekać?