Inne - str 26

  • Za górami za lasami żyła sobie

    Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała: - Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka, weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i będziemy żyli długo i szczęśliwie...  
    Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i sosem śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:  
    - No k..wa, nie sądzę...  
    I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce.

  • Łazienka

    Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
    - Ładnie wyglądam?

    Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
    - Na razie tam nie wchodź.

  • Idzie dwóch idiotów Jeden z nich

    Idzie dwóch idiotów. Jeden z nich trzyma dwa widelce w rękach. Drugi pyta:
    - Co masz?
    Pierwszy:
    - Lornetkę!
    - Daj popatrzeć - mówi drugi.
    Pierwszy wbił mu widelce w oczy. Drugi mówi:
    - Ale nic nie widzę!
    Pierwszy zaczął kręcić widelcami mówiąc:
    - Czekaj... podkręcę ostrość.

  • Mamusia bardzo była ciekawa co jej

    Mamusia bardzo była ciekawa, co jej córeczka robi z chłopakiem, gdy zamykają się w pokoju. Pewnego razu ciekawość zwyciężyła i mamusia spróbowała podejrzeć przez dziurkę od klucza. Patrzy, a tam dzieci na środku pokoju klęczą i żarliwie się modlą. Wzruszona mamusia otwiera pokój i złamanym ze wzruszenia głosem:
    - Ale z was porządne dzieci. A powiesz mi córeczko, o co się tak pięknie modlicie?
    - O miesiączkę mamusiu, o miesiączkę...

  • Punk Franek pyta kumpla Czemu masz

    Punk Franek pyta kumpla:  
    - Czemu masz takie guzy na głowie?  
    - Pomagałem jednemu skinowi w trzepaniu dywanu.  
    - I dlatego jesteś taki pobity?  
    - Tak, bo on trzepał dywan mną!

  • Ślepy facet stoi na rogu ze swoim psem

    Ślepy facet stoi na rogu ze swoim psem, kiedy ten podniósł nogę i nasikał na jego spodnie. Facet sięgnął do kieszeni i wyjął psi przysmak. Ciekawski przechodzień, który wszystko obserwował, podbiegł do niego i powiedział:
    - Nie powinien pan tego robić. On niczego się nie nauczy, jeśli będzie pan nagradzał go za coś takiego!
    Ślepiec na to:
    - Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam, gdzie ma mordę, żebym mógł kopnąć go w dupę!

  • Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku

    Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów. Przychodzą z godzinnym opóźnieniem. Jeden z psem przewodnikiem drugi z białą laska. Ludzie przerażeni no ale nic. Samolot kołuje na pas startowy rozpędza się. 500m do końca pasa 400, 300, 200m. Ludzie krzyczą: Startujcie! Startujcie !!!!!
    Samolot wystartował podwozie się schowało. Jeden pilot mówi do drugiego.
    - Jak kiedyś nie krzykną to się rozpieprzymy!

  • Zdarzyło się pewnego razu że uczeń

    Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby. Rzekł mu tedy Mistrz:  
    - Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie. Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i gołą dłonią uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.  
    - Dobrześ wykonał zadanie - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście. Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego kupca.  
    - Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.  
    Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym okiem i bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole rodzinie rzekł:  
    - To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale spier*****m na mieście.

  • Kolejka w aptece Pierwszy klient

    Kolejka w aptece.
    Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mówi mu:
    - 320 zlotych proszę.
    Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu:
    - 340 zlotych.
    Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu:
    - 390 zlotych.
    Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
    - Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni placą mniej, a inni więcej? Mgr odpowiada:
    - No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę....
    Facet się zdenerwował i mówi:
    - Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? Na recepcie było napisane : CC NWCMJDMCC CC. Klienci zaczeli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytal co to znacza, co to za lekarstwo... W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
    - Cześć Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz, Cześć Czesiek.