,, Czerwony autobus widmo" cz. 6
,, Nie trać czasu na wyrzuty i narzekanie, bo czas jest cenny, a przeznaczony jest na zasiew i na zbiór.’’ Z mądrości tybetańskich Rozdział piąty Las dziczy Wszędzie ...
,, Nie trać czasu na wyrzuty i narzekanie, bo czas jest cenny, a przeznaczony jest na zasiew i na zbiór.’’ Z mądrości tybetańskich Rozdział piąty Las dziczy Wszędzie ...
Musiałam usiąść. Nie mogłam znieść tego wszystkiego na stojąco. Kręciło mi się w głowie, jakbym miała zaraz zemdleć. Oddech na zmianę mi zwalniał i przyspieszał ...
Strażnik otworzył powoli drzwi, a towarzyszący temu odgłos rozbrzmiał się echem po opustoszałych już korytarzach więzienia. Posłałem Oliverowi - współlokatorowi z ...
Wróciłam do mieszkania niemal… rozanielona. Choć dopiero co buzowała we mnie wściekłość, całkiem wyparowała, gdy na miękkich nogach weszłam do sypialni i opadłam na ...
Mieszkanie. Poranek. Tabletka na ból gardła. Kawa i poranna prasa/wiadomości. Następnie praca, głównie przy komputerze i siedzenie cały czas pod służbowym telefonem. Sam ...
Wpadam do domu, nie wiem co ze sobą zrobić. Rzucam rzeczy na łózko i chodzę po pokoju w kółko ciągając się z włosy. Dajcie mi spokój ! Wrzeszcze na cały dom. Myśli i ...
Ciepły słoneczny dzień, idealny, zabiorę ją nad mostek …tak, będzie się cieszyła. Wracam do domu…głucha cisza, po chwili cichy pisk …salon…on…ona…leży…jej ...
Dźwięk zapinanego rzepa przy kaburze był jedynym sygnałem, że porój w salonie dobiegł końca. Alicja Janowska nie patrzyła na męża. Czuła jego wzrok na swoich plecach ...
– Siadaj z tyłu – rozkazał Trevor, widząc, że Tommy posadził tyłek obok fotela kierowcy. – Dlaczego? W połowie drogi się zamienimy. Młody mężczyzna już nie ...
Nie powinnam była mówić Danowi o tym, że byłam bezpłodna. Wyleciało to ze mnie niekontrolowanie, wręcz samo, jakbym utraciła władzę nad swoimi ustami i nad tym, co ...
Pierwszy dzień jesieni dał o sobie znać jeszcze tego samego dnia, zalewając ulice małego miasteczka Skelmersdale, które bardziej przypominało wieś, jednak tylko ze ...
Następnego dnia obudziłam się zdeterminowana, by wdrożyć mój plan w życie. Miałam już nowy profil na Facebooku i nową tożsamość – Alessia Bianchi. Nie zamierzałam ...
Cz.45 Melasia przez dwa kolejne dni wciąż wyglądała za staruszką. Udawała przy Kućku, że wszystko jest w porządku, choć tak bardzo za nią tęskniła. I to z każdą ...
Wpatrywałam się w pusty sejf, czekając, aż zaśmieje mi się w twarz. Gdzieś głęboko w środku mnie rozpoczynała się panika. Jak mogłam nie zauważyć, że sejf był ...
Otworzyłam oczy, wiedząc, że to ten dzień. Dzień, którego nienawidziłam, choć czasami robiłam wyjątek i pozwalałam samej sobie na odrobinę zabawy. Urodziny. Dzień ...