,, Tam nie może nikt zamieszkać..." cz. 14
,,Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać” Canfield Jack 14 W nocy słyszałam jak rodzice o coś się kłócili, ale nie rozumiałam, o co. Potem nagle ich głosy ...
,,Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać” Canfield Jack 14 W nocy słyszałam jak rodzice o coś się kłócili, ale nie rozumiałam, o co. Potem nagle ich głosy ...
,, W człowieku tylko żołądek bywa i to nie czasem w pełni zadowolony” Mill Stuart John 20 Droga do naszej piwnicy upłynęła mi dość dziwnie spokojnie. Ulicą nie ...
,, Droga prosta jest najkrótsza, ale na ogół wymaga najwięcej czasu, aby dojść nią do celu” Lich Tenberg Georg 24 Przez chwilę, gdy usłyszałam imię i nazwisko babci ...
Gdy chwilę później drzwi za Julianem zamknęły się z miękkim kliknięciem, w pokoju zapadła na moment cisza, którą mącił jedynie stukot kół. Wtedy z cienia wyłoniła ...
W tej pozycji dotrwała do ranka, a kiedy tylko lampy rozświetliły mrok nocy, wstała i przemyła twarz zimną wodą. Na krześle wisiała już przygotowana suknia, a Elara nie ...
W jej głowie pojawiło się jedno zdanie, które powtarzali wszyscy, bez względu na swój status społeczny: „Na granicy światów zawsze stoi strażnik.” A wraz z nim ...
Świat za nią płonął. Kolejny raz. Znów słyszała wrzaski umierających, gdy skakali z pięter prosto w paszczę pożogi. Nie patrzyła w tamtą stronę. Pod sobą miała ...
Elara zdrętwiała, bojąc się poruszyć. Zauważyła cienie pełznące po ścianach niczym setki zdradzieckich węży. - Nic ci nie zrobią, chyba że o to poprosisz — znów ...
- "Powinnaś je zniszczyć" - szept, który rozległ się nagle przy jej uchu, był niczym wystrzał z armaty — prawie dostała zawału. - Ty! - jęknęła, cofając ...
Ruszyła korytarzem w stronę wagonu restauracyjnego. Nie miała pojęcia, która jest godzina, ale to nie miało znaczenia. W tym pociągu czas płynął inaczej, a ona czuła ...
Zagryzła wargi, patrząc na niego wstrząśnięta. - Nie musisz mnie żałować, taki już mój los... Idź już — poprosił cicho, niemal łagodnie, zupełnie jak nie on ...
Elara nie ruszyła się z miejsca. Patrzyła w punkt, w którym przed chwilą stała Lena, a w jej uszach wciąż brzmiał ten cichy, przepraszający głos. "Pan Julian znów ...
Zdrętwiała, podobnie jak jej towarzysz. Powoli odwróciła się w stronę źródła dźwięku. Nie dalej, niż metr od nich stał Julian, jak zawsze nienagannie ubrany w ...
Nie był to dźwięk, lecz impuls – uderzenie czystego, lodowatego zimna, które przeszyło jej ramiona aż do samego kręgosłupa. Wieczko, którego dotąd nikt nie potrafił ...
Elara poczuła, jak jej oddech staje się krótki i rwany. Zapach pieczeni, wina i drogich perfum Juliana zmieszał się z nagłym, metalicznym odorem ozonu, który zdawał się ...