Lord Michael Wilson cz 2

Rozalia po przeczytaniu pamiętnika ostrożnie go zamyka i chowa do szuflady. Nagle przechodzi ją zimny dreszcz tak jakby ktoś stał przy niej.  
Podnosi wzrok i widzi przed sobą ducha Anastazji w sukience z falbankami, która  smutnymi zielonymi oczami na nią patrzy.Dziewczyna podrywa się z łóżka i w pośpiechu na drżących nogach opuszcza pokój zatrzymuje się dopiero przed biblioteką, gdzie jej ojciec  ma gabinet. Po chwili wahania wchodzi do środka.  
— Ojcze masz mi natychmiast powiedzieć całą prawdę dotyczącą tragedii, jaka się tu wydarzyła przed laty!  Wiem również, że Anastazja jest twoją siostrą.  
— Wybacz, ale nie chcę o tym rozmawiać – oświadcza lord.  
— Dlaczego?  
— Zabraniam ci w tym domu wymawiać to imię! Czy to wszystko?  
— Nie.  
— Więc słucham co jeszcze chcesz wiedzieć na temat mojej siostry, która była zwykłą dziwką.
— Gdzie jest pochowane ciało Fryderyka?
— Nie wiem i nic mnie to nie obchodzi.  
— W takim razie zwrócę się o pomoc do księdza. On na pewno mnie wysłucha i pomoże odnaleźć tego nieszczęśnika.  
— Rozmowę uważam za skończoną.  
Rozalia wkurzona na ojca wychodzi z jego gabinetu, trzaskając drzwiami. Mimo późnej pory wybiega z pałacu na dwór akacjową aleję przebiega jak strzała przy furtce się zatrzymuje, oglądając się za siebie. I widzi, że w miejscu, w którym wydarzyła się ta tragedia stoi Fryderyk, a peleryna mu powiewa na wietrze.  
— Fryderyku! Obiecuję ci, że odnajdę twoje ciało i pochowam w poświęconej ziemi. Choćbym miała całą aleję przekopać gołymi rękoma, a doprowadzę sprawę do końca.  
Zjawa mężczyzny spojrzała się na Rozalię, po czym rozpłynęła w powietrzu.  Dziewczyna zamaszyście otworzyła furtkę, wypadając na  ulicę wyłożoną brukiem. Co sił w nogach pędzi do kościoła, który stoi na końcu wsi. Obok znajduje się plebania zbudowana z kamienia swoje kroki kieruje prosto do tego budynku waląc  pięściami w drzwi długo nikt ich nie otwierał.
W końcu w drzwiach stanął ksiądz mocno, już posunięty wiekiem. Jest nim proboszcz Antoni mężczyzna o niskim wzroście i okularach. Głowę ma przyprószoną siwizną ogólnie jest bardzo sympatycznym staruszkiem. Chętnie pomaga swoim parafianom.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii kryminał i miłosne, użyła 391 słów i 2276 znaków, zaktualizowała 29 gru 2019.

3 komentarze

 
  • AnonimS

    Czytałem.

  • Margerita

    @AnonimS dzięki

  • enklawa25

    :zakochany: super  ;)

  • Margerita

    @enklawa25  :kiss:

  • Historyczka

    Podnosi wzrok i widzi przed sobą ducha Anastazji w sukience z falbankami - obrazowe!

  • Margerita

    @Historyczka dzięki to prawda