Nie próbuj mnie ratować! - Rozdział 48
Wyszedłem z domu ofiary i wsiadłem do Dzieciny, poprawiając tanią marynarkę. Sprawa od samego początku wydawała się podejrzana. W domu państwa Robertsonów zaczęły ...
Wyszedłem z domu ofiary i wsiadłem do Dzieciny, poprawiając tanią marynarkę. Sprawa od samego początku wydawała się podejrzana. W domu państwa Robertsonów zaczęły ...
Nastał dzień którego bardzo się obawiałam. Kochałam swoich rodziców i Marcina, nie wstydziłam się ich, ale martwiłam się dzisiejszym obiadem. Sytuacja była bardzo ...
Zaśmiałam się pod nosem. - Nie widziałem Cię tu wcześniej. - podszedł i usiadł na stołku obok. Zamówił piwo i oparł się o blat wpatrując się we mnie. - Jak masz na ...
Po dwóch dniach blondynka obudziła się. Nadal była słaba, ale miała kontakt z rzeczywistością. - Jak się czujesz? - spytał wchodząc do jej pokoju. - Czemu jesteś taki ...
Jeden dzień bez telefonu od mojego podglądacza mógł oznaczać wiele i tak naprawdę nic. Nie wiedziałam jak mam to milczenie interpretować, ale nie dawało mi spokoju ...
Z czasem miałem dość miejsc „dla mężczyzn poszukujących wyrafinowanej rozrywki i relaksu w ekskluzywnym, dyskretnym i komfortowym lokalu”. Chciałem doświadczyć ...
Zgodziłam się. Nazajutrz o przed 18 ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam, stał tam oczywiście Patryk. - He poczekaj chwilkę ubiorę bluzę i wezmę Parę rzeczy. Po 10 ...
12.06.14 Kiedy wróciłam do domu po spotkaniu z Fabianem długo myślałam. Nie wiedziałam dlaczego znowu to zrobiłam, znowu odepchnęłam kogoś na kim mi zależy. Od tamtej ...
-Skończyłaś już zajęcia?- pytam, a Kim ściąga bluzę i zawiesza ją na oparciu. Dziewczyna siada na przeciwko mnie, z wielkim uśmiechem na ustach. Od razu zaczyna ...
Lodowaty wiatr wiał niemiłosiernie, przenikał najgrubsze warstwy swetrów, bluzek, kurtek i płaszczyków. Czapka również nie ochraniała przed zimnem. Autobus spóźniał ...
- A co to za uśmiech? - usłyszałam podejrzliwy głos Candice. Głośno westchnęłam na co się zaśmiała. - Fajny jest - powiedziałam pod nosem i usiadłam na łóżku. Po ...
Do pomieszczenia wszedł ten sam, starszy pan, ale tym razem w towarzystwie. Za nim pojawił się Paweł z pliczkiem dokumentów w dłoni. Miał posępną minę, a wzrok wbity ...
Byłem zły o sytuację z Małgorzatą. Przestałem nazywać ja w swoich myślach „Małgosią”, bo to już pokazywało, że zaczynam ją dążyć jakąś sympatią. Gdybym ...
Obudziłam się około 9. Ból był już mniejszy chociaż każdy ruch ręką sprawiał mi dyskomfort. Ubrałam się w jeansy, czarną bluzę z kapturem i trampki. Włosy ...
Nie wierzę, że powiedziałam o tym co było w dzieciństwie. Mama zabrała ta tajemnicę do grobu, a ojciec? On się tym chwalił, że on ma władzę. Ja milczałam jak mama ...