Miłosne - str 365

  • Matka mojego dziecka? część 8

    - Kto... kto ci powiedział, że Spencer Rand wraca do Marhalton?-Spence wyjechał przez czternastu laty i nigdy nie odwiedział rodzinnych stron. Pattie wiedziała na pewno, że ...

  • Niemiłość

    Niemiłość No pojebało ich wszystkich z tą moralnością i etyką! Normalnie skaczą z kwiatka na kwiatek, ale jak jest potrzeba, to nagle na horyzoncie nie ma ani jednego ...

  • Niewidzialna 2

    Kilka minut po północy obudziłam się. Nie mogłam zasnąć, pomimo tego, że rano musiałam wstać do szkoły. Leżałam w łóżku i myślałam. Tak... O nim. O tym, że rano ...

  • Korepetytorka 7.

    - Baranowski, jak masz dalej tak grać, to lepiej kurwa zejdź z tego boiska — krzyknął trener, widząc, co wyprawia na placu gry Piotrek. Chłopak zmarnował stuprocentową ...

  • Miłość?a co to takiego cz 4

    Tym razem poznałam jeszcze 3 małe wilczki i ich mame.Wszystko przy nich wydawało się takie proste, nie mam pojęcia dlaczego się ich nie boję.Mam nadzieję że mi się w ...

  • Bo Twoja miłość nie zna granic cz.3

    Po lewej stronie wyobrażenie Maksa/ po prawej stronie wyobrażenie Nikodema Oczami MAKSA: Skończyłem swoja prace o 16.00. Jestem bardzo wykończony, ale może i zarazem ...

  • Red Tab cz.11

    -Szybciej tłuściochy! – darł się biegnący przede mną trener Acton. Biegłam w pierwszej kolejności. Za mną ciężko dyszało 14 osobników, w tym Imogen. Tylko jedna ...

  • Wakacyjna Przygoda cz.17

    Wakacyjna Przygoda cz.17 (Z dedykacją dla Someobdy, która napisała serię "Alfabet". To po przeczytaniu jej serii wziąłem się za te ciągle przekładane części ...

  • Tęsknię... Cz.66

    Vanessa Przebudziłam się, słysząc krzyki. Mike musiał się już obudzić. - Dylan ja naprawdę muszę z nią pogadać.- usłyszałam nagle. O nie, nie ma nawet takiej opcji ...

  • Kryzys cz.4

    Obudziłam się rano, beztrosko przeciągając i ziewając przeciągle. Byłam zdumiona, ale musiałam przyznać, że dawno aż tak dobrze mi się nie spało. Byłam wypoczęta ...

  • Światełko w tunelu cz.15

    Wpatrywałem się w okno, nawet nie wiedziałem ile minęło czasu. Nagle czuję oplatające mnie w pasie ręce. Schylam się za plecy i widzę, że to Ewelina przytula się do ...

  • Jak pech to pech cz.6

    Idiotka, mam tak teraz mam powód żeby tak o sobie mówić. Jesteśmy już w domu, to znaczy w jego domu. Co ja robię przecież sam się sobą mógł zająć, co mi strzeliło ...