Cienka Linia - Rozdział 7
Rankiem wreszcie dostrzegłem prawdziwy krajobraz tego miejsca, choć zamiast tego słowa mógłbym użyć: masa śniegu, nieprzenikniona biel, ból dla oczu i tak dalej i tak ...
Rankiem wreszcie dostrzegłem prawdziwy krajobraz tego miejsca, choć zamiast tego słowa mógłbym użyć: masa śniegu, nieprzenikniona biel, ból dla oczu i tak dalej i tak ...
Wieczór płynął spokojnie. Obejrzeliśmy już trzy filmy. Amber nadal spała. Kilka razy się przebudzała, ale pozwoliliśmy jej dalej spać. Było widać, że była ...
Cz.8 Witajcie moi fani! Wstawajcie i bierzcie się do rozbierania, bo oto ja wkraczam do pisania! Poćcie się ze mną! Kurcze. To by było tyle na temat dobrego humoru. Po ...
Przez te wszystkie lata tylko noc pozostała niezmienna. Powiew mroźnego wiatru delikatnie koił zmęczone oczy, przynosząc odrobinę ulgi. Ileż to minęło od czasu, gdy ...
Marzył o dobrej pracy. O dobrym mieszkaniu. O dobrej żonie. O dobrym życiu. Wracając do świata rzeczywistego. Miał dobrą pracę (koszmarną!), bardzo dobre mieszkanie ...
26 grudzień 2008 Oddycham powoli i równomiernie robiąc wszystko, aby nie patrzeć się w dół. Gdy moje nogi dotykają chodnika nie pewnie jakby za chwilę ktoś miał za mną ...
W piękny słoneczny dzień Radek i Dorota wybrali się na spacer po lesie. Wędrując leśnymi ścieżkami, doszli do małego pomnika z początku XX wieku. Nie wiadomo kto i ...
Witam po przerwie zarówno starych jak i nowych czytelników. Osoby, które mnie jeszcze nie znają: Mam na imię Gabrysia (Gabi jak ktoś woli). Piszę opowiadania od jakiegoś ...
Gwizd silnego, porywistego wiatru dudnił mu w uszach. Rozległ się potężny grzmot. Nie lubił burzy, nie znosił jej, nienawidził. W ogóle mało co czy kogo lubił. Był ...
Jestem płaczem po utraconych uczuciach. Jestem niedokończeniem. Jestem stracona, mam tylko siebie i aż emocje. Rozpaczam po życiu, którego nigdy nie miałam, ale z którego ...
Gdy chwilę później drzwi za Julianem zamknęły się z miękkim kliknięciem, w pokoju zapadła na moment cisza, którą mącił jedynie stukot kół. Wtedy z cienia wyłoniła ...
Autobus – niesamowite źródło wszelkiej inspiracji, historie z życia wycięte, marzenia, które nigdy się nie spełnią, przeszłość upaprana błotem, smród i zgnilizna ...
- Idź już do domu, prześpij się, chłopcze. Jest pierwsza w nocy, ja tu posprzątam — powiedział Jacob kilka godzin później, kiedy wyszorowali już i odświętnie ubrali ...
Wiesiek poszedł załatwić formalności w urzędzie. Udał się od razu do kolejki bez kolejki, gdzie czekali ludzie, którzy mieli tylko coś donieść. Przed nim było już ...
Po serii ćwiczeń, mięśnie drżały mi konwulsyjnie, gdy każdy nerw przenikał ból tak znajomy, a jednocześnie inny od tego który kiedyś znałem. Wtedy postanowiłem ...