Mrok nadchodzi w nocy cz 9

Mrok nadchodzi w nocy cz 9Doktorowa ręką pchnęła drzwi i weszła do pomieszczenia najpierw sama, a po chwili zawołała hrabiego.  
     - Zamknij za sobą drzwi – poprosiła.
     W sekretnym pokoju, w którym właśnie się znajdowali naprzeciwko stał wysoki regał z przeróżnymi książkami. Były tam też takie do rzucania zaklęć oraz przyrządzania trucizna.  
     ‘’ Więc to tu obmyślała te wszystkie swoje zbrodnie ‘’ pomyślał w duchu hrabia.
     — Czy wiedziałeś, że tu jest takie pomieszczenie? — zapytała Ritha.
     — Nie miałem zielonego pojęcia musisz mi uwierzyć.
     — Wierzę ci kochanie.
     Mężczyzna wziął jedną w garść i przeczytał na głos:
     — Alchemia wiecznej namiętności.
     — Co z tymi fantami zrobimy?
     — Zostawiam to tobie możesz z tym zrobić, co ci się żywnie podoba. Nic mnie to nie obchodzi nie chcę tego mieć w domu.
     — Obiecuję, że jeszcze dziś to wszystko stąd wyniosę. Nie zostanie,  po tym najmniejszy ślad masz na to moje słowo, bo mi też zależy, żeby dom był czysty  od wszelkiej złej energii.
     — Ta izba jest taka jakaś przytłaczająca, że chyba pójdę się na chwilkę położyć, bo się poczułem bardzo zmęczony.  
     Tomasz przesłał w powietrzu całusa i powoli zszedł na dół i tak o to Ritha została sama w pokoju należącym do jej rywalki.  
Od razu zabrała się za porządki podeszła do biurka stojącego pod oknem. Na jego blacie leżał sztylet ze stali szlachetnej, a rękojeść była zrobiona z kości słoniowej.  Widniała na nim ślady jakiejś zaschniętej brunatnej substancji prawdopodobnie krwi.  Przez kawałek szmatki złapała to narzędzie i pobiegła na komisariat zabrała też ze sobą trzy książki z czarami.  
     Położyła przed nosem tego samego sumowatego policjanta, który już wcześniej ją przyjmował.  
     — O pani doktorowa  rano kogoś podeślę, by spisał wasze zeznania —  odparł policjant. Hrabina, już się z tego nie wywinie, gdyż przyznała się do wszystkiego.
     — Można, by ją też oskarżyć o rzucanie czarów, ale to jest wasza działka do widzenia.
     Po tych słowach wyszła z budynku komisariatu słońce, już całkowicie się schowało za horyzont, a jego miejsce zajął księżyc. Spacerkiem ruszyła w stronę myśliwskiego domku, gdzie na nią czeka Tomasz, więc przyśpieszyła kroku.  Kiedy w końcu dotarła do furtki i już miała przez nią przejść to nagle spostrzegła skuloną w zaroślach małą dziewczynkę była cała obdarta.  
     Ritha podeszła do niej, a gdy chciała uciekać to złapała ją za rękę i przekroczyły furtkę mała ze strachu zrobiła się blada, jak kreda.  Kobieta to zauważyła i przysiadła na ławce z dziewczynką sadzając ją sobie na kolanach.  
— Jak ci na imię? —  zapytała Ritha.
     - Weronika – odparła.
     - Ile masz lat? – ponownie zapytała doktorowa.  
     - Siedem proszę pani.
     - Co robisz o tak późnej porze na dworze? No i gdzie jest twój ojciec to jest skandal! – wykrzyknęła.
     - Nie wiem.  
     - Kto się tobą w domu zajmuje?
     ‘’ Będę musiała się tam jutro przejść, bo tak być nie może, że małe dziecko jest pozostawione samo sobie’’ pomyślała w duchu.  
     Doktorowa postawiła małą na ziemi i sama wstała chwyciła ją za rękę i ruszyli w stronę domu. Ale dziewczynka broniła się, jak mogła żeby nie wejść do środka. Doktorowa w końcu straciła cierpliwość i dała klapsa, a potem siłą zaciągnęła do domu, kiedy była wreszcie wykąpana i nakarmiona. To przyszła pora, żeby położyć ją spać od razu usnęła.  
     Hrabia stał przy oknie patrząc przed siebie kobieta to zauważyła i do niego podeszła, a on ją przytulając kołysał w ramionach.  
     - Gdzie ją znalazłaś? – zapytał szeptem Tomasz.  
     - Wszystko ci opowiem, ale musisz obiecać, że pomożesz mi w pozbyciu się tych wszystkich przedmiotów z tajnego pokoju Anety.  
     - Dobrze.  
     Po sekundzie znaleźli się w sekretnym pomieszczeniu w milczeniu podawała mu książki, które  do tej pory spoczywały na regale.  

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii horror, użyła 730 słów i 3978 znaków.

1 komentarz

 
  • AnonimS

    Nagle pojawia się  siedmioletniej dziewczynka... Ciekawe co z nią dalej.  Pozdrawiam

  • Margerita

    @AnonimS  
    dzięki niedługo się dowiesz