Parawan 5.

Parawan 5.Nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę. Gdyby była tylko taka opcja, oddałabym wszystko, byleby nie iść za parawan z tym chłopakiem. To, że mnie wybrał, po jego wcześniejszym zachowaniu było dla mnie poniekąd upokorzeniem. Miałam o tym chłopaku wyrobioną opinię, choć nigdy z nim nie rozmawiałam i znałam go dopiero od godziny. Swoim zachowaniem zraził mnie do siebie, podobnie jak inne dziewczyny i facetów, którzy byli na tej sali. Pocieszające było jedynie to, że wylosował zadanie erotycznie, a nie seksualne. To był dla mnie łagodny wymiar kary, choć w sumie nie wiedziałam za co, skoro nic nie zrobiłam. Lepszym określeniem byłoby mniejsze zło.
- Kochani Paulina ma dzisiaj branie. Za chwile po raz kolejny znajdzie się za parawanem, tym razem z Pawłem. A co tam będą robić, dowiemy się już za chwile. Przypomnę, że w grę wchodzi buziak, rozpięcie stanika, striptiz i taniec erotyczny.
Kiedy Paweł usłyszał dwie ostatnie opcje, jego oczy zapłonęły. Patrzył cały czas na mnie i pożerał mnie wzrokiem. Czułam się niekomfortowo i gdyby nie ci wszyscy ludzie nie wiem, czy poszłabym z nim za ten parawan.
Na niebieskiej karcie pojawił się napis taniec erotyczny. Poczułam się słabo.
Paweł był bardziej zadowolony ode mnie. Od razu wstał od stolika i czekał, aż ja to zrobię. Nie było sensu tego przedłużać.
- Kochani, teraz chwila na wyjaśnienia. Taniec erotyczny to nie striptiz, jak wielu z was pewnie sądzi. Striptiz jest osobnym zadaniem. Taniec erotyczny polega jedynie na tym, że para udaje się za parawan, my puszczamy wolną muzykę, a oni tańczą. Chłopak może dotykać dziewczyny i ona jego, gdzie tylko chce, ale z zachowaniem dobrego smaku, czyli nie po piersiach i nie po kroczu.
Mina Pawła była bezcenna. Zapewne liczył na coś więcej, ale musiał pogodzić się z tym.
Udaliśmy się za parawan. Nie było tam nic. Po chwili zgasły światła i rozległa się muzyka. Paweł odszedł do mnie, a jego ręce od razu wyładowały tylko nieco powyżej mojego tyłka. Ja swoje położyłam na jego ramionach. Nie pachniał tak jak Sebastian i nie było między nami żadnej chemii. Jak trafnie przewidziałam, tańczyliśmy powoli, a jego oczy nie były skupione na moich, tylko cały czas wędrowały po moich piersiach. Ręce zresztą bardzo szybko znalazły się na mojej pupie. Nie podniecał mnie. Nie było w tym dla mnie nic przyjemnego. Czekałam tylko na jakiś kretyński tekst z jego strony, ale najwyraźniej postanowił mi ich oszczędzić. Czekałam, aż ten kawałek się skończy.
Po chwili muzyka ustała, a ja nie ukrywając niechęci do niego, od razu zsunęłam jego łapska i nie czekając na niego, wyszłam zza parawanu. Kiedy wrócił do stolika, był niepocieszony i szepnął coś na ucho Robertowi. Mogłam się jedynie domyślać, że dawali dziewczynom jakieś oceny, ale nie liczyłam na wysoką.
- Kochani gramy dalej. Teraz czas na Basię!
Basia była dziewczyną o kasztanowych włosach w czarnych okularach. Miała na sobie stylową spódnicę i czarną bluzkę. Do tej pory nie występowała w żadnym zadaniu.
Dziewczyna wzięła w swoje dłonie kostkę i rzuciła nią energicznie. Wypadło pole niebieskie.
- No to kochani będziemy mieli kolejne zadanie erotycznie. Jak widać, na tej sali rządzi dziś prawo serii. Mieliśmy kilka zadań seksualnych z rzędu, a teraz czeka nas drugie z kolei zadanie erotyczne.
Czekamy na twoją decyzję Basiu, odnośnie do partnera.
- Wybieram Wojtka — powiedziała pewnym głosem, jakby tylko na to czekała. Na sali rozległy się oczywiście zachęcające brawa.
- Wiemy kto, wiemy z kim, zaraz dowiemy się, co to będzie.
- Striptiz — powiedziała Nina bez zbędnego czekania i budowania napięcia, czym zrobiła chyba jeszcze lepszy efekt.
Basia nie zarumieniła się, ani też nie zawstydziła. Spokojnie wstała od stolika i poszła za parawan. Wojtek podążył za nią.
- Krzesło jest dla ciebie Wojtku, a wieszak dla ciebie Basiu. Za chwilę puścimy muzykę i powiem tylko, że zadanie uznaje się za wykonane, kiedy dziewczyna rozbierze się do połowy bielizny. To oznacza, że zdejmujesz z siebie wszystko do bielizny i decydujesz czy zdjąć górę, czy dół. Ten wybór należy tylko do ciebie — poinstruowała Nina.
- Co to za striptiz — skomentował od razu Paweł.
W sali po raz kolejny tego wieczoru zgasło światło. Rozległa się muzyka, a za parawanem widzieliśmy tylko kontury siedzącego Wojtka i Basię, która rozpinała swoje włosy. Chwile potem dziewczyna zdjęła powoli buty. Rozpięła spódnice, a ta szybko ześlizgnęła się po jej nogach. Wyszła z niej i powiesiła ją powoli na wieszaku. Dziewczyna sprawiała wrażenie, jakby nie robiła tego po raz pierwszy, ale raczej dwusetny. Jej ruchy były pewne i przemyślane.
Nie śpieszyła się z rozpinaniem guziczków od swojej bluzki. Rozpięcie rękawów trochę jej zajęło, ale Wojtek nie mógł narzekać, bo choć my tego nie widzieliśmy dobrze, to on zapewne już widział jej biust. W końcu dziewczyna zsunęła z siebie bluzkę i delikatnie powiesiła ją na wieszaku. Nie spieszyła się ze zdjęciem kolejnej części. Jej palce zaczęły przesuwać się wzdłuż linii majtek. Za sali zapanowało podniecenie i ekscytacja. Nikt nie spodziewał się, że dziewczyna zdecyduje się pokazać się swój dół, wszyscy obstawiali górę. Jak się okazało, Basia chyba tylko droczyła się z Wojtkiem. Chwilę potem jej ręce spuściły ramiączka, a potem powoli zdjęła stanik. Tym razem nie zawiesiła go na wieszaku, tylko ku uciesze publiczności jak zawodowa striptizerka rzuciła swojemu partnerowi. Dostała ogromne brawa, a Nina oznajmiła, że zadanie zostaje uznane za jak najbardziej zaliczone. Chwilę trwało, zanim dziewczyna z powrotem się ubrała i razem z Wojtkiem zasiedli przy naszym stole do zabawy.  
Nadszedł czas na dupka numer dwa, czyli Roberta. Chłopak wcale nie ustępował swojemu koledze i kiedy wyrzucił zadanie seksualne, obaj zaczęli cieszyć się jak dzieci.
- Kochani mamy kolejne zadanie seksualne. Napięcie rośnie, ponieważ prawdopodobieństwo wylosowania zaspokojenia oralnego jest coraz większe. Do tej pory jeszcze żadna para tego nie robiła.
Poczułam dziwny niepokój. Nie wiedziałam, co się dzieje. Moja intuicja mnie nie zawiodła. Wiedziałam już, co Paweł szepnął na ucho Robertowi, kiedy wróciliśmy do stołu po tańcu erotycznym. Chłopak wskazał na mnie.
- A więc Paulina za chwile po raz kolejny, chyba już czwarty znajdzie się za parawanem. Ależ ma wzięcie ta dziewczyna!  
Te słowa, choć miłe, nie były dla mnie niczym przyjemnym. Przelotnie spojrzałam na Sebastiana. Dałabym wszystko by być za parawanem razem z nim, a nie z tym niedojrzałym i napalonym idiotą.
Nina podeszła do kart z zadaniami seksualnymi i odkryła jedną z nich.
Cała sala zaczęła wrzeć. Na to czekali wszyscy. Prawo prawdopodobieństwa zadziałało.
- Kochani, a więc mamy zaspokojenie oralne. Pamiętajcie tylko, że to Robert wylosował to zadanie i to on będzie zaspokajał Paulinę, a nie ona jego.
W sali nastała konsternacja. Przerwał ją głośny i szyderczy śmiech Pawła.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Helen57

    Wspaniała zabawa