Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Dziewczyny też .... XII

SATYSFAKCJA ?!

Leżałam na plecach na podłodze i ciężko dyszałam. Nogi wciąż mi drżały a uda bolały równie mocno co kręgosłup oraz sumienie. Dysząc miałam wrażenie jakby wszystko się rozmywało. Penis dawno zniknął a ściana wróciłą do normy, wszystkie okienka zostały zamknięte i już prawie uznałam to za ultra przyjemny sen, ale tuż pod ścianą leżało kilka banknotów, oraz pełna związana gumka. Czułam każde pchnięcie któe rozrywało mnie w dzikiej przyjemności, i sprawiało że dociskałam do tej ścianki tyłek jeszcze bardziej, i czułam każdą sekundę kiedy wypełniło mnie gorąco, lecz nie przestawało niczym maszyna mnie zadowalać aż i ja doszłam i opadłam bez tchu na podłogę. Głos zza ściany skomplementował polskie dziwki, rzucił zużyta gumkę i pieniądze po czym zniknął.  

A ja?

Leżałam jak to głupie mięso na ladzie, i zaręczam że gdyby teraz ktoś wszedł i się na mnie położył, prosiłabym o jeszcze więcej... w takim marnym byłam stanie, choć czy na pewno? Sumienie mówiło mi że to złe, ciało że cudowne, a głowa szukałą wymówek że to tlyko jednorazowa przygoda i nie jestem dziwką, że po prostu jestem młoda, i hormony buzują i inne peirdoły... no ale własnie to jest trzecia jednorazowa przygoda? Tyle że dziś tego pragnęłam i mogłabym jeszcze pomimo poczucia zmęczenia w cipce i nogach. Leżałam i łapałam oddech wycierając nieudolnie pot z twarzy, oczy i probójąc poprawić włosy żeby wyglądać przynajmniej znośnie. Dopiero po kwadransie miałam siłę w nogach i wstałam zakłądając spódnicę po czym chwyciłam torbe i wrzuciłąm wszystkie banknoty. Została jedynie gumka... no właśnie. Chwyciłam ją i zaczełam ugniatać chłodnącą białą ciecz wspominając pierwsze w życiu rozpychanie którego doświadczyłam. Powoli zbliżyłam ją do nosa i powąchałam, pachniało wspaniale, lecz szybko się ocknęłam i wyrzuciłam ją do śmietnika. Założyłam koszulę i wyszłam w stronę głównego pomieszczenia niewiele myśląc miałam nadzieje się doprowadizć do porządku i uciec, bo zaczynałam mieć wyrzuty sumienia... zwłąszcza po kilku nieodebranych połączeniach od Kasi. Gapiąc się w telefon wyszłam do głównej cześci z lustrem i umywalkami i wtedy zamarłam.

- O kurwa.... - wydukałam po cichu stojąc z cyckami na wierzchu.

Przy lustrze stała ona... Kobieta z pierwszego razu. Wysoka, dostojna blondynka z bujną fryzurą na styl lat 80, w czarnej spódniczce ołówkowej i czarnym rozpiętym staniku. Jej szpiczasta twarz i przenikliwe oczy pozostawiły na mnie wrażenie już wtedy ale teraz .... ? Stała przede mną prawie topless a ja jak ten głupi szczeniak chłonełam jej zgrabne ciało, duże biodra i wysoką spódniczkę oraz szpilki któe miała na nogach.  

- Aż tak źle? - odpowiedziała spoglądajac w lustro
- Nie znaczy....  
- wiem nie spodziewałaś się tu nikogo. Tez tak miałam. - powiedziałą przyjemnym kobiecym głosem  spoglądajac w koncu w moja strone wciąż poprawiając makijaż brwi
- tak... - zdałam sobie sprawe że jestem tu topless i szybko chciałam zasłonić
- Spokojnie nie musisz, i nie stresuj się aż tak.

Odłożyła makijaż i odwróciła się do mnie uśmiechając się szeroko, po czym jednym sprawynm ruchem zrzuciła rozpięty stanik i moim oczom ukazały się piekne duże piersi. Lekko obwisłe z piegami i duzymi sterczącymi na szpic brodawkami. Lewa wyraźnie większa, lecz obie miesciły się śmiało w miseczce D lub i więcej. Przełknełam ślinę i zamarłam

- Teraz obie jestesmy na równi. - boże co za głos... co za barwa.... jaka wspaniała, dostojna...
- Fakt...
- To co sa równe?
- Co?
- No są równe?
- Eeee... -  założyła ręce na boki i wzieła wdech.
- No jedna jest trochę większa, ale są cudowne i piekne... takie duże i krągłe...
- Co?
- No... pani... piersi?

Wybuchneła śmiechem, tak naturalny i wspaniały jak melodia....

- Pytałam o brwi!  
- Przepraszam... - burknęłam cicho zastanawiając się co z moja ewnością siebie? czemu ona mnie oniesmiela ? Czemu aż tak?
- No i żadna Pani! Karolina jestem , i pamiętam Ciebie sprzed kilku tygodni!
- No tak, w sumie ja tez Panią pamietam... - spojrzała zezłoszczona
- Panią?
- Ciebie.. Alicja jestem.

Ku mojemu zdziwieniu Karolina podała mi dłoń po czym przytuliła . Nie była wiele wyższa ode mnie ale kied poczułam jej ciepło to mnie po prostu coś zablokowało. Jej sutki wbijały się w moje ciało a biust rozpłaszczył się na mnie i znowu robiłam się napalona.

- Miło mi - wróciła do makijażu
- Mnie również. - także stanęłam obok i spojrzałam w lustro na tego gremlina którym byłam w porównaniu do stojącej obok mnie piękności.
- Cięzki dzień?
- Tak....
- Czyli to chyba dziś jakaś zła data....  
- Fakt od rana czuje się nieswojo..
- Ja też.... a na dodatek zepsuli mi makijaż bo facet się odsunał i trysnał mi w oko... pół godziny mnie bolało... - zrobiłą minkę w podkówkę do lustra ale widziałam że na mnie zerka
- No takie dni sa najgorsze...
- To co Ty tu robisz? Bo znudzona czterdziestka to nic nadzwyczajnego... a Ty? - zapytała wyraxnie mnie obserwując
- A czy młodsze nie moga być znudzone?
- Cóż mogą, ale skoro nie jestes tu pierwszy raz i wyglądałaś na zaskoczoną że mnie widzisz... ? - tym razem już na mnie patrzyła po prostu
- No bo.... - chuj z tym raz się zyje...!
- Bo ? - odwróciła się do mnie chowając kredkę do brwi
- Wtedy jak Cie zobaczyłam to jakoś mi zapadłaś w pamięc jak myłaś koszulę....
- Aaa wtedy? No pociekło - zachihotała
- No ale jakos nie mogłam o Tobie nie myśłec i wchodze a tu Ty w dodatku naga i od razu zrobiło mi się mokro ... jak jeszcze zdjęłaś stanik i okazałaś się super laską..
- Dawno nie słyszałam tego tekstu i powiem ze mit o mocno schlebia
- Sory za bezpośredność...
- Mogę też być bezpośrednia? - powiedziala odwracając się w moją stronę
- No?

Jednym płynnym ruchem włożyła mi rękę pod spódniczkę. Środkowy palec wślizgnał się w moja cipke a dwa kolejne mocno ścisneły moje wargi. Delikatnie jęknęłam, a KArolina powoli zaczeła poruszać nim we mnie, az nagle wszedł drugi. Otwarłam usta i poczułam przyjemne ciepło oraz dotyk, badała deliaktnie palcem moją pierś.

- Faktycznie jestes mokra, I BEZ MAJTEK! - rzuciła odsuwając się

Spojrzała na mnie

- Podobam Ci się? - zapytała
- No tak jakby tak.
- To miłe. Mój chujowy maż od pięciu lat pieprzył mnie dwa razy...
- Co ale ty jesteś piękna, wysportowana , atrakcyjna?
- I mam rozciętą cipkę po cesarce... od wtedy mnie nei dotyka...
- Przecież to tylko blizna?
- chcesz ją... zobaczyć? - zapytała?

kiwnęłam głową i rozpieła powoli psódniczkę, opuściła ją i powoli zobaczyłam ze miała ponczochy, pas do ponczoch i czarne mokre majtki. Chwyciła je ale zbliżyłam się i położyłam jej dłonie na biodrach odsuwając jej, chwyciłam jej majtki i powoli ściągnęłam widząc stary typ blizn po cesarce. Coś we mnie wstapiło, pocałowałam ją, potem znowu i znowu. Kazdy milimetr był wycałowany aż w koncu blizna sie skonczyła a ja pociągnęłam majtki w dół i zobaczyłam wygoloną cipke z ogromnymi zwisajacymi wargami. Automatycznie puściłam majtki które opadły i pocałowałam jej cipkę.

- Ostrożnie, wchodzisz na teren używany. - pocałowałam ją znowu i kolejny raz
- W koncu tot akie miejsce.
- Tak szuka sie atencji, uwagi, i kasy na rate hipoteki... - powiedziała z dziwnym smutkiem w głosie
- A było przyjemnie? - zapytałam
- Mhmmm - powiedziała przeciągle
- Więc czemu smutek?
- Bo... no ... zreszta ... zrozumiem jeśli nie chcesz bo jednak było ich czworo.... tam w środku....

Otwarłam usta i przeciągnęłam językiem po jej wargach. Były słone, spocone, czułam żel ale i przenikjaący zapach kobiety. Kolejny raz wcisnęłam język głęboko pomiędzy wargi, ona była mokra, ja też. Pchnęłam ją na blat i rozszerzyłam jej nogi przyssawając się do jej szparki. W głowie widziałam scene z biblioteki i cokolwiek mna keirowało zaczełam jej robic agresywną minetkę i palcówkę, w akompaniamencie jej głośnych jęków, az nagle ścisnęła nogi i doszła. Wylizałam ją do czysta i wstałam obserwując jak cięzko dyszy powoli otwarła oczy.

- O kurcze to było cudowne!
- Zdecydowanie. - powoli zblizyłam się do niej i zetknełysmy się nosami
- Ostrożnie wchdozisz na teren używany.
- Tu też?
- Tak.... troje.... bez gumy....
- Witaj w klubie

Pocałowałam ją i czułam gorycz spermy w jej ustach ale w tym momencie obie się całowałyśmy. Poczułam jak chwyta mnie w pasie a czas zwalnia.

- Ale idźcie sobie gdzieś na bok może co? - wyrwał nas głos innej dziewczyny.

Odkleiłysmy sie od siebie i zoabczyłam że przy lustrze stała typowa imprezowa laska. Młoda w miniówce z brzuchem na wierzchu i topem który właściwie nic nie zakrywał, na to kurtka rodem z amerykanskiego futbolu i wysokie koturny. Ona sama wymalowana jak wampir idacy na czarna msze posłała nam oczko poprawiła włosy i zniknęła w środku.

Kiedy drzwi sie zatrzasneły obie się zasmiałyśmy, kiedy usłyszałam dźwięk dzwonów.

- O KURWA! - KArolina zerwała się do telefonu - JUZ TAK PÓŹNO !  

Szybko wciągneła spódniczkę i stanik, prosząc mnei o to zebym go zapięła. Założyła koszule i żakiet i w dwie minuty byłą gotowa.... no prawie. Kucnęła i chwyciła swoje majtki, spojrzała na nie i rzuciła je do mojej torebki.

- Sory ale musze uciekać
- Jasne rozumiem
- Nastepnym razem ja się tobą zakmę.
- Spokojnie nei trzeba
- Nie, ale chce to zrobić... czuje niedosyt. - zbliżyłą się i pocałowała mnie raz jeszcze wciskając język głeboko w gardło

- Zawsze chciałąm to zrobić - powiedziała odklejajac się ode mnie.

Szybko wyjęła gruby pisak z torby i zaczynając od cycka przez brzuch duzymi literami napisała mi na mnie swój numer, zostawiła serduszko i literke K. Po czym skierowała się ku wyjściu, lecz zatrzymała się w drzwiach

- Zadzwoń. - posłała mic ałusa i oczko po czym zniknęła.

Po co ten cyrk ? Mogła go po prostu podać, ale ona była zupełnie inna, niczym stłumiony wulkan. Jeśli KAsia była jak tsunami, to KArolina była jak wulkan. O to dobre porównanie!  

Niewiele myśląc spisałam numer i wysłałam jej oczko jako wiadomośc, ale nie doczekałam odpowiedzi.  Na automacie ubrałam sie i wróciłam do domu odpisując Kasi, po czym po prostu usiadłam na kanapie, a świat sam sie rozpłynał zaledwie o osiemnastej....

1 komentarz

 
  • Użytkownik andkor

    Cóż za kumulacja orgazmów

    24 godz. temu

  • Użytkownik Joannya

    @andkor Czasem są takie dni ;)  a innym razem dwa to dość

    24 godz. temu