Kolejny dzień nadszedł, tak po prostu. Powinnam być chyba zrozpaczona, zniesmaczona, zła, smutna? Ale po co? Wielokrotnie połykałam i nie miałam z tym problemu, więc dlaczego tak zareagowałam? Im więcej czasu mija tym bardziej mam wrażenie że nie znam siebie samej. Nagle okazuje się że jara mnie zarówno lizanie cipek jak i ssanie kutasów. Przez ostatnie dni uprawiałam seks z obcymi, robiłam minetę galeriance, ciągnęłam za kasę, uprawiałam seks z ciocią, i co robię teraz? Właśnie smaruje się kremem bo ledwo co wygoliłam nogi i szparkę z nadzieją że Kasia zrobi coś... cokolwiek ? Spojrzałam w lustro i zobaczyłam siebie. Wyglądam seksownie, ale wciąż mam jakąś drobną granicę zanim zobaczę w lustrze dziwkę, choć wyobrażam sobie że stoi tuz obok. Ma koturny, czarną erotyczną bieliznę, koturny i tatuaż na ramieniu i zaprasza mnie żebym ją wpuściła... Rozterki i problemy... czy to właśnie dorosłe życie? Czuje z drugiej jednak strony że to Kasia i Kinga w tym momencie jest moją ostatnią barierą, choć może nie Kinga.... Jej chodzi o to żeby mnie przelecieć.... ale Kasia? Kolejny raz gadałyśmy do późna, i w jakiś sposób mimo że idziemy pogadać, napić się kawy, kupić jakiś ciuch..... ale czuje się jak przed ... randką? Ogoliłam cipke, nogi, pachy, nakremowałam się, poprawiłam włosy, a NAWET nasmarowałam zapachowa maścią cipkę... co mi odbija? Nie wiem ale nasza zwyczajna rozmowa nabrała lekkiej pikantności i przyznam że tym razem to ja mam nadzieję na coś więcej. Wzięłam głęboki wdech, i poszłam się przygotować.
Godzinę później dotarłam do galerii gdzie miałyśmy się spotkać. Kasia załatwiła sobie opiekunkę do syna i miałyśmy kilka godzin dla siebie i czułam stres bo od tamtej chwili w parku nie widziałyśmy się na żywo...
Zastanawiając się czy czar pryśnie stałam patrząc na sweterek w witrynie kiedy poczułam delikatny dotyk, a kiedy się odwróciłam to mnie zatkało do tego stopnia że stałam jak wryta. Musiałam wyglądać jak jakiś ogr, czy tam ogrzyca lub inny stwór z rynsztoka, a przede mną stała bogini. Biała cieniutka koszula a pod spodem piękny biały koronkowy stanik z delikatnym cieniem w miejscu sutków. W dłoni czarna skórzana kurtka z futerkiem i średnia skórzaną torebką. Na szyi miała zloty łańcuszek z literką "K", i piękne duże okrągłe kolczyki z piórkami po obwodzie. Włosy kingi były lekko poskręcane, rozpuszczone ale pasowały doskonale do jej ciemnej szminki i delikatnego makijażu. Na nadgarstkach widziałam słynna już "Pandorkę". Oprócz tego miała na sobie spódniczkę lub może raczej miniówkę do ok 3/4 uda czarną w stylu ołówka i chyba pończochy. zwieńczone krzyczącymi wiśniowymi szpilkami.
Dla porównania ja miałam rozkloszowana mini do kolana w kolorze niebieskim, czarne baleriny i ponczochy samonosne również czarne zwłaszcza że wypytałam ja i wiem że to jej sie podoba. Do tego ciemna koszulka bokserka, czarny stanik i żakiet. Do niedawna myslałam że to ja sie odstroiłam jak na randke.... no własnie do niedawna
- Ala? Wszystko w porzadku? - usłyszałam
- Wybacz... zatkało mnie...
- Aż tak źle ?
- Wręcz przeciwnie... miałam nadzieje że ja sie wystroje i no będe ładna....
- Ale jesteś! To dlatego mnie pytałas co lubie.. ?
- Tak, no jakoś tak chciałam Ci sie.. podobać ?
- Oj.. udało Ci się!
Przytuliła mnie i dała całusa w policzek, i nagłego szybkiego całusa prosto w usta.
Kolejna godzina zleciała na rozmowie i dyskusji i zakupach aż w końcu obje zdecydowałyśmy że czas na przerwę i kawę. Usiadłyśmy w kącie przy oknie ukryte za ścianką. Troszkę bardziej intymne miejsce spowodowało że mój puls wzrósl zwłaszcza jak zobaczyłam jak Kasia erotycznie mieszala w tym pierdolonym kubku... Co sie ze mną dzieje? Nie wiem ale wyraxnie widziałam że i jej sutki sie przebijają delikatnie , kiedy spostrzegłam że ona znowu na mnie patrzy. Nasze oczy spotkały sie i obie się zasmiałysmy kiedy nagle pochyliła się nad stolikiem i dała mi znak żebym zrobiła to samo, az nasze twarze były od siebie zaledwie kilka centymetrów.
- Wiesz że nie miałam czasu Cie przywitac porządnie?
- Jak to ? - co ona kombinuje
- A tak to! Mam tez coś dla Ciebie!
- W sumie ja tez! - kurwa zapomniałam że mam jej stanik w torebce!
- Tak? To może ja zacznę?
- Okej?
Zbliżyła się i mnie pocałowała. Był to powolny i długi pocałunek, odpłynełam i zamknełam oczy. Pozwoliłam naszym językom robić co chciały, nie ingerowałam w czas ani w nic innego. Ta chwila była wspaniała a pocalunek sprawiał że czułam nie rozkosz i dzikie rządze, a spełnienie i spokój. Pierwszy raz od dawna czułam sie na miejscu.
- Takie powitania to ja chętnie! - powiedziałam keidy się już rozkleiłysmy
- Czyżby ktos lubił iśc w ślinę? Tak to sie mówi? - zapytała smiejąc sie delikatnie
- Tak, i tak. Zdecydowanie
- to choć tu jeszcze raz!
Tym razem pochyliła się i chwyciła mnie za żakiet i pociągneła do siebie i ponownie pocałowała. Tym razem mocniej i ostrzej na koniec delikatnie gryząc w wargę. To był inny pocałunek i o kurwa chce więcej!
- To powitanie mamy za sobą.
- Tak - odpowiedziałam
- To co, Twoja kolej?
- chyba tak.
Wyjełam stanik z torby i oparłam się rozwijając go i ekspnując jak na wystawie
-O! Znam ten stanik!
- O to bardzo dobrze! To juz wiesz że jest wygodny, ładny i śliczny?
- No ba!
- To rozumiem że bys go chciała?
- Myśłe że tak.
- To dobrze się składa! Jest dosyć tani!
- Co prosze?
- Kosztuje tylko jeden biały stanik. - po co ja to mowie, po co naginam? Czy ja na serio to zrobiłam? Serce przyspieszyło i usłyszałam delikatny pisk w uszach, a na czole pojawiła sie kropla potu.
Kasia natomiast przygryzła wargę i usmiechneła sie szelmowsko, to był ten typ usmiechu po którym wiedziałam że to nie ja rozdaje tu karty.
- Cwana jesteś?
- Słucham? - powiedziałam z miną niewiniątka przykłądając stanik do policzka
- Przyznaj sie że chcesz mnie rozebrać?
- A jeśli tak?
- To dobrze Ci idzie, ale jest coś jeszcze.
- Co masz na myśli?
- Pamiętasz jak się poznałysmy?
- W parku. Częstot o wspominam.
- A pamiętasz że nie miałam majtek?
- Nooo, ale widziałam ponczochy?
- Tak i pas do ponczoch.....
- Nie masz majtek? - szepnełam
- Specjalnie dla ciebie kotku! - zbliżyłysmy się i znowu sie pocałowałysmy kiedy nagle wyszarpneła mi swój stanik ale to juz nie było istotne...
- Powiem Ci sekret - dodałam
- No jaki?
- Ja też tak jak wtedy ich nie zakładałam - tym razem ponownie przejelam inicjatywe i dałam jej króciutkiego całusa w usta po czym oparłam się daleko w fotel.
Spoglądając za szybę myslałam że temat stanika jest zamknięty, ale otwarł nam cos zupełnie innego. Obie ubrałysmy się seksownie dla tej drugiej, obie pamiętałyśmy sytuacje z parku i obie znowu to zrobiłysmy.... mam dziwne wrazenie i czuje....
Chwila co ja czuję? Odwróciłam wzrok i zobaczyłam jak Kasia siedziała oparta a mimo to czułam dotyk na nodze i już był w połowie uda. Spojrzałam pod stół i zobaczyłam jej stopę która powoli podążała wzdłuż uda. Sojrzałam na Kasię która schowała czarny stanik do torebki i zaczeła rozpinac koszulę. Przełknełam śline kiedy poczułam jak jej palce stóp dotarły do mojej cipki i zaczeły się na niej poruszać. Przyjemna fala ciepła rozlała sie po moim ciele i nie wiem jak ona to robiła ale czułam dziwną rozkosz wiedząc że własnie masturbuje mnie swoją stopą jednoczesnie rozpieła koszule i odpieła ramiączka, po czym chwyciła ręką do tyłu i rozpieła stanik. Powoli go wyjęła i rzuciła mi na ręce w momencie gdy stopa znikneła, a ona rozpięta sie pochwyliła do mnie. zobaczyłam że jej sutki dzielnie wlczyły a ona była chyba podniecona.... Pochyliłam sie do niej i spojrzałysmy sobie w oczy.
- Tez zamierzam cie rozebrać. - szepneła nagle
- Śmiało.
- Marze też żeby sie do Ciebie dobrać.
- Rownież śmiało
- Nie będzie juz odwrotu.
- Coraz bardziej niz odwrotu chce wejśc w to głębiej.
Kasia tym razem oddaliła się i niedbale zapięła koszulę, bo przez cienki amteriał myśle że każdy itak zobaczy więcej niz powinien. Wyjeła banknot i wstała chwytając mnie za rękę rzuciła jedynie " za mną kotku".
Nienormalna sytuacja w której tkwiłysmy była niepowtarzalna. Szłysmy trzymając sie za reke szybkim krokiem rpzed siebie. Obserwowałam jak jej piekny biust podskakuje i jak jest po prostu na widoku jeśłi ktos poswięci sekunde żeby spojrzć tam gdzie dwa duże sutki zaznaczają swoja obecność, i kątem oka widziałam że stado mężczyzn i ludzi sie na nas gapi zarówno z powodu Kasi, jak i z powodu ręki, jednakże dopiero teraz spostrzegłam że obie miałysmy splecione palce, i czułam radość!
Piętro dalej i kwadrans później weszłysmy do sklepu gdzie Kasia wymownie chwyciła kilka rzeczy udając zainteresowanie i pociągneła mnie za sobą do przymierzalni, lecz dopiero po usmiechnięciu sie do dziewczyny z obsługi ktora swoją droga dziwnie na nas spojrzała zabrała mnie do przebieralnie i powoli zmakneła drzwi i zablokowała je sobą.
- Doigrałaś się! - powiedziała a ja poczułam dziwną ekscytacje i niepewnośc kiedy stanełam plecami do lustra
- Słucham?
- Juz nie wytrzymam....
- Ale że ... ?
- Ala.... ja ... pragnę Cię.... od momentu kiedy Cię dziś zobaczyłam....
- Kasia... Ja też.
Patrzyłysmy na siebie w milczeniu kiedy KAsia nagle ruszyła w moją stronę i chwyciła mnie za głowe i pocałowała. Chwyciłam ją w pasie i przytuliłam do siebie. Czułam jej ciepło i wilgoć języka kiedy się odkleiła i chwyciła za mój żakiet rozrywając go.
- To juz zbędne.
Rzuciła w jakims amoku i chwyciła moje piersi. Delikatnie jęknełam ale nawet kiedy je piesciła przez koszulkę i stanik czułam satysfakcję. Ponownie się pocałowałyśmy, ale teraz to ja zaczełam jej rozpinać koszulę. Kiedy juz była rozpięta Kasia po prostu ją zdjeła, a ja odpowiedziałam tym samym. Jednym ruchem zdjełam żakiet i koszulkę. Teraz Kasia juz wolniej zbliżyła się i delikatnie zdjeła mi stanik. Ponownie spojrzałysmy sobie w oczy, obie miałysmy rozszezone źrenice i dysząlysmy czując że rodzi się między nami coś więcej niż tylko porządanie. pchneła mnie do ściany i splotła swoje ręce z moimi i powoli znowu inaczej pocałowała. Ten pocałunek był świadectwem czegoś więcej, jakeigos nowego zobowiązania i nowej relacji, cos więcej niż przyjaźń narodziło się tak z nienacka. Trwało w najlepsze kiedy znowu przestałyśmy się całowac a Kasia kucnęła i podwineła moją spódniczkę.
- Co za... zapach ?
- Niespodzianka - szepnełam
Lecz było juz za późno. Jej język lizał moje wejście a palce penetrowały moja cipke. Było mi cudownie. Fale przyjemności przychodziły jedna za drugą, kiedy nagle usłyszałam.
- Czy probowałas kiedys rimmingu?
Pokiwałam glową.
- A anal?
- Troszkę...
- To podobne. Chcesz? - Kiwnełam głową
Kasia mnie odwróciła i pochyliła prosząc żebym sie wypiela. W lustrze widziałam jak wyjęła z torby mały kołeczek ktorym pieściła mnie przez pierwsze chwile, po czym powoli zaczeła lizać mi tyłek. To było tak nowe i niespodziewane że głosno jęknełam kiedy pierwszy raz przejechała językiem własnie tam, i kolejny raz kiedy włożyła mi palec w cipkę. Z trudem otworzyłam oczy i widziałam jak wraz z biegime czasu przyspiesza a jej język powoli zaczyna sprawiac mi przyjemnośc ale oprócz mnie liże także kołek którym mnie drażniła, aż nagle włożyła w moja cipke trzy palce i poczułam nagły skurcz, wciaz sie powstrzymywałam do momentu gdy cos naparło na mój tyłek. Dziwne uczucie wymieszało sie z przyjemnym i głośno steknełam po czym poczułam jak miękną mi nogi i opadłam na pufę stojącą obok.
- O kurwa... doszłam co się .. ? - co ona zrobiła
Zbliżyła sie i spojrzała mi w oczy
- Sprawdź. - dotknełam palcem i zrouzmiałam że miałam w tyłku kołek analny!
Pocałowałam ją bez zastanowienia kiedy zrouzmiałam co sie stało.
- Myślałam że nie chcesz bo rimming...
- To było tak nowe że nie wime jak zareagowac...
- Ciesze się, a kołka nie musisz oddawać, mam więcej.
- Dziekuję, ale...
- Żadnego ale! - ponownie mnie pocałowała, po czymw stała i się odwróciła i wypieła.
Ponad jej cipka zobaczyłam czerwone serduszko.
- O kurwa! - szepnełam siadając do pionu i czując go w sobie....
- Ala, teraz jesteśmy juz chyba bardzo podobne
- Zdecydowanie!
Chciałam cos dodac ale nagle rozległo sie ostre pukanie. Okazało sie że Pani z obsługi nabrała podejrzen i kazała otwierać. Kasia w sekundę się wyrpoostowała i odpowiedziała że momencik, ząłozyła koszule i słyszalam że pani z obsługi juz była wkurwiona, wtedy Kasia mnie zaskoczyła. Kiedy założyła koszulę, chwyciła cos co wydawało mi się losowym przedmiotem, a okazało się body w rozmiarze zdecydowanie niedopasowanym do mojego i rzuciła na mnie koszulkę żeby zasłonic cycki, po czym otwarła drzwi.
- CO TO KURWA ZA STANDARD! - krzykneła na cały regulator
- C..co ? - wybita z tropu Pani z obsługi nie wiedziała co zrobić
- Jeszcze sie pytasz smarkulo? DAWAĆ MI TU KEIROWNIKA! Człowiek przychodzi do sklepu po droga szmatę dla córki ale nie dośc że nie ma prywatności w tych niebezpiecnzych kabinach bez nawiewu TO JESZCZE SIE DOBIJAJA JAKIES MALOLATY!
- Ale, ja słyszałam dziwne dźwięki z Panstwa kabin!
- I KURWA SŁYSZAŁAŚ! MOJA CORKA JEST PO CHOROBIE I ZASŁABŁA W WASZEJ PIERDOLONEJ KABINIE! TYLKO DLATEGO ŻE CHCIAŁA MIEC COŚ KOBIECEGO!
- Co tu się dzieje? - pojawił sie kolejny głos za drzwiami a ja uznałam że pora ząłozyc koszulke psowrotem. Żakiet i stanik schowałam do torebki i siedziałam w oczekiwaniu a sytuacja eskalowała.
- CO? PANI TU ZARZADZA?
- Tak .. co się stało ?
- A NIE WIDAC? PANI NIEWYCHOWANA PRACOWNICA DOBIJAŁA SIE DO PRYWATNEJ KABINY GDZIE "RZEKOMO" MOZNA W SPOKOJU PRZYMIERZYC TE DROGIE SZMATY. - słyszalam jak rzuca tym body
- Oczywiście że można.... jednakże musiałbyć jakiś powod?
- Słyszałam dziwne dźwięki.. z kabiny jakieś jęki.. ?
- JAK KTOS ZASŁABNIE TO CO MA KURWA SPIEWAC? gDYBYSCIE NIE KANTOWALI NA KLIMATYZACJI TO KTOS PO CHOROBIE NIE MIAŁBY TU PROBLEMÓW Z ZASLABNIĘCIEM! I JESZCZE GŁUPIE POSADZANIE KIEDY TO JAKIEŚ NAPALONE MAŁOLATY WIDZĄ INNE DZIEWCZYNY I SOBIE WYOBRAŻAJA KURWA ROMANSE !
- Najmocniej przepraszam...
- NA NIC MI PRZEPROSINY! TO MIAŁO DAC JEJ POCZUCIE KOBIECOŚCI W NASZYM GRONIE FMEINISTEK! jA WAS KURWA ZNISZCZE! - Czy to wciaż ... Kasia?
- Przepraszam. Nasza pracownica zostanie ukarana, a ja osobiście dopilnuje poprawy warunków. Nie wiedziałam że takie nieporozumienie sie stało...
- Gówno nie nieporozumienie! Body za prawie osiem stów, a rozerwane widzące na półce, i pracownica która zamiast zapytac o pomoc, to posądza nas o ostre rznięcie! Nieno cudowna afera dla lokalnej telewizji! Jak dobrze że znam Adasia.
- Chwila, chyba nie ptorzeba aż tak tego rozdmuchiwać. Ela idź po wodę i przynies karty z kas! JUŻ!
- Ala żyjesz? - usłyszałam głos Kasi.
- Tak..
Powoli wyczłapałam bo jednak obciążenie tyłka kołkiem dało mi dosłownie kopa.
- Najmocniej przepraszam. Cała ta sytuacja nie powinna miec miejsca, jak i niezgłsozona awaria klimatyzacji. Zapewniam że nasz luksusowy butik dba o swoich klientów i to się nie powtórzy. W ramach przeprosin prosze przyjąc karte benefitową, na moja odpowiedzialnośc na znizkę dziewięćdziseiąt procent na najbliższy kwartał i karte podarunkowa.
- Nie do mnie to...
- Pani Alicjo, czy taka rekompensata sprawi że nie skreśłi nas Pani z listy swoich lubianych butików?
- niech to sie po prostu nie powtarza....
- Osobiście tego dopilnuję.
Podała mi wszystko i wodę, a Kasia powoli mnie wyprowadziła do galeri gdzie jeszcze spory kawałek szłysmy w milczneiu.
- Co to było? - szepnełam
- improwizacja... Kiedyś grałam w teatrze.
- Ale.... WOW! A ten Adaś? Kto to?
- a chuj wie.
- Co?
- W całej galeri są zdjęcia jakiegos Adama z lokalnej telewizji który stąd pochodzi i sie wybił i jest gorącym tematem.
- Co gdzie?
- Spójrz. - pokazała mi kilka małych plakatów, jeden większy bilbord....
- Fakt.. ale jego imie ... jak w ogóle ot skojarzyłas?
- Mam dziecko więc szybko czytam drobny druk.
- Kurwa! Kasia jestem pod mega wrażeniem że to przeszło!
- Szczerze? Ja też.
Zasmiałysmy się ale Kasia nie przyjęła ani karty znizkowej ani benefitowej mowiac że to dla mnie po czym po prostu mnie przytuliła.
- Wiesz? Wole cie bez stanika. - powiedziałam nagle... dlaczego?
- Serio?
- Tak.
- Ja Ciebie w sumie też. A własnie a jak tyłek? Chcesz go już wyjąc?
- Że kołek?
- Tak?
- Jest dobrze, nawet przyjemnie, ale no ja doszłam... a Ty ?
- Jest na to rada. - powiedziała Kasia jakiej neiznałam ale taka która mi zaimponowała i chyba powoli sie zatracałam w tym....
Kasia znowu pełna wigoru ktorego nie widziałam pociagneła mnie w pobliski korytarz i nagle znalazłysmy sie przed kasą kinową. Kilka chiwl później okazało sie że jeden z seansów już trwa ale mozna wejśc bo jest kilka osob które go oglądają. W mgdnieniu oka miałysmy bilety i dotarłysmy do samego ostatniego rzędu gdzie usiadłysmy po lewej stronie.
- Jesteś walnięta! - powiedziałam deliaktnie drazniąc jej sutka
- Aaa czyli wiesz co tu robimy?
- a kto nie wie? Ostatni rząd w kinie jest od seksu
Niewiele mówiąc ześlizgnełam sie z fotela i zanurkowałam pod jej spódniczke i tym razem to ja nie czekałam. Mocno przyssałam się do jej cipki liżąc i pieszcząc tylko po to żeby ją spenetrować przynajmniej trzema palcami. WET ZA WET! - powiedziałam kiedy poczułam jak podciąga spódniczkę i przyciąga moją glowe do swojej cipki. Czas leciał a Kasia dochodziła, lecz nie dałam sie odpędzic i wkrótce doszła drugi raz. Dopiero teraz sie wyprostowałam klęcząc i zobaczyłam że ona dyszała i dochodziła do siebie, lecz dopiero teraz weszła do mnie ekscytacja. Po przeciwnej stronie sali siedział chłopak któremu dziewcyzna własnie robiła loda. Patrzylismy sobie w oczy, a po chwili szturchnełam Kasię i ona także to zobaczyła. Chłopak natomiast odsunał kolezanke która swoja droga miała juz biust na wierzchu i także na nas spojrzała. Tkwilismyt ak w milczeniu kiedy spojrzałam w oczy i zapytałam
- Kasia ufasz mi?
- Tak kotku
Wstałam i chwyciłam ją za dłoń i dotarłam do połowy rzędu. Teraz to Kasia mnie pchneła i usiadłam a ona kucneła. Rozpieła koszule i niezgrabnie probowala wyjąc moj biust, kiedy pod wpływem adrenaliny zdjęłam koszulkę i położyłam obok, a spódniczke podciągnelam wyżej zostawiając cipke na widoku, kiedy zobaczyłam jak chłopak prowadził dziewcyznę za reke. Nie miał spodni, ani majtek, a jedynie twardego pieknego kutasa. Ona miała jeansy i koszulkę obniżoną do pępka i małe sterczace cycki. Powoli podeszli, a moja Kasia wciąz mnie piesciła. Chłopak pchnał swoja dziewczyne na krzesło i szybkim ruchem zdjał jej spodnie. Okazało sie że miała pod nimi różowe stringi które rowniez zdjał i zaczał robić to samo. Pod wplywem chwili obie jęczałysmy kiedy poczułam jej wzrok na sobie i gestykulacje, kiwnęłam i poczułam jak dotyka i piesci mój biust. Niżej kasia i chłopak sie spisywali. Ta druga doszła bo mocno ścisneła mi sutek, a po dłuższej chwili doszłam i ja wtedy kasia wciaz penetrujac palcem moja cipkę spojrzała na chłopaka który sie oblizał i zobaczyłam jak powoli się zblizyli i pocalowali. Wypełniła mnie zazdrośc i podniecenie kiedy to sekunde później oni przestali a dziewcyzna obok pochyliła się i zaczeła całowac mnie. Kilka chwil później zobaczyłam jak chłopak się popdniosł i jednym ruchem w nią wszedł. Wykonał kilka ruchów kiedy sie odsunał i stnął przy kasi. Widziałam jak przełyka ślinę widząc przed ustami penisa i spojrzała na mnie, skinełam jej na znak akceptacji i skeunde póxniej KAsia robiła mu powolnego loda, a ja podnieciłam się do granic, kiedy to dziewczyna obok zaczeła mnie piescić gapiac sie na swojego chłopaka. Trwało to chwile bo po chwili chłopak przestał i kucnał za kasią chwytając ja i podnosząc. Delikatnie podniósł jej spodniczkę i wcisnał kutasa między jej usta, dosłownie ocierał sie o jej cipkę, a ona zacisneła nogi i obserwowałam jak stał z ania piescił jej biust i pieprzył jej uda, i doszłam.... znowu. Dziewczyna obok zasmiała się i dała mi spokój, wtedy chłopak przestał, przesunał kasię i przyssał sie do mojej cipki, a ona do cipki jego dziewczyny. Czułam dzika rozkosz bo wiedział co robi kiedy nagle podniósł sie, pociagnał mnie i poczułam penisa przy swoim wejściu... powinnam zaprotestowac ale pozwoliłam by we mnie wszedł i mnie pieprzył. Kasia patrzyła na mnie jak zachipnotyzowana, a on nie przestawał. Wypełniał mnie i teraz już obie dziewczyny patrzyły jak mnie posuwa a moje hamulce juz znikneły... ja chciałam więcej i mocniej. Wtedy wyszedł i mnie pociągnał a sam usiadł na mój fotel. Stałam tak kiedy poczułam jak mnie ściąga i nie zaprotestowałam. On zlączył nogi ja swoje rozłożyłam i dawałam sie pieprzyc obcemu w milczeniu w kinie, kiedy nagle jego dziewczyna zaczeła mi ssać sutki a kasia zblizyła się i rozchyliła jego nogi stojąc przede mną
- Jestes cudowna - szepneła
- D...dzięk...ki.... ty....teżżżżz
Pocałowała mnie i teraz to chłopak pracowal i przyspieszał. świat zwolnił a ja poczułam jak dłoń kasi krazy po moim ciele i zaczyna pieścić moj guziczek. Teraz juz zaczełam jęczeć ale ta druga zamkneła moje usta pocałunkiem bo straciłam kontrole nad tym co sie dzieje poczułam skurcz.....
.... i ciepło....
.....FUCK.....!
- MAREK CO KURWA! - usłyszałam przytłumiony głos.
Otwarłam oczy i doszłam patrząc Kasi w oczy. Powoli wstałam i czułam jak wylatuje ze mnie sperma a chłopak opadł z sił
- KURWA DEBILU! - ponownie głos dziewczyny
- Przepraszam.... nie wytrzymałem.... ten kołek.....
Wciaz patrzyłam na kasie która pomogła mi opaśc na sąsiedni fotel
- Jaki kołek?
- Ona ma kołek w dupie!
- A znak? Co jeśli?
- Kurwa! Co jeśłi zapłodniłem ją... własnie ....Jestem Marek a To Pati moja zona od dzisiaj.
- Jestem Ala, a to moja.... - No własnie
Siedziałam z pizdą pełna spermy półnago w kinie i patrzyłam na nią, trzymałysmy się za ręce.
- Kasiu...
- Ala ?
- Czy chcesz być moja? Czy chesz zostac moją dziewczyną?
- Chcesz... mnie? Taką dziwaczkę zdeprawowaną?
- A Ty mnie? Zalana szmata?
Zasmiałysmy się, a sąsiedzi stali biali jak ściana. Czas mijał a my patrzylysmy na siebie...
- Zostawcie numer do siebie, wyśle wam rachunek za ginekologa. - Kasia zwróciła sie do Marka i Pati
- Po co?
- Badania? Tabletka dzien po?
- Racja.... wybacz to było...
- Było cudownie, ale teraz wypad. Nie widzicie że chcemy chwili prywatności?
- Jasne! Chodź Marek już nie jestesmy tu potrzebni! Ale fajna z was para musimy sie kiedys ugadac na kawe na luzie.
Zarowno Pati jak i Marek w pośpiechu pobiegli po rzeczy i dali numer po czym się zwinęli.
- Więc na czym staneło? - powiedziała kasia wciąz klecząc między moimi nogami
- Pytałam czy chcesz być moja, a Ty siebie reklamowałas od zdeprawowanych dam.
- Dziwaczek... a co tam było o zalanych księzniczkach?
- Szmatach z pełną pizdą rozkoszy.... kurwa
- tu się zgadzam... i zazdroszczę....
- Co?
- Seks jest super conie?
- Eeee.... no ?
- Ale uczucie jest wazniejsze. Niech to będzie nasze motto dobra? Nie bedziemy się ograniczać ale kochajmy się....
- Czyli... ?
- czyli co? - znowu idzie kasia pod włos
- Kurwa... Ja się w tobie zakochuje coraz bardziej....
- Głupia...
Pocałowała mnie i szepneła do ucha że teraz jest moja ale ja jestem jej i od dzis jestesmy w związku. Poczułam dziwna radośc, spełnienie.... mimo abstrakcji sytuacji lecz kasia ponownie kleknela przede mną
- Trzeba to przypięczetowac conie?
- Co?
Przyssała sie do mojej cipki i poczułam jak zaczyna mnie wylizywać, po to żeby kilka minut póxniej usiaśc obok i pocałowac mnie prosto w usta. slina wraz z gorycza spermy sprawiła że znowu sie nakrecam... co jest ze mna nie tak?
to proste... Zakochałam się, i jestem kochana!
- Tak w ogóle to jestes na anty?
- Eee nie?
- O kurwa! Znaczy badania to oczywistośc ale to tez trzeba tabsa
- Spoko pójde jutro po szkole do ginekologa.... jak to brzmi
- Jak? chcesz wiedzieć?
- No?
- Seksownie! - pocałowała mnie w policzek i wstała
- Serio?
- Tak, ale to mozna inaczej.
- Niby jak?
- Po prostu! choc lecimy po ciuchy i spadamy.
- wiesz że dzisiaj nie ma lekarzy ani niczego?
- Wiem ale tabsa powinnam mieć w domu.
- Czekaj co? - z zamyślenia założyłam koszulke na odwrót co powoli poprawiła nie zapominając o pstryknięciu mnie w sutki i buziaku
- Po prostu... Skoro jestęsmy parą to chyba musisz poznac Kacpra i Azora, i chce Ci pokazac jak zyję.
- Kacpra ? Masz psa?
- syna i mam kota.
Zasmiałam się szczerze... serio Azor imieniem dla kota?
ale dlaczego nie? Wydaje mi się że moje zycie w końcu wraca na własciwy tor, tak samo mi sie wydawało kiedy szłysmy za ręke przez galerie i rozmawiałysmy, kiedy dotarłysmy do jej smaochodu i kiedy wsiadlam jako pasażerka a Kasia przez całą droge do domu trzymała swoja dłoń jak tylko mogła wysoko na moim udzie małym palcem drażniąc moją cipke od czasu do czasu.
A ja?
Patrzyłam się na nia jak głupi zakochany kundel.
Wychodzi na to że dziewczyny też moga to we mnie rozpalić. Pytanie co jeszcze?
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
andkor
Oj ciekawie się rozwija ten związek. Akcja w przymierzalni i kinie super. A zdjęcie stanika w kawiarni rodzi wspomnienia.
Pozdrawiam Andrzej