Bilard na polecenia - moja fantazja cz. 10

Bilard na polecenia - moja fantazja cz. 10Moja fantazja zakłada oczywiście całą serię moich przegranych… Zatem zostaję zmuszona do spełnienia kolejnych poleceń…
Wyobrażam sobie pierwsze z tej trudniejszej serii… Muszę się przed mym ciemięzcą wypiąć…
Dobrze wiem jaki jest jego przebiegły plan… ale i tak udaję zaskoczenie, gdy chwyta mnie od tyłu i czuję jego dłonie na piersiach, a jego „kij bejsbolowy”, jakby przygotowujący się do uderzenia, między moimi udami…
- Ach, czy nie nadto śmiało pan sobie pozwala…? – wyrażałam tonem głosy potężne zaniepokojenie.
- Ależ skąd! A to dlatego, że kolejne polecenie jest takie, żeby mi pani dała!
Zmroziły mnie te słowa… ale jakżesz podnieciło słowo: „dała”!
W myślach z lubością żonglowałam tym słowem: „muszę mu dać… będę mu dawała… dam mu jak dziwka!”
Byłam tym tak podekscytowana, że głos drżał mi jak osika:
- Ależ co pan sobie wyobraża…? Jestem porządną kobietą… dbam o swą reputację…
Kolejne jego słowa paraliżują!
- Jak ja właśnie się tym chcę pochwalić kolegom! Że damula o tak nieskalanej reputacji, dała mi dupy!

3 133 czyt.
100%82
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 202 słów i 1138 znaków, zaktualizowała 17 cze o 7:50.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Historyczka · 18 czerwca

    @Mmakao no tak... w środku też zostałam zadbana...

  • Historyczka

    Historyczka · 18 czerwca

    - Ależ co pan sobie wyobraża…? Jestem porządną kobietą… dbam o swą reputację…  - co mężczyzna powinien mi odpowiedzieć?