Bilard na polecenia - moja fantazja cz. 6

Bilard na polecenia - moja fantazja cz. 6Moja fantazja podpowiada mi ciekawe sytuacje. Jak choćby ta, gdy po kolejnej przegranej i kolejnym poleceniu – muszę obnażyć piersi i… oprzeć je na jego kiju…
Ależ ten drań używa sobie na nich! Podrzuca je do góry, jakby to były nie bile nawet, a piłki!
Do uszu szepcze mi sprośności i komplementy zarazem…
- Te „bile” są doskonałe! Dojrzałe… dorodne… w sam raz do kija…
Jestem tak zawstydzona… tak speszona…  
„Boże! A co wybyło, gdyby ktoś teraz wszedł! Przecież moja reputacja ległaby w gruzach! A ja sama… chyba zapadłabym się pod ziemię!
Chyba łajdak wyczuł moje myśli… bo jakby poszedł ich torem.
- Kurde! Nikt by mi nie uwierzył, gdybym powiedział, że tak porządna i elegancka paniusia, jak właśnie pani, zadarła przede mną spódnicę… a potem… pokazała cycki! Nikt by mi nie uwierzył!
Mówiąc to, jakby roztrzęsiony, jeszcze energiczniej podrzuca moje piersi na kiju bilardowym!
- Ależ ten kij odnajduje się w bilardzie! - perorował podniecony – czas go użyć jeszcze efektywniej… Tylko może nie ten kij dokładnie…
Nie wiedziałam zupełnie o czym on mówi. Jakież jest moje zdumienie, gdy wyłuszcza swe kolejne polecenie. Aż oniemiałam! Mam uklęknąć. Przed nim. I wziąć do ust jego „kija”! Skandal! Nie! Stanowcze nie!
Ale przecież jest umowa…
- Rozumiem, że do czegoś się zobowiązałam… ale to polecenie, rozumiem, że mi pan odpuści?

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 253 słów i 1450 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Dlaczego on tak traktuje moje piersi... panowie, jak sądzicie?