Bilard na polecenia - moja fantazja cz. 2

Bilard na polecenia - moja fantazja cz. 2

Fantazja trwa w najlepsze. Wyobrażam sobie rzecz niesłychaną.
To niebywałe! Niewiarygodne! Po mojej przegranej, żąda, żebym pozwoliła mu złapać mnie za piersi! Oczywiście, że mu na to nie pozwalam! Co z niego za szelma! Ale… zaraz zaraz… przecież przegrałam… przecież umówiłam się, że spełnię polecenie… a ja jestem kobietą zasadniczą… nie mogę odmówić…
- No cóż… trudno… wygrał pan… nie mam innego wyjścia… proszę… jestem do pańskiej dyspozycji…
Nie spodziewałam się, że tak krzepko ucapi mój biust! Bezwstydnie komentując:
- Jakie duże bile! Gra nimi to prawdziwa rozkosz!
Ważył w dłoniach te moje „bile”, jakby chciał poznać ich ciężar… Napawał się nimi. Ściskał, jakby przygotowując do dalszej gry..
- Ach… niech pan nie gniecie tak mojego biustu… Dlaczego pan mi to robi???
A to wcale nie był koniec gry… No i kolejny raz spudłowałam! Może dlatego, że byłam tak rozdygotana??? A może dlatego, że tak zuchwale się gapił w mój rozsunięty dekolt???
No i na jakie polecenie teraz przyjdzie kolej?

1 419 czyt.
80%54
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 188 słów i 1095 znaków, zaktualizowała 14 cze o 17:12

Komentarze (4)

 
  • Historyczka

    Historyczka Wczoraj o 9:44

    Ach… niech pan nie gniecie tak mojego biustu… Dlaczego pan mi to robi??? - no właśnie? dlaczego mi to robi?

  • Zakochana5

    Zakochana5 2 dni temu

    Och, a większych kul nie było?

  • Historyczka

    Historyczka 2 dni temu

    @Aladyn genialne! trzymania kija powinnam się nauczyć...

  • Aladyn

    Aladyn 2 dni temu

    Aż się prosi kolejne polecenie...nauka prawidłowego i skutecznego trzymania kija...bilardowego rzecz jasna.