Sofonisba, cz. 12
Sofonisba nie traciła czasu. Nie miała pojęcia, jak bardzo ojciec zdołał wyprzedzić w ucieczce króla Syfaksa, doskonale wiedziała za to, co sama powinna uczynić. Kąpiel ...
Sofonisba nie traciła czasu. Nie miała pojęcia, jak bardzo ojciec zdołał wyprzedzić w ucieczce króla Syfaksa, doskonale wiedziała za to, co sama powinna uczynić. Kąpiel ...
Pilnowanie Tośki na uczelni zmieniło się ostatnio ze sztuki trudnej, w niemożliwą. Buzująca w niej podwójna energia, powodowała, że wszędzie jej było pełno. Nigdzie ...
Lekko zestresowana i bardzo napalona stajesz pod moimi drzwiami. Naciskasz dzwonek swoim paluszkiem z pomalowanym na krwistoczerwony kolor paznokciem i słyszysz przeciągłe ...
Obudził mnie natarczywy dźwięk dzwonka. Zdezorientowany uniosłem nadgarstek i spojrzałem na zegarek. Na cyferblacie widniała piąta czterdzieści siedem. Za oknem już ...
Krótki był ich odpoczynek po podróży. Punktualnie o 10:00 Kinga pełna entuzjazmu zerwała się z łóżka i natychmiast po sięgnięciu nogami ziemi obudziła Adama ...
Po ataku w domu, kiedy została zerżnięta we własnym ogrodzie, Anna stwierdziła, że dalsze środki ostrożności nie mają sensu. I tak ją dopadnie. Powróciła więc, do ...
Aleksandra szła wolno pustym korytarzem. Zastanawiała się nad tym wszystkim, co widziała. I co czuła. Była roztrzęsiona przez targające nią emocje. Chciała wierzyć temu ...
Autor: (Peka&Emka) Wieczorem, po dniu ciężkiej pracy w szpitalu, wracałem do domu zmęczony i w niezbyt dobrym humorze. Ostatnia operacja nie poszła mi najlepiej, niestety ...
*** CZĘŚĆ 3/6 * A co w tym wszystkim robił sam Tadeusz? To, że pewnego dnia, gdy już obroniłam tytuł (szumnie zwany naukowym, choć nauczył mnie tylko, że nauka ...
Wziąłem więc moją nagą kochankę na ręce, nogą zamknąłem drzwi i zaniosłem ją do sypialni. Zacząłem się rozbierać gdy zadzwonił domofon. -To pewnie dostawa ...
Następny dzień spędzili razem. Usługiwała mu z radosnym uśmiechem na twarzy. On też był w dobrym nastroju. Ostatnie wydarzenia spowodowały, że trochę zmienił swoje ...
Włączyłam laptopa, uchyliłam balkon, zalogowałam się na ulubiony portal, a do odtwarzacza wsunęłam ulubioną płytę. Byłam gotowa do zabawy. Jak zawsze na monitorze ...
Po ogarnięciu tysiąca sprawunków, ubabrana krowim łajnem i kurzymi odchodami, nareszcie skończyłam robotę. Słońce grzało niemiłosiernie więc kolejna dawka potu ...
Praca, praca, praca. Ile można? Szef mnie wykończy. Wiem, że jestem tylko asystentką, ale są jakieś granice. Zero wytchnienia i jeszcze te nadgodziny. Nie mam w ogóle ...
*** Odsunął się ode mnie powoli. Dał mi chwilę głębiej pooddychać z czołem opartym o jego tors. Czułam, że wpatruje się intensywnie w czubek mojej głowy, w której ...