Ritha na Dzikim zachodzie rozdział 31

Rozdział 31

                         Rozmowa matki z synem

     Za oknem zapadła noc mieszkańcy Nowego Yorku byli pogrążeni w głębokim śnie. Tylko Margerita nie spała, bo w syna pokoju czekała, na jego powrót. Chłopak wrócił do domu o północy był tak pijany, że nie miał siły się rozebrać i położył się w ubraniu.  
     Kobieta wstała z krzesła podeszła do kontaktu i zapaliła światło.
     - Mamo zgaś światło, bo chcę spać, a tak w ogóle to co robisz w moim pokoju?
     - Czekałam na ciebie.
     - Czemu czekałaś, czy stało się coś?
     - Myślałeś, że się nie dowiem o tym, że dziś rano próbowałeś zabić Luizę.  
     - Gdyby się nie próbowała bronić to, by do niczego takiego nie doszło.  
     - Rozczarowałeś mnie i to bardzo.  
     Po tych słowach Margerita wyszła z pokoju, zamykając za sobą drzwi. Billi, gdy został sam to odrzucił kołdrę na bok. Po czym opuścił spodnie od piżamy i zaczął się bawić swoim fyckiem robił to tak długo dopóki w powietrze nie wystrzeliła biała fontanna.
     Następnego dnia obudził się w doskonałym humorze, ale nie wiedział, że to była ostatnia noc spędzona w jego pokoju. Po ubraniu się udał do jadalni na śniadanie przy stole siedziała, już Billego matka.
     - Dzień dobry mamo.
     - Dzień dobry, po śniadaniu chcę, żebyś się spakował.
     - Ale dlaczego?
     - Ponieważ wracamy do Bodię i nie chcę słyszeć żadnych sprzeciwów.
     - Dobrze.
     - Będę czekała na ciebie w stajni.
     Po tych słowach Margerita wstała od stołu i opuściła jadalnię. W kuchni gospodyni wydała stosowne polecenia, po czym wzięła walizkę do ręki i wyszła z domu.
     Następnie wąską ścieżką ruszyła w stronę drewnianej stajni, po znalezieniu się w środku podeszła do stajennego, który tam akurat pracował.
     - Proszę mojego Tornada zaprząc do bryczki.  
     - Dobrze proszę pani.
     Chłopak zostawił grabie ściągnął z powozu narzutę i wypucował pojazd. Następnie z boksu wyprowadził konia z boksu i założył uprząż z dyszlami potem nałożył pętlę pasów pociągowych i przypiął do bryczki. Po czym Margerita usiadła na koźle lejce wzięła w garść i wyjechała ze stajni.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii przygoda, użyła 414 słów i 2138 znaków.

Dodaj komentarz