Człowiek cz. I.
Kolejne metry, niezliczone kroki - bezlitosne słońce pali kark i gołe ramiona. Idę. Sam w zasadzie nie wiem dokąd i w jakim celu. Idę i zastanawiam się czego, lub kogo ...
Kolejne metry, niezliczone kroki - bezlitosne słońce pali kark i gołe ramiona. Idę. Sam w zasadzie nie wiem dokąd i w jakim celu. Idę i zastanawiam się czego, lub kogo ...
''To jest kolejne wczesne opowiadanie. Właściwie to opowiadanie było już chyba nawet pierwszą dziesiątką. Miłej lektury'' Wstałem rano. Na zegarku ...
Biegnę, ale dokąd? Biegnę... dla oczyszczenia, ale czy to ma sens, skoro pomimo starań wciąż jestem w tym samym miejscu? Dlaczego to robię, jeśli później i tak niweczę ...
- GDZIE IDZIEŻ? - ZMIENIAĆ ŚWIAT... (PRZESTAWIŁ SZYSZKE O KILKA CENTYMETRÓW) - O WIDZIŻ? - JAK SIĘ NAZYWAŻ? - JEBSIE! - A NA DRUGIE? '"W ZUPEŁNIE INNYM ...
Zamykam oczy, lecz nadal tu jestem. Letarg. Jest za płytko, za ciemno, za cicho… nijak. Jedenasta, dwunasta, pierwsza, pustka powoli daje o sobie znać. Lewy, prawy bok, plecy ...
,, Przeznaczenie” Mogłabym być ptakiem, Który obserwuje cię z daleka Stałabym za krzakiem, Patrząc, jak czas ucieka. Mogłabym być ćmą, Która lata tuż za oknem ...
Witajcie kochani😄 dawno mnie nie było. Nie zapomniałam o Was ani na chwilę. Obecnie notuję nową książkę w zeszycie gdyż czar przeróżnych wirusków ogarnął mój ...
W związku z uprowadzeniem sierżant Izabelli Pazurek i ciężarnej kobiety Grażyny Ełłko, na komendzie atmosfera była nerwowa. Komendant Przemysława Makłło zapewniała ...
Stary, drewniany zegar wybił północ. Obraz poprzedniej nocy wrócił. Bardziej mroczny, przerażający, a zarazem nierealny i absurdalny. W pomieszczeniu panował nieznośny ...
Uciekała przed nieznanym. Wilgotny, miękki mech był w sam raz na posłanie, a sterta liści służyła jej za kołdrę. Dzwonił znowu ten cholerny telefon. Już po raz drugi ...
Mówi o sobie, że jest realistką. Że lubi samotne wieczory z kubkiem herbaty i nowym sezonem "Stranger things". Że szkicuje portrety swoich rozmówców w trakcie ...
Jeden cios, drugi... Raz za razem próbowałam się bronić. Marnie mi to jednak szło. Srebrne sandały ślizgały się na podłodze zachlapanej krwią, więc aby nie upaść ...
Czasem gryzę swoje palce z rozpaczy, łudząc się, że ten ból w końcu minie, a mija tylko czas, nadzieja i ludzie. Z tym ostatnim jest chyba największy problem, bo kiedy ...
Konkurs i krótki felieton. Moi drodzy. Ponieważ mój ostatni wierszyk wywołał spore zainteresowanie i zapytania która to z naszych przemiłych Pań była muzą, która ...
- Koniec tego. Nowy rok, nowa ja. Bez ciebie! Mam dość ciągłego smęcenia, pałętania się pod nogami i psucia planów! Wiesz co? Moi przyjaciele mieli rację! Jesteś ...