Drabble - Marazm

Drabble - Marazm

- Koniec tego. Nowy rok, nowa ja. Bez ciebie! Mam dość ciągłego smęcenia, pałętania się pod nogami i psucia planów! Wiesz co? Moi przyjaciele mieli rację! Jesteś toksyczna! Nasz związek… - robię dłonią ruch jakbym malowała w powietrzu - To był błąd - patrzysz na mnie zraniona. Odwracam wzrok, nie chcąc oglądać twojego bólu. Czuję się jak małomiasteczkowy bóg - zapomniany mieszkaniec Olimpu czy innej Walhalii, zamieszkujący zakurzoną świątynię z pustym ołtarzem. Dokonałam zniszczenia, lecz nie jestem w stanie spojrzeć na pozostałe po nim pogorzelisko - Przepraszam. Nie powinnam  mówić takich rzeczy - ocieram twój mokry  policzek, umywając ręce od wcześniej Hiroszimy. Nie zostawię cię, moja Depresjo.

197 czyt.
100%125
Somebody

opublikowała opowiadanie w kategorii inne, użyła 130 słów i 751 znaków

Komentarze (5)

Zaloguj się aby dodawać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto
  • AnonimS

    AnonimS 5 sty 11:37

    Napisałem komentarz ale gdzieś go wcięło. Krótkie ale dające do myslenia. Coraz większa liczba ludzi cierpi na tą przypadłość. Choć nie raz mam wrażenie, że depresja jest dla niektórych stanowi dobrą wymówkę. Pozdrawiam

  • Duygu

    Duygu 4 sty 20:09

    Wszystko, co piszesz, jest wspaniałe. Nawet najkrótszy tekst Twojego autorstwa wywołuje u mnie piękne emocje. To, co tu napisałaś, jest bliskie memu sercu...  

  • AlexAthame

    AlexAthame 4 sty 19:05

    Zawrzeć tak wiele w tak krótkim tekście to prawdziwa sztuka ...

  • agnes1709

    agnes1709 4 sty 17:09

    Kurza twarz, pierwszy raz nie wiem, co napisać To może tradycyjnie - że bardzo mi się podoba Dziwnie mi teraz jakoś takoś

  • angie

    angie 4 sty 13:52

    Ładne, szacun! Not so easy! Ta kur*a depresja nie daje się tak łatwo spławić. I ma milion sposobów, byś jej wybaczyła i z powrotem wzięła w ramiona.