Drabble – Last shot
Wciągam kolejną kreskę i ruszam, ściskając w dłoni broń. Czas się kończy. Spoglądam na stoper w zegarku – pięćdziesiąt trzy minuty i nieubłaganie leci w dół. Do ...
Wciągam kolejną kreskę i ruszam, ściskając w dłoni broń. Czas się kończy. Spoglądam na stoper w zegarku – pięćdziesiąt trzy minuty i nieubłaganie leci w dół. Do ...
Kolejne dni z pozoru wciąż były takie same. Ale ja jednak widziałem zmiany. Elena także musiała. Więcej się uśmiechała, częściej przyprowadzała Matteo, a jego ...
Dopiero w środku zimy znów poczułem prawdziwe powołanie — przyszli do mnie młodzi rodzice, prosząc o chrzest ich wcześniaka. Nie mieli nikogo, nawet chrzestnych. Kazałem ...
Powrót do mieszkania nie jest tym, na co akurat mam ochotę. Mimo tego wracam. Wracam do pustego, zachłyśniętego luksusem apartamentu, który nie jest w stanie zaoferować ...
szarość za oknem złote latawce klonu spływają z deszczem *** bezwietrzny wieczór trzask kolczugi kasztana przerywa ciszę *** szelest sitowia odlot żurawi zbiera jesienne ...
13 Tymczasem Dominika Kozak ukończyła kolejny dzień pracy. Pod komendę podjechał jej narzeczony Radek. Tego dnia była zmęczona, lecz widok Radka ożywił ją na chwilę ...
W słoneczny dzień starsza posterunkowa Maryla Kowalik i aspirant sztabowy Marek Gamiński patrolowali obrzeza miasta. - Co się mi tak przyglądasz? Zapytała Maryla, czując ...
Tę część dedykuję jednej osobie, która pojawiła się w odpowiednim miejscu i czasie. Jej dłonie oplatają moją szyję, kiedy chwytam ją za biodra i przyciągam mocno do ...
I znowu budzisz mnie rano. Jak cudownie. Twój zapach i smak, twój miękki, słodki dotyk drażniący me zmysły, pieszczący duszę i ciało. Głaszczesz mnie namiętnie, bez ...
Wspinam się, włażę ku górze, dla odpoczynku, dla rodzinnego ciepła. Ale nic z tego, znowu się poślizgnęłam i spadam, z hukiem i trzaskiem staczam się w dół ...
Szli przez zatłoczone miasto za rękę. Mieli urlop, chcieli go w pełni wykorzystać, eksplorując każdy fragment ciekawego miejsca. Cieszyli się, mogli w końcu odpocząć, z ...
Przypływ adrenaliny. Wkurwienie, które siedzi w Tobie osiąga maksimum. Zaraz spłoniesz. W jednej ręce trzymasz butelkę piwa a w drugiej papierosa. Znajomy widok ...
6 luty 2016 Huk muzyki, migające światła przyprawiają mnie o zawrót głowy. Niestety praca to praca. Przeciskam się przez tłum małolatów, delikatnym skinieniem głowy ...
Poranek również nie był łatwy. Telefon, by przyjść do umierającego, wyrwał mnie ze snu już o czwartej rano. Sytuacja była poważna, nie miałem nawet czasu solidnie się ...
Zamykam oczy, lecz nadal tu jestem. Letarg. Jest za płytko, za ciemno, za cicho… nijak. Jedenasta, dwunasta, pierwsza, pustka powoli daje o sobie znać. Lewy, prawy bok, plecy ...