Dowcipy - str 4

Viralowe kawały i suchary
  • Jestem bardziej żydem, czy bardziej cyganem?

    Było sobie pół cygańskie, pół żydowskie dziecko. Poszło do mamy żydówki i się pyta:
    - Jestem bardziej żydem, czy bardziej cyganem?
    - Oczywiście że bardziej żydem!
    Jakoś za bardzo nie uwierzyło mamie i poszło do ojca cygana.
    - Tato, jestem bardziej żydem, czy bardziej cyganem?
    - Oczywiście że bardziej cyganem! Ale co się stało, że pytasz?
    - A bo wiesz widziałem fajny rower w sklepie i nie wiem czy się targować czy od razu zajebać.

  • Rolnik i Prostytutka

    Jedzie rolnik drogą, nagle zauważa prostytutkę:
    - Wsiada pani?
    - Oczywiście!
    Jadą 30 min, nagle prostytutka pyta:
    - Uprawia pan seks?
    - Nie, w tym roku tylko pszenicę i buraki

  • W sex-shopie.

    W sex-shopie uprzejmy sprzedawca zapytał klientkę -  „Po jakiego ch*ja pani tu przyszła?”.

  • Zaraz się zacznie

    Mąż wrócił do domu. Zdjął buty, usiadł w fotelu i włączył TV.
    Po chwili woła:
    - Przynieś mi piwo bo zaraz się zacznie!
    Zona mruknęła coś pod nosem, ale piwo przyniosła. Wypił i woła:
    - Przynieś mi jeszcze piwo zanim się zacznie.
    Żona lekko poddenerwowana, przynosi drugie piwo. Mąż wypija piwo:
    - Przynieś mi nastepne piwo bo już, już za momencik może się zacząć!
    Żona na to:
    - O nie! Wracasz z pracy, nie mówisz nawet "dzien dobry", siadasz w fotelu, włączasz telewizor i tylko pijesz piwo! A ja? Co ja mam za życie?? Wracam do domu i muszę gotować, sprzątać, prać, zajmować się dziećmi, robię tysiąc innych rzeczy i jeszcze mam ci piwo przynosić...?!

    Wtedy słychać glos z fotela:
    * No i k*rwa zaczęło sie...

  • Przychodzi baba do lekarza i mówi

    Przychodzi baba do lekarza i mówi:
    - Panie doktorze a to mój mąż ma tekie zapadnięte oczy...  
    Na to lekarz:
    - Zalecam okłady z jajek.  
    Po kwadransie zdyszana baba wpada do gabinetu i od progu krzyczy:
    - Panie doktorze co za doskonała metoda. Ledwo mu jajka do pół brzucha dociągnęłam a już mu oczy na wierzch wyszły...

  • Jasio nie chce iść do szkoły

    Jasio. Wstawaj, zaraz spóźnisz się do szkoły!  
    - Oj maamoo. Dzisiaj nie pójdę. Źle się czuję.  
    - Musisz iść syneczku. Nie wykręcaj się. Co się znowu stało?  
    - Nie chcę iść, bo dzieci się ze mnie śmieją, a nauczycielki mnie nie lubią.  
    - Daj spokój Jasio. Jesteś mądrym chłopcem. Na pewno sobie poradzisz.  
    - Nie, no daj spokój mama. Podaj mi chociaż jeden ważny powód dla którego miałbym iść dzisiaj do szkoły...  
    - Jesteś jej dyrektorem.

  • Stirlitz umówił sie na spotkanie

    Stirlitz umówił sie na spotkanie z tajnym współpracownikiem w polskiej kadrze piłkarskiej. Umówili sie w ciemnym zaułku Berlina, gdzie nikt ich nie zauważy, jak spiskują. Była cicha, bezksiężycowa noc. Stirlitz obawiał sie, ze gestapo ich usłyszy i słusznie. Cisze nocna przerwał głuchy stukot drewna o bruk.  
    Musiał uciekać. Nadchodził Rasiak.

  • Jasiu spierdział się w klasie

    Jasio puścił głośnego, śmierdzącego bąka w klasie i został wyrzucony za drzwi. Chodzi sobie po korytarzu i powtarza: "Gdzie tu sens, gdzie logika?". Spotyka go dyrektor szkoły, który usłyszał, co Jasio mamrocze pod nosem i pyta go, co się stało. A Jasio na to:
    - Otóż spierdziałem się panie dyrektorze w klasie, a pani wyrzuciła mnie za drzwi. No i oni tam wszyscy zostali w tym smrodzie, a ja tu sobie na korytarzu oddycham świeżym powietrzem. Więc pytam - gdzie tu sens, gdzie logika?!

  • Do dyrektora cyrku przychodzi matka

    Do dyrektora cyrku przychodzi matka z córką i proszą, by je zatrudnił.  
    - Jaki numer pani pokazuje - zwraca się dyrektor do córki  
    - Numer z piłeczka pingpongową -  
    - Proszę pokazać -  
    Córka rozbiera się, kładzie na podłodze piłeczkę pingpongową, chwilę tańczy, wreszcie robi szpagat, wstaje, a piłeczki nie ma.  
    - Brawo! Brawo! Zatrudniam panią!  
    - A jaki numer przygotowała szanowna mamusia?  
    - To samo, tylko z piłką footbolową

  • Moje życie

    Zanim osądzisz mnie i moje życie, włóż moje buty, przejdź ścieżki życia, które ja przeszłam, przeżyj moje bóle, smutki i cierpienia. Wytrwaj tyle ile ja wytrwałam, upadnij tam, gdzie ja upadłam i podnieś się tak samo jak ja się podniosłam. Kiedy już naprawdę poznasz moją historię, będziesz miał prawo, żeby oceniać mnie i moje życie.

    ~ Autor nieznany