Dowcipy - str 2

Viralowe kawały i suchary
  • Ałła i Zina na dużej przerwie

    Ałła i Zina na dużej przerwie wlazły w kącik i zaczęły rozmawiać po cichu.  
    - Niepotrzebnie ty, Ałła, - powiedziała Zina, - się z nim zadajesz. To nieuk.
    - Ja też nie jestem prymuską.  
    - Bije się.  
    - Ze mną nie bije się.  
    - Chodzi nieuczesany...  
    - To teraz modnie. Za to wiesz, jak ma na nazwisko? - Pugaczow.  
    - No i co z tego?
    - Bo! Jeżeli wyjdę za niego za mąż, wiesz, kim będę?  
    - Kim?  
    - Ałła Pugaczowa.

  • Hrabia został ambasadorem Polski

    Hrabia został ambasadorem Polski w Londynie. Dwa lata później baronowa pyta go:
    - Czy dużo trudności sprawia panu hrabiemu język angielski?
    - Mnie - nie. Anglikom - tak.

  • Egzamin w Wyzszej szkole policyjnej

    Egzamin w Wyzszej szkole policyjnej w Warszawie:
    - Jakiego koloru jest bialy maluch ?
    Policjant (kandydat) nie wie.
    - No niech pan pomysli, jakiego koloru jest bialy maluch.
    Po kilku minutach policjant się usmiecha i mowi :
    - Bialy !!! !
    - Bardzo dobrze, widac ze się Pan duzo uczyl!, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochod ?
    Policjan mysli, mysli, mysli, i wola uradowany :
    - Bialy !!!

  • Janie drzwi do windy otwiera się

    - Janie, drzwi do windy otwiera się w prawo czy w lewo?  
    - W prawo, panie hrabio.  
    - O cholera, znowu zjechałem na dół zsypem.

  • Przychodzi facet do okulisty i zdejmuje gacie

    Przychodzi facet do okulisty i zaczyna zdejmować gacie.
    - Panie, pan pomylił lekarzy.
    - Cicho! Patrz pan! - facet rozpina spodnie i zdejmuje je do kolan.
    - Ale proszę pana. Pan powinien pójść do innego specjalisty.
    - Cicho! Patrz pan! - facet obraca się i wypina dupę.
    - Ale drogi panie, ja leczę oczy...
    - Cicho! Widzisz pan włosy na rowie?
    - No widzę...
    - I takie brązowe kulki na tych włosach?
    - No widzę
    - No to jak ciągnę za te kulki, to mi oczy łzawią!

  • Pani kazała dzieciom przynieść

    Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka... Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę...
    - No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani.
    Jasio szturchnął żabę, a ona:  
    - Kła!
    Jasio ze stoickim spokojem jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:  
    - Kła!  
    Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba:  
    - Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłant namera...

  • Spotyka tercjanka proboszcza

    Spotyka tercjanka proboszcza siedzącego przed plebanią.
    Widząc, że ksiądz ma nowe buty < zamszowe > zagaja " O ksiądz ma nowe buty < ZAMSZOWE >.
    odpowiedź księdza - nie ZA SWOJE.

  • Przychodzi facet do sex shopu

    Przychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.
    - Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
    - Kobietę poproszę.
    - Czarną czy białą?
    - Białą.
    - Chrześcijankę czy muzułmankę?
    To pytanie zbiło faceta z tropu:
    - A co to ma do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka!
    - Muzułmanki czasem wybuchają...

  • Stirlitz zobaczył jak banda wyrostków

    Stirlitz zobaczył jak banda wyrostków pompuje kota benzyną. Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów i upadł.  
    - Widocznie benzyna się skończyła - pomyślał Stirlitz.

  • Dłuższe życie każdej pralki to Calgon!

    Rus, Czech i Polak lecą samolotem. Nagle spotykają diabła, który mówi.
    -Jeśli zrzucicie pralkę z samolotu, a ona nie zostanie zniszczona, daruję Wam życie.
    Pierwszy rzuca Rus-nie udało mu się, drugi Czech-też mu się nie udałao i na koniec Polak-udało mu się. Diabeł pyta jak to zrobił, a Polak na to:
    -Dłuższe życie każdej pralki to Calgon!

  • W autobusie jedzie para staruszków

    W autobusie jedzie para staruszków, a ponieważ autobus się trzęsie więc dziadek ma problem ze skasowaniem biletu. Autobus zatrzymuje się na czerwonym świetle, a babka na to:
    - Wsadzaj póki stoi!