Dowcipy

  • Napis na nagrobku.

    "Tu leży Ed Smith, któremu cierpliwość nie dopisała.  
    Chciał sprawdzić, czy jedzie winda, zajrzał do szybu...  
    Jechała."

  • Lepsze jutro

    było wczoraj.

  • Wsiada przypakowany gość do taksówki.

    Podaje adres. Kierowca zaś, ruszając, mruczy pod nosem:
    – No to jedziemy z koksem.

  • Szanuj las.

    I ty możesz zostać partyzantem.

  • Meteoryty

    –  Skąd się biorą meteoryty?
    –  Bóg się na nas wyznał i kamieniami w nas rzuca...

  • Ciężka rozmowa

    Musiałem przeprowadzić ciężką rozmowę z własnym synem na temat porno w internecie.  
    Jedyne, co z siebie wydusiłem, to:  
    - Wiesz jak jest, byłem młody, potrzebowałem pieniędzy i było bardzo zimno...

  • Trzech poruczników próbuje przedostać się przez rzekę podczas burzy.

    Zanim jednak zaczęli, objawił im się Bóg i powiedział, że spełni jedno życzenie każdego z nich dotyczące tego zadania.
      
    Pierwszy z poruczników powiedział:
    - Boże, daj mi siłę, jakiej będę potrzebował do pokonania tej rzeki.

    I Bóg dał mu mięśnie i wytrzymałość potrzebną do tego, żeby sobie poradził. Żołnierz przepłynął przez rzekę. Na drugim brzegu był w 15 minut i mało się przy tym trzy razy nie utopił.

    Drugi porucznik poprosił:
    - Daj mi, Boże, środki potrzebne do pokonania tej rzeki.

    Bóg dał mu kajak i wiosło. Porucznik w 10 minut był na drugim brzegu, a po drodze raz o mało nie utonął.

    Trzeci porucznik powiedział:
    - Boże, daj mi inteligencję, która będzie mi potrzebna do pokonania rzeki.  

    I Bóg dał mu sierżanta... Który wyciągnął mapę, znalazł na niej most odległy o zaledwie sto metrów od miejsca, w którym stali, po czym mogli bezpiecznie przekroczyć rzekę w pięć minut.

  • Amerykanie ogłosili,

    że szykują się do pierwszego lotu załogowego na Marsa. Po tej informacji, do siedziby NASA przyszedł stary Indianin i poprosił o możliwość zostawienia karteczki z wiadomością dla potencjalnych Marsjan, którą w jego imieniu NASA mogłaby przekazać po wylądowaniu na Marsie. Na karteczce było zapisane kilka słów w nieznanym nikomu w NASA indiańskim języku. Zaś na pytanie, co tam jest napisane, stary Indianin nie chciał odpowiedzieć.

    Zaintrygowani pracownicy agencji zaczęli rozpytywać po indiańskich osiedlach, czy ktoś wie, co na kartce jest napisane, jednak ci którzy zdawali się wiedzieć, tylko się uśmiechali i także odmawiali przetłumaczenia tekstu.

    W końcu pracownicy NASA spotkali jakiegoś naukowca, który znał ten język i zgodził się przetłumaczyć tekst. Gdy tylko przeczytał wiadomość, zaczął się śmiać.

    - Co tu jest napisane? - zapytali coraz bardziej zaintrygowani pracownicy NASA.

    A na to naukowiec:

    - Tu jest napisane: "Uważajcie! Te skurwysyny przyszły po waszą ziemię!".

  • Pogawędka

    Menadżer dużej korporacji leci samolotem, w którym posadzono go obok małej dziewczynki. Nudził się, więc postanowił porozmawiać z dzieckiem. Zaproponował jej więc tę rozmowę.

    Dziewczynka spojrzała przez moment na niego, po czym zamknęła czytaną przez siebie książkę i powiedziała:

    - Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?
    - Może o logistyce?
    - Dobrze... To bardzo interesujący temat. Zanim jednak porozmawiamy o nim, mam jednak pytanie... Jak to się dzieje, że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę, jeleń wydala jednak małe suche kuleczki, krowa duże płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone kulki? Może potrafi mi pan wytłumaczyć, co jest tego przyczyną?
    - Nie mam pojęcia – powiedział menadżer po chwili zastanowienia.

    Na to zaś dziewczynka odpowiedziała:

    - Jeśli tak, to czy naprawdę czuje się pan kompetentny, żeby rozmawiać o logistyce, skoro temat zwykłego gówna przekracza pańskie możliwości?

  • Samotny zdesperowany samiec żaby postanowił zadzwonić do wróżki

    i zapytać o to, jaka czeka go przyszłość. Wróżka zajrzała w karty i oznajmiła:
    - Spotka pan piękną. młodą dziewczynę, która będzie chciała wiedzieć o panu wszystko...
    - To wspaniale – ucieszył się żaba. - Spotkam ją na jutrzejszej zabawie?
    - Nie - odpowiedziała wróżka. - Na zajęciach z biologii...

  • realizacja marzeń

    "Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować." Albert Camus

  • Co łączy polski paszport i amerykańskie dolary ?

    Bezbłędna odpowiedź.
    Partner Pawła Rabieja Michał Cessanis poinformował na Twitterze, że właśnie odebrał nowy paszport, który jednak bardzo mu się nie spodobał. Powód? Napis: "Bóg, Honor, Ojczyzna".

    "Właśnie odebrałem nowy paszport. Mój niewyznaniowy (jeszcze) kraj zmusza mnie do posiadania paszportu dla osób wierzących, narzuca mi określony światopogląd" – napisał na Twitterze Michał Cessanis. Partner wiceprezydenta Warszawy zapytał, czy to na tym w Polsce ma polegać rozdział kościoła od państwa? "Krzyż na drogę MSWiA i Mariusz Kamiński" – skwitował, a we wpisie oznaczył fejkowe konto ministra Kamińskiego..

    Wpis Cessanisa spotkał się z odpowiedzią prezydenckiego fotografa Jakuba Szymczuka. "Proszę nie dotykać dolarów ani w USA ani nigdzie !!!! W końcu nikt nie ma prawa Panu narzucać pieniędzy 'dla osób wierzących'... z napisem 'In God We Trust'"* – napisał w odpowiedzi.  
    *in god we trust. -  W Bogu nasza nadzieja.