Barbara Busch o Clintonie
Clinton kłamał. Mężczyzna może zapomnieć, gdzie zaparkował samochód albo gdzie mieszka, ale nigdy nie zapomni seksu oralnego, nawet jeśli był bardzo kiepski.
Clinton kłamał. Mężczyzna może zapomnieć, gdzie zaparkował samochód albo gdzie mieszka, ale nigdy nie zapomni seksu oralnego, nawet jeśli był bardzo kiepski.
Chuck Norris przez dwa lata walczył z olbrzymią anakondą.
Okazało się, że cały ten czas masturbował się.
Instruktor prawa jazdy do chłopaka kursanta: "Jak się zachowasz kiedy zauważysz, że ktoś przechodzi przez drogę w niedozwolonym miejscu? Chłopak: Jeśli to będzie ładna dziewczyna to pojadę na ręcznym 🙂
- Dlaczego Rosjanie mają Dziadka Mroza zamiast Świętego Mikołaja?
- Bo mają złe wspomnienie z Finem.
Prezydent USA pyta się przywódcy Korei Północnej:
- Kim jesteś?
A przywódca Korei Północnej na to:
- Tak.
Zdenerwowany facet składa reklamację w wysyłkowym sex-shopie.
- Zamówiłem gumową lalę o wyglądzie długowłosej blondynki.
A co otrzymałem...
Jakiegoś łysego dziwoląga z kutasem, ogonem i cygarem w gębie.
Odpowiedź sklepu.
- Proszę przenicować postać na drugą stronę.
- Jaką zmienną lubi Komorowski?
- Zmienną Bool.
Dwóch facetów sika obok siebie. Jeden pyta drugiego:
– Dlaczego tobie leci jak z konewki?
– Bo moja żona bierze go do buzi.
– Moja żona też bierze do buzi, a sikam normalnie!
– Tak. Ale moja się brzydzi wziąć do ręki i posługuje się widelcem!
Młody plemnik pyta się starszego o to, jak dochodzi do zapłodnienia.
Starszy wyjaśnia mu, że najpierw musi przepłynąć kawał drogi, a jak dopłynie do drzwi musi zapukać i ładnie się przedstawić: „Dzień dobry jestem plemnik”.
Zza drzwi usłyszy ” Dzień dobry jestem jajeczko”, drzwi się otworzą, on wpłynie do środka i dojdzie do zapłodnienia.
Po jakimś czasie doszło do wytrysku i młody plemnik płynie, tak jak mu starszy kolega opowiadał. Gdy dopłynął do drzwi, zapukał i grzecznie się przedstawił: „Dzień dobry jestem plemnik".
Ale w odpowiedzi usłyszał: „Dzień dobry, jestem migdałek”
Nastąpił wytrysk i płynie stado plemników jajowodem.
Nagle jeden słabiutki i powolny, który płynie ostatni, krzyczy:
- Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - zawracać!
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej, mruczy pod nosem:
- I tak rodzą się geniusze.
Przeglądając wypożyczony z biblioteki sejmowej Dziennik Ustaw, jeden z posłów znalazł ludzką kupę. Doszedł do wniosku, że poprzedni czytelnik dziennika, nie znalazł poszukiwanego ustępu.
W przedziale pociągu, naprzeciwko starszego pana siedzi ładniutka, młodziutka dziewczyna w mini spódniczce. Mężczyzna ciągle zerka i zerka na jej nogi, a w końcu mówi:
- Czy byłaby pani tak łaskawa i zakryła kolanka? I pani będzie cieplej, i ja drżeć przestanę.