Ritha na dzikim zachodzie rozdział 26

Rozdział 26

                         Kłótnia braci

     Karl siedzi w swoim gabinecie i udaje, że coś pisze. Nagle do pokoju wchodzi Luigi młody artysta, widząc że brat nie zwraca na niego uwagi celowo głośno zamyka drzwi.
     - No i czego tak trzaskasz drzwiami?!
     - Mam dość życia na dziki zachodzie, gdzie codziennie ktoś gnie! Chcę zwiedzać świat poznawać nowych ludzi zostać kimś. A nie tak jak ty, który spędzi resztę życia na prowadzeniu burdelu.  
Karl na te słowa podrywa się z miejsca brata policzkuje, po czym podchodzi do drzwi i je otwiera.  
- Chcesz jechać to proszę bardzo, ale wiedź jedną rzecz, że nie będziesz miał drogi powrotnej.  
- A żebyś wiedział, że pojadę i to jeszcze dziś!  
Luigi wzburzony wybiega z pokoju brata i jak burza wpada do swojego spod łóżka wyciąga plecak i pakuje najpotrzebniejsze rzeczy. Następnie opuszcza pokój i schodzi po schodach w drzwiach spotyka Margeritę.  
- Cześć Luigi.
- Cześć.
- Po co ci ten tobołek?  
- Ponieważ wyjeżdżam.  
- Dokąd?
- Gdzie mnie wzrok poniesie.  
- Daj spokój, co się będziesz tułał, jak tu jest twój dom.  
- Postanowiłem.  
Po  tych słowach mężczyzna wyszedł z domu. Kobieta zamyka drzwi i wchodzi na górę przechodząc koło Karla gabinetu przez uchylone drzwi widzi go siedzącego przy biurku. Robi jej się mężczyzny żal i nieśmiało puka.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii przygoda, użyła 244 słów i 1338 znaków.

1 komentarz

 
  • enklawa25

    <3

  • Margerita

    @enklawa25 dzięki