Szczęśliwe zakończenie? cz. 1

Moje życie na początku przypominało bajkę, lecz nie było w nim szczęśliwego zakończenia tej historii. Był dzień jak co dzień. Rano wstałam tak jak zawsze żeby zdążyć do szkoły chociaż i tak się spóźniłam. Na korytarzu spotkałam panią dyrektor, która od razu zaprosiła mnie do swojego gabinetu i zaczęła zadawać różne pytania :
-Dlaczego się spóźniłaś ? – w naszej szkole dla naszej ukochanej pani dyrektor punktualność była najważniejsza
-Nie zdążyłam na autobus i musiałam iść pieszo. Przepraszam panią. Obiecuje, że więcej się to nie powtórzy. -Wiedziałam, że będę miała problemy
-Teraz idź na lekcję, a za karę zostaniesz dłużej w szkole. - Powiedziała i wręczyła mi karteczkę z numerem sali do której mam się udać po zajęciach. Wzięłam od niej niechętnie świstek i wyszłam na lekcje. Po drodze do klasy modliłam się tylko, żeby dyrektor nie zadzwoniła do mojego ojca, bo wiedziałam, że dostanę lanie kiedy tylko się o tym dowie. Gdy weszłam do klasy nauczyciel matematyki tylko zmierzył mnie wzrokiem i wskazał głową moje miejsce. O dziwo ławka nie była pusta, siedział w niej chłopak, który mi się od dawna podobał, ale jakoś nie umiałam do niego zagadać. Widząc, że nauczyciel mnie obserwuje usiadłam pospiesznie na swoim miejscu i aż się zaczerwieniłam bo Kamil wpatrywał się we mnie ze zdziwieniem.  
-Czemu mnie tak obserwujesz ? –zapytałam
-Dawno nie widziałem tak pięknej i jednocześnie mądrej osoby-odpowiedział. Ze zdziwienia nic nie odpowiedziałam tylko odwróciłam się w drugą stronę, aby nie zauważył jakiego puściłam buraka. Nigdy nie przypuszczałabym, że on może być mną zainteresowany. Z zamyślenia wyrwał mnie dzwonek kończący lekcje. Pospiesznie wzięłam swoje książki i pomaszerowała do wyjścia. Gdy byłam przy drzwiach ktoś złapał mnie za łokieć. Wyrwałam rękę i się czym prędzej odwróciłam. To był Kamil.  
-Hey piękna. Możemy chwilę porozmawiać ?
-Jasne. O co chodzi ? Mam ci pomóc w matmie czy coś ? –zaśmiał się a ja poczułam się jak kompletna idiotka
-Nie Kasiu. Nie o to mi chodziło. Chciałbym cię zapytać czy nie umówiłabyś się ze mną.  
-Yhmm.. Jasne, że tak-odparłam z nie małym zdziwieniem.  
-Super. To podaj mi swój nr, żebym wiedział jak się z tobą skontaktować.  
-ok. 691114792. Zadzwoń jak będziesz miał ochotę
-Jasne, że zadzwonię 
Zdziwiona, ale i szczęśliwa poszłam pod klasę, w której miała następną lekcję-angielski. Akurat zadzwonił dzwonek. Nie mogłam się wgl skupić na tym co pani mówiła. Cały czas marzyłam o ponownym spotkaniu z Kamilem. Już od dłuższego czasu mi się podobał, ale nie sądziłam, że kiedykolwiek może zwrócić na mnie uwagę. Był on kapitanem szkolnej drużyny koszykarskiej, a ja byłam zwykłym kujonem. To wydawało się aż nierealne. Pomimo tego byłam szczęśliwa. Podczas moich rozmyślań dostałam SMS. Wyciągnęłam telefon. Napisał jakiś nieznajomy nr. "Hej piękna, tęsknię. Twój Kamil:*”. Ucieszona odpisałam natychmiast: "Ja również :*” Nie dostałam więcej żadnej wiadomości. Reszta lekcji minęła mi dość szybko. Po skończonych zajęciach wyszłam ze szkoły. Stał tam On ze swoimi kolegami z drużyny. Odwróciłam głowę w drugą stronę, bo nie chciałam słyszeć żadnych głupich tekstów skierowanych do mnie.  
-Poczekaj !-krzyknął do mnie Kamil-chłopaki, muszę lecieć. Nie mogę pozwolić, żeby mojemu skarbowi coś się stało. Do jutra!- powiedział, po czym podbiegł do mnie i pocałował mnie w policzek. -hej słońce, wszystko OK ?
-Tak, wszystko dobrze. -odparłam wpatrując się w niego.  
-Idziemy ?
-Jasne. -odpowiedziałam.

pyskaa9797

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 677 słów i 3773 znaków.

8 komentarzy

 
  • samusia

    pisz dalej szybko!!!

  • pyskaa9797

    cieszę się że ktoś się pode mnie podszywa :D do kuku: to opowiadanie jest wymyślone więc nikt mnie nie wy****a :D

  • pyskaa9797

    Dziękuję wzystkim za komentarze ( to dobre)

  • kuku

    Jak cie nie wy**** to badziew.
      :sex2:

  • Kicckey

    Ciekawe i czekam na kolejną część. :)

  • Ola

    Mi się podoba :-)

  • XxIwonaaxX

    super sie zaczyna ;d czekam na kolejna część

  • Czarna

    Super opowiadanie, jak na razie. :)
    Kiedy kolejna część?