JTM - Oczami Kuby 13

Dobry wieczór! ;)
Tak, tak, dobrze widzisz, wzrok Cię nie myli. To ja. :) Dawno się nie widzieliśmy, ale chyba aż tak się nie zmieniłem.  
Eeeej! Mikołaja widziałem. Normalna akcja, że prosił, żebym Cię pozdrowił. Wspominał też coś o jakiejś rózdze, czy czymś. :P Ty? Grzeczna? No nie wieeeem. A Twoja złość, że mnie nie było tak długo? Grzeczne dziewczynki się nie gniewają. Aaaaaa, nie gniewasz się. To cieszę się bardzo. Kawę poproszę. :) :*
Ładnie wyglądasz, jak się uśmiechasz. xD
Nooooo, to było tak, że Alek wparował do klasy Barbie i mnie od niej zabrał i to w tym momencie, kiedy pojawił się cień, jakiejkolwiek nadziei, że pozwoli mi zostać. Normalna akcja, że czułem, do dziś czuję, że wtedy już prawie powiedziała:, , Zostań”. Ale wyszło, jak wyszło. Wróciliśmy z Damianem do klasy i było całkiem wesoło. Długo się śmialiśmy, a Alek nas uspokajał i prosił, żebyśmy w końcu poszli spać. Miał przy tym taką zajebistą minę. Chciał wyjść na takiego groźnego przełożonego, ale chujowo mu to wychodziło.

***
- Chłopcy, proszę już o spokój. Pośmialiście się, powygłupialiście, ale jest już naprawdę późno. Kładźcie się spać. Przeszkadzacie pozostałym. Za chwile obudzicie Franka – mówi Alek, a ja chociaż się staram nie umiem opanować śmiechu i w końcu nie wytrzymuję. Alek chyba jest jakimś jebanym wróżbitą, bo Franek faktycznie się budzi.
- Co się dzieje? – pyta zaspanym głosem, a Damian mierzy mnie wzrokiem, na znak, że przeginam.
- Śpij Franiu – mówię do kolegi, ale Damian nadal patrzy, jak patrzył.
- Chłopaki, już pod śpiwory. Raz, raz – kontynuuje nasz księżulo, więc, żeby nie było niepotrzebnych spin po kilku minutach jestem już gotowy do snu.  
Zamykam oczy i przypominam sobie jej zapach. Słodki, ciepły i delikatny. Była tak blisko. Uśmiecham się, bo coś mi się wydaje, że jej też się ta bliskość spodobała. Jutro się przekonam.
***

No, no, sama wiesz, jak się przekonałem. Na śmierć zapomniałem, że moja grupa ma przygotowywać śniadanie. Zgadnij kto mnie obudził. Ciepło, ciepło. Tak jest. Olga…

***
- Kuba! Kuba! – słyszę Damiana, ale go olewam, bo nie mam zamiaru wymykać się na fajkę w środku nocy. – Kuba, kurwa, wstawaj! – wkurza się.
Otwieram oczy i widzę, że w pokoju, tuż nade mną stoi Olga. Pogrzało ją. Czego ona chce?
- Spać nie możesz? – patrzę na nią, czekając na jakąś rewelację.
- Chętnie bym wróciła pod koc, ale tak się składa, że robimy dziś śniadanie.
- Jakie śniadanie??
- Kanapki z dżemem, serem, wędliną, nie wiem. Śniadanie.
- Smacznego – odpowiadam i z powrotem kładę się wygodnie na materacu.
- Wstawaaaaj! – Nie odpuszcza.
- Nie robię żadnego śniadania. Odpuść. Bądźcie już cicho, bo chcę spać.
Do pokoju puka Agnieszka i zagląda do środka.
- Kuba? A ty jeszcze nie gotowy? Za pięć minut w stołówce. – Uśmiecha się, a ja czuję, że za dużo osób mnie wkurwia z samego rana.
Podnoszę się. Ściągam koszulkę i wyciągam z torby świeży t-shirt. Olga ciągle na mnie czeka. Po dwóch minutach w łazience jestem gotowy. Idziemy razem w stronę stołówki. Humor mi się poprawia, ale nie dlatego, że dziewczyna bawi mnie rozmową. Barbie jest w mojej grupie. Pewnie już jest w środku. Zaraz ją zobaczę. Zapytam jak się spało. Beze mnie.  
- Widziałaś Zuzę? - zmieniam temat, ale widzę po minie, że Olga nadal za nią nie przepada.
- Na szczęście nie – odpowiada oschle, a ja czuję się urażony. Jak może podważać mój gust? Pojebało ją?
- Niestety. Ale już niedługo.
- Stęskniłeś się?  
- Byłem wczoraj u niej w pokoju.
- Po chuj mi to mówisz?
- Żeby cię wkurwić.
- Spierdalaj.
Śmieję się, a Olga przyspiesza. Jest zbyt wulgarna. Kurwa, sam nie jestem jakimś elokwentnym poetą, ale dziewczyna nie powinna nadużywać wulgaryzmów. To strasznie niekobiece. Z ust Barbie nie słyszałem jeszcze żadnego przekleństwa. Hmmm.
- Czekaj! Żartuję! – Chyba trochę przesadziłem. Lubi mnie, a ja się na niej odgrywam. Może za bardzo.  
Udaje, że się gniewa, aż do czasu kiedy pojawia się ona.
***

Taaaak. Nie planowałem nikogo denerwować i niczego udawać. Barbie też się spóźniła i wparowała na stołówkę, jak ja i Olga byliśmy już w środku. Rozglądałem się za nią już wcześniej. Normalna akcja, że od samego przekroczenia progu. Weszła z Agatą. Spojrzała na mnie, a mi przed oczami pojawiła się dziewczyna z mokrymi włosami, w różowych piżamach, leżąca obok mnie na materacu.  

***
Nie widzi mnie.  
- Śmieszny jesteś – mówi ironicznie Olga, a ja się zastanawiam czy jej arogancja bardziej mnie wkurza czy pociąga.
- Ty nie bardzo – odpowiadam i widzę, jak się uśmiecha.
- Wchodzi księżniczka. Uwaga, uwaga. Może rozłożysz czerwony dywan – przedrzeźnia mnie, a ja naprawdę zaczynam się śmiać. Czemu tak się afiszuje z tą zazdrością?  
Przenoszę wzrok na Zuzę, ale jest jakaś nieobecna. Rzuca tylko krótkie cześć i mija nas bez słowa. Przechodzi dalej i dostrzegam z daleka, że pomaga Agnieszce. Patrzę na nią, ale ona jest wyraźnie skupiona na smarowaniu bułek. Udaje, że wczoraj nie było fajnie? A może żałuje? Nie. Na pewno nie.  
Podchodzę do niej. Staram się zabrzmieć naturalnie:
- Barbie, pomóc ci?
- Nie trzeba, radzę sobie. – Jakoś tak oschło. Coś nie gra.
- Chyba nie jesteś na mnie zła, co? – upewniam się, bo nie przypominam sobie, żebym zdążył ją już wkurzyć.
- Nie. – Mało przekonywujące.
- Myślałem, że wczoraj wieczorem było miło – próbuję rozładować napiętą atmosferę żartem, ale tylko pogarszam sprawę. Przeszywa mnie wzrokiem i krzyczy:
- Zamknij się Kuba! Nie było miło.
O co jej chodzi? To jej odruch obronny? Złość? Aż tak bardzo nie chce przyznać, że jej się podobało.
- Normalna akcja, że byłoby milej, gdybym został. – Puszczam jej oczko, ale nadal nie ogarnia, że tylko się wygłupiam.
Nie wiem, co zrobiłem źle i powoli zaczyna mnie to wkurwiać. Podchodzę do Olgi, żeby uprzedzić jej komentarz:
- Cicho.
Ustawiam szklanki na stołach. Olga przez chwile jest cicho, ale nie wytrzymuje i pyta:
- Królewna znowu zła?
***

Co było później wiesz. Okazało się, że Barbie jest o mnie zazdrosna. Nie posiadałem się z radości. Chociaż z drugiej strony nie mieściło mi się w głowie, że powodem jej złości była Olga. Chciałem troszeczkę się z nią podroczyć, ale Olga ni stąd ni zowąd pocałowała mnie w usta. Noooooo. Barbie się wkurzyła okropnie. Wszystko we mnie się cieszyło, ale wiedziałem, że nie mogę wybuchnąć śmiechem, bo mogłaby to źle zinterpretować.

***
Barbie znika w kuchni, a na stołówkę wchodzi Damian. Wiem, że nie mam szans nic teraz wyjaśniać, bo będzie zajęta jego towarzystwem, z którym na razie nie mogę konkurować. Na razie. Ale już niedługo. Olga podchodzi do mnie zbyt blisko i chyba ma ochotę na więcej.  
- Przesadziłaś – mówię stanowczo, a ona cmoka powietrze. – Nigdy więcej tego nie rób.
***

Olga nigdy mnie nie pociągała, ani fizycznie, ani emocjonalnie. Lubiłem się z nią podroczyć, ale z czasem zaczęło mi to przeszkadzać i utrudniło wiele razy relację z Zuzą. Rzecz jasna, że nie złościła się na mnie dość długo, ale wtedy nie zależało mi już tylko na tym, żeby ją denerwować i wywoływać tym uśmiech na jej twarzy. Przeszło mi przez myśl, że byłoby fajnie, gdyby się uśmiechała bez tych wszystkich szopek. Tak po prostu, na mój widok.  
Późno już. Mówiłaś, że jesteś grzeczną dziewczynką, więc zmykaj do łóżka. Myślę, że spotkamy się w święta. Dobrej nocy :*
PS: Sexy piżamka. :))))))))))))))

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1399 słów i 7814 znaków, zaktualizowała 6 gru 2016.

14 komentarze

 
  • Ja

    Hej. Man nadzieję, że skończysz to opowiadanie. Chciałabym przeczytać co Kuba myślał.. 😉

  • Crazy

    Będziesz jeszcze kontynuować??  :glaszcze:

  • NIEjestemBARBIE

    @Crazy Raczej nie :(

  • Mal

    Jeśli będziesz miała czas to zaczniesz coś tu wstawiać?  ;) ciekawa jestem co Kuba myślał w niektórych sytuacjach :D

  • NIEjestemBARBIE

    @Mal nie wiem wlasnie co z nim zrobic :)

  • Mal

    @NIEjestemBARBIE  ja będę chętnie czytać ;) np. Co Kuba myślał jak była spowiedź albo w sytuacji gdy usłyszał że niby Zuzie podoba się Damian ;)

  • NIEjestemBARBIE

    @Mal bardzo mozliwe ze bede to kontyuowac ;)

  • Lolitkaa1

    Będziesz dodawała tutaj jakieś rozdziały? :)

  • NIEjestemBARBIE

    @Lolitkaa1 Właśnie nad tym myślę :)

  • QukuLove

    Czemu przestałaś pisać? :'(  
    Ps. Dzięki Kubanka, w końcu różowa

  • mariplosa

    Puk puk.... Czy zastałam...Kubę??;)

  • NIEjestemBARBIE

    @mariplosa Leczy kaca po Sylwestrze :) jak się ogarnie to przyjdzie;)

  • KtosMaloZnany

    @NIEjestemBARBIE Kac już wyleczony? :)

  • Jolcia223

    ????????????????

  • Malawasaczka03

    Fenomenalne ????

  • nasiaaa

    To jest cudowne, każde twoje opowiadanie każda część po prostu genialna :* kocham <3

  • zielonooka

    Jade autobusem i czytam to i nie umiem powstrzymać się od uśmiechu i śmiechu  :)  po prostu genialne to jest ❤️!  A ludzie którzy jada ze mną tez się cieszą XD

  • NIEjestemBARBIE

    @zielonooka hahhahahahha❤  bosko xD

  • zielonooka

    @NIEjestemBARBIE  kiedy będzie następną część ? ❤ :)

  • NIEjestemBARBIE

    @zielonooka Jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że szybko ;D

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością. :* :) :*

  • Hermes1

    Chce wiecej Zuzy i Kuby

  • xdarciax

    Hahaha xd chce więcej Kuby !????

  • czarnyrafal

    W JTM bombowo a tu  u Kuby też fajnie i bardzo potrzebny ten jego monolog. Przez swoje myśli Kuba zdaje się innym chłopakiem. Wygłupy z jednej strony/ z premedytacją /, ale jednak pokazuje też trochę inne wnętrze i kapitalnie że to Autorko opisujesz. Pozdrawiam i czekam na obiecane świąteczne spotkanie z Kubą. :kiss:  <3