Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Przemoc ekonomiczna cz. 8

Witajcie,  
Po prostu będę pisać kiedy uznam, że tego potrzebuję. Wcześniej obiecywałam regularne wpisy ale zapominam o tym plus nie mam do tego głowy. Natomiast to co chce powiedzieć, to to że życie dla mnie jest cholernie ciężkie. Staram się "normalnie" funkcjonować ale ciężko mi bardzo, czuję w sobie ogromny smutek i niechęć. Kiedyś cieszyłam się na samą myśl rozpoczęcia dnia z uśmiechem na twarzy, teraz gdy widzę poranek odechciewa mi się wszystkiego. Mogłabym leżeć całymi dniami zawinięta w koc na łóżku, żeby czas w tych najgorszych momentach w moim życiu jak najszybciej minął. Tak, wiem to oznaki depresji, chyba teraz większość ludzi ma depresje albo to taka wymówka na współczesne czasy. Nie wiem. Z jednej strony proszę o śmierć... z drugiej marze żeby moje życie się zmieniło, moje ustawienie i myślenie nie należy do najlepszych, gromadzę w sobie dużo stresu, nienawiści i smutku. Czuję się jak nieudacznik, beznadziejny, bezwartościowy człowiek na tej pieprzonej ziemi. Mam wrażenie, że nie nadaje się na życie tutaj z innymi ludźmi, wszyscy mnie obrzydzają swoją pychą, złością i agresją. Mam dość takiego życia, nie chodzi o różowe, usłane różami życie ale to co mnie spotyka i to czego doświadczam wraz z moją rodziną JEST CHORE. Dlaczego nie możemy sami zmieniać świat?? W rękach innych ludzi jest moje życie, nie czuje się wolna, nie czuje że robię to co kocham, do wielu rzeczy się zmuszam. Mam wyrzuty sumienia gdy czegoś nie zrobię. Chciałabym pewnego razu wstać, nie musieć się spieszyć, nie myśleć o tym czy ktoś mnie zwyzywa, obrazi czy przezwie, nie martwić się co zjem na śniadanie i czy ja komuś zniszczę dzień, bo sama będę miała chujowy. Życie nigdy nie było i nie będzie sprawiedliwe. Życie daje lekcje, że jeżeli chcesz to idziesz jakoś przez to życie i sobie radzisz na swój sposób albo odbierasz sobie to życie, bo już ci zbyt ciężko jest. Na ten moment co do moich spostrzeżeń mam za wysoki iloraz świadomości, widzę za dużo i za dużo analizuje. Czasami zazdroszczę ludziom, którzy są głupi nie muszą zmierzać się z okrucieństwem tego świata.

Dodaj komentarz