Piątkowe porządki

Piątkowe porządkiPiątkowe porządki  

Piątek trzydziesty czerwca jest dla Magdy pracowitym dniem. Po powrocie z miasta postanawia zrobić w  szafie porządki wszystkie rzeczy wyrzuca na ziemię. Następnie siada po turecku i zaczyna przeglądać, a to czego nie chce, odkłada na bok.  
     Widząc stos worków na podłodze, aż się łapie za głowę.  
     Sporo się tego nazbierało – myśli.  
     Po czym wstaje z podłogi ubiera się i wychodzi do baniaków wynieść.  
     — Nie wyrzucaj tego to może się przydać – szepcze mroczna siostra.  
     — Nie słuchaj jej. bardzo dobrze robisz, że to wyrzucasz. – szepcze do ucha siostra jasność. A ty siostro chciwość się zamknij.  
     — Obie się zamknijcie! – krzyczy Magda.  
     Po wyrzuceniu ostatniego worka do kontenera wraca do mieszkania.  Wyciera szafę, kiedy wyschło to, co jest przydatne układa z powrotem.  
     Dawno powinnam była to zrobić – myśli.  
     Magda składa ręce, jak do modlitwy zamyka oczy i w powietrzu maluje kółko.  
     — Mroczna siostro, co masz na imię chciwość odejdź! I nigdy nie wracaj! Bo nie ma tu dla ciebie miejsca.  
     Siostra jasność, czystość i porządek biła brawo.  
     — Jeszcze tu wrócę! – krzyczy siostra mroczna.  
     —Jestem Madziu z ciebie dumna, że pozbyłaś się tych lalek – mówi siostra jasność.
     — Daj spokój mam w końcu trzydzieści cztery lata i nie mogę się wiecznie bawić lalkami, a poza tym już mi się znudziły – odpiera Magda.  
     Kobieta zadowolona siada w fotelu i spokojnie, popijając kawkę czyta ulubioną książkę.

256 czyt.
100%42
Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii inne, użyła 256 słów i 1515 znaków, zaktualizowała 31 sie o 16:02.

2 komentarze

 
  • Pani123

    Pani123 · 1 wrz 10:35

    Pomysł naprawdę mi się podoba, łapę dałam, chyba pierwszy raz u Ciebie

  • AnonimS

    AnonimS · 1 wrz 8:32

    Przeczytalem