Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Nie ,,Prawdziwa miłość”cz.1

Hej, jestem Karolina mam 19 lat i mieszkam w Warszawie. Jestem z domu dziecka i mam ciężką przeszłość. Ale na szczęście znalazłam sobie chłopaka który zawsze mnie wspiera jest o demnie starszy o 2 lata i ma na imie Marcin. Mieszkamy razem w skromnym mieszkaniu po jego babci. Marcin pracuje jako instruktor na siłowni a ja jutro zaczynam swoją pierwszą prace w barze. Boję się czy mnie tam polubią ale trzeba jakoś zarobić na życie.Marcin też ma ciężką przeszłość ale nie lubi o tym opowiadać.  

Dzień 1
Jestem już po pierwszym dniu w pracy. Narazie rozmawiałam tylko z przemiłym szefem Dawidem. Jest bardzo miły i widać że zna się na tym co robi. Ma również swojego mercedesa i wygląda na bardzo bogatego. W sumie to się nie dziwie to jeden z najlepszych barów w Warszawie , ale pensji i tak nie mamy za dużej.

Dzień 2
Dawid chciał mnie dzisiaj zabrać do siebie ale ja odmówiłam... miał zdziwioną minę. Wolałam tego nie mówić Marcinowi bo zaczą by mnie kontrolować na każdym kroku. Kocham go ale nie musi wiedzieć że najprawdopodobniej podobam się szefowi. Tak naprawdę to on też mi się podoba jest bardzo przystojny ale... kocham Marcina i nigdy go nie zostawię.

Dzień 3
Boże! Co za wtopa! Dawid chciał mnie odwieźć do domu a ze względu na masakryczną pogodę zgodziłam się... i to była najgorsza decyzja. On wcale nie zawiózł mnie do domu tylko staną na parkingu na poboczu i spytał czy ma to zrobić tu i teraz czy zawieźć mnie do siebie. Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć a on zdecydował za mnie... najpierw zakleił mi usta potem zawiózł do swojej ogromnej willi. Odkleił mi Taśmę i zaczą mnie całować ja niestety odwzajemniłam to o doszło do łóżka... a potem chyba już każdy się domyśla... zdradziłam Marcina ale zupełnie nie wiem co mam robić Dawid strasznie mi się podoba. Ale do póki Marcin się nie dowie to powinno być dobrze.

Dzień 4
Od Dawida dostałam podwójną podwyżkę i wszyscy w pracy myślą że jesteśmy razem. Dawid codziennie przynosi mi drogie prezenty i tak bosko całuje. To by był najlepszy dzień w moim życiu gdyby nie to ze Marcin wpadł na genialny pomysł żeby mnie odebrać a potem pójść na pizzę... nie chce tam iść wolałabym pójść do Dawida ale chyba będę zmuszona wymyśleć wymówię a przedewszystkim nie dopuścić aby Marcin się o wszystkim dowiedział...

Dzień 5
Byłam z Marcinem na pizzy i było ok ale on nie zabierze mnie na wymaziną podróż do Paryża tak jak Dawid tylko na durną pizzę albo do pierogarni... muszę coś wymyślić aby naciągnąć Dawida na wyjazd do Paryża a Dawidowi wcisnąć kit że jadę na szkolenie. Wiem że nie robię dobrze ale nadal kocham Marcina ale Dawid jest taki romantyczny i sama już nie
wiem co mam zrobić

1 komentarz

 
  • Somebody

    Jest tu tak dużo błędów  że nie byłam w stanie doczytać do końca  :no: