Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

historia jednej fotografii… (pierwsze spojrzenie)

w starym albumie czarnobiałe zdjęcie  
zamykam oczy i tam i tu nic nie ucieka
mała dziewczynka z białą kokardą wpiętą w kręcone włosy
ciemny mundurek z marynarskim kołnierzem i plisowana spódnica  
a rajtuzy białe jak śnieg i czerń bucików  

fotografia której tajemnica wymykała się pamięci  
a jednak wyobraziłam sobie że wychodzę z narożników  
nadszarpniętych czasem i podążam w ślad za nią  
powoli jedna za drugą płyną myśli zarysowując szkielet pewnej historii
wspomnienia którego nigdy by nie było gdyby nie kadr tamtej chwili  
wychylające się spomiędzy kolejnych myśli obrazy i światło
poprowadziły mnie do wrześniowego poranka do ławki  
gdzie z niepokojem puściłam dłoń mamy i weszłam w szkolne mury
w tamtym dniu byłam prawie dorosła

fotografia jak stary bluszcz pomarszczony pęknięciami mojej pamięci  
tak wiele czasu za mną a tak mało przede mną

kaszmir

opublikowała opowiadanie w kategorii inne, użyła 171 słów i 901 znaków, zaktualizowała 25 lip o 13:35.

1 komentarz

 
  • AlexAthame

    Wracasz i znikasz. Kolejna krótka historia napisana bez interpunkcji. Oczywiście nie mam nic przeciwko. Ostatnie zdanie. Pewnie wierzysz w slogan,, życie jest krótkie". Coż,  nie ma sensu pisać, że tak nie jest. Wspomnienie dzieciństwa. Słodkie teraz, wówczas czasem gorzkie i wypełnione łzami. Pamiętam ten dzień. Niektorzy płakali kiedy mama odeszła i zostawiła. Inni rozglądali się za przyszymi przyjaciółmi.  Pozdrawiam U :)  :przytul:

  • kaszmir

    @AlexAthame Miło cię widzieć i dziękuję za empatię. Zawsze odejścia, i powroty zastanawiają i bolą i wzmacniają nas.

    Pozdrawiam serdecznie