Przygoda w Turcji

Wyszłam spod prysznica i skierowałam się w stronę mojego pokoju, który był połączony z łazienką. Szybko ubrałam czarną bieliznę, a biały ręcznik, którym wcześniej się owinęłam wylądował na łóżku. Spojrzałam na zegarek. Była 2 w nocy. Mam jeszcze godzinę- zdążę. Z powrotem weszłam do łazienki i zaczęłam suszyć swoje długie blond włosy. Pomalowałam delikatnie rzęsy i wrzuciłam tusz do plecaka. Usiadłam na łóżku i zaczęłam odpisywać na sms-y, w większość o tej samej treści "Miłej podróży, będę tęsknić”. O tak, moje kochane przyjaciółki, zawsze pomocne, jedna z nich, będzie się opiekować przez 2 tygodnie moim kotem. Sprawdziłam jeszcze facebooka, twittera, instagrama i nagle z godziny czasy zostało 20 minut. Wyciągnęłam z garderoby krótkie spodenki i bluzkę z dość dużym dekoltem. Zanim się ubrałam, spojrzałam na siebie w lustrze. Miałam szesnaście lat, ale wyglądałam na więcej. Dość duże piersi, kształtny tyłeczek i płaski, ale lekko umięśniony brzuch były wynikiem częstych ćwiczeń na siłowni i tańca brzucha, którego ćwiczyłam już 2 lata. Blond włosy sięgały mi prawie do tyłka, ładnie współgrały z ciemnymi oczami i delikatną opalenizną. Moja skóra nabrała już trochę koloru, ponieważ kilka dni temu wróciłam z kolonii w Hiszpanii, na które pojechałam ze znajomymi. Wiedziałam, że chłopcy interesowali się mną, ale ja nie miałam ochoty na żaden związek. Co z tego, że prawie wszystkie moje koleżanki miały już chłopaków. Ja na razie go nie potrzebowałam.  
Z przemyśleń wyrwał mnie głos mojej mamy:
- Paulinko, pospiesz się. Zaraz wyjeżdżamy.  
No tak, szybko się ubrałam, wzięłam plecak i zeszłam na dół. Tam, czekali już na mnie rodzice i brat, który miał nas zawieść na lotnisko.
-Walizki są już w samochodzie, wsiadajcie.- powiedział mój 29-letni brat. Miał już żonę i dziecko, ale wciąż nie wyglądał nawet na 25 lat. Weszłam do samochodu i po niecałej godzinie byliśmy już na miejscu. Odprawa i inne pierdoły, sprawiły że dopiero o 5.30 wystartowaliśmy. Przespałam cały lot i już o 8 byliśmy w Turcji. Kraj ten od 4 lat odwiedzamy co roku. Stał się moją miłością, uwielbiałam ten klimat, jedzenie, ludzi. Wszystko było tutaj cudowne.  
W autokarze, który miał nas zawieść do hotelu, pani rezydentka opowiadała o kulturze i wycieczkach, które są tutaj organizowane. Wiedziałam, że moi rodzice pojadą na większość z nich. Ja nie miałam ochoty, wolałam spędzić ten czas przy basenie, nie chciałam nigdzie jechać. W poprzednich latach zwiedziłam wystarczająco dużo, teraz chciałam tylko odpoczywać. Już w Polsce, umówiłam się z rodzicami, że na wycieczki będą jeździć sami.  
Kwadrans później byliśmy już w hotelowej recepcji, połączonej z lobby. Hotel był naprawdę imponujący, bardzo rozległy. Wypełniliśmy wszystkie potrzebne karty i mieliśmy czekać na kogoś, kto zaniesie nasze walizki. Wzięłam do ręki komórkę i zaczęłam logować się do Wi-Fi. Nagle usłyszałam męski, głęboki głos.
-Sevgili!
Oderwałam wzrok od ekranu i spojrzałam przed siebie. Podchodził do mnie przystojny, nieźle ubrany Turek. Był kilka centymetrów wyższy i dość dobrze umięśniony. Uśmiechnęłam się do niego przyjaźnie. Zaczął do mnie mówić po angielsku:
- Cześć, skąd jesteś?
- Z polski.- ładnie się uśmiechnął i zaczął mówić wyuczone zwroty po polsku z mocnym akcentem.
- Dzień dobry, jak się masz?
- Dzień dobry, dobrze.
- Bardzo dobrze. – odpowiedział i kontynuował rozmowę po angielsku.- Mam na imię Mehmet, jestem tutaj animatorem.- mówiąc to pokazał plakietkę przyczepioną do swojej koszulki.
- Paulina. Miło cię poznać.-ujął moją dłoń w swoją i pocałował. Widziałam jak mierzył mnie wzrokiem, który zatrzymał się na piersiach, a później na włosach.  
- Jesteś naturalną blondynką?- pytając patrzył się głęboko w moje oczy.
- Oczywiście.- dotknął delikatnie moich włosów. Turcy uwielbiali blondynki, zauważyłam to już dawno, widziałam jak pożerają mnie wzrokiem. Było to przyjemne uczucie.
Zaczął mi opowiadać o wszystkich animacjach oraz miejscach gdzie można go znaleźć. Podczas rozmowy kilka razy dotykał mojego ramienia, a głaszcząc włosy czasami delikatnie muskał piersi. Mehmet zrobił na mnie świetne wrażenie. Zawadiacki uśmiech nie schodził z jego twarzy, a ton głosu przyprawiał mnie o dreszcze. Co jakieś czas jego wzrok opadał na mój dekolt, a ja zaczęłam zastanawiać się jak wygląda bez koszulki. Poczułam, że moje sutki twardnieją. On spojrzał na zegarek, powiedział że musi już iść, obiecał też, że jeszcze pogadamy. Poszedł w stronę basenu, a ja wróciłam do rodziców. Musze przyznać, że ta rozmowa podnieciła mnie.
Kilka minut później byliśmy już w naszym pokoju. Oprócz łazienki, były tam jeszcze dwa pomieszczenia, w jednym z nich było duże dwuosobowe łóżko dla rodziców, w drugim moje jednoosobowe, choć na tyle duże, że zmieściłyby się 2 osoby. Było tutaj naprawdę bardzo ładnie i przestronnie. Obydwa pokoje miały wejście na wspólny balkon. Jednak najbardziej ucieszyła mnie toaletka z dużym lustrem. Zaczęłam rozpakowywać swoje kosmetyki i ubrania. Do pokoju wszedł mój tata i oznajmił, że idą z mamą na spotkanie z rezydentką.
-Chcesz iść z nami?- zapytał.
- Nie, dzięki. Przebiorę się w strój i pójdę na basen.
-Jak chcesz. Weźmiemy klucz.- powiedział i wyszli. Nie będzie ich jakąś godzinkę. Czyli mam czas dla siebie, zanim wyjdę z pokoju.  
Rozebrałam się i spojrzałam na swoje nagie ciało. Zapewne wielu mężczyzn chciałoby teraz to widzieć. Na co dzień chodziłam normalnie ubrana, bardzo skupiałam się na nauce. Wciąż byłam dziewicą, nie potrafiłam wyobrazić sobie seksu z kolegami ze szkoły. Zawsze marzyłam o doświadczonym partnerze, starszym ode mnie. Dlatego żaden chłopak nie znajdował miejsca w moich fantazjach.  
Trąciłam swój sutek, który był już twardy i zaczęłam delikatnie schodzić w dół drugą ręką. Dotykałam swojego umięśnionego brzuszka wyobrażając sobie dużą męską dłoń na nim. Wypięłam się i dałam sobie klapsa. Tak bardzo chciałam, żeby ktoś mnie właśnie pieprzył. Zamknęłam oczy i położyłam się na łóżku. Pośliniłam palec i rozszerzyłam długie nogi. Zaczęłam pocierać łechtaczkę palcem. Moje cipka była już całkiem mokra, więc spróbowałam włożyć tam palec. Byłam bardzo ciasna, dlatego jeden paluszek wszedł tam z trudnością. Wyciągnęłam go i przesunęłam po łechtaczce. Mocno nacisnęłam i zaczęłam jęczeć. Wygięłam ciało w łuk, a moje place zaczęły kreślić kółka. Jęczałam coraz głośniej, czułam skurcze mojej wygolonej cipki. Wzięłam szybko poduszkę i zagłuszyłam krzyk. Było mi cudownie, po raz pierwszy od kilku dni miałam orgazm. Leżałam jeszcze chwilę, a mój oddech robił się coraz spokojniejszy.
Wzięłam krem z filtrem i posmarowałam swoje ciało. Założyłam przeźroczystą sukienkę na czarny strój, wzięłam ręcznik, książkę i wyszłam z pokoju. Na schodach minęłam się z dość przystojnym chłopakiem, mniej więcej w moim wieku. Uśmiechnęłam się do niego przyjaźnie i poszłam dalej. Nie musiałam długo szukać wolnego leżaka. Zapytałam się grzecznie po angielsku pewnej pary w wieku moich rodziców czy to miejsce jest wolne, w odpowiedzi kiwnęli tylko głowami. Położyłam się i zaczęłam czytać książkę.  
-O widzę, że jesteś z Polski.- odezwał się mężczyzna, którego przed chwilą pytałam się o wolne miejsce.
- Tak, dzień dobry.- uśmiechnęłam się, chociaż nie byłam zadowolona z rozmowy z nimi.  
- Jesteś tutaj sama?- odezwała się kobieta.
- Nie przyjechałam z rodzicami. Są teraz na spotkaniu z rezydentem.  
- My właśnie z niego wróciliśmy. A kiedy przyjechaliście?
- Dzisiaj. A państwo?
- Wczoraj wieczorem. Przyjechaliśmy tutaj z synami.  
- To fajnie. A ile synowie mają lat?- proszę oby nie więcej niż 10, pomyślałam.
- 9 i 17. Starszy nie chciał za bardzo z nami jechać, był przed naszym wyjazdem na koloniach. Ale pewnie by jakieś imprezy urządzał pod naszą nieobecność.- zaśmiała się. Oby straszy syn nie był typem gościa, który myśli że może mieć każdą. – A ty, ile masz lat?
-16. Najwyraźniej moi rodzice też myśleli, że będę imprezować, dlatego jestem tu z nimi.  
- O właśnie idzie nasz młody.- mały, dość gruby chłopiec przybiegł radośnie do rodziców. Przywitał się ze mną.
- Cześć, jestem Maciek.
- Cześć Maćku. Jestem Paulina.- podczas przyjaznego podawania sobie ręki zobaczyłam rodziców. Zaczęli oni rozmawiać z nowo poznanymi ludźmi, dlatego ja oznajmiłam, że idę po sok, żeby odsunąć się od ich pogawędki.  
Idąc do snack baru czułam wzrok młodych chłopców na sobie. Przechodziłam pomiędzy leżakami, aż trafiłam na didżejkę. Obok niej siedziało kilku animatorów. Nie przyglądałam się im dokładnie, poznałam po koszulkach. Kierowałam się dalej, dopóki nie usłyszałam kogoś wołającego moje imię. Odwróciłam się gwałtownie i zobaczyłam machającego mi Mehmeta. Uśmiechnęłam się i podeszłam do niego. Wstał i objął mnie ramieniem, jakbyśmy znali się dłużej niż kilka godzin. Po kolei animatorzy przedstawiali mi się, większość z nich to kobiety. Bardzo ładne trzy Turczynki, Rosjanka i dwie polki, pracujące z małymi dziećmi. By jeszcze Tunezyjczyk, dwoje Turków, w tym jeden dj oraz Polak. Porozmawiałam z nimi chwilę, jednak Mehmet zaproponował spacer, na który chętnie się zgodziłam. Opowiadał mi, o wielkich piątkowych imprezach, na których muszę się pojawić. Cały czas obejmował mnie ręką w pasie, czułam się niezręcznie, byłam w samym stroju kąpielowym. Około godziny 17 powiedział, ze musi już iść, ale widzimy się wieczorem. Pocałował mnie w policzek na pożegnanie, przy okazji kładąc rękę na moim pośladku.  
Spędziłam jeszcze trochę czasu na leżaku, później poszłam do pokoju. Rodzice mieli przyjść za 45 minut, miałam wystarczająco dużo czasu na umycie się.  
Weszłam pod prysznic, jednak czułam wciąż ogromne podniecenie. Nakierowałam strumień wody na cipkę i krzyknęłam z przyjemności. Zamknęłam oczy i wyobraziłam sobie Mehmeta wchodzącego we mnie. Wypięłam się tyłem do strumienia wody i przytrzymałam się ręką drzwiczek do kabiny. Zwiększyłam ciśnienie i mocniej się pochyliłam. Nie zakręciłam wody, kiedy poczułam, że dochodzę. Masowałam swoje piersi cały czas jęcząc. Po drugim tego dnia orgazmie byłam wykończona.  


Przepraszam, że mało seksu, ale chciałam zrobić jakieś wprowadzenie. Następna część będzie już bardziej erotyczna. ;)

midasik11

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1989 słów i 10947 znaków.

1 komentarz

 
  • mathias136

    bardzo fajne opowiadanie - przyjemnie się czytało i nie mogę doczekać się następnej części :) Paulinka to chyba niegrzeczna dziewczynka, więc z przyjemnością będę śledził Jej przygodę w Turcji ;)