Przygoda życia cz. 2

Jerzy zadzwonił do mnie kilka dni później z wiadomością, że znalazł moje okulary. Spytał, czy nie chciałabym odebrać ich tego dnia. Niestety, byłam w pracy (podczas wakacji dorabiałam jako kelnerka). Zaproponowałam następny dzień, a on się na to zgodził.
Od rana czekałam na ten moment, gdy będę mogła się z nim spotkać. Nie potrafiłam znaleźć sobie miejsca. Poszłam ma spacer po parku, pojechałam z koleżanką na wycieczkę rowerową, ale i tak myślałam tylko o tym, jak intensywny będzie nasz seks. Bo że ponownie pójdę do łóżka z Jurkiem-tego akurat byłam pewna. Jurek zadzwonił do mnie późnym popołudniem mówiąc, że pozałatwiał wszystkie swoje sprawy. Powiedziałam, że w takim razie przyjadę do niego. Jak powiedziałam, tak zrobiłam. Pół godziny później byłam już u niego w domu. Gdy tylko weszłam ma podwórze, zobaczyłam jego. Stał i patrzył jak zbliżam się do niego. Z uśmiechem na ustach podeszłam do niego, a on mnie mocno przytulił i powiedział:
-Myszko, nie spodziwałem się że jednak przyjedziesz. Wejdź. Tym razem nie puszczę Cię tak szybko.
Zrobił cappuccino, kolację dla mnie i usiedliśmy w sypialni. Rozmawialiśmy, czasem śmialiśmy się, dużo się przytulaliśmy. W końcu zaczął mnie namiętnie całować. Przenieśliśmy się na łóżko. Rozebrał mnie, a ja jego. Położyliśmy się obok siebie. Zaczął wodzić ustami po moim ciele, a ja w tym czasie zaczęłam bawić się jego włosami. Wkrótce dotarł do moich piersi i zaczął je łapczywie ssać. Gdy już myślałam że nie dam rady, odepchnęłam go od siebie i zaczęłam ssać jego sutki, jak od moje chwilę wcześniej. Szybko mnie jednak powstrzymał, podciągnął do góry i zaczął namiętnie całować, jednocześnie we mnie wchodząc. Nagle wyszedł ze mnie, przewrócił mnie na plecy, zadarł wysoko nogi i zaczął mnie mocno posuwać. Jęczałam jak opętana, a Jurek nie przestawał. Szybko dostałam orgazmu, więc zwolnił na chwilę, po czym znów wrócił do szaleńczego tempa. Nastąpił kolejny orgazm i już wyłam jak wsciekła. Byłam cała rozpalona. Doszedł we mnie chwilę później (wiedział że biorę pigułki). Leżeliśmy obok siebie. Zaczął nazywać mnie swoim diabełkiem i stwierdził, że nie może uwierzyć, że wszyscy uważają mnie za taką grzeczną, że wręcz jak świętą. A przecież jestem zupełnie inna. Odpowiedziałam mu:
-Przecież niektórzy myślą, że jesteś impotentem, bo nie widzą Cię z żadną kobietą. Oboje ukrywamy swoją prawdziwą twarz przed plotkarzami, których u nas pełno.  
-Masz rację-odpowiedział i wrócił do pieszczot. Szybko znów był gotowy do akcji. Usawił mnie "na pieska" i gwałtownie we mnie wszedł. Ciągle byłam bardzo mokra, więc jedyne co czułam, to nieziemską przyjemność. W każdym kącie pokoju słychać było nasze jęki i to erotyczne mlaskanie naszych ciał, które pobudzało nas jeszcze bardziej. Orgazm pochłonął mnie z siłą huraganu-już nawet nie wiedziałam czy jest we mnie czy nie, czułam tylko wirowanie mojego ciała z przyjemności. Doszedł zaraz po mnie. Byłam tak wykończona, że zaproponował, żebym zdrzemneła się chwilę.  
Obudził mnie dwie godziny później i odwiózł mnie w pobliże mojego domu-nie chciał żeby mój ojciec go zobaczył-wiedział, że tego by mu nie darował. Pocalował na pożegnanie i odjechał. Dotarłam do domu, szybko się umyłam i od razu położyłam się spać, bo wciąż byłam oszołomiona i wykończona tym gorącym, ostrym seksem.

glakomka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użyła 647 słów i 3585 znaków. Tagi: #erotyka #miłość

1 komentarz

 
  • Paula00002

    Będzie kolejna czesc😉😉?

  • glakomka

    @Paula00002 tak, czeka na przepisanie :)