Nie do końca nieznajomy cz.3.

Monika śniła. Śniła o rękach błądzących po jej ciele. O cudownym dotyku sunącym po jej piersiach, brzuchu i wślizgującym się pomiędzy jej uda. Docierającym do wilgotnej już muszelki. Takie sny mogłaby mieć co noc. Poczuła palce muskające łechtaczkę, wciskające się poprzez ścianki pochwy do środka.  
- Ochhhh- wyrwało się jej. Ale zaraz, przecież to jest zbyt realne. Otworzyła oczy i zobaczyła Artura przyglądającego się jej. Jego ręka rzeczywiście była pomiędzy jej nogami masując nabrzmiałą już cipkę. Wsuwał swoje palce podniecając ją coraz bardziej. Pochylił się i ją pocałował zachłannie.
- Dzień dobry Kwiatuszku- powiedział odrywając usta i przenosząc je na piersi, które sterczały już dumnie pobudzone. Ssał je i ściskał nie wysuwając palców z rozpalonej cipki dziewczyny. Pieścił ją tak chwilę, gdy wyciągnął paluszki i podał jej do ust.  
- Obliż je- rozkazał. Patrzył jak wysuwa języczek i zlizuje swoje soczki z jego palców. Wsunęła je między wargi, ssąc aby je dokładnie wyczyścić. Gdy już to zrobiła rozłożył jej szeroko nogi moszcząc się pomiędzy nimi. Monika poczuła najpierw gorący oddech a potem szorstki język na łechtaczce. Muskał ją delikatnie poruszając nim po spragnionych wargach. Zataczał kółeczka unikając jednak wejścia do jaskini największej rozkoszy. Pomagał sobie palcami, nagle delikatnie rozsunął słodkie płateczki by móc wsunąć język w sam środek. Zrobił to tak zdecydowanie, że Monika aż krzyknęła. Zacisnęła pięści na jego włosach i zaczęła dociskać głowę aby mógł sięgnąć jak najgłębiej. Jego usta czyniły cuda, na przemian ją to lizał, to ssał. Czuł zbliżający się orgazm dziewczyny, więc szybko zabrał język podnosząc się i przystawiając swojego sterczącego kutasa do rozkosznej dziurki. Wjechał mocno do końca i i dosłownie na moment się zatrzymał by mogła się przyzwyczaić do obecności w sobie twardego pala. Na ten nagły ruch Monika ponownie krzyknęła jeszcze głośniej niż poprzednio, oczy miała przymknięte. Zaczął się poruszać powoli, by za chwilę pieprzyć ją z całej siły. Nie należał do tych delikatnych facetów, którzy nie wiedzą po co mają huja w spodniach. Wręcz przeciwnie, w każdym jego pchnięciu można było wyczuć zdecydowanie, które świadczyło tylko o tym iż doskonale wie jak najlepiej zaspokoić kobietę. Chwycił dziewczynę za nogi i założył sobie je na ramiona, unosząc jej biodra by móc penetrować ją jeszcze głębiej.  
- Patrz na mnie! Chcę widzieć Twoje cudowne oczy zachodzące mgłą z podniecenia- nakazał stanowczo. Gdy ich spojrzenia się spotkały lekko się zarumieniła. Było jej tak dobrze. Artur był wspaniałym kochankiem. Wysuwał się na całą długość i wchodził jeszcze mocniej. Po kilku pchnięciach gdy ponownie zbliżała się do szczytu wyciągnął penisa, obrócił ją na brzuch i rzekł:
- Wypnij mi swój uroczy tyłeczek Kwiatuszku- zrobiła co kazał, choć obawiała się że zrobi to co jej obiecał w nocy. Nie chciała tego gdyż z Kamilem nigdy tego nie robiła. Nieraz ją namawiał, ale ona nie chciala się zgodzić, dla niej nie wydawało się to zbyt przyjemne. Artur rozwiał jej obawy opierając ręce na jej biodrach i wchodząc od tyłu do jej cipki. Brał ją sięgając rękami do piersi, potem kladąc je na jej plecach i nakazując tym samym by się pochyliła na rękach jeszcze niżej utrzymując pupę wysoko w górze. Miał do niej teraz idealny dostęp. Jej soczki nawilżały jego członka obficie, więc bez problemu mógł ją rżnąć nie kwapiąc się na delikatności, a dostarczając jej takich doznań jakich z Kamilem nigdy nie osiągnęła. Cichutko jęczała co go dodatkowo stymulowało. Nagle krzyknęła głośno co było znakiem, że doszła. On wykonał jeszcze kilka silnych pchnięć i poczuła gorącą spermę rozlewającą się po rozpalonej cipce. Opadł na jej plecy pozostawając w niej i próbował uspokoić oddech. Monika leżała z nosem w poduszce i wypiętą pupą, ale ciężar mężczyzny zaczął jej ciążyć po chwili, więc opadła na łóżko wypychając zwiotczałego członka. Położył się obok niej i ją pocałował.
- I jak, pobudka przyjemna była?- zapytał uśmiechnięty. Nie wiedziała co powiedzieć więc jedynie skinęła głową. Nagle poczuła pilną potrzebę.  
- Muszę siku- rzekła.
- Więc chodźmy, od razu weźmiemy prysznic- popatrzyła na niego zmieszana, więc zapytał.
- Co jest?
- Zniszczyłeś moje ubrania. Nie mam się w co ubrać- odpowiedziała spuszczając wzrok.
- Kotku, tutaj ciuchy są Ci niepotrzebne. Myślałem, że zrozumiałaś po co tu jesteś. Będziemy się bzykać wiele razy, więc po co się ciągle męczyć z rozbieraniem?  
- A jeżeli ja nie chcę?- przeciągnął ręką od jej piersi do pączuszka u zwieńczenia ud. Przeszedł ją delikatny dreszcz.
- Widzisz? Nie zaprzeczaj swemu ciału. Nie broń się przed tym czego pożądasz. A jeżeli to ma Cię uspokoić w szafie są dla Ciebie ubrania, a w komodzie bielizna, ale oglądniesz je sobie później, zdaje się że chciałaś skorzystać z toalety- i podał jej rękę wstając. Zaskoczona uchwyciła się jej ponownie się rumieniąc i podążyła za nim. Usiadła na muszli załatwiając swoją potrzebę i patrząc jak mężczyzna wyciąga ręczniki z szafki i damskie kosmetyki do pielęgnacji. Jego były już pod natryskiem. Przyciągnął ją tak że poczuła jego erekcję na nodze i cichutko powiedział:
- Ja nie gryzę, no poza kilkoma momentami podczas seksu. Odkręcił kurek regulując wodę, po czym weszli i zasunął kabinę. Objął ją i zaczął całować po szyi, lekko przygryzał jej ucho. Cholera, nie wiedział co ta dziewczyna z nim robi, ale mimo iż dopiero co się bzykali nadal ma na nią ochotę. Gdy ją spotkał jakiś czas temu po raz pierwszy wiedział, że zrobi wszystko by była jego. Jeszcze tego samego dnia w jej mieszkaniu znalazły się kamery. Może powinien użyć bardziej romantycznych chwytów, ale to nie było w jego stylu. Teraz stała przed nim a jego kutas ciągle chciał jej cipki, nie tylko jej, ale tyłeczek potrzebuje więcej uwagi, więc musi do wieczora zadowolić się tylko dwoma dziurkami. Całował ją leciutko, pieścił językiem uszy, szyję, ramiona. Odwrócił ją twarzą do siebie, popchnął leciutko na ścianę tuż pod natryskiem i wpił się w jej usta mocno spragniony, tai jakby po raz pierwszy ją całował. Ręką uniósł jej nogę i oparł o swoje biodro. Zaczął ją pieścić po gładkiej muszelce. Najpierw masował a potem włożył naraz dwa palce kciukiem naciskając na łechtaczkę. Monika jak zwykle była już wilgotna, a to co robił tylko zwiększyło ilość wypływających soczków. Boże co ten facet ze mną wyrabia, myślała w duchu. On ciągle ma ochotę, a to jego zdecydowanie jeszcze bardziej ją podniecało. Artur nadal ją całował, do cipki dołożył trzeci palec ruchając szybciej i jeszcze mocniej rozciągając ją na boki. Nagle opuściła nogę. Zaskoczony wysunął rękę z jej pochwy i popatrzył na nią. Tymczasem Monika wzięła jego członka w rękę i zaczęła się pochylać. Domyślając się co chce zrobić szybko zamienił ich miejscami i teraz on był oparty o ścianę czekając na gorące usta dziewczyny. Monika pieściła go przez chwilę ręką klękając przed nim i odsłaniając błyszczącą główkę. Wysunęła języczek i leciutko przesunęła nim po całej jego długości od jąder zatrzymując się na czubku, na którym pojawił się w szczelince soczek. Zlizała kropelkę i zataczała kółeczka drażniąc go niesamowicie. Ręką ugniatała dwie duże kuleczki. Przesunęła wargi na nie biorąc jedną do środka. Lizała i ssała raz jedną raz drugą. Sprawiało mu to wielką przyjemność. Spróbowała nawet wsunąć obydwie naraz i chociaż było to trudne ze względu na ich wielkość w końcu się udało. Chwilę je possała po czym powróciła do sterczącego twardziela. W końcu napluła na niego językiem rozcierając ślinę i zaczęła go wsuwać w usta ssąc główkę. Usłyszała cichutki jęk. Warto było go troszkę podrażnić, pomyślała z uśmiechem. Spojrzała w jego oczy i szybko go wypuściła, tylko po to by po chwili wsunąć go jeszcze głębiej.  
- O tak słonko, jeszcze mocniej- mruczał zadowolony. Powtórzyła tę czynność za każdym razem wchłaniając go coraz szybciej i głębiej, choć całego nie zdołała wsunąć gdyż zaczynała się już krztusić. Artur przejął inicjatywę, przytrzymując kobietę za głowę sam zaczął nadziewać jej usteczka wykonując szybkie pchnięcia. W pewnym momencie wszedł cały. Mężczyzna nie zwracał za bardzo uwagi na to, że dziewczyna się dławi, było mu tak cholernie dobrze. Powtórzył to jeszcze kilka razy i czując że zaraz dojdzie odepchnął ją leciutko wyciągając penisa z ust.  
- Wstań- rozkazał. Uniósł jej jedną nogę i od razu zagłębił się w wilgotnej cipce po same jądra. Zobaczył grymas bólu na jej twarzy więc się zreflektował wchodząc kolejny raz dużo delikatniej. Zagłębiał się w niej cały czas patrząc w oczy. Poruszał się szybko calując jej nabrzmiałe wargi. Powinien być delikatniejszy lecz przy tej rozpalonej, aczkolwiek skromnej dziewczynie wyzwolił się w nim czarny charakter którego często próbował ukryć. Była na granicy orgazmu, on też już się nie kontrolował. Wykonał jeszcze dwa mocne pchnięcia i wystrzelił porcję nasienia w jej wnętrzu. W tym samym czasie poczuł jak na jego członku zaciskają się mięśnie jej pochwy w szczytującym momencie. Oddychali szybko przeżywając chwilę ekstazy. W końcu opuścił jej nogę, pocałował i powiedział.
- Dziękuję Kwiatuszku byłaś boska- uśmiechnęła się tylko wyzuta z jakichkolwiek sił. Artur nalał trochę żelu na ręce i zaczął dłońmi masować całe jej ciało nie omijając ani skraweczka. Dopiero teraz zauważyła, że jest to żel którego ona zawsze używa. Skąd on wiedział jaki kupić? Zastanawiała się w myślach, lecz po chwili nie zaprzątała sobie tym głowy, gdyż ponownie wzmagał się w niej żar podniecenia, gdy jego ręce błądziły po całym ciele wykonując tę prostą czynność. Może i prostą ale jej ciało od razu reagowało na jego cudowny dotyk. Pieścił jej całe ciało, na koniec zostawiając sobie jaskinię w której niedawno gościł. Jej poświęcił więcej uwagi. Był przy tym taki delikatny, jakby chciał jej wynagrodzić brutalność z jaką potraktował jej gniazdko. Monika pomyślała, że ponownie dojdzie gdy zabrał ręce.
- Teraz Twoja kolej- powiedział uśmiechając się do niej. Posłała mu mordercze spojrzenie i zaczęła go też namydlać żelem knując zemstę za zostawienie jej w takim stanie. Również jak on wykonywała powolne ruchy nie omijając żadnego kawałka ciała. Szczególną uwagę przywiązywała do jego męskości. Po chwili i on był napalony a Monika po prostu skierowała na niego strumień zimnej wody ostudzając jego zapędy.  
- Osz Ty, zapłacisz mi za to- krzyknął zaskoczony z błyskiem w oku. Wiedziała że nie żartuje. Spłukali swoje ciała z piany i gdy wychodziła z kabiny pochwycił ją w ramiona i mokrą zaniósł na łóżko gdzie spełnił swoją groźbę kochając się z nią kolejny raz.
  
Przepraszam, że tym razem krócej. Jak zwykle mam nadzieję, że się spodoba. Mam kontynuować?

romantyczka86

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 2153 słów i 11565 znaków.

20 komentarze

 
  • Kusiciell

    bardzo udane opowiadanie, dobrze się czyta...rozmyśla, fantazjuje przy nim...pisz dalej bo jestem ciekawy :)

  • Bartek249

    Nie wiem czy kiedykolwiek natrafilem na tak inteligentnie napisane opowiadanie. Napiecie, bohaterowie, sceny lozkowe- majstersztyk :)

  • romantyczka86

    @Bartek249 wiesz, że Cię lubię?

  • Bartek249

    @romantyczka86 nie wiedzialem :)

  • romantyczka86

    @Bartek249 to już wiesz hehehe;)

  • zuzka

    Kiedy kolejny ? minal już rok, a to opowiadanie naprawde zasługuje na dalszą część :)

  • Lauren93

    Oczywiście że się podoba!!!! To opowiadanie jest zaje*iste!!!! Kontynuuj bo się z przyjemnością czyta

  • marti952

    Kiedy kolejna część ???? ten temat zasługuje na kontynuację......

  • Larwa

    nie umiem tak długo czekać na kolejną część, błagam dodaj kolejną część !

  • zuzka

    Kiedy nastepny, zlituj się

  • Tomeczek

    Bardzo fajny cykl - proszę o więcej...

  • romantyczka86

    Droga Zuzko, już niebawem pojawi się kolejna część przepraszam że tak długo każę Wam czekać niestety z powodu sytuacji życiowych nie było to wcześniej możliwe. Pozdrawiam wszystkich którzy czekają na next mojego opowiadania :)

  • zuzka

    kiedy nexst ? nie moge sie juz doczekać

  • romantyczka86

    Dziękuję Wam Kochani za tak cudowne komentarze, sprawiacie że chce się po prostu pisać a dzięki Waszym opiniom dzień od razu staje się lepszy. Kamilla zachwalam Twoje opowiadania bo są naprawdę cudowne. Niestety chciałabym być lepsza albo choć przyrównać Tobie, ale z Twoim talentem to raczej niemożliwe. Zawsze będziesz lepsza. Tak samo i Ty Coori. Dziękuję za miłe słowa. Dla mnie Wy obie macie najlepsze opowiadania:-D

  • Jerzy

    Z dnia na dzień świecisz coraz mocniej Gwiazdo....

  • Coori

    Cudownie, mile rozpoczęcie dnia. Dziękuję ;))

  • darek12

    Cudo ,pisz dalej kolejna czesc  :P  Renia Raczkowska pojdzie w ruch heh  :rotfl:

  • lola

    prosze pisz dalej

  • AGINII35

    Oczywiscie ze kontynlowac opowiadanie jest FANTASTYCZNE pisz szybko kolejna czesc

  • AGINII35

    OCZYWISCIE ZE KONTYNLOWAC OPOWIADANIE FANTASTYCZNE NIE MOGE DOCZEKAĆ SIE KOLEJNEJ CZĘŚCI

  • EWA

    Pisz dalej.

  • zuzka

    cos wspanialego

  • Mssk

    Cudne - jeszcze jeszcze!