Weszła Asia
-Stasia mnie trochę przetrzymała, jutro masz o 10 zgłosić się do chirurga.
-Pytała o powód?
-Tak , musiałam jej powiedzieć
- To jutro spłonę że wstydu.
- Antoś, kochany czego Ty się wstydzisz, że Ci coś urosło bardziej niż innym, na to nie masz żadnego wpływu, czy ludzie którzy urodzili się kalekami też muszą się wstydzić? Jak dla mnie to nie ułomność tylko zaletą, bardzo lubię jak jest we mnie,
- Masz rację tylko to mi przeszkadza głównie w pracy,
- Spokojnie ,może jutro coś ci poradzi i uważaj na Stasię bardzo interesowała się twoim przypadkiem
- Myślisz że dorwie mnie w gabinecie - zaśmiałem się -a ta Stasia to panna czy mężatka?
- rozwódka
- To może ja już dziś tam pójdę?-śmiałem
Przewróciła mnie na wersalkę,
-Drażnisz się ze starszą panią? -Uwiodłeś kobietę i już następna Ci w głowie? rozpinała mi koszulę
-A jaka jest ta Stasia? Jakie ma cycki
-Oż ty gadzino ,zaraz oberwiesz od Asi że odechce Ci się Stasi.. ściągała mi spodnie.-To może zaproś Stasię zrobimy trójkąt -droczyłem się dalej
Popatrzyła na mnie, wstała i wyszła
- chyba przegiąłem, przeleciało mi przez głowę.
- Słyszę że gdzieś dzwoni
- Zerwałem się, pierdolnąłem jak długi, zdjęła mi spodnie do kolan, podnosząc się słyszę jak mówi do telefonu
- Stasia ? Zajdź do mnie jak będziesz wracać z pracy .....tak ,może być i dźwięk odkładanej słuchawki
Weszła ,śmiała się
-Bardzo się potłukłeś ? - kara za dręczenie starszej pani,
- gdzie dzwoniłaś ?
- zaprosiłam Stasię na kawę przyjdzie po 16, bo musi coś załatwić po drodze .
- To super ,nie będzie Ci smutno pić samej kawę. bo ja się wynoszę -powiedziałem śmiejąc się
- Wystraszyłeś się że nie dasz rady dwom wypuszczonym babeczkom? Z twoimi możliwościami to obskoczysz i 5,- teraz Asia śmiała się przewróciła mnie na wersalkę,
- zdejmę Ci koszulę, bo drugi raz nie będę Ci prasować, zdjęła koszule ,zdarła spodnie
- majtki Ci nie potrzebne i tak cały jest na wierzchu-
- przegrałem, zacząłem bitwę a przegrałem wojnę. położyła się na mnie
- chce przytulać do Ciebie a nie Twoich ubrań - próbowałem ratować męskie ego
- Mi jak twoje ubranie przeszkadzało ,to je zdjęłam
Porażka, kapitulacja
Zrzuciłem ja z siebie ,teraz ja byłem na górze, ściągnąłem bluzkę, spódnicę, trochę męczyłem się z biustonoszem bo nic mi nie pomogła ,leżała na plecach i nie zamierzała mi nic ułatwić, położyłem się na niej i pocałowałem najdelikatniej jak tylko potrafiłem, biodra podnosiła lekko do góry i uciskała penisa ,muskałem jej usta, zszedłem na bok lizałem płatki uszów, sięgnąłem szyi , zjechałem do piersi i ssałem brodawki ,ugniatałem piersi i wtedy zaczął się taniec jej bioder
- chodź do mnie
Wciągnęła mnie góry, przyssała się do ust, podciągnęła nogi do góry ,zaplotła na plecach, tarła cipką o mojego penisa , czułem mokre majtki, czułem śluz na swoim kutasie ,doszła w krzykiem
-Doprowadzisz mnie do tego że skończę w domu wariatów -powiedziała Asia-nie wyobrażam sobie jak pójdziesz do pracy, jak idziesz do łazienki to już tęsknię za Tobą,
-Może to trzeba zakończyć -odezwałem się patrząc jej w oczy -dopóki to świeże
-Antoś nigdy ,wolę Cię raz na jakiś czas niż wcale i wiem że będę cierpieć ale zawsze będę wiedziała że do mnie wrócisz i mnie przytulisz -
-Może być taka sytuacja że będę musiał wyjechać że Świdnika, by coś w życiu osiągnąć, sama widzisz że zakład się rozpada, a ja jeszcze nic nie osiągnąłem, nawet nie mam pomysłu na dalsze życie.
- Antoś nie martw się , pomożemy Ci ,możesz mieszkać u nas ile chcesz ,to był pomysł Janka ,rano mi powiedział że cieszy że jestem szczęśliwa coś wymyślimy, Nie chciała bym byś szedł do pracy w kopalni ,tak giną ludzie.
- A teraz ogarniamy się, zjemy coś bo za godzinę przyjdzie Stasia
- Serio po nią zadzwoniłaś? po co przyjdzie?
- Antoś to moja najlepsza przyjaciółka, chodziliśmy razem do podstawówki, potem do liceum, wie o mnie wszystko i ja o niej ,opowiadamy sobie nawet to jakich facetów poderwaliśmy i jakie fiuty mieli ,wie o Janku ,ona mnie wspierała i wspiera. Dobrze że nie zdążyłaś powiedzieć że kochaliśmy się całe popołudnie i noc-powiedziałem
- zdążyłam- patrzyła na mnie z roześmianą buźką
- kiedy , przecież byłem cały czas przy Tobie,
- Jak spałeś rano ,Janek poszedł do sklepu -
-A tak serio to teraz po co przyjdzie ?
- Na kawę - chichotała-boisz się że nie dasz rady dwóm kobietom?-
- Rano co jej powiedziałaś? -- tak pokrótce opisałam jej naprawę kranu i co z tego wynikło.-
- No dobrze i teraz przyjdzie sprawdzić czy dobrze zrobiłem?-zorientowała się że jestem coraz mniej zadowolony z tej całej sytuacji
- Antoś, to moja najlepsza przyjaciółka,14 lat temu się rozwiodła ,jest sama , córka studiuje w Warszawie, bardzo dużo mi pomogła może nam się przydać ma, może Tobie coś pomoże - zorientowała się że zrobiła głupstwo.
- Asiu , cieszyłem się z tego że dzięki mnie stałaś się bardziej radosną i szczęśliwą kobietą, ja przy tobie zapomniałem o swoim problemie, a teraz widzę że tym szczęściem chcesz się podzielić z przyjaciółką, przyjaciółka podzieli się z dwiema swoimi przyjaciółkami ,dwie z czterema i ja zostanę żigolakiem ,może w ogóle oleje pracę a zajmę się uszczęśliwianiem samotnych przyjaciółek? praca jak każda inna a nie kurzy się.
- Antoś wybacz ,poniosło mnie powiedziałeś o tym trójkącie to zadzwoniłam , dopiero później zorientowałam się że żartowałeś, nie znam Cię tak bardzo i czasem nie wiem kiedy żartujesz, przepraszam Cię,
Byłem ubrany ,gotowy do wyjścia ,
- Mogę cię o coś prosić
- Słucham-
- Zjesz ze mną obiad, jadłeś tylko śniadanie ,nie mam luksusów, mam pierogi z serem, zjesz i jak będziesz chciał to pójdziesz, źle bym się czuła gdybyś poszedł głodny,
- dobrze ,przekupiłaś mnie pierogami, uwielbiam, pocałowałem w usta ,odetchnęła z ulgą. Jedliśmy, były pyszne, przepraszam cię za Stasię, nie wyszło dobrze , zostań, przyjdzie ,wypijemy kawę, pogadamy jest fajna zależy mi byś jutro poszedł, może coś ci doktor podpowie, zostaniesz ?
rozbroiła mnie,
- Zostanę ale co będzie jak mi się podoba i pójdę z nią na noc - powiedziałem z udawaną powagą,
- To do końca miesiąca braknie Ci urlopu -odgryzła się wyśmienicie, miękłem przy tej kobiecie na wosk ,wystarczą trochę smutne oczy i już mnie miała w garści, z czasem dowiedziałem jaką przewagę mają kobiety nad facetami, teraz myślałem że panuje nad sytuacją ale każda minuta była kontrolowana przez Asię.
- Kochanie pomożesz mi
- Tak
- zaniosłem talerzyki, do pokoju, ciasto ,Asia wstawiła wodę, nasypała kawy do szklanek i zadzwoniła do drzwi Stasia, zagwizdał czajnik ,
- kochanie zalejesz kawę ? Krzyknęła z korytarza
- wszedłem do kuchni
- Kochanie? zapytała Stasia, zalałem kawę, weszły do kuchni
- Stasiu poznaj to jest Antek
- wyciągnęła rękę - Kaśka
- Kaśka ? zapytałem
- Rodziców i imion się nie wybiera miałam być chłopakiem ,mam imię po dziadku dlatego wolę jak mi mówią Kaśka. -idzcie do pokoju, za chwilę przyniosę kawę, byłem zdezorientowany, usiadłem na wersalce, naprzeciw usiadła Kaśka,
Przyjrzałem się jej duża ,piękna kobieta ze 170 cm wzrostu, dobrze zbudowana ,duży biust, ubrana w spódnice i białą bluzkę rozpięte dwa guziki, widać dekolt i górę piersi, odniosłem wrażenie że za chwilę te guziki będą strzelać ,tak napięta była bluzka na piersiach
-Jak wypadłam po oględzinach ? zapytała, zapomniałem języka w gębie
Weszła Asia z kawą
Kaśka wyjęła z torebki wino ,podniosła się ,sięgnęła do barku miałem fajny duży tyłek, wzięła trzy kieliszki do wina ,nie mogłem przestać na nią patrzeć, nigdy nie nauczyłem się poznać rozmiaru biustu na oko, dla mnie był mały, średni albo duży, ten był duży,
- otworzysz- Kaśka podała mi wino, Asia przyniosła korkociąg, męczyłem się długą chwilę, trzęsły mi się ręce, byłem speszoną, przestraszoną gwiazdą wieczoru, całe to spotkanie z mojego powodu , udało się otworzyłem i nie poplamiłem spodni
- Antek polej paniom- dobiła mnie Kaśka, polałem Asi pół kieliszka,
- polej do pełna ,po pół to piją uczennice w liceum -zaśmiała się Kaśka, dobiła mnie, czułem się zdeptany ,zdominowała mnie ,odkąd przyszła to wypowiedziałem dwa słowa
- Asia chyba się zorientowała że opuściła mnie pewność siebie i
- Nie przejmuj się Kaśką zawsze jak się spotykamy to się wygłupiamy ,
- A pamiętasz tego frajera w "Jubilatce" jak nam stawiał ?
aż w końcu nie wytrzymał z nami i usnął pod stołem, Kaśka się śmiała Asia patrzyła na mnie wiedziała że żywiołowość Kaśki mnie przytłoczyła, zareagowała-
- może wypijemy ? Wypiliśmy ,częstujcie się ciastem w sobotę piekłam,
- A twój sernik to z chęcią, niech bioderka rosną, Wiesz Antek że Asia jest mistrzynią jeszcze nigdy nie jadłam lepszego niż u niej ?
- dziś jadłem pierogi , wyśmienite-odezwałem się po to by mnie pogrążyła,
- on mówi - wrzasnęła Kaśka
- uspokój się wariatko, może jest skromny ale ma dużo zalet -ratowała mnie Asia
- O jednej to nawet słyszałem
Asia była przerażona ,wiedziała że za chwilę wyjdę i tyle będzie mnie widziała ,nie wiedziała co zrobić by zatrzymać ten pędzący walec, Ale sytuację uratowała sama sprawczyni
-Asiu nie musisz iść do łazienki? Asia wyszła ,Kaśka usiadła obok mnie ,nie przejmuj się Antek mną jestem trochę pokręcona, może nawet bardzo ,ale kocham Asię ja siostrę,-mówiła cicho ciepłym głosem - chciałam ciebie sprawdzić, myślałam że jakiś cwaniaczek zakręcił przy mojej przyjaciółce ,ale jesteś skromny człowiek, znasz sytuacje Asi ,rano jak do mnie zadzwoniła to jej nie poznałam ,to był głos wesołej i szczęśliwej kobiety ,nie wiem jak to między wami się potoczy i jak skończy ale puki co to zmieniłeś Asię, znam jej wszystkie problemy, jej pragnienia i marzenia ,do tej pory były tylko porażki ,Ty dla niej jesteś tym wszystkim co potrzebne, Dobra ,to na zgodę i pocałowała mnie w usta ,pocałunek był krótki ale treściwy, język Kaśki sięgnął migdałków, usiadła na swoim miejscu, wpatrywała się się we mnie, uśmiechała się słodko
-Mogę wejść -dobiegło z łazienki ,
- A co ty tyle siedzisz w tej łazience, zapomniałaś że masz gości?
Mrugnęła do mnie ,przyszła Asia ,
-Antoś polej - powiedziała Kasia,
Teraz zrobiła się fajna atmosfera rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym śmieliśmy się było miło butelka zrobiła się pusta, Kasia wskazała Asi butelkę,-masz coś na wymianę ? Asia wstała i sięgnęła do barku, wyjęła drugą butelkę, Kasia odstawiła pustą butelkę na podłogę, butelka przewróciła się , Kasia patrzyła na tą butelkę ,i zapytała
-Zagramy w butelkę?
-Antek grałeś w butelkę? Zapytała Kasia
-Tak ,w 5 klasie w podstawówce,
-I o co graliście
- kto przegrał to mówił wierszyk albo śpiewał piosenkę, Asia patrzyła na mnie i Kaśkę, Kaśka parsknęła śmiechem ,ja też ...
Kaśka - to gramy? Asia - gramy -Ja - możemy zagrać ale nie wiem czy pamiętam jeszcze te wierszyki.....śmiały się obie ,
- My zagramy oto co w naszym wieku przystoi-rzekła Kaśka -kto kręci pierwszy? ja myślę że powinna kręcić gospodyni.-Aśka kręć zdecydowała Kasia. tu na stole ? Idziemy na dywan ,odstawiliśmy ławę na bok usiedliśmy na dywanie, kieliszki w ręku Aśka zakręciła wypadło na Asię ,no Aśka musisz się sama na cos skazać
- dobrze, całuje Antka, po minucie wystarczy? Zgodziliśmy się pocałowała mnie, -Aśka ,to był samobój kręcisz jeszcze raz, wypadło na Kaśkę, całujesz Antka -serce podskoczyło mi do gardła, Kaśka przysunęła się do mnie, jak na dużą i pewna siebie kobietę, przytuliła i przywarła do mnie delikatnie, zaczęła całować, zmysłowo, wtedy poczułem ucisk z przodu, mój kutas zameldował się na baczność, straciłem poczucie czasu, byłem tylko odbiorcą, dawcą była Kaśka,
- minuta minęła -odezwała się Asia , ocknąłem się oczy Kaśki błyszczały, spojrzałem na Asię była zarumieniona, nie wiedziałem czy była zadowolona, zakręciłem ja ,wypadło na Kaśkę ,
i co teraz, co ma teraz zrobić, ma całować Asię? Niedorzeczne, patrzały na mnie obie i o ulgo - rozpuść włosy- ,Asia parsknęła śmiechem, miała długie, piękne ,czarne włosy spięte z tyłu w kucyk.
Kasia zdziwiona -i co mam minutę robić z tymi włosami ?
- warkocz sobie zapleć-chichotała dalej Asia.
- co za głupi pomysł siadać na podłodze, stojący za paskiem kutas uwierał mnie w brzuch, oparłem się plecami o wersalkę, wysunąłem do przodu, nie wiele pomogło
- Polejcie, ja muszę do toalety-powiedziała Kaśka, wyszła,-Asiu co ja mam powiedzieć jak będę kręcił wypadnie na Ciebie czy Kaśkę?
- wszystko co zechcesz-
- to znaczy ? -
- Głuptasku, to zabawa, że mamy się pocałować albo wszystko inne -
Patrzyła na moje wielkie oczy,
- Myślałeś że kobiety nie mogą się całować czy bawić się cipkami? -Byłem zaskoczony,
- Antoś nie męcz się, popuść pasek , wyciąg koszule ze spodni, będzie Ci wygodniej - zauważyła jak się męczę
- Weszła Kaśka, uczesała włosy ,była piękna,
- od razu mi lepiej, usiadła po turecku , widziałem jej mocne uda i białe majtki,
- Ja kręcę- zakręciła, wypadło na Asię ,patrzyła chwilę na nią i mówi
- A Ty koleżanko pokażesz nam biustonosz ...
- Phi- zaśmiała się Aśka - wielkie mi co-
- ale od środka- dokończyła Kaśka, śmieliśmy się ,Asia zdjęła bluzkę, rozpięła i zdjęła biustonosz, trzymała w ręku ,piersi jak na swój wiek miała sterczące, duże ciemne brodawki, piękne, na spokojnie mogłem się im przyjrzeć, po minucie Asia chciała ubrać biustonosz ale zareagowała Kasia - nic z tego, cycki zostają na wierzchu-patrzyła na Asię z uśmiechem,
- czekaj Zołzo odegram się -
Kasia zaśmiała się -kręć-
Zakręciła ,wypadło na mnie.
- ha teraz będziesz biedna ,
- Antek zostaw Kaśkę tylko w majtkach, popatrzyłem na Asię, triumfowała, spojrzałem na Kaśkę,-chodz Antek ,nie damy jej satysfakcji że pękamy, wstała, podszedłem, rozpiąłem guziki bluzki ,zobaczyłem duże piersi opięte białym biustonoszem, podskoczyło mi ciśnienie, pasek od spodni okazał się znów za ciasny, odpiąłem guzik spódnicy ,spadła na podłogę, Kaśka stała nieruchomo, ukląkłem by wziąć spódnice, złapałem nogę w kostce, lekko uniosłem do góry potem drugą ,jej cipkę miałem na wysokości twarzy , poczułem zapach ,cudowny ,zniewalający, zakręciło mi się w głowie, twarz mi pulsowała,, Asia widziała co przeżywam ,była zachwycona ,Kasia stała nieruchomo,
- jeszcze biustonosz - Asia sprowadziła mnie na ziemię, podniosłem się , stanąłem za Kaśką, rozpiąłem haftki, duże, ciężkie piersi opadły na dół, przeszedłem od przodu patrzałem jej w oczy zdjąłem biustonosz, poukładałem jej ubranie na fotelu,, usiedliśmy ,nikt nic nie mówił, tak jakby ta zabawa już nie wystarczała ,jakby każdy chciał czegoś więcej ,na majtkach Kasi widziałem mokra plamę, Asia siedziała jak zachipnotyzowana, wpatrzona w Kaśkę,
- Zakręć Antek - powiedziała Kasia nie swoim ,drżącym głosem wpatrując się w Asię
Chwyciłem butelkę w rękę i wiedziałem że muszę zakręcić tak by nie wypadło na mnie zakręciłem lekko, butelka zrobiła półtora obrotu i wskazała na Asię, żadna z nich nie patrzyła na butelkę tylko w oczy siedzącej na przeciwko,
-pocałuj Kasię-
Zachowywały się jak biegaczki na starcie, czekały na wystrzał, startera ,przywarły do siebie ustami, to nie był pocałunek z rozkazu ,to całowały się szalejące za sobą kobiety jakby nie widziały się 10 lat ,mój penis by na granicy wytrzymałości, wiedziałem że jeden dotyk doprowadzi do erupcji ,a dziewczyny całowały się jakby świat nie istniał, Asia jedną ręką obejmowała Kasię a drugą ujęła jej pierś ,Kasia zaczęła jęczeć, patrzyłem jak zahipnotyzowany minuta już dawno minęły i wtedy wystrzeliłem, na brzuch klatę, miałem wrażenie że słyszą ja sperma chlasta po moim ciele, zobaczyłem że na koszuli rośnie plama ,wyszedłem do łazienki ratować co się da, ściągnąłem koszule ,od środka wychlapana sperma ,ciekawe jak pójdę do domu ,już nie wyschnie próbowałem papierem toaletowy ale jeszcze gorzej ,tylko rozmazałem,-
Weszła Asia, objęła mnie pocałowała delikatnie,
-Co się dzieje -spojrzała na koszule i brzuch ,
- Wszystko w porządku umyj się upiorę ci koszule
- Nie wyschnie ,a muszę dziś wrócić do hotelu,
- Nie denerwuj się, dam coś od Janka, wskoczyłem do wanny szybki prysznic, podała mi ręcznik, chciałem ubrać ale koszula i majtki wisiały na sznurku, uśmiechnęła się ,wzięła mnie za rękę i zaprowadziła mnie nagiego do pokoju, Kasia siedziała z kieliszkiem w ręku na rozłożonej ,przykrytej prześcieradłem wersalce, unosiła kieliszek do ust to tak została, spojrzała na mojego kutasa ,wisiał ale był pokaźnych rozmiarów, Kasia wpatrywała się w niego
- dużo jeszcze urośnie ? -
- dużo - odpowiedziała za mnie Asia, chcecie kawę to zrobię -
- ja chętnie ,to ja również, wyszła ,Kasia odstawiła kieliszek i popchnęła mnie na wersalkę, całowała zachłannie ,to nie delikatna Asia, to był wampir, byłem speszony ,ale przez myśl mi przeszło że kawa to był pretekst by nas zostawić samych , zacząłem oddawać jej pocałunki ,ręką macałem jej cycka ,były piękne i duże , przewróciłem ja na plecy ,była pięknie wyeksponowana ,tylko jej majtki zakłócały ten idealny widok, całowałem usta , bawiłem się językiem, wziąłem do ust płatek ucha , zadrżała,-jesteś piękna szeptałem do ucha , byłabyś jeszcze śliczniejsza bez majtek
- to mi je zdejmij.
- zsunąłem się do piersi, zachwycałem się nimi całowałem brzuch, zjechałem niżej z nosem przy ciele złapałem za majtki zsuwałem na dół, podniosła do góry biodra ,ustami dotknąłem cipki ,ten zapach ,kręciło mi się głowie, czułem że majtki uciekły mi z rąk ,za mną stała Asia, w rękach miała majtki Kasi, rozchyliła Kasi nogi, przy ustach miałem źródło zapachu, językiem dotknąłem łechtaczki, zacząłem lizać, wylizywałem soki, wkładałem język go dziurki ,byłem jak w transie, drżała i sapała , zobaczyłem że Asia ssie jej sutki poczułem że mój penis rośnie , zostawiłem cipkę posunąłem się góry ,ssałem jeden sutek Asia drugi,
- Mam jej wsadzić? kiwnęła głową, posunąłem się do jej ust ,rękę włożyłem pod plecy drugą objąłem szyję ,
- przywarłem do jej ust , zassała mój język ,sapała głośno, poczułem rękę Asi na penisie, podniosłem biodra do góry ,Asia przeciągnęła penisem po cipce kilka razy i przyłożyła do dziurki ,przycisnąłem czułem opór
- chyba się nie zmieści - przemknęło mi przez głowę ,wtedy poczułem ręce Asi na tyłku, przyciskała do dołu, więc pchałem delikatnie wchodził, Kasia rzęziła, wsuwałem a penis wchodził, Kaśka uciekła mi z ustami ,oddychała ciężko, łapała powietrze jak ryba wyrzuconą na brzeg, bałem się że zrobię jej krzywdę, czułem ręce Asi jak dociskają do dołu ,cofnąłem kilka centymetrów i wciskałem głębiej, doszedł do końca, jak zawsze spojrzałem ile wszedł, trochę za połowę
- duża ta Kasia ale płytka- przemknęło mi przez myśl, zacząłem ją posuwać najpierw delikatnie po kilka centymetrów cofałem i dochodziłem do końca, czułem że wszystkie mięśnie jej pochwy zmówiły się by pozbyć się intruza ale intruz co raz bardziej się rozkręcał, cofał się do tyłu coraz dalej, już mięśnie myślały że się go pozbyły a on wracał, coraz szybciej i szybciej, Kasia jęczała głośnio trzęsła się jak w febrze ,nie przestawała dygotać, złapała głowę Asi w obie ręce, przyciągnęła do swoich ust, byłem przekonany że wciśnie jej głowę do buzi
- Asiu,-Boże jak mi dobrze- jej twarz płonęła , czułem jak soki wyciekają jej z cipki i wsiąkają w wersalkę czułem że za chwilę będzie po mnie, zwolniłem, zaczęła machać biodrami - kurwa, zaraz połamie mi chuja - pomyślałem, wtedy doszła ,tryskało sokami jej z cipki i lądowało mi na jajach,
-przestałem się ruszać, uratowało mnie to od wytrysku, szarpała się jeszcze z minutę i opadła na wersalkę ,
Już ..... wystarczy...,zamęczysz mnie , rozpłakała się ,przytuliła Asię ,łkała, Asiu.....Asiu ....Asiu.....tyle zdołała wydusić z siebie, najdelikatniej jak mogłem wycofałem wacka i usiadłem, byłem skołowany , wziąłem do ręki pierwsza lepsza kawę pociągnąłem pół szklanki, nie bardzo rozumiałem co tu się wydarzyło ,każda kobieta która posuwałem miała orgazm, ale to to był kosmos co ta kobieta pokazała,
Po chwili usiadła ,wzięła kieliszek z winem wypiła duszkiem, wracał jej normalny oddech, spojrzała na mnie ,uśmiechnęła się
- teraz rozumiem dlaczego Asia zwariowała, masz już druga wariatkę na sumieniu-..musnęła mnie ustami - nigdy nic takiego nie przeżyłam, już Ciebie żadnej nie oddamy, prawda Asiu ? Asia patrzyła na nią z dumą i wyższością ,to jej facet ,ona go znalazła ,i podzieliła się z przyjaciółką,
- nie oddamy - patrzyłem na się była tylko w majtkach , czerwone majtki były mokre aż po gumkę, na cipce stały krople śluzu,
- Asi twarz promieniała, była szczęśliwa,-
- Słuchajcie dochodzi 9 ,za godzinę będzie Janek, lepiej by tego nie widział, powie że z domu zrobiłam burdel, kończymy?
- Nie tak szybko, kochana , jeszcze nie widziałam jak Ty się kochasz z Antkiem,
- to zróbmy to szybko , jeszcze muszę tu ogarnąć, zdjęła mokre majtki , położyła się
- Chodź ,kochany położyłem się na niej ,odrazy zadarła nogi zaplotła na plecach, sięgnęła ręką przystawiła do dziurki przycisnąłem delikatnie, tu wchodził łatwiej czułem mrowienie jak penis ocierał się o ściany pochwy, doszedłem do ściany zacząłem ją posuwać, przycisnęła mnie do swoich ust ,była tak podniecona tym czego była świadkiem, że po chwili zaczęła drżeć i jęczeć, jechałem coraz szybciej ,doszła z krzykiem, krzyczała Kasia przywarła do jej ust, tłumiła krzyki ,rzucała się a ja posuwałem dalej objęła mnie za szyję, szepnęła
- skończ we mnie
Przyspieszyłem, już znałem jej cipkę wiedziałem na co mogę sobie pozwolić , wyjeżdżałem prawie do końca i wracałem do końca pochwy czułem że Asia zaraz dojdzie, Kasia patrzyła zahipnotyzowana ,Asia była na granicy ,Kasia przywarła do jej ust ręką pieściła jej pierś, ściskała sutek , czułem ciśnienie w jajach, a przytuliła mnie mocno, Kasia odsunęła się nie puszczając sutka, Asia szalała pode mną ,coraz głośniej krzyczała ,moje usta tłumiły krzyk czułem jej żeby na języku ,przestała nad tym panować ,i wtedy doszliśmy jednocześnie, wstrząsy targały nami jakbyśmy byli podłączeni do wysokiego napięcia, Kasia oddychała ciężko ,z cipki soki ciekły na dywan.
Uspokoiliśmy oddechy ,usiedliśmy ,jak na komendę chwyciliśmy za kieliszki, wypiliśmy wszystko jednym haustem,
-Asiu jak głęboko mi Antek włożył ?- zapytała Kasia
-Trochę więcej jak połowa,
-Tak mało ? Tobie wszedł prawie cały ,
- moja cipka się przyzwyczaiła- zadowolona odparła Asia -musisz ćwiczyć częściej -
- chyba tak ,słyszałeś Antek?-
- Ja chcę do domu - zaśmiałem się,-jest 21,40 musimy się wynosić, Właśnie .
- Ja i Kaśka ubraliśmy mokre majtki ,Asia przyniosła mi bluzkę od Janka ,moja koszulę wrzuciła do kosza na bieliznę upiorę i uprasuje, kiedyś odbierzesz, ubrałem kurtkę, Asia przywarła od mnie ,będę tęsknić ,ucałowała mnie ,
- już wychodzimy -poganiała Kasia -pa kochana jutro zadzwoń do mnie po 10 ,powiem Ci co i jak, pocałowała ja w usta , wyszliśmy,
Poprowadziła mnie dalszą droga ,możemy wpaść na Janka ,szliśmy
- odprowadzisz mnie? --
- a wrócę do hotelu ?
spojrzała na mnie -
- nie ,zostaniesz u mnie
- Nic z tego - odparłem - dziś zawaliłem do roboty, jutro muszę być w pracy ,
- będziesz jutro u lekarza, załatwię Ci chorobowe i sama zaniosę do kadr albo na Twój wydział.
- widzę że już decyzja zapadła, sama to wymyśliłaś czy z Asią? - Z chorobowym
teraz mi przyszło do głowy ,a to byś poszedł do mnie to Asia się zgodziła ,jak ty się zgodzisz ..
- Kasiu czy ja mam coś do powiedzenia ?
- Myśleliśmy że Ci się podoba znajomość z nami,
- bardzo, jesteście cudownymi kobietkami ,jest mi z Wami wspaniale ,tylko wczorajsza noc zawalona ,teraz szykuje się następna, długo tak pociągnę?
- Antoś jutro piątek, zostaniesz u mnie ile będziesz chciał, odpoczniesz ,odkarmię Cię, bardzo bym chciała byś poszedł do mnie,
- Kasiu mam mokre majtki, Janka bluzkę,, dziada chcesz wpuścić do domu ?
- Bardzo chcę,
- Poddaje się ale muszę wejść do hotelu, wziąć jakieś ciuchy ,
- dobrze ,idziemy do hotelu ,a potem do mnie
Poszliśmy ,
Wpadłem do pokoju jak burza ,chłopaki zrobili wielkie oczy,
- gdzieś ty przepadł-zapytał Jurek -już na milicję mieliśmy dzwonić,
- to się znalazłem ale znikam za chwilę -
- poderwałeś jakaś babkę?
- raczej to ona mnie
- pakowałem do torby spodnie parę bluzek ,skarpet sweter majtki i byłem gotowy,-
- co za jedna-
- czeka na dworze - cześć chłopaki,
- kiedy będziesz ,bo my jutro jedziemy do domu , będziemy w poniedziałek na 2 zmianę
- może też w poniedziałek ale pewny nie jestem i tyle mnie widzieli ,obaj jak na komendę odbiegli do okna ,widzieli kobietę ale nie widzieli twarzy.
Poszliśmy
- gdzie mieszkasz Kasiu ?
- na Kalinowej
- nie kojarzę
- to nowe osiedle ,nie daleko kościoła
Szliśmy chwilę w milczeniu,
- długo się znacie z Asią? zapytałem
- całe życie, od urodzenia mieszkaliśmy w małej wiosce Łomnica ,jak wybuchła wojna to przeżyliśmy spokojnie, po wojnie poszliśmy do pierwszej klasy podstawówki ja się urodziłam w 36 roku ale pomylili się w papierach i wpisali mi 35r.w 51 roku moi i Asi rodzice wyprowadzili się do Świdnika, budowali WSK ,potem liceum i razem miałyśmy iść do studium pielęgniarskiego, tylko tato Asi zachorował na raka i zmarł musiała iść do pracy bo mama by sama nie dałaby rady ale kocham ją jak siostrę.-
- a niedyskretne pytanie ?
- wal...
- takie sytuacje jak dziś z Asią były ?
Zaśmiała się - były ale z facetem pierwszy raz.
- Wiedziałam że o to zapytasz
-Zdziwiło Cię to ?
- trochę ,nigdy o takim czymś się słyszałem, dlatego jak zakręciłem i wypadło na mnie to nie wiedziałem co Ci powiedzieć, dlatego tylko włosy -
- wiem , dlatego wyszłam do łazienki ,bo wiedziałam że zapytasz Asię -uśmiechnęła się - podobało Ci się bardzo ,wiem co się wydarzyło
- powtórzymy jeszcze?
- bardzo bym chciał
- już jesteśmy na miejscu ,to ten blok. otworzyła drzwi, weszliśmy, zamknąłem drzwi,
- Witaj w moim domu a czuj się jak w swoim, pocałowała mnie ,rozebraliśmy się ,rozejrzyj się a ja przygotuje coś na szybko bo jesteś pewnie głodny ,ja bardzo, co chcesz do picia kawę , herbatę?
- na kawę chyba trochę za późno, ciężko będzie zasnąć
- Myślisz że będziesz spał - śmiała się że mnie widząc moją zdziwioną minę , oglądaj sobie mieszkanie, a ja zrobię coś na szybko ,jeśli pozwolisz to usiądę tu w kuchni, potem mnie oprowadzisz , spojrzała na mnie,
- wolisz patrzeć na mnie?
- tak ,
- to miłe i co widzisz jak patrzysz na mnie
- widzę piękna kobietę jak z obrazu, jesteś bardzo podobna do tureckiej księżniczki
- o tego to mi nikt jeszcze nie powiedział, jak miała na imię?
- ta księżniczka? Temelin,
- patrzyła na mnie ,Asia to piękna kobieta ale Kasia miała coś w sobie że nie mogłem przestać patrzeć
Patrzyłem jak szykuje kanapki, obiera sałatę, nie spuszczałem z niej oczów,
Patrzała na mnie i czułem że chce coś mi powiedzieć...
Jemy, pałaszowaliśmy
-Antek wiesz powiem ci coś ,robisz sobie krzywdę ,angażując się w romans z dojrzałymi kobietami ,-
popatrzyłem na nią.
- wiesz że z tego przyszłości nie zbudujesz, zakochasz, się i będziesz cierpiał-
- To po co mnie tu przyprowadziłaś ?
Patrzyła na mnie i nie wiedziała co mi powiedzieć albo tak mi się zdawało
-Po to samo po co Ty przyszedłeś - zaśmiała się -dałeś mi taki seks jakiego jeszcze nie miałam a jak jest dobre to zawszę chcesz tego więcej-
- Widzisz się w lustrze?
- tak i co w związku z tym
- Jak oceniasz siebie i Asię
Teraz Kaśka patrzyła i nie bardzo wiedziała co odpowiedzieć
-No myślę że jak na swój wiek trzymamy się dobrze ,że jeszcze jesteśmy atrakcyjne babki
- a zauważasz jak na ciebie patrzą faceci?
- pewnie , czasem trudno się odgonić od nich , ślinią się na mój widok.
- to powiedz ilu tych śliniących ma szczęście grać z Tobą w butelkę ? a potem .......być zaproszony do domu i mieć obiecane to że nie będzie spał-
Patrzyła na mnie i wtedy się roześmiałem, śmiała się i Kasia
-Proszę ,proszę jeszcze parę godzin temu bał się przy mnie buzi otworzyć a teraz się odgryza- też się śmiała.-ale masz rację wielu może Ci zazdrościć
-Ciebie czy Asi-
-I mnie i Asi ale najbardziej tego co masz w spodniach a dziewczynę w swoim wieku znajdziesz, która doceni czym dysponujesz, z kobietami jest jak facetami ,każdy ma innego fiuta, jeden ma małego, inny dużego ,jedna jest węższa inna szersza, inna płytsza inna głębsza, masz 20 lat i masz jeszcze dużo czasu my z Asią mamy go znacznie mniej, idziemy do wanny ,mamy na sobie soki i nasze i Asi,
Wszedłem do wanny ,patrzyłem na Kasię, totalny odlot, piękna twarz , duże lekko opadające piersi, szerokie biodra, spory tyłek, ideał dla większości facetów, gorąca woda albo widok Kasi spowodował że był gotowy,
Uśmiechnęła się ,
stała przy wannie i przyglądała się,
- Daj rękę, przyłożyła do swojej cipki, była mokra od śluzu -
- Widzisz ,nie tylko faceci się napalają na widok cipki, kobiety są takie same. Wskoczyła do wanny ,machnęła tyłkiem przed nosem, usiadła tyłem, plecami oparła się o moją klatę,
- umyjesz mi brzuszek?
- tylko brzuszek?
- brzuszek i okolice, bliższe i dalsze,
Myłem, a jakże, zacząłem od piersi, od góry, potem od dołu , dużo czasu poświęciłem sutkom i otoczkom, myłem ale bez efektu ,nie dały się domyć ,cały czas były brązowe, mycie spowodowało że zaczęła się wiercić i sapać, odchyliła głowę do tyłu rozchyliła usta, pewnie chciała by przy okazji umył jej zęby, nie sięgnąłem po szczoteczkę, improwizowałem, myłem językiem ,jedną ręką kończyłem mycie piersi , drugą myłem cipkę i okolice, zacząłem od łechtaczki, myłem dokładnie, wierciła się , tyłkiem tłukła w dno wanny,, zacząłem myć dziurkę, była głęboka i szeroka musiałem użyć dwóch palców, wkładałem dokąd sięgnęły, byłem dokładny i to chyba ta moja dokładność spowodowała że Kasia wygięła się w pałąk, oddychała ciężko i głośno woda chlapnęła na podłogę, cholera, umyłem Kasie to i będę mył podłogę. Odwróciła się do mnie ,nogi wsadziła mi za biodra przesunęła cipkę niebezpiecznie blisko penisa,
- jak myślisz że Ciebie oddam innej kobiecie to zapomnij-łapała oddech -
- nawet Asi-
- Asia będzie Ciebie miała kiedy tylko będzie miała na ciebie ochotę -
- ona ma cały czas ochotę - zaśmiałem się
- wystarczy ciebie i dla mnie i Asi ale inne kobiety niech trzymają się z daleka -
Niewiedziałem czy mówi poważnie czy żartuje.
Zaśmiała się
- nie bądź taki przerażony, ale obiecaj że całe chorobowe będziesz u mnie..
- jakie całe chorobowe ?
- obojętnie ale obiecaj
- dobrze, obiecuje ale w najbliższym czasie się nie wybieram...
- ależ oczywiście - śmiała się szelmowsko, coś kombinowała a jak kobieta kombinuje ,nic jej nie powstrzyma ,
- powiedz Antek co Ci się we mnie podoba-
Patrzyłem na nią z zachwytem,
-Nie da się na to odpowiedzieć -
- To proste pytanie
- Dla mnie to pytanie jest najtrudniejsze, każdy ma swój wymarzony ideał człowieka, w moim przypadku kobiety.
Dla mnie jesteś moim ideałem, mam Ci wymienić wszystko co tworzy z Ciebie mój ideał? nie da się Ciebie podzielić na części które tworzą ten ideał, może jakby jakąś część była inna ,to zaburzyło by ten ideał, nie wiem...
- dziwny jesteś Ty albo wszyscy inni faceci którzy prawili mi komplety, każdy z ich szybko by odpowiedział- -to chyba zależy od tego jaki cel kto chce osiągnąć
Patrzyła na mnie, wiesz jak się zastanowić to masz racje każdy mówił mi to co chciałam usłyszeć, by wskoczyć mi do łóżka,
- A Asia, jaka jest dla ciebie, też ideał ?
- Asia to co innego, Tu jesteś mocna , pewną siebie kobietą Ciebie można się przestraszyć ,Asia jest delikatna, łatwo nią manipulować łatwo jej coś wmówić, łatwo ją skrzywdzić.
- Dobrze ją oceniłeś i mnie mnie nikt nie podskoczy ,Asia to takie kochane dziewczę, kocham ją jak siostrę
- Wychodzimy ,woda robi się zimna, wyszła piękna i naga, wytarła się biały ręcznikiem wyglądała jak Afrodyta, idealna wszystko gdzie trzeba zaokrąglone, duże piersi lekko opadające na dół biodra okrągłe duży jędrny tyłek
- wyjdź bo zmarzniesz, będziesz miał dużo czasu by się mną zachwycać - patrzyła na mnie i widziałem iskry w jej oczach,
- ubrała biały frotowy szlafrok, okryła się szczelnie ,była teraz taka normalna kobieta po kąpieli,, z rozpuszczonymi kruczoczarnymi włosami ,podała mi drugi biały
- to mój ,wzięła mnie za rękę poprowadziła
- tu mam salon-, urządzony ze smakiem duży segment na całą ścianę z rzeźbionymi drzwiczkami, kanapa z tapicerowanymi oparciami ,dwa wygodne fotele ława z rzeźbionymi nogami ,komoda i stolik na którym stał telewizor trochę książek ,kwiaty i dużo porcelanowych figurek ,
- Podoba Ci się?
-byłem oczarowany ,było przytulnie i miło,
-Bardzo ,podobne pokoje widziałem w Łańcucie, tylko tam był chłód ,tu jest przyjemne ciepło,
-Ładnie to powiedziałeś, uwielbiam wieczorem usiąść z lampką wina i włączyć Beethovena i przestać myśleć o czymkolwiek, znasz Bethovena,?
- Najbardziej lubię sonatę księżycową, fajne jest dla Elizy ,lubię sonaty , najbardziej 9-tą smutna ale piękna
- Antek ,zaskakujesz mnie
- Dlatego że lubię muzykę klasyczną, to jest jedyną rzecz która jest piękna i piękna zostanie.
Patrzyła i nie widziała co powiedzieć,
- zaprowadziła mnie do sypialni ,nie wychodziłem z podziwu , widziała jak wielkimi oczami patrzyłem biała szafa z dużym lustrem ,szerokie drewniane białe łóżko dwie małe szafki po bokach na nich lampki nocne z białym abażurami, na przeciw komoda również biała z czterema szufladami.
- To moja duma sama malowałam te meble ,były ciemne, usiądź na łóżku, wszedłem oparłem się o wezgłowie,
- Za chwilę wrócę
- Wyszła ,
To nie możliwe żeby ktoś sam pracując mógł mieć takie mieszkanie -myślałem
Przyszła Kasia, miała dwa kieliszki i dwie butelki weszła na łóżko, usiadła przy mnie
- mam Martini białe i czerwone, które wolisz ?
- Przyznam się że pierwszy raz widzę i białe i czerwone, a poza tym dziękuję za alkohol
- Uraziłam Cię ?
- Kasiu nie, tylko mój ojciec nie potrafi bez alkoholu przeżyć dnia i ktoś mi powiedział że jaki ojciec to syn będzie taki prędzej czy później ,unikam alkoholu
- Kochany, pocałowała mnie dobrze że unikasz alkoholu, widziałam i u Asi jak pijesz i zastanawiałam się czemu się oszczędzasz ,by zostać alkoholikiem to nie wiem byś musiał upijać się przez miesiąc, może więcej a ty jak wypijesz ze mną czy Asią kilka lampek raz na jakiś czas to tylko dla zdrowia, zaufaj mi
Wierzyłem jej jak można Afrodycie nie wierzyć
- Kasiu nie próbowałem żadnego tak że to Ty zdecyduj, nalała czerwonego ,sobie białe.
- Twoje zdrowie Kasiu wypiję
- Wypijmy za ten wieczór, by nie był ostatni ,wypiłem duży łyk, fajny korzenny smak
- A teraz pocałuj mnie
Całowaliśmy się długą chwilę,
- Podoba się Tobie moje mieszkanie?
- Bardzo, jest tak pięknie że boję się czegokolwiek dotykać
Antoś, położyła mi ręce na ramionach, to jest normalne mieszkanie gdzie się mieszka nie muzeum, ja tu żyje, czasem coś uszkodzę, czasem coś rozleje, kocham to mieszkanie bo ja go urządziłam, jest moim miejscem gdzie śpię jem śmieje się i też płacze, dzisiaj złamałam moją zasadę,
-Jaką-
-Wpuściłam faceta -
- Nie spotykałaś się z facetami ?
- Nie jestem z kamienia, mam swoje potrzeby, ale jeżeli facet jest zainteresowany moja cipką nie mną to niech płaci za hotel ,zawsze są to zainteresowania jednorazowe ,zrobi swoje i leci szybko do domu jak się nie upomnę to zapominają się pożegnać bo każde 5 minut to mają dłuższe tłumaczenie w domu ,do hotelu szli jak wilki ,najeżone , groźne, napaleni ,w hotelu 5 ,10 minut i było po wszystkim, ja szłam do łazienki, wchodziłam umyta to już stał ubrany i się niecierpliwił ,ja celowo ubierałam się wolno, poprawiałam makijaż, gotowali się z niecierpliwości
- To czym zasłużyłem że jestem tu z tobą?
- Szczerze?
- Tak
- Asi i ja mamy swoje potrzeby, Ty masz swoje ,Ty będąc z Asią czy zemną myślisz o naszych potrzebach, nigdzie się nie spieszysz zachwycasz się mną jak żaden facet, a nie traktujesz mnie jak jakiś prostak ,widzę bo tego nie ukryjesz że jesteś podniecony ale nawet nie zasugerujesz by się rozładować ,widzisz nagą czy poł nagą kobietę ale umiesz się po hamować, jeśli ja czy Asia coś chcemy to sprawiasz że to dostajemy i to nie jest to że masz 20 lat ,takich też miałam i szczerze są do niczego szybko się podniecają i jeszcze szybciej kończą.
- Mówisz o Asi, mówiła Ci co było?
- pewnie myślisz że przyszłam do niej na kawę .myślałam że jakiś cwaniaczek zakręcił się przy łatwowiernej Asi, ale jak mi kazałeś rozpiąć włosy bo nie wiedziałeś czy polecenie jakie wydasz mi to mnie urazisz, zręcznie się wykręciłeś i wtedy wiedziałam że Asi nic nic grozi i poszłam na całość, wiesz chciałam poczuć go w sobie ale bałam się ,Asia mnie uspokoiła ,powiedziała mi że jak będzie coś nie tak to Ty się zatrzymasz, a poza tym ona będzie przy nas, a jak pobrudziłeś koszule to Asia mi powiedziała że Ciebie przyprowadzi ale ja muszę zacząć by tu tego nie zrobisz i że zostawi nas samych ..
- To był spisek
- Żałujesz ?
- Żałuje że tak krótko wytrzymałaś-
- popatrzyła na mnie ,wzięła moja twarz w dłonie ,pocałowała
- Jestem tu ,wystarczy jak rozwiążesz pasek i mnie masz, całą dla siebie,
- A ty tego chcesz
- Bardzo ale fajne mi z Tobą się rozmawia ze odsuwam tą chwilę na później ,,napijesz się jeszcze ze mną?
- bardzo chętnie
- poleje ci czerwone ,lepiej nie mieszaj ,
- wypiliśmy ,
- wiesz która jest godzina
Było mi obojętnie która ważne dla mnie było że obok była Kasia
-12 ?
-Dochodzi 3
-Ale przeleciało, z tym chorobowym mówiłaś poważnie,
-Oczywiście, załatwię i wiesz co ja mam na 7 ja pójdę do pracy a Ty pójdziesz spać ,ja wrócę z pracy to Cię obudzę,
-Mam być o 10..
- ja ciebie zarejestruje, co trzeba lekarz wpisze do karty a mi więcej powie niż tobie a przyjdę to ci wszystko powtórzę, zgoda
- Ale pamiętasz co mi obiecałeś
- pamiętam
Wypiła ,odstawiła kieliszek. Zsunęła się ułożyła się na poduszce
- Chodz chce się do Ciebie przytulić, rozwiązała pasek ,zdjęła szlafrok, ułożyła się bokiem rozebrałem się i przytuliłem się leżąc na lewym boku przyciągnęła mnie mocno do siebie ,penis oparł się o udo, podniosła mogę ,penis wsunął się między nogi, ręką przycisnęła go do gorącej cipki, poczułem że jest gorąca i bardzo mokra ,,ścisnęła nogi ,patrzyliśmy sobie w oczy ,co chwilę delikatnie się pocałowaliśmy , jedną ręką obejmowała mnie za szyję trzymała głowę na mojej dłoni drugą głaskałem jej plecy, zaczęła ruszać biodrami ,delikatnie, prawie niezauważalnie ,oddech czułem na swojej twarzy, oczy jej błyszczały głaskałem plecy , delikatnie dotknąłem pośladków, przyspieszyła nie znacznie ruch biodrami oddychała szybciej ,coraz śmielej bawiłem się jej tyłkiem ,przejechałem dłonią po rowku ,westchnęła ,miałem suche palce nie miałem gdzie zamoczyć by wejść między pośladki ,zjechałem ręką w kierunku cipki ale dojście blokował penis ,ale poczułem że z penisa leje się śluz, podstawiłem rękę ,po chwili przyłożyłem palce między pośladki i czułem że to jest to .palce swobodnie zjechali do końca gładziłem teraz po dnie zaczepiałem odbyt, czułem mokrą cipkę pod palcami ,podciągnęła się odrobinę, penis odsunął się do pośladków ale teraz oparł się o łechtaczkę. mogłem od tyłu pieścić jej dziurkę, teraz przyspieszyła każdy ruch biodrem to głośniejsze westchnienie, patrzyliśmy się w oczy ,wiedziałem że zaraz odleci ,postanowiłem że muszę to spowolnić ,przyspieszała coraz szybciej i głośniej oddychała, przymknęła oczy
- otwórz oczka, chce patrzeć.
Wybiłem ja z rytmu ,palec wjeżdżał do cipki coraz głębiej, oddech stał się szybki i świszczący ,przyspieszyła, widziałem że powiększają się jej źrenice ,odlot tuż tuż zaczęła jęczeć coraz głośniej z oczu ciekły łzy głośny jęk wyrwał się z gardła ,ręką której miała głowę przycisnąłem do swoich ust trzęsła się ,całowała mnie tak gwałtownie że czułem jej żaby na ustach ,języku ,krzyczała i szybko ruszała biodrami rzucała się jeszcze chwilę ,łzy płynęły jej z oczu, na mój nos ,z nosa na policzki jeszcze chwilę i zaczęła się uspokajać ,przycisnęła się do mnie i szlochała przewróciłem ja na plecy ,oczy miała mokre od łez, całowałem jej oczy spijałem łzy ,przycisnęła mnie mocno ,
- naw..et..nie ...wiesz...co ..ja prze..żywam..mowiła płaczliwym głosem nie puściła mnie jeszcze długą chwilę,
- polejesz mi trochę ,wyschło mi w ustach
Podniosłem się polałem pól kieliszka, wypiła ja wodę podparła nie na łokciu, patrzyła na mnie ,łzy zaczęły znów płynąć z jej oczów,
-Powiedz ,dlaczego tak jestem już stara, spotykam takiego faceta jak ty ,płakała, przytuliłem jak tylko mogłem, miałem jej głowę na ramieniu łzy ciekły mi po plecach
odjęło mi mowę, pierwszy raz coś takiego mi się przytrafiło ,że byłem bezsilny i brakło mi słów głaskałem po włosach trochę czasu upłynęło za nim popatrzała na mnie ,uśmiechnęła oczami pełnymi łez
-jakie życie potrafi być wstrętne,- Usiadła
- Widzisz Antek, wcale nie jestem taka twarda jak myślałeś,, patrzyła na mnie ,wiesz co powinnam teraz zrobić ,poprosić byś poszedł do siebie i już nigdy nie stanął na mojej drodze
- wystarczy jak powiesz jedno słowo, i już mnie nie będzie
- Ty byś wyszedł a ja bym sobie coś zrobiła ,nigdy w życiu nic takiego nie przeżyłam z nikim i wiem będę cierpieć jak nigdy dotąd, muszę zapalić papierosa
- Ty palisz ?
- nie, chyba że mam chandrę ,zapalisz ze mną?
- tak
- , wstała ale usiadła ,wzięła moja twarz w obie ręce
- zapalimy ale najpierw mnie wyruchaj tak żebym nabrała chęci do życia ,położyła się
- chodź wyciągnęła ręce pociągnęła mnie na siebie
- Kochaj mnie ,szeptała mi do ucha ,jestem rozpalona, całowała mnie znowu jak dzikuska ,złapałem oddech ,zsunąłem się dorwałem się do piersi które tak mnie urzekły ,lizałem, gniotłem .gryzłem brodawki ,lizałem sapała włożyła sobie palce do ust ,zsunąłem się na cieplutki brzuch ,przytulałem policzki do brzucha lizałem ,całowałem czułem że ogarnia mnie szaleństwo,
- chyba zwariowałem tak jak Kasia, słyszałem w uszach jej głos -Wyruchaj mnie, wiedziałem że muszę się opanować bo zrobię jej krzywdę, sięgnąłem do cipki ten zapach ,który mnie wczoraj oszołomił dziś mnie otrzeźwił, lizałem cipkę wkładałem język do dziurki soki płynęły z cipki na dół, ciekły rowkiem , zadarłem jej nogi do góry przed przed sobą miałem jej cipkę, piękny brązowy odbyt ,lizałem cipkę sięgnąłem do oczka ,lizałem ,Kasia jęczała ,lizałem oczko coraz mocniej ,czułem że się rozluźnia im mocniej i głębiej sięgałem tym głośniej jęczała Kasia wiedziałem że jeszcze trochę i dojdzie a wtedy pójdę spać ze stojącym kutasem, przestałem powoli położyłem się na niej ,dopadła mnie ustami ,całowała spokojniej ,
- włóż mi go ,nawet nie musiałem sięgać ręką, był przy dziurze
- obejmij mnie mocno i włóż go -szeptała mi patrząc mi w oczy - chce by mnie rozpychał, przycisnąłem delikatnie wsuwał się powoli Kasia patrzyła na mnie ,przyciskałem biodra powoli ,nasłuchując jak powie stój, wszedł kilka centymetrów, Kasia patrzyła mi w oczy ,była piękna ,uduchowiona rumieniec oblał jej twarz, cofnąłem trochę i popchnąłem do przodu ,czułem że milimetry po milimetrze zagłębia się, patrzyła mi w oczy coraz szybciej oddychała piersi podnosiły się i opadały pchałem dalej ,cofnąłem i przycisnąłem czułem jak soki wypływają z cipki, ostatni wysiłek i doszedł do końca ,Kasia nie panowała nad oddechem ale nie zamykała oczów, źrenice miała powiększone do granic możliwości, coraz mocniej przyciska mnie do siebie jęczała głośno,
- dok...ńcz w. e. mnie, patrzyłem w jej oczy i zacząłem ją posuwać wyciągałem do połowy i pchałem do końca , miałem wrażenie że wchodzi co raz głębiej wyciągnąłem i znów jakby pochwa była z gumy krzyczała ale patrzyła na mnie ruszała biodrami jakby chciała by wszedł cały ale krzyknęła i przyssała się do moich ust ,cały czas trzęsła się krzyczała, moje usta tłumiły jej krzyki znów ciekły jej łzy i wtedy doszedłem ,wbiła mi paznokcie w skórę na plecach czułem jak pompuje spermę do jej wnętrza, ona też to czuła ,odsunęła moja twarz od swojej ,patrzyła mi w oczy
- kocham Cię jak nikogo na świecie, płakała, tuliła się jak mała dziewczynka kocham ,kocham. Nie zrobiło to na mnie takiego wrażenia, patrzyła, penis zwiotczał ale dalej wypełniał jej pochwę,
- chce tak zostać i usnąć-szeptała -tak jest mi dobrze, cudownie, czuje jak mnie wypełnia, nie chcę by ta noc się skończyła, łzy ciekły po policzkach i znikały we włosach, zachwycałem się tą kobietą, każde spojrzenie, kolejny zachwyt, z dzieciństwa pamiętam starsze ,zaniedbane kobiety, nawet starsze dziewczyny były normalne , starały się wyglądać lepiej niż ich matki, babcie ,na ulicy widziałem kobiety które mijałem, były anonimowe, mijały mnie zanim się przyjrzałem, Asia była piękna ,ale kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz była z wiaderkiem od śmieci, luźny rozciągnięty sweter, materiałowe spodnie, Kasia powaliła mnie od pierwszego wejrzenia, biała bluzka rozpychana dużymi piersiami ,spódnica, podkreślona talia, dla wiejskiego chłopca któremu przytrafiło się ruchać starą, piegowatą, kobietę ze śmierdząca cipką była z innego świata, świat w którym się znalazł czy tylko zgubił drogę do swojego ,szarego bez większych perspektyw, czy ten świat go przyjmie czy odrzuci?
- Pocałuj mnie -szept Kasi przywrócił mnie do rzeczywistości, przywarłem do jej ust, całowała delikatnie, nie zachłannie jak to robiła wcześniej, delektowała się pocałunkiem,
- Patrzyłam na Ciebie jak się kochaliśmy, -jesteś piękny, masz piękne oczy, - zaczęła delikatnie ruszać biodrami, pocałunki i ruch bioder powodowały że czułem mrowienie w penisie,-
- wiesz co za chwilę się stanie ? zapytałem
Uśmiechnęła się i kiwnęła głową -
- Chcę tego ,chce go czuć twardego, chce by wchodził cały ,choćbym miała cierpieć,
Przeleciało mi przez myśl -
Uważaj Antek ta kobieta zaczyna fiksować, robi się niebezpieczna dla siebie i dla ciebie -i oczywiście penis nie słuchał mnie ,słuchał cipki, zaczął twardnieć i powiększać ,im był większy i twardszy tym bardziej Kasia napierała na niego ,patrzyła mi w oczy ,przyciskała mnie tak że stykaliśmy się nosami, uśmiechała się i napierała biodrami na penisa, wiedziałem że może zrobić sobie krzywdę, była tak rozpalona że przestała myśleć ,za nią myślała cipka, przejęła kontrolę nad tą kobietą, chciała więcej i więcej, wiedziałem że mam tylko jedno wyjście , doprowadzić ją do orgazmu inaczej nie zatrzymam jej szaleństwa, zacząłem ją posuwać delikatnie, cofałem o kilka centymetrów i powoli pchałem do przodu ale byłem za młody by wiedzieć z czym mam do czynienia, instynkt samicy brał górę ,Kasia zadarła nogi do góry i przycisnęła pośladki nogami odebrała mi kontrole nad tym co tu się działo, jedyna nadzieją był mój orgazm ale nie całą godzinę temu się spuściłem, nie miałem możliwości tak stymulować penisa by było to szybko, byłem w szponach namiętności nie nasyconej ,zdeterminowanej by dorównać swojej koleżance, drażnienie jej sutków przyspieszyło by jej kapitulację ale przyciskała mnie do siebie że mogłem jedynie podrapać ja po rękach, siłowałem się z jej nogami co pozwoliło mi cofnąć o kilka centymetrów i to tyle co mogłem zrobić, resztę robiły nogi Kasi ,dociskając nogami wbijała sobie penisa , jęcząc przy tym coraz głośniej, czułem że wszystko sprzęgło się przeciw mnie, nawet pochwa jakby tylną ściankę cofała w głąb ciała Kasi, czułem że przegrywam ,Kasia była półprzytomna, nie myślała, rozbudziłem w niej takie rządzę że odebrały jej kontrolę nad umysłem ,nawet nie mogłem zobaczyć jak głęboko w nią wszedłem, ciężkie nogi na moim tyłku ,w w plecy wbite paznokcie ,prawa ręka w moich włosach zaciśnięta, czułem się jak w kaftanie bezpieczeństwa i nagle olśnienie, moja prawa ręka wolna, Kasia zadarła nogi wystawiając pośladki, sięgnąłem do jej tyłka dotarłem do rowka ,był rozchylony, ciekła nim struga soków w cipki ,dotknąłem odbytu , jęknęła głośniej -działa- przeleciało mi przez głowę -pewnie wsunąłem palec, jęczała coraz głośniej, patrzyłem na jej twarz ,była jak bogini ,najpiękniejsza na świecie, łzy lały się strumieniem, źrenice powiększone do granic możliwości, włożyłem drugi palec, klatka piersiowa pracowała jej jak miech kowalski, podnosiła mnie o kilka centymetrów, dwa palce w jej tyłku, kciukiem sprawdziłem jak głęboko jej wsadziłem brakowało może 5centymetrów ,nie wsadziłem, wciągnęła go sama ,patrzyła na mnie ale chyba nic nie widziała, rozszerzone źrenice, oczy pełne łez,
- kochany, kochany -krzyczała i wtedy dostała organu szarpnęła biodrami do góry aż wylazły palce z tyłka , poczułem ból w penisie -chuj mi pękł-przeleciała mi myśl ,podnosiła biodra w górę i dół, ulga nie bolało nic w penisie ale plecy mnie piekły - kurwa oskalpowała mnie,
- jesteś mój ,jesteś mój krzyczała
- jak sąsiedzi usłyszą te wrzaski to rozpierdolą te drzwi i tu wpadną że ja morduje a nie rucham. przycisnęła mi głowę do swoich ust jej jej język był taki sam jak jej ręce, cipka szalał w mojej buzi ,oddychałem ciężko przez nos tak mi przycisnęła,
czekałem czy nie usłyszę ...chrup jak połamie mi nos, nie będzie musiała kłamać z moim chorobowym ,karetka zawiezie mnie od razu na chirurgię, na ostry dyżur, połamany chuj, porwane plecy ,złamany nos ,nic innego, dostane grupę inwalidzką, i w tym momencie dostałem orgazmu, Kasia przycisnęła mocno nogi i czułem że wszedł do końca, jęczała całowała jakby była na zawodach całowania, trzęsła się jeszcze chwilę i wtedy przyszedł ratunek
Zadzwonił telefon, otrzeźwiała ,
- muszę odebrać, to z pracy- zszedłem z niej poderwała się ,złapała szlafrok, pobiegła do salonu łapałem oddech ,spojrzałem na budzik na komodzie,7,15 no to chuj ,po moim chorobowym ,wyjebią mnie z roboty jak nic ,mają za dużo ludzi będą mieli pretekst ,słyszałem urywki rozmowy,- tak ,bardzo źle się czuje. .. nie wiem..... wczoraj było wszystko dobrze.....za dwie godziny przyjdę......mam sprawę do doktora ......nie ma go .....do wypadku ....a jest Grodzieńska?.... Marysiu powiedz jej że za dwie godziny przyjdę ....pa dziękuję kochana.
Przyszła ,dzwonili z pracy, wiesz która godzina?
- wiem
- Antoś kochany tyle czasu cię męczyłam ..weszła na łóżko zobaczyła plamy krwi na białej poduszce, spojrzała na rękę poraniłam Cię paznokciami, pokaż plecy spojrzała ,ale jestem idiotka, poczekaj ,pobiegła do łazienki, przyniosła plaster watę i wodę utlenioną,
- Odwróć się, o Boże ale jestem głupia,
- Będę żył? ,dobrze że jesteś pielęgniarka, inaczej bym się wykrwawił -zaśmiałem się ,zręcznie przemyła rany ,zakleiła plastry z dotyku doliczyłem się trzy,
- Przepraszam Cię kochamy ,było mi tak dobrze że przestałam się kontrolować,
- wiem ,czułem to ,wiesz co zrobiłaś ?
- wzięłaś go do końca,
- tak chciałam
- i tam wszystko w porządku u ciebie ? Nie boli ?
- trochę boli ale to przyjemny ból...uśmiechnęła się pocałowała ,
- załatwiłam sobie wolne, potem pójdę załatwię Ci chorobowe, nie ma mojego doktora ale to dobrze pójdę do Grodzieńskiej ,stara panną ale lubi fiuty oglądać ,młode chłopaki jak chcą chorobowe to idą do niej ,mówią że boli ich w pachwinie i ta każe się rozebrać, pomaca fiutki, poprzekłada jajka i pisze 7dni chorobowego, byłam nieraz z nią to widziałam
- To ja też do niej pójdę też dostanę ,
- tobie to od razu by dała miesiąc -śmiała się -ani się waż do niej iść, masz mnie od tego -
Śmialiśmy my się
- Antoś idź do łazienki, weź kąpiel, ja zmienię pościel ,
- nie wystarczy tylko na poduszce zmienić?
- popatrz na to ,tu gdzie był Kasi tyłek mokra plama na pół metra,
- Tyle z nas wyciekło, masz pidżamę?
- Nie mam
- Dobrze, dam Ci swoją a Tobie trzeba kupić,
Poszedłem do łazienki wskoczyłem do wanny ,leżąc w wannie odeszły wszystkie wątpliwości ,bałem się o Kasie nie potrzebnie, leżałem w gorącej wodzie, czułem się świetnie, obawy o chorobowe rozwiane, Kasia to załatwi ,po kąpieli zamiast otrzeźwienia poczułem senność, jak zechce się jeszcze kochać ,zasnę na dupie. wyszedłem ,plastry z pleców zostały w wannie,
weszła Kasia, przyniosła brudną pościel i piżamę,
- O odkleiły się ,daj wytrę Ci
plecy i zakleję nowe, ubrany w jej piżamę , poszedłem
- Idź do sypialni ,ja zrobię śniadanie,
- To pójdę z Tobą do kuchni
- Nie masz mnie dosyć ?-
- Nigdy się na Ciebie się nie na patrzę,
- Antoś czy się we mnie nie zakochałeś?
Siedziałem w kuchni przy stole, spuściłem wzrok, wzięła mi ręką za brodę i stwierdziła
- Ty się we mnie zakochałaś Antku..
Nic nie odpowiedziałem, zagwizdał czajnik
- Chcesz kawę czy herbatę
- poproszę kawę, postawiła na stole dwie szklanki,
-Mogę o coś zapytać -odezwałem się nieśmiało
- Pytaj o co chcesz- usiadła przy stole blisko mnie ,dotykała nogą mojej
- Jak się kochaliśmy to co mówiłaś to jest prawda czy tylko tak Ci się wyrywało
- Antku kobieta jak nie kocha to tego nie mówi ,faceci jak chcą zaciągnąć kobietę do łóżka to mówią, jedne w to wierzą inne odsyłają ich do diabła, Tak kocham Cię do szaleństwa i nigdy się nie bałam jak boję się teraz co będzie dalej, napiła się kawy,
- Jesteś szczęściarzem, Asia też Cię kocha, dwie stare baby straciły dla Ciebie głowę i co z tym zrobisz?
- Patrzyła na mnie pięknym oczami ,nie wiedziałem co jej odpowiedzieć
- Dwie to mało, poszukam trzeciej-odparłem niezbyt mądrze
- A nie ma trzeciej?-zapytała patrząc mi w oczy, zatkało mnie
- Asia wczoraj jak rano zadzwoniła to coś niecoś mi zdradziła ,to nie Twoja wina masz w sobie coś przez co kobiety dla Ciebie tracą głowę
Byłem oszołomiony ,wiedziała wszystko o mnie ,jeszcze wtedy nie wiedziałem co to znaczy mieć przyjaciółkę,
Zrobię śniadanie ,zjemy Ty pójdziesz spać a ja doprowadzę się do porządku i pójdę do przychodni ,jedliśmy śmialiśmy się ,cieszyliśmy się sobą, zadzwonił telefon,
- Nie wiedziałem że masz telefon,
- Tak mam służbowy ,odebrała
- Cześć Asiu......tak ....jest ....mam wolne, śmiała się ...... będę w przychodni za 2 godziny, przyjdę do Ciebie ....pa kochana.
- Asia pytała czy jesteś ze mną
- Nie była zła -zapytałem
- Nie tylko pytała jak noc, chciała wiedzieć wszystko ale zaniosę chorobowe na Twój wydział i zajdę do niej.. Poszedłem do sypialni, wyłożyłem się w pachnącej pościeli , słyszałem jak się kąpie, szykuje do wyjścia, sen nie przychodził
- Przyszła Kasia z ręcznikiem na głowie mała białe majtki i takiż biustonosz i narzucony szlafrok,
- Nie śpisz ?
- Jakoś sen nie przychodzi-
- Masz rodzeństwo ?
- Brata i siostrę, brat uciekł do Kanady siostra w Kielcach.
- Masz z nimi kontakt
- Z siostrą, od czasu do czasu piszemy list.
- A mama?
Opowiedziałem krótko o matce i ojcu
- Ile mama ma lat
- 51 36 rocznik
- to tylko dwa lata starsza ode mnie,
Poczułem jakbym dostał w łeb, kochałem i ruchałem kobietę w wieku matki.
- Śpij spokojnie ja się ubieram
Wyszła ,wspomniała matkę ,sen odszedł, czy nade mną wisi jakieś przekleństwo, że wszystko mam poprzek, czy jestem głupi, że wdaje się w sytuację z kobietami które mogły być moja matką, muszę z tym skończyć, żadna porządną dziewczyna nie będzie chciała mieć nic wspólnego z takim jak ja ,niech mi załatwi to chorobowe i jak wróci wyjdę i nigdy tu nie wrócę, koniec z tym. Postanowiłem ,i poczułem się senny,
Weszła Kasia, zaniemówiłem. ubrana w obcisłe dżinsy, opięte w każdym miejscu, nawet trójkąt na cipce
odznaczał się wyraźnie, do tego wysokie czarne kozaki prawie do kolan, czerwony sweterek podkreślający duży biust ,czerwona pikowana kurteczka, usta pomalowane czerwoną szminką, włosy rozpuszczone spięte dużą, metalową klamrą. Była prześliczna, dla była kobietą z pięknego filmu, jestem w jej mieszkaniu, śpię w jej łóżku, ona mnie prostemu chłopakowi że wsi robi śniadanie i mnie kocha .
-Kasiu jesteś piękna ,jak z marzeń
- Nachyliła się, musnęła ustami
- Antoś jestem prawdziwa ,nie jestem twoim marzeniem, jestem Twoją miłością....uciekam bo mi doktorka ucieknie, śpij i śnij o mnie .zamykam drzwi na klucz ,jak byś potrzebował wyjść to drugi komplet wisi na wieszaku i wyszła
I mam uciec od takiej kobiety ? nigdy w życiu ,nie muszę jej pokazywać matce ,jej obojętne gdzie śpię i z kim, matka pewnie myśli że tu się zapije na śmierć.
Usnąłem.
Spałem jak zabity ,nic mi się nie śniło
Poczułem ciepłą dłoń na twarzy , -Antoś obudź się kochany,-zobaczyłem Kasię, najpiękniejsze budzenie w życiu,
- Kochany obudź się , ocknąłem,
- Spałeś jak zabity, chodź zrobiłam obiad,
Podniosłem się ,idź do łazienki a ja już podaje , poszedłem do łazienki, umyłem twarz zimną wodą ,byłem obudzony, usiadłem przy stole, przede mną stał talerz jarzynowej zupy ,jedliśmy
-Masz 10 dni zwolnienia ,masz wirusowe zapalenie jelit,-zaśmiała się Kasia
- Co jej powiedziałaś?
- Prawdę..
- Żartujesz
- Powiedziałam jej prawdę że jest u mnie wspaniały kochanek i że już dwie noce się kochaliśmy i odsypia w dzień,
- Wiesz że jesteś zwariowana
- Tak ,ale pani doktor bardzo się zainteresowała
- Tak? Jak będziesz chciał więcej zwolnienia to musisz przyjść osobiście,- śmiała się ,
- Chyba już nie będę chciał, chyba że jest ładniejsza od Ciebie to pójdę,
- Nie jest ,ma 68 lat, chorobowe zaniosłam na wydział
- I co?
- Byli bardzo zmartwieni -
- Jacy troskliwi
- Zmartwili się że nie ma kto pracować,
- Nie pytali dlaczego pielęgniarka przyniosła chorobowe ?
- Pytali ,powiedziałam że leżysz pod kroplówka i wymiotujesz...
- Uwierzyli ?
- Najpiękniejszej pielęgniarce mieli by nie wierzyć? Śmialiśmy się
- Kiedy zdążyłaś zrobić
obiad
-Antoś jestem szybka dziewczyna, kupiłam na stołówce kotlety wstawiłam zupę i ziemniaki -
-A jak się czujesz, też nie spałaś,?
-Czuje się dobrze nawet bardzo a wyspana nie jestem, po obiedzie położymy się i do 5 pośpimy ,o 5 przyjdzie Asia
- Byłaś u niej? Byłam ale o Asi porozmawiamy w łóżku dobrze ?
- Coś się stało?
- Potem Ci powiem,
Zaniepokoiłem się ,coś się wydarzyło albo się wydarzy ,kobieta może się dzielić z przyjaciółką ciuchami ale nie mężczyzną, zjedliśmy obiad, Kasia zrobiła kawę,
- Jakbyś ty widział oczy lekarki jak jej powiedziałam o Tobie, niedowierzała że masz takiego i że wzięłam całego ,
- Przestraszyłem jak brałaś coraz głębiej,
- Antek gdyby było coś nie tak to bym się zatrzymała, moja córka jak się rodziła to miała 42 cm. i 3,5 kg .i wyszła ,lekarka też miała wątpliwości ale jej powiedziałam że to nie był seks tylko jeden niekończący się orgazm, myślę że teraz myśli o Tobie i czeka kiedy przyjdziesz po następne zwolnienie,
- Mówiłaś że to stara panna.
- Myślisz że stare panny się nie pieprzą? -zaśmiała się -Wstała - coś Ci kupiłam,
- masz ,podała mi dwie flanelowe pidżamy, musisz mieć ,nie będziesz spał w babskiej -
- Głupio się czuje jak kobiety robią mi prezenty a ja nie mam czym się zrewanżować -A ile tych kobiet było ?
Palnąłem gafę ,trzeba ratować sytuację
- 12 czy 14
- Co dostałeś od Haliny?
- A skąd Ty wiesz o Halinie?- plątałem się,
- Wiesz że byłam u Asi i wiem ,
- było minęło...
Idziemy do łóżka, za trzy godziny będzie Asia i nie wiadomo o której pójdziemy dziś spać,
Byłem w łóżku, czekałem na Kasię ,przyszła ,oczy mi stanęły dęba ,ubrana w białą przeźroczystą koszulkę sięgającą do bioder, takie same majtki miała w ręku
- mam ubrać?
- nie-przez koszulkę prześwitywały piersi z ciemnymi brodawkami ,na dole trójkąt czarnych włosków, weszła do łóżka
- Muszę czuć Twoje ciepło- przytuliła się cały ciałem
- Teraz mów o Asi
- Poszłam do niej na wydział, zrobiła mi kawę, i wypytywała o wszystko ,ale to nie była ta Asia ,była jakby przygaszona ,niby się uśmiechała ale jakby było jej szkoda
- Dziwisz się -wtrąciłem- wzięłaś jej faceta do domu i położyłaś w swoim łóżku
- Ale to ona zadzwoniła i chciała bym przyszła ,to ona zaproponowała bym się z Tobą kochała.
- Ja się nie znam na kobietach i chyba nigdy nie poznam ,ja myślę że ona chciała się Tobie pochwalić, potem było wino ,drugie ,straciła kontrolę nad sobą, rozpaliła się całując się z Tobą a po za tym kocha Cię i nie przypuszczała że oddając mnie Tobie że to będzie ponad jej siły, rano przetrzeźwiała i dotarło do niej co zrobiła i teraz czuję że jej coś zabrałaś ale to moje zdanie .
- Wiesz że masz rację, chciała przyjść do nas zaraz po pracy ale powiedziałam jej że Ty śpisz i zrobię obiad dopiero cię obudzę
- Kasiu co zrobiłaś najlepszego ,nie sądzisz że pomyślała że nie chcesz by przyszła?
- Jestem głupia ,zepsułam wszystko, zniszczyłam wszystko,
- Nie panikuj, trzeba to naprawić ,ja się tu liczę jak najmniej ale chodzi o Was, 50 lat przyjaźni ma zniszczyć obecność jednego faceta.
- To co możemy zrobić -
- Asia ma telefon....
- Ma służbowy tak jak ja
- To poczekaj musimy to tak rozegrać by miało ręce i nogi, zadzwonisz do niej i wesoło że śmiechem jej powiedz że tu jakiś dzieciak płacze i chce Ciebie ,chce jej cycków ,cipki jej soków ,i że ma się pospieszyć bo się zaryczy ....
- Świetny pomysł, aha i jeszcze jak przyjdzie to zajmij się nią tak jakby mnie tu nie było, dopiero jak ona mnie zawoła to dołączę
- co dwie głowy to nie jedna ..idę zadzwonić , poszedłem za nią, wykręciła numer dłuższą chwilę nie odbierała aż w końcu odebrała,-Asia-zaczęła rozmawiać, ja uklękłam za nią i zacząłem całować jej pośladki, zacząłem lizać jej rowek ,przechyliła się do przodu, wypięła tyłek ,rozstawiła szerzej nogi ,lizałem rowek doszedłem do odbytu ,wtedy przycisnęła mocniej do twarzy ,
- aha lubi to -lizałem odbyt , wkładałem język zaczęła głośniej oddychać zszedłem niżej polizałem cipkę, lało się z niej, skończyła rozmowę,
- Asia będzie za 15 minut ,chcesz bym oszalała? Przyssała się do moich ust, chce poczuć go w sobie ,
- Nie zdążymy po za tym musisz pocierpieć za krzywdy Asi- śmiałem się - będzie potem Ci bardziej smakowało-
- Jesteś okrutny dla mnie
- Ja okrutny? Dobrze teraz poznasz jakim jestem okrutnikiem, obróciłem ją tyłem nacisnąłem by się pochyliła ,oparła się o fotel wypięła tyłek ,podszedłem do cudownego tyłka, mój kutas sterczał jak słup telegraficzny, przyłożyłem kutasa do cipki zmoczyłem fiuta sokami z cipki ,przyłożyłem do dziurki i trzymając Kasie za biodra pchałem, wchodził ,poczułem przyjemne ciepło, wsadzałem powolutku patrzyłem na jej tyłek ,piękny, okrągły spory ,wcięcie w talii, sapała ,wszedł do połowy, teraz widziałem wszystko szeroko rozwarta cipka, kawał mięcha wchodził do jej groty, cofnąłem prawie prawie całego , wepchnąłem delikatnie ale bez przerwy do połowy ,zaczęła jęczeć,
- pieprz mnie ,rżnij
- zacząłem ruchać szybko ale pilnowałem by wszedł tylko do połowy, ale nie z Kasią takie numery ,z każdą kolejną sekunda chciała więcej o głębiej napierała tyłkiem na kutasa ale odsuwałem się do tyłu, więc wyciągnęła ręce do tyłu ,złapała mnie za tyłek i pociągnęła z całej siły ,nie opierałem się i kutas wjechał do dziury do końca ,brakowało 5 cm by siedział cały , wiedziałem że dwa ruchy i wepchnie sobie całego, jęczała coraz głośniej, czułem że długo nie wytrzymam,
- Antoś kochany ruchaj mnie mocno..
- zacząłem myśleć o pracy i podniecenie spadło, zacząłem ją rżnąć, wyciągałem prawie całego i wkładałem powoli ale do końca ,bez gwałtownych ruchów, gdybym nie trzymał za biodra upadła by na kolana , wyjąłem i popchnąłem ,Kasia przyciągnęła mnie do siebie i cały kutas wszedł ,jaja oparły się o łechtaczkę i wtedy doszła, krzyczała ,jęczała ..
- kocham Cię kocham ,kocham była nabita na pal do końca ,A...Asia ...zar...az uspokajała się powoli delikatnie wyjąłem obróciła się do mnie oczy pełne łez, przywarła do ust ,wessała mój język ,wysysała ślinę ,szalała, na parkiecie duża plama jej soków,
- Antoś kochany -mówiła z oczami pełnymi łez - nie wiem co to było ale byłam w niebie ,czułam taką rozkosz jak nigdy dotąd, Kocham Cię, oszaleje zabije się jak mnie zostawisz usiadła na boku fotela, oddychała tak jakby wniosła worek cementu na 10 piętro, upłynęło parę minut ,wracała do rzeczywistości,
- Ale mnie przewiozłeś ,cały wszedł ?
- Cały ,
- Wiesz czułam go w brzuchu, to było niesamowite ,obiecaj że będziesz mnie tak pieprzył często, do samego końca
Ochłonęła ,
Gdzie masz ścierkę do podłogi , pokazałem jej kałużę,
- jest w łazience pod umywalką w wiaderku , poszedłem, namoczyłem wytarłem,
- Ubiorę się
- Ubierz tylko te majteczki jak wejdzie Asia to się zakocha od razu,
- Ubiorę a myślę że już i tak mnie kocha ,idę do kuchni mam jakieś ciasteczka i naszykuje na kawę,
- idę z Tobą, mój kutas stał dalej, guma od spodni pidżamy nie radziła sobie miałem pokaźny namiot.
Wyjęła ciastka , układałem je na paterę, szykowała na kawę, podeszła do mnie.
-Obiecasz mi coś -
- Co mam Ci obiecać, muszę wiedzieć
- Pierwsze mi obiecaj -
- Kasiu, proszę robisz się szalona, powiedz mi co to wtedy obiecam, wzięła moja twarz w dłonie
- Wiesz że cię kocham ,obiecaj
- Dobrze, obiecuje
- Jak będę chciała wsadzisz mi do drugiej dziurki.
- Kasiu Ty zwariowałaś ,to jest nie możliwe, to nie cipka ,to się nie rozciągnie
- Antosiu obiecałeś--miała mnie w garści, ona jest nieobliczalna- myślałem - przez nią skończę w pierdlu.
- Kasiu porozmawiamy o tym jak Asia pójdzie dobrze ?
- Jak przyjdzie Asia to przywitaj ja tak jak wczoraj, całowaliście się ,niech wie że bardzo za nią tęskniliśmy ,
Zaniosłem ciastka do pokoju ,
- Antoś wyjmij z barku to co piliśmy w nocy i kieliszki , wyjąłem, dzwonek do drzwi ,Kasia pobiegła do drzwi, otworzyła ,weszła Asia
- Asiuniu -przytuliła ją do siebie, znalazła jej usta ,przyssała się całowała namiętnie, Asia była zdezorientowana, stała z opuszczonymi rękami ,Kasia szalała w buzi Asi, podszedłem
- Zostaw trochę dla mnie-odezwałem się, odsunęła się, dopadłem Asię zacząłem całować, Asia przytuliła mnie do siebie ,wsunęła mi język zassałem całowaliśmy się namiętnie, Kasia wychyliła się z kuchni, widziałem jej uśmiech, chyba wiedziała że najgorsze zostało zażegnane
- Pózniej dokończycie się witać, daj się Asi rozebrać a Ty mi pomóż z kawą, wszedłem do kuchni, dopadła mnie
- Kocham cię za ten pomysł, wziąłem kawę na tacy zaniosłem do salonu, wróciłem do kuchni
- Kasiu zagramy w butelkę?
- Chcesz ?
- pewnie
- Ale bez żadnych ograniczeń
- A nie ,przed grą każdy powie jedna czynność którą może odmówić
Nie zdążyła nic powiedzieć Weszła Asia
-A co wy tak w pidżamach ,była w świetnym nastroju
-Kasia zrobiła obiad i mnie obudziła, potem sama wskoczyła w koszulę nocną i chciała spać ale powiedziała że nie uśnie bo tęskni za Tobą, dlatego że spania nic nie wyszło, Asia popatrzyła na Kasię a ta oczywiście miała łzy w oczach ,przytuliła się do niej
Ja też tęskniłam -
Nigdy się nie dowiedziałem za kim.
Poszliśmy do salonu ,Kasia i Asia usiadły na kanapie ,ja naprzeciw w fotelu
- czemu nie usiądziesz przy nas -odezwała się Asia
- Antek lubi na nas patrzeć
- wypiłyśmy po łyku Martini rozmawialiśmy ,-Asiu jak się czujesz-spojrzała na mnie
- Dobrze a czemu pytasz
- Bo my z Kasią prawie nadzy a Ty ubrana
- Chodź - Kasia podała rękę Asi , jeszcze będzie tego żałował, wyszły do sypialni ,zamknęły drzwi
Znowu gafa? Siedziałem, piłem kawę weszły ,oczy mi stanęły dęba Asia miała na sobie identyczna koszulkę jak Kasia tylko czerwonym kolorze, żadna nie miała majtek, namiot potwierdził że mi się podoba ,
- I co ,na kolana przed paniami ,nauczymy go szacunku dla starszych pań, Asiu zdejmij mu te gacie, nie widzimy narzędzia miłości ,podeszła zdjęła mi spodnie od pidżamy,
- Teraz jest sprawiedliwie
Penis stał jak na życzenie ,
Usiadły ,wypiliśmy ,
Macie jakąś propozycję - zapytała Kasia
Spojrzeliśmy z Asia na siebie
- oddajemy się w ręce gospodyni -zadecydowała Asia
- To proponuję butelkę
- Jestem za, Asia też zgodziła się
- To gramy w butelkę,
- byłoby świetnie, wszyscy byli za ,tylko powstał problem, Kasia nie miała pustej butelki. Obszukała barek ,szafki w kuchni, nic, katastrofa, Ale Kasia była zdeterminowana ,wylała ocet do zlewu ,wypłukała butelkę i z miną zwycięzcy przyszła do pokoju
- Nie ma rzeczy nie możliwych ,Usiadła,
- Ja kręcę
Zabawa się rozkręcała, dziewczyny zaczęły delikatnie ,było całowanie, pieszczoty piersi, ale zaniepokoiło mnie coś innego, dużo piły wypiły białe Martini, ja miałem kieliszek na 4,5 razy one piły na raz, dopiły czerwone, Kasia wyjęła wódkę ,Bałtycka , najgorszy syf, wiedziałem że to szybko zakończy imprezę ,siedziały na fajnej, drogiej kanapie, z cipek ciekło im jak z zepsutego kranu, plamy były coraz większe, posuwałem je na różne sposoby i pozycję ale coś się urodziło w pijanej głowie Kasi,
-Zadzwonimy po Dorotę ,jej Franio już jej nie rucha bo niema czym, niech i ona poczuje dobrego ruchania
-Dz...wooo...ń - wybełkotała Asia ,była pijana ,Kasia podeszła do telefonu, za którymś razem wykręciła prawidłowy numer, patrzyłem na nie i przypominało mi to rodzinny dom ,pijacki bełkot, smród wydychanego alkoholu, dom którym się zachwycałem, wydał mi się pijacką meliną, Kasia przez telefon namawiała kogoś by ta osoba przyszła
- Dorota chodź ,jest impreza ,mamy fajnego byczka ,
- Byczka ? Czyli mnie co tu się kurwa dzieję, fascynacja Kasią prysła jak mydlana bańka , poczułem nieodpartą chęć opuścić ten dom
- Kasia namawiała kogoś przez telefon,
- Dorota jak nie przyjdziesz to obrażę na Ciebie,
Usiadła,-Aśka nie śpij,-szturchnęła przysypiającą koleżankę
-Kurwa-bełkotała -Antoś pij ze mną miałem jeszcze trochę Martini ,stuknęliśmy się szkłem, wypiła z 50 gram bałtyckiej, ja umoczyłem usta,
- jak można pić ten syf- widziałem w domu jak ta wódka poniewierała ,Asia spała, Kasia odlatywała, nie wiedziałem czy ktoś tu przyjdzie czy nie ale wiedziałem jedno że Wielka miłość się skończyła tak szybko jak zaczęła, otworzyłem torbę z moimi ciuchami, ubrałem się pidżamę Kasi wrzuciłem do kosza na bieliznę ,bluzkę Janka też ,byłem gotowy do wyjścia, ale nie mogłem je tak zostawić, zaniosłem Asię do sypialni ,ułożyłem na boku, jakby miała wymiotować to się nie udusi,
z Kasią poszło trudniej , była ciężka , złapałem pod pachy ,nogi ciągnęły się po podłodze ,zawlokłem na łóżko ,też położyłem na boku przykryłem obie ,stałem i patrzyłem na nie ,chciało mi się ryczeć, miłość do Kasi zmieniła się niechęć, Serce mi pękało jak patrzyłem na Asię, było mi jej żal,, jeszcze wczoraj rozmawiałem z Kasią, jak wrażliwa jest Asia, jak łatwo można ją skrzywdzić i teraz miałem jasny obraz, Asię skrzywdziła najbardziej jej przyjaciółka, nie to że ja upiła ,pomęczy się jeszcze jutro i przejdzie jej ale Kasia zamknęła między nami drzwi i wyrzuciła klucz. Zastanawiałem się co robić , wyjść a jak coś się im stanie to będę miał ich na sumieniu, postanowiłem że posprzątam ten burdel, była 19 ,posiedzę do 22 i jak będzie wszystko w porządku pójdę do hotelu ,i wtedy ktoś zadzwonił do drzwi, otworzyłem ,w drzwiach stała kobieta ,weszła
- Jestem Dorota,
- Antek
- a to Ty, Kasia mi o Tobie mówiła no no .Gdzie Kaśka? Otworzyłem drzwi do sypialni, spojrzała
- Widzę że pojechały równo, i co teraz?
Chciałem posprzątać, nie chciałem je same zostawić by im się nic nie stało
-Ładnie z Twojej strony ale dla nich to nie pierwszyzna ,tej kobiety nie znam dobrze ale Kaśka często ma takie manewry ,pierwsze to trzeba wywietrzyć pokój bo tu śmierdzi, poszła otworzyła okno
Widziałem gdzieś tą kobietę, nie mogłem skojarzyć skąd ,była koło 40-stki ,,energiczna,
- Ogarnij tu, ja to pozmywam i zrobię kawę i porozmawiamy, powynosiła kieliszki ,puste butelki, umyłem ławę i poszedłem do łazienki po ścierkę i na mokro wyczyściłem kanapę ,szkoda by te plamy zostały, Dorota zrobiła kawę, zawołała mnie do kuchni , poszedłem po drodze zajrzałem do sypialni ,spały, spojrzałem na komodę, leżały dwie nie rozpakowane piżamy które mi kupiła Kasia, zamknąłem drzwi, usiadłem w kuchni Dorota patrzyła na mnie długo
- Mów..
- Co ?
- Wszystko ,dziś w przychodni Kasia mi mówiła że ma młodego kochanka, że rozrabialiście całą noc,-
Teraz sobie skojarzyłem skąd znam tą babkę ,to była laryngolog do niej chodziłem jak robiłem badania okresowe. zaczęliśmy rozmawiać, ona pytała ja odpowiadałem ,ona mi na tym Ty, ja jej na Pani, nie proponowała bym jej mówił na tym, opowiedziałem jej historię mojej znajomości z dziewczynami ,dopytała o to co chciała,
- Pracuje tu w przychodni 5 lat, tą Joanne kojarzę ,musiała być u mnie w gabinecie, Kasię znam bo widzimy się prawie codziennie, jest dobra pielęgniarką, tylko nie ma szczęścia w życiu ,jest atrakcyjna kobietą, różni do niej startują ale ich odtrąca, widzisz każdy szuka miłości ale nie każdy ją znajduje i nie do każdego ona przyjdzie, ja mam dobrego męża też pracuje w przychodni ,jesteśmy z sobą 20 lat i bywa różnie w łóżku ,po tylu latach coś się wypaliło, coś wygasło ale jesteśmy razem, wracam do domu mąż jest, mamy wspólne tematy jak mi źle to mam się do kogo przytulić, ma mnie kto pocieszyć, Kasia wraca do domu ,po drodze odgania się od amatorów jej wdzięków i przychodzi do domu pustego ,nie ma do kogo buzi otworzyć, nie ma do kogo się wyżalić, nie ma z kim zjeść obiadu i wtedy narasta frustracja, ma piękne mieszkanie, ale nie ma nikogo kto by ją kochał, Stasia jest za rozsądną by na siłę układać sobie życie, mówiłeś że Ciebie kocha, może ale jest zbyt mądra by próbować ułożyć sobie życie z Tobą, ile masz lat 19,20
- za 3 miesiące 21
- no widzisz dzieli was różnica wieku, i myślałeś że spędzi przy Tobie resztę życia, może i by wam się udało ale jak ty będziesz miał 40-stke ona 70,stara pomarszczona kobieta i Stasia to wie ,dlatego to szaleństwo które ją ogarnęło, chcesz odejść to odejdź, chcesz zostać zostań, ale wiedz że Tobie będzie dobrze ale Stasia będzie cierpieć, bo ona wie że z tego nic nie będzie i będzie popadać w depresję, bo ona wie że kiedyś się obudzi a Ciebie nie będzie, Ty dojrzejesz i ja zostawisz, pójdziesz do kogoś kto jest w twoim wieku i to będzie normalne
- To zaraz wyjdę i już nigdy mnie nie zobaczy w tym mieszkaniu ,od stycznia prawdopodobnie się zwolnię i pójdę do pracy na kopalnie więc raczej już się nie spotkamy -
- Jak tak zrobisz to będziesz gówniarz, nie mężczyzna, byłeś z nią w łóżku, kochaliście się było wam dobrze , jeden jej błąd i potraktujesz ja jak szmatę? jesteś młodziutki więc jeszcze popełnisz dużo błędów ale nie wolno Ci tak postąpić .
- To co mam teraz zrobić?
- Antek posłuchasz mnie lub nie ,decyzja w Twoich rękach, radziła bym Ci zostać tu do rana ,prześpij się tu i rano zrób Stasi śniadanie i z nią porozmawiaj z drugą też, zakończ to w uczciwy sposób, jedna i druga zasługują na to ,po tym co między wami było, tak będzie uczciwie, będziesz miał ciężką przeprawę z dwoma zakochanymi kobietami ,ale jak im ustąpisz to zrobisz im wielką krzywdę ,jak im przedstawisz te argumenty które ci powiedziałam to zrozumieją i na ulicy kiedyś jak się będziecie mijać to uśmiechniecie się do siebie.no na mnie już czas muszę iść, one będą spały całą noc to i Ty się wyśpisz ,dobrze że tu przyszłam....ubrała buty kurtkę ,
- A jak chcesz to możesz mnie odprowadzić ,to jeszcze po drodze porozmawiamy
- Bardzo chętnie, będzie mi miło,
- i na nic nie licz, jak zechcę męża zdradzić to nie będę potrzebować pośredników- zaśmiała się ,
- Absolutnie na nic nie liczę ,dużo mi Pani doradziła i obiecuje że to zapamiętam,
Ubrałem się ,zamknąłem mieszkanie Kasi i poszliśmy -,mieszkam na Adampolu ,mamy trochę czasu na rozmowę,
Szliśmy ,mieliśmy całe miasto do przejścia ,wzięła mnie pod rękę, byłem dumny jak paw, zapytała ,to opowiedziałem jej całe dzieciństwo, rodziców,
Obca kobieta z zainteresowaniem słuchała,
Widzę że miałeś trudne dzieciństwo, takim ludziom jest dużo trudniej ,ale musisz mieć cel i do niego dążyć, dobrze że odcinasz się od takiego życia jakie miałeś w dzieciństwie ,trochę tu przeżyłeś ,słuchaj tylko tych ludzi którzy dobrze Ci radzą, co do kopalni to od koleżanki mąż tam pracuje ,jest sztygarem, to jest ciężka i niebezpieczna praca ale dobre zarobki ,masz szansę stanąć na nogi .tu mieszkam ,zatrzymaliśmy się przed typowym kwadracikiem ,jedno piętrowy dom z płaskim dachem, jak będziesz chciał porozmawiać to wiesz gdzie mieszkam ,albo znajdziesz mnie w przychodni .
-Bardzo Pani dziękuje dziś zrozumiałem i nauczyłem się więcej niż w domu przez 10 lat,
-Cieszę się że Ci pomogłam, dobranoc Antek, pocałowała mnie w policzek, i weszła do domu , szedłem z powrotem jak na skrzydłach, byłem jej wdzięczny, sam teraz zrozumiałem jaką bym zrobił głupotę ,zawsze myślałem że mam pecha ale byłem szczęściarzem ,do tej pory trafiałem na ludzie którzy mi pomogli bym źle nie skręcił ,Marian ,teraz Pani Dorota, nie mogę ich zawieźć, poświęcili swój czas by wyszedł na człowieka, wróciłem do domu Kasi , zajrzałem do sypialni, Asia spała tak jak ja położyłem, Kasia spała na plecach
patrzyłem na nią, nie czułem złości, było mi jej żal, po d maską pewności ,pragnąca miłości kobieta , usiadłem w fotelu,
Zadzwonił telefon, miałem nie odbierać ale bałem się że obudzi dziewczyny , odebrałem
-Cześć, Dorota z tej strony, wszystko w porządku?
Tak , śpią,
-Zostaniesz do rana?
-Tak,
- Prześpij się , dobranoc.
- Dziękuję, dobranoc.
Siedziałem i myślałem, rozmowa z Dorotą wlała we mnie spokój , wiedziałem że będzie mi trudno ,te trzy dni z nimi były cudowne ale jak długo można ciągnąć zaangażowałbym się wtedy bym dostał zimy prysznic, oby mnie przyjęli do kopalni, pójdę na hotel ,było fajnie ale zaniedbałem pracę, nie lubię tej pracy ale z tej pracy mam jakieś pieniądze i hotel, muszę się pozbierać i przyłożyć do roboty i odejść z zakładu jako dobry sumienny pracownik. usnąłem na fotelu, obudziłem się o 3 w nocy, poszedłem do sypialni, spały, Kasia przytuliła się do Asi , zamknąłem drzwi, było mi zimno, położyłem się, na kanapie, leżał tam gruby koc , przykryłem się kocem , ale sen już nie przyszedł, po 6 wstałem, poszedłem do kuchni , zrobiłem sobie herbatę zrobiłem kanapki z wędliny która była w lodówce, nie wiedziałem jak zacząć rozmowę, nie wiedziałem co będą pamiętać ,było przed 7 gdy ktoś wyszedł sypialni, poszła do łazienki zrobiłem 2 herbaty ,wiedziałem Kasia bo to była ona weszła do kuchni zobaczyła mnie ubranego do wyjścia, podeszła i pocałowała mnie w usta ,nie broniłem, miała spieczone ,wysuszone usta ,usiadła ,patrzyła na mnie piła herbatę ,czuła że coś zepsuła ,nie wiedziała co mi powiedzieć,
-Jak się czujesz - zapytałem
-Źle boli mnie głowa, Antoś bardzo się wygłupiłam? czemu jesteś ubrany ?gdzie spałeś?
-Kasiu zjedz coś, lepiej się poczujesz, prawie nie spałem, ubrany jestem od wczorajszego wieczorem ,odprowadzałem Dorotę to musiałem się ubrać,
-A skąd ,co tu robiła Dorota ? była coraz bardziej zdezorientowana,
- Zaprosiłaś ja ,nie chciała przyjść to powiedziałaś że jak nie przyjdzie to się obrazisz na nią,
Do łazienki weszła Asia ,
-Antoś wiem że coś się stało ,to przyszła Dorota ? Tak ,pomogła mi posprzątać, porozmawialiśmy i poszła ,odprowadziłem pod dom, wróciłem,
Weszła Asia ,7 nieszczęść wyglądało lepiej niż Asia,
-Umieram, złapała szklankę z herbatą
- Za dużo alkoholu było - stwierdziła Kasia - i co będzie dalej
- Będzie koniec Kasiu porozmawiałem z Dorotą i doszedłem do wniosku za naszą taka znajomość nie ma sensu ,Asia patrzyła i nie wiedziała co się dzieje
- Co ta idiotka Ci na opowiadała? - zapytała Kasia
- Dorota nie jest idiotką, gdyby nie ona to by mnie tu dziś nie było, ona mnie przekonała żebym został i z Wami porozmawiał i myślę że powinnaś do niej zadzwonić, coś jej powiedzieć, jeszcze w nocy zadzwoniła sprawdzić czy wszystko w porządku i czy zostanę do rana, Kasia spuściła głowę,
- I co będzie Antoś?
- Kasiu i to też do Ciebie Asiu nie będzie już tego co było ,jeśli chcecie to możemy zostać przyjaciółmi ,dużo było między nami pięknych chwil, by mieć do siebie żal. Asia się rozpłakała, chyba że uważacie inaczej, pewnie po nowym roku będę pracował w kopalni ,pójdę na hotel i będziemy się widzieć rzadko lub wcale
- Nie będziesz mieszkał u nas? -
- Nie
zapadła niezręczna cisza zadzwonił telefon,
- pewnie Janek - mruknęła Asia-Kasia poszła do salonu ,odebrała ,
- Słucham.... Cześć Dorota.....źle się czuje ......... przepraszam Cię za wczoraj ,tak mi głupio......Tak Antek jest ..........nic nie pamiętam,........wiem, tyle razy sobie to obiecywałam i czasem się nie kontroluje......Dziękuję Ci ,przepraszam za wszystko.........wiem ........ dziękuję.....pozdrowię rozmowa trwała 5 minut, przyszła przybita , bardziej zdruzgotana,
- Zjedzcie coś - powiedziałem,
- Przepraszam Was ,zepsułam wszystko, rozpłakała się Kasia było tak cudownie ,było mi mało, nie doceniłam tego co mam i chciałam więcej Asia wstała ,poszła do łazienki,
- To nie zostaniesz ? -
- Kasiu wiesz że to nie ma żadnej przyszłości ,za miesiąc, dwa będzie jeszcze trudniej się rozstać,
- Wiem ale serce mi pęka
Wyszła z łazienki Asia ,ubrana ,ubrała buty ,kurtkę
- Idziesz ? zapytała cichym głosem
- Tak, Janek pewnie się nie pokoi, nie wie gdzie jestem ,pocałowała Kasie w policzek, przytuliła się do mnie ,-muszę z tobą porozmawiać-,powiedziała mi cicho, wyszła płacząc, Kasia zamknęła za nią drzwi...
- Antoś obiecałeś mi że całe chorobowe spędzisz ze mną, zaczęła z innej beczki
- Tak ale to się zmieniło ,jakby to wyglądało odstawiłem Asię a zostałem z Tobą, znienawidziła by nas,
- Muszę się zbierać -wstałem od stołu ,Kasia jakby się ocknęła
- Musisz, ubierałem buty i walczyłem ze sobą ,jakiś magnes ciągnął mnie do kuchni, wiedziałem że jak teraz wrócę to przegram , ubrałem kurtkę wrzuciłem torbę na ramię,
- Antoś przytuliła się ,spotkam Cię jeszcze?
- pewnie tak Świdnik to nie duże miasto,
- dasz się kiedyś zaprosić na obiad ,
- Wiesz na obiad ,jeszcze domowy to po 4 latach jedzenia na stołówce nie sposób odmówić, wiesz gdzie mnie szukać, przywarła do moich ust,- będę - tęsknić.
Antoś weź te piżamy ,kupiłam dla Ciebie, proszę ,będzie Ci przypominać mnie wsunęła mi do torby ,wyszedłem będąc na poł piętrze przez okno widziałem że na ławce siedzi Asia ,wyszedłem z bloku i by się z nią nie spotkać skręciłem w lewo, poszedłem dłuższa drogą, było mi zupełnie obojętnie ile będę szedł, mój świat się zmienił ,była połowa listopada wiało wiatr gonił liście po chodnikach ,ja szedłem , byłem jak nie przytomny ,zobaczyłem u góry "Jubilatka", Kasia o niej mówiła , wszedłem po szerokich schodach na pierwsze piętro pchnąłem drzwi znalazłem w kawiarni
- Co ty tu robisz - minęło kilka sekund zanim to do mnie dotarło , ocknąłem się przy mnie stała kelnerka ,Sabina
-Antek ,co się dzieje ? Usiądź ,co Ci podać, rozbierz kurtkę
Dopiero teraz zorientowałem się gdzie jestem, przyniosła mi kawę ,
- dziękuję Sabinko ,może być kawa,
- co się stało? Wypiłem łyk gorącej kawy
- problem z dziewczyną? Dopytywała ,
- Macie fajki?-
- tak ,ty palisz ?
- Nie ale teraz potrzebuje zapalić,
- Przyniosę jakie chcesz ?
- Obojętnie
Poszła ,z Sabiną chodziłem do jednej szkoły ,była dwa lata starsza ,przyniosła paczkę Jugosławiańskich Filtr 200. rozpakowałem zapaliłem, miałem zapalić z Kasią, kurwa oszaleję.
- Chcesz pogadać - ciągnęła mnie za język - dziewczyna Ciebie zostawiła? -
- Odwrotnie -Jak mi smakował ten papieros ..
- Ty zostawiłeś
- Tak i to nie jedna
- Z dwiema kręciłeś
- Tak wyszło
- I czemu skończyłeś?
- Różnica wieku
- Duża , -jak Himalaje
- Nie znałam Ciebie z tej strony
- Ja też .zapłacę i idę
- Tylko za fajki ,kawę masz ode mnie , zapłaciłem,
- Uważaj na siebie.
Wyszedłem doszedłem do hotelu ,na portierni siedziała pani Maria
Przywitałem się
- O Antek, nie widziałam ciebie ostatnio ,
- Wyjeżdżałem
- Do mamy?
- Tak do mamy
- Są dwa listy do Ciebie ,chyba od dziewczyny podała mi koperty, na jednej z kopert z tyłu serduszko.. wziąłem klucz poszedłem,, rozpakowałem się położyłem list na stole ,na łóżku położyłem zapakowane jeszcze piżamy ,rozpłakałem się jak dziecko , położyłem się i płacz przyniósł mi ulgę zasnąłem, obudziło mnie stukanie do drzwi, wstałem piżamę wsadziłem do szafy otworzyłem ,za drzwiami stał Janek ,zdziwiony otworzyłem szerzej
- Wejdź, wszedł wyciągnął rękę, podałem, mocno uścisnął
- Nie mam kawy ,napijesz się herbaty?
- Nie dziękuję, Asi nie było całą noc
- wiem,
- Była z Tobą?
- i tak i nie
- co to znaczy?
- Byliśmy u Kasi, za dużo wypiły powiedziałem jak było, nie wspomniałem o pustej butelce
- To samo mi powiedziała , wróciła zapłakana , jeszcze w domu nie mogła się uspokoić -
- Janek mówiłem Ci że mam ojca alkoholika, żyłem w domu gdzie były pijackie burdy ,wrzaski i smród alkoholu, i wtedy mi wszystko odeszło, mam traumę na takie sytuacje,
- Nie spotkasz się więcej z Asią?
- jeszcze się raz spotkam muszę jej to wyjaśnić, przy Kasi nie było jak
- Wyda Ci się dziwne że 53 letni mąż namawia młodego chłopaka na spotkanie ze swoją żoną, jestem już stary ,takie problemy z Asia mam od 15 lat ,jak poznała Ciebie była taka szczęśliwa, taka jak ja poznałem, myślałem że może teraz będzie miała jakiś spokój, nie chodzi o mnie, tyle lat mi poświeciła dla mnie ,to zrobię wszystko by była jak najszczęśliwsza ,ja jej nic nie dałem,-
- Jesteś dobrym człowiekiem Janek, czego ode mnie oczekujesz? -
- Asia robi obiad, zaprasza Cię, ja też ,porozmawiacie może będzie jej lepiej, czuje się winna,
Dobrze , pójdę, nie chcę by myślała że się gniewam,
-Janek spojrzał na stół,
-Ty palisz? -
-Nie ale jak wyszedłem od Kasi to nie wiedziałem gdzie i po co idę, nie wiem jak się znalazłem w "Jubilatce" musiałem zapalić .
-Widzę że też dostałeś po głowie
-Tak ,aż ocknąłem się w Jubilatce,
Wyszliśmy ,po drodze Janek dużo mi opowiadał o sobie ,jak się dowiedział że jego penis będzie tylko do sikania, był gotowy popełnić samobójstwo, tylko myśl o Asi powstrzymała go od tego Asia zapewniała że go nie zostawi ale była młodą kobietą, miała potrzeby a jej nie umiał zaspokoić, teraz kiedy Asia poznała mnie uwierzył że Asia będzie miała wszystko, ciepły spokojny dom i jej potrzeby będą zaspokojone, Jak przyszła zapłakana wymusił na niej by powiedziała co się stało, powiedział jej by zrobiła dobry obiad a on mnie przyprowadzi, to ja uspokoiło i przestała płakać ,bał się tylko czy jestem w hotelu, był gotów przekopać cały Świdnik.
Weszliśmy do mieszkania, trochę czułem się jak złoczyńca, kuchni wyjrzała Asia ,podbiegła do mnie ,nie zważała na obecność Janka, zarzuciła mu ręce na szyję , myślałem że mnie udusi,
-Daj mu się rozebrać - powiedział Janek,
Puściła mnie, podeszła do Janka ,pocałowała go w usta ,
- Dziękuję kochanie, usiądźcie w pokoju ,za 15 minut będzie obiad ,ruszyłem korytarzem ,Janek popchnął mnie lekko w kierunku kuchni, usiadłem przy stole, Janek przepadł gdzieś w łazience, Asia patrzyła na mnie ,podeszła bez słowa, pocałowała mnie usta, buzia się uśmiechała ale oczy były smutne
- patrzyłem na Asię i nie wiedziałem jak mam z nią teraz postępować wiedziałem jedno że to co było do tej pory nie może wrócić muszę wymyśleć w jakiś sposób by już więcej nie płakała a jednocześnie nie opierało się na łóżku Kasia robiła obiad i co chwila zerkała na mnie i wiedziałem jej uśmiech wiedziałem że to że jestem już jest szczęśliwa wiedziałem że ona potrzebuje mojej obecności łóżko jest drugorzędne przyjdę do hotelu muszę to wszystko na trzeźwo i na spokojnie przemyśleć, wystarczająco ją życie skrzywdziło żebym się do tego dokładał.
- O której wyszedłeś od Kasi zapytała
- Zaraz po tobie
- Nie widziałam
- Ale ja ciebie widziałem siedziałaś na ławce
- Czemu nie podszedłeś
- Musiałem ochłonąć, tak dużo się wydarzyło nie mogłem tego ogarnąć,
- Źle się to potoczyło Antoś, wymknęło nam się z pod kontroli ,tylko Kasia siedzi teraz i czuję się winna i odrzucona, boję się o nią.
Asia dokończyła obiad, jedliśmy pyszny pachnący rosół, moja matka dobrze gotowała i robiła pyszny rosół ale to było mistrzostwo świata, pieczeń w sosie kopertowym rozpływał się w ustach, Asia zerknęła w okno,
-Śnieg pada-
-Po obiedzie przejdę się na działkę, sprawdzę czy wszystko schowałem, bo śnieg zasypię,
-Macie działkę?
-Tak ,mały ogródek 3 we
Franciszkowie.
Zjedliśmy obiad, Asia pozbierała talerze,-kto chce kawę? Ja bardzo chętnie,
-Ja dziękuję -odezwał się Janek - przejdę się puki jasno, Wyszedł, Asia przyniosła kawę, krótka spódniczka ,obcisła bluzeczka bez biustonosza, twarde sutki były bardzo mocno widoczne , przypadek czy celowo . Usiadła przy mnie,
-Myślałam że już nigdy nie przyjdziesz.
Popatrzyłem na nią , poczułem chęć przytulić ,pocałować,
Kurwa ,ale jestem twardziel 5 minut sam na sam i zaczynam pękać, zaczęliśmy rozmawiać, coś ustalić, pogłaskała mnie po ręce, wziąłem jej rękę przyłożyłem do ust, pociągnąłem na i posadziłem sobie na kolanach objęła mnie za szyję i przywarła do moich ust ,całowaliśmy się jak dwa dni temu, czułem za paskiem ucisk , wiedziałem co się wydarzy zaczynało się szaleństwo, całowanie już mi nie wystarczało, podciągnąłem bluzkę do góry odsłoniłem piersi ze sterczącymi brodawkami ,przywarłem ssałem ,delikatnie przygryzałem ,Asia szalała ,przyciskała mnie do piersi, jakby chciała mnie w nie wcisnąć albo bym nie przestawał ,jedną ręką rozpiąłem guzik spódnicy ,wsunąłem rękę do majtek na pośladkach
-Kocham Cię, kocham-szeptała - pragnę cię..
Już było za późno na rozsądek ,teraz władze przejęła rządza, przewróciłem Asię na wersalkę, zdarłem z niej spódnicę razem z majtkami ,Asia instynktownie rozchyliła szeroko nogi ,cipka otworzyła się jakby zapraszała dopadłem ustami ,soki płynęły do moich ust lizałem łechtaczkę , językiem wybierałem soki z jej pochwy, Asia jęczała ,ruszała biodrami ,krzyknęła ,podniosła biodra do góry i tak została ,doszła lizałem, aż się uspokoiła ,całą twarz miałem w jej sokach Asia podniosła się kucnęła przede mną ,rozpięła pasek ,zdarła spodnie z majtkami poniżej kolan, penis sterczał , ciekła z niego cienka stróżka ,Asia klęknęła ,mając moje nogi między nogami ,wzięła kutasa do ręki ,nakierowała na swoją cipkę i zaczęła się nabijać na niego ,nie miała skrupułów ,penis wchodził w Asię bez przerwy doszedł do końca , poczułem tylną ściankę pochwy ,pośladki oparły się na moich udach, bałem się że jak penis zadziała jak tłok w ciasnej pochwie to sprężone piętrze może spowodować pęknięcia pochwy ,ale Asia o tym nie myślała, miała to co pokochała, jęczała całowała mnie zachłannie jęcząc szeptała
-Kocham cię ,kocham ,nigdy mnie nie zostaw, rób ze mną co zechcesz, jestem twoją, coraz szybciej ruszała biodrami , czułem że za chwilę dojdzie , poczułem skurcz w mosznie ,strzeliłem Asia krzyknęła doszła ,byłem pewien że mnie udusi ,tak mnie ścisnęła, drżeliśmy oboje ,trwało to długo ,aż uspokoiliśmy się zupełnie, wysunęła się z penisa ,sperma wymieszaną z jej sokami wylewały do z niej, złapała swoje majtki ,wytarła mi uda przyłożyła do cipki i pociągnęła mnie do łazienki, umyliśmy się usiedliśmy w pokoju ,piliśmy zimna kawę, rozmawialiśmy robiło się ciemno
-Zostaniesz na kolacji ? -
-A chcesz
Zrobisz coś dla mnie -? zapytała
- Nic nie będę obiecywał w ciemno ,
- Dobrze ,odwiedzisz jutro Kasię? Niech poczuje że nie masz do niej żalu ,że nie odrzuciłeś jej ,że jest dalej nasza przyjaciółką że to co się wydarzyło nie zniszczyło waszej znajomości
- Wiesz czym taka wizyta może się skończyć? zacznie się od kawy a skończy w łóżku...-
- Wiesz że nie mam nic przeciwko temu, mogę nawet zdjąć jej majtki-zaśmiała się .
Rozmawialiśmy ,wrócił Janek ,Asia zrobiła herbatę ,Janek widział śmiejące się oczy ,zaróżowioną buzie żony ,rozmawialiśmy ,śmialiśmy się ,Asia zrobiła kolację, koło 20 pożegnałem się i poszedłem do hotelu ,mimo że oboje byli za tym by został na noc , wszedłem do pokoju i zobaczyłem że na stole leżą nie otwarte listy,
Zrobiłem herbatę, wziąłem dwie koperty do ręki jeden od siostry, drugi , serduszkiem od Haliny, otworzyłem od Magdy
- Witaj Antoś kochany braciszku ,
Już dawno nie dostałam od Ciebie żadnej wiadomości, czy jesteś zdrowy? jak Ci tam jest ,kilka dni temu dostałam list od matki ,nic nie pisała nic o Tobie, tylko narzekała na ojca i to jak jej dokucza , dlaczego my nie jesteśmy normalną rodziną Antek? Co nasi rodzice zrobili kiedyś złego że jesteśmy dla siebie jak obcy ludzie, dlaczego nie przekazali nam więzi braterskiej tylko obojętność.
U mnie też dobrze nie jest ,odkąd Darek został zastępcą dyrektora huty to mu chyba śmierdzę gnojem ,on wielki miastowy a ja wsiocha, jest u nas coraz gorzej ,im jest gorzej tym bardziej tęsknię za naszym życiem i bardzo tęsknię za Tobą braciszku ,mam telefon w domu ,służbowy Darka ,podaje ci numer a ten drugi to do pracy ,proszę zadzwoń, już 5 lat jak nie widziałem i nie słyszałam Ciebie, mam nadzieję że Tobie lepiej się wiedzie ,czego Ci z całego serca życzę. Chciałam przyjechać do matki na Boże Narodzenie ale Darek ani dzieci nie chcą jechać zrobiłam prawo jazdy ,przyjadę samochodem sama ,muszę, bo inaczej to sobie coś zrobię, jesteś jedynym człowiekiem za którym tęsknię i o którego się martwię, Odpisz a najlepiej zadzwoń tęsknię i kocham Cię Magda.
Zrobiło mi się smutno , myślałem że chociaż Magdzie jest lepiej, że się układa a tu chuj, nienawiść rodziców ścielę nam koszmarną przyszłość, szkoda mi Magdy jedyna bliska mi osoba ,nigdy nie było między nami niezgody , sięgnąłem po papierosy wyjąłem jednego i wtedy w głowie usłyszałem głos .
-- zapalimy a najpierw mnie wyruchaj-
Schowałem papierosa , wstałem, ubrałem kurtkę czapkę list do kieszeni i poszedłem.....Zadzwoniłem do drzwi...drzwi otworzyła ....Kasia Rzuciliśmy się w ramiona staliśmy tak długo przytuleni do siebie i całując się .Wiedziałam że jeżeli mnie kochasz to przyjdziesz, rozbierz się ,głodny jesteś?
- nie jestem głodny ,jadłem kolację i Asi,
- Wiem dzwoniła do mnie ,zastanawiałam się czy mi to sam powiesz, wiem wszystko, że Janek był po Ciebie,
- Wszystko wiesz ? Na pewno?
- Tak na pewno wiem wszystko, uśmiechnęła się
- Wiesz wczoraj...
- Kasiu nie dzisiaj ,możemy o tym porozmawiać jutro rano?
- Zostaniesz mnie?
- Tak
Rzuciła mi się na szyję .Kocham Cię usiądź a ja zrobię Ci herbatę
-Może lepiej kawę
Podeszła patrzyła mi w oczy ,uśmiechnęła się pocałowała i pobiegła do kuchni. poszedłem za nią , usiadłem przy stole,
-Dalej masz potrzebę patrzenia na mnie?
-Tak
-Popatrz jak jestem ubrana, po domowemu ,
Siedzieliśmy w kuchni ,patrzyliśmy sobie w oczy ,byliśmy szczęśliwi,
-Wiesz chciałem w hotelu zapalić papierosa ale usłyszałem Twój
-Zapalimy ale najpierw mnie wyruchaj, Zaśmiała się
Poszedłem do kurtki , podałem jej list od siostry.
-Przeczytaj -
Wzięła do ręki
-Ale to do Ciebie.
- Przeczytaj.
Czytała,
Posmutniała
-Powiedz mi Antoś dlaczego tak się dzieje, dlaczego ludzie mówią sobie kocham Cię a potem robią takie rzeczy, historia Twojej siostry jest podobna do mojej ,mój mąż też mnie kochał, urodziła się Agnieszka to się skończyła miłość, bo przez dwa miesiące po porodzie mu nie dałam to stwierdził że na pewno mam kochanka, a mnie wszystko bolało Agnieszka była duża 480 gramów, potem że to wszystko przez córkę że ją kocham bardziej niż jego ,i przez 3 lata znosiłam to potem powiedziałam dość, mieszkaliśmy w domu po rodzicach, duży był ,spakowałam go i wywaliłam jego szmaty na ulicę i kazałam mu wypierdalać, dosłownie, ale tak to powiedziałam że cała ulica biła mi brawo, sprzedałam dom kupiłam to mieszkanie 3 pokoje , jeszcze mi trochę pieniędzy zostało ,wpłaciłam na książeczkę mieszkaniową dla Agnieszki i tu powiedziałam żadnych facetów w moim domu ,popatrzała na mnie ,za wyjątkiem jednego
Uśmiechnęła się
-Nawet po tym co było wczoraj?
- Wczoraj to miałeś rację , dzwoniła Dorota opowiedziała mi wszystko
- Potwierdziła wszystko?
- Kochany -przysunęła się do mnie -Ty mnie nawet połowy nie powiedziałeś, pocałowała mnie Kocham cię za wszystko że wczoraj zostałeś, za to że poszedłeś i najbardziej za to że wróciłeś, przywarła do moich ust.
- Jak możesz pomóc siostrze ?
- Nie mam pomysłu,
- Zadzwoń do niej,
- od Ciebie?
- Zadzwoń, ucieszy się będzie jej lepiej.
- poszliśmy do salonu Kasia postawiła telefon na stole
- Dzwon ,jak chcesz to wyjdę, wziąłem ją za rękę,
- Zostań. Zadzwoniłem ,odebrał Darek - słucham -odezwał się nie przyjemnym głosem ruszyło mnie
- To dobrze że słuchasz a słuchaj dobrze- kto mówi - Twój kochany szwagier ,brat Twojej żony ,pamiętasz mnie? i nie próbuj odłożyć słuchawki bo odwiedzę Cię osobiście rozumiesz mnie ?
- Tak
- słuchaj co Ci powiem, jeżeli Magdzie będzie się działa jakaś krzywda od Ciebie to też Cię odwiedzę, czy jej powiesz coś przykrego, popchniesz ja, uderzysz to ja będę i Ciebie, połamie ci nogi i ręce, wybije co wszystkie zęby i będziesz miał szczęście jeśli będziesz chodził, mam 20 lat za Ciebie dostanę dychę i dalej będę młodym człowiekiem a ty będziesz chodził i ciągle patrzał za siebie czy mnie za Tobą nie ma ,rozumiesz ?
- Tak
- Teraz słuchaj dalej szwagier jeśli moja siostra Ci śmierdzi gnojem to pokaż klasę i rozwiedź się z nią ale masz zabezpieczyć Magdę i dzieci rozumiemy się ? Darek wolę się z Tobą napić wódki niż wszczynać wojnę ,i wiedz że przegrasz, nie pomoże Ci dyrektorskie stanowisko
Jak wiesz w Kanadzie mamy z Magdą brata który zapomniał że ma rodzeństwo, mamy z Magdą tylko siebie i uwierz mi nie pozwolę by jakiś leszcz mi ją krzywdził ,,będziecie chcieli się rozwieść nie będę się wtrącał, zabezpieczysz ja ,i idźcie każde w swoją stronę, jesteśmy dogadani?
-Tak .
-To teraz daj mi Magdę do telefonu i pozwól jej swobodnie pogadać z bratem,
-Poczekaj zaraz ja zawołam
Kasia patrzyła na mnie wielkimi oczami ,
-Tak , proszę.....
-zrobiło mi się cieplutko jak usłyszałem jej głos
-Magda to ja Antek ,przysunąłem się bliżej Kasi by słyszała co mówi Magda
- Antek -rozpłakała się słychać szloch
- Magda mów coś ,nie płacz ,bo jak ja się rozryczę to już nie pogadamy
- Już się uspokajam ,zaskoczona jestem ze zadzwoniłeś ,skąd dzwonisz ?
- Od Kasi
- To twoja dziewczyna ? ładna ?
- piękna ,mów co u ciebie
przyjedziesz na Święta? Dzieci jadą z dziadkami do Krakowa ,ja chce przyjechać sama , a Ty przyjedziesz do matki na święta?
- nie ,nikt mnie nie zapraszał, przez 4 lata matka nawet listu nie napisała ,jest szczęśliwa że ma mnie z głowy ,nie przyjadę, jak będziesz jechać to i tak przez Lublin, przyjedź do Świdnika ,mieszkam w hotelu to wiele komfortu Ci nie obiecuję ale zobaczymy się pogadamy ,
Kasia zaczęła machać dłonią ,patrzę na nią i
-Czekaj chwilę, Kasia mi coś mówi.
-Powiedz Magdzie że może przyjechać do mnie, tu będzie miała normalne warunki a nie tam hotel męski w dodatku.. podasz adres i nr. telefonu ,
-Słyszałaś ? zapytałem Magdę
-Tak ,podziękuj ode mnie ,chętnie skorzystam ,wiesz jakie warunki są u matki nawet nie ma gdzie się umyć. musze Kasi jakiś fajny prezent przywieźć,
-Magda nie szalej , będziemy w kontakcie, zaraz podam Ci nr. telefonu
Gadałbym jeszcze z godzinę ale nie chciałem naciągać Kasię na koszty.
- Dobrze postąpiłeś z tym szwagrem -odezwała się Kasia-chyba między nimi jest naprawdę źle,
- Po czym wnioskujesz?
- Normalnie jak dzwoni ktoś bliski to osoba po drugiej stronie się cieszy a nie płacze,
- Pewnie masz rację,
- Jak mnie zobaczy to powie że zwariowałeś
- To bardzo słodkie wariactwo
- Powiemy że jestem Twoją znajomą -
- Tak ,Magdę położysz w salonie a my znajomi pójdziemy spać do jednego łózka w sypialni . Znajomi też śpią ,razem -śmiała się ,to była ta Kasia, wesoła , szczęśliwa,
- Bardzo się cieszę że jesteś,-zarzuciła mu ręce na ramiona przesunęła twarz do mojej -nie wiem jakbym żyła dalej, wiem że to doprowadzi mnie do ogromnego cierpienia ale nigdy nie będę tego żałować, wiem że kiedyś jakąś młoda dziewczyna mi Ciebie zabierze ,urodzi Ci dzieci ,spowoduje że będziesz szczęśliwy ale dziś jesteś mój ,mogę ciebie całować, przytulić się ,
- I co jeszcze?
- Chcesz wiedzieć?
- Tak
- To musimy zmienić pokój to się dowiesz pocałowała mnie.
- A o Asię nie jesteś zazdrosna ,
- O żadną Twoją kobietę nie będę zazdrosna,
- Asia mnie prosiła żebym zaszedł do Ciebie, zadałem jej podobne pytanie, wiesz co mi powiedziała ? że jeszcze Tobie majtki ściągnie...
- Kochana Asia, chciałbyś byśmy były we dwie?
- A Ty ?-
Patrzyła mi w oczy
- Tak , bardzo ją lubię kocham jak siostrę a może i jak kobietę, podnieca mnie jak mnie całuje ,dotyka
- Chciałbym zobaczyć ja cię liże i doprowadza do ekstazy.-
- To mogę Ci obiecać nawet to jak obie się doprowadzamy
Fajna rozmowa a mój penis stał na baczność, zauważyła to Kasia,
- Chcesz już do sypialni?
- Tak, tam możemy też porozmawiać, aha Kasiu mam jedną uwagę ,nigdy więcej alkoholu, możemy robić wszystko sami i z Asia bez alkoholu, zgadzasz się ?
- Zgadzam ,się i nie pytam dlaczego ,bo znam odpowiedź, Dorota mi wyjaśniła ,zrobić Ci herbatę? A wiesz chętnie , oczywiście poszedłem do kuchni ,Kasia weszła do łazienki, wyszła po chwili wyszła ,była w majtkach i staniku,
- Będziesz miał lepszy widok
Wstawiła wodę, miałem przed oczami obfity tyłek , nabrałem takiej ochoty na nią że nie mogłem się powstrzymać ,podszedłem kucnąłem za nią , ściągnąłem jej majtki do podłogi ,przywarłem ustami do jej rowka , językiem szukałem jej kakaowego oczka ,wypięła się bardzo rozchyliła nogi szeroko, pośladki się rozchyliły ,cipka się otwarła zacząłem lizać jej odbyt ,było sucho więc językiem ściągnąłem soki z cipki do odbytu włożyłem język ,rękami rozchyliłem szeroko pośladki ,język wszedł głębiej ,Kasia sapała coraz raz głośniej ,rękami przycisnęła moją głowę ,usta oparły się o odbyt , wkładałem języka, kręciłem mi w środku ,wyprostowała się wstałem z kolan, obróciła się do mnie przyssała się do ust,
-Chcesz by oszalała ?
- Tak Cię to miejsce podnieca ?
- Antoś łapała oddech , cipkę i dupkę mam tak samo wrażliwą ,jak tam dotykasz czuje że wariuje.
- A ja uwielbiam doprowadzać Cię do szaleństwa
- Pamiętasz co mi obiecałeś?
- Nie ,czuje że mam amnezję ,przypomnisz mi?
- Obiecałeś mi swojego penisa włożyć do drugiej dziurki
- Obietnica wymuszona podstępem
- Jestem kobietą, nie wiedziałeś że kobiety są podstępne i zawsze dostają to co chcą?
- nie wiedziałem ale teraz będę miał się na baczności..-Kasiu ,naprawdę chcesz bym to zrobił?
- Bardzo chcę, pragnę tego
- A jak zrobię Ci krzywdę ?
- Nie zrobisz ,na jak poczuje go w sobie oszaleje ale Ty zawsze masz wszystko pod kontrolą, nie martw się sprawisz mi nieziemską rozkosz, ja wiem gdzie będziesz wkładał i wiem jak się do tego przygotować.
Pamiętałem jaką przeżywałem rozkosz kiedy mnie posuwał Zygmunt, wiedziałem czego pragnęła,
- Dobrze Kasiu ,zrobimy to ale musisz mi obiecać że nie będziesz wykonywać gwałtownych ruchów, możesz biodrami lekka go w sobie ułożyć. Antoś wiem kochanie, ale wiesz że jak wejdziesz przez pierwszy zwieracz to za 10 cm jest następny i chce byś przeszedł i przez niego dobrze? Ja sama się tak ustawie o co powiem byś pchał dobrze ?
- Dobrze
- I obiecaj mi że włożysz mi całego tak bym poczuła twoje jądra na pośladkach, i jeszcze jedno mi obiecaj że bez względu na to ile razy będę miała orgazm to tam zostaniesz aż Ty się rozkochasz ,chce poczuć jak sperma tryska we mnie obiecaj mi to
- Dobrze Kasiu chcę byś dostała to czego pragniesz
- Idziemy do wanny rozebrałem się ,na brzuchu miałem dużą mokra kleistą plamę, Kasia też to zobaczyła,-
- Kochany ,rozmowa o seksie analnym bardzo Cię podnieciła,-zarumieniłem się ,
- Nie wstydź się ,uwierz mi że wsadzić kobiecie w tyłek to marzy większość facetów, tak jak 90% facetów marzy o tym by jakiś inny facet im wsadził do dużego penisa do tyłka,- udawałem zdziwienie siedzieliśmy w wannie i rozmawialiśmy
- A Ty myślałeś kiedyś o takim seksie-
- Kasiu proszę ..
- Antku mój kochany nie możesz mnie się wstydzić, jesteśmy kochankami ,ja Tobie otwarcie mówię o swoich pragnieniach i chciałabym byś mnie się nie wstydził ,byś był ze mną otwarty, jeśli będziemy otwarci i będziemy sobie ufać to zrealizujemy nasz pragnienie nią ,ja nie ukrywam że Asia mnie pociąga i jak jest to jej pragnę i nie widzę powodu ani nic dziwnego jakbyś też chciał by Tobie wsadził fajnego penisa jakiś facet rozumiesz ?
- Tak Kasiu
- To myślałeś kiedyś o tym?
nie odpuszczała, czułem że miała jakiś plan
- Wiesz pierwszy raz kochałem się 43 letnia kobietą, miałem 15 lat na polu ,dwa razy mi dała ,mój penis miał chyba z 20 na 5 może mniej ,w każdym razie za drugim razem jak jej wsadziłem to miała dwa orgazmy ,poszedłem na drugi dzień i jak się kochaliśmy nakryła nas matką ,mi rozbiła nos, tamtą zwymyślała i od tego czasu miałem duży popęd, ręką robiłem sobie co godzinę i nie raz wkładałem palec i wtedy miałem wytrysk
- a widzisz ,te miejsca mają dużo punktów erogennych .a z jakimś kolegą nie spróbowałeś?
- Kasiu...
- Obiecałeś być otwarty .
- Dobrze powiem Ci .chodziliśmy z kolegą na wagary mieszkał przez drogę od dziecka byliśmy nie rozłączni wiosną czy jesienią jak było ciepło chodziliśmy na wagary ,ma bagnach była olbrzymia kępa pokrzyw ,w środku tej kępy był tak stawik ,może 5x5 metrów i dookoła tego stawu było jakieś 2,3 metry miejsca bez pokrzyw rosła trawa wychodziliśmy do szkoły a lądowaliśmy w kępie pokrzyw
- Jak tam wchodziliście ,nie poparzyliście się
- Tam pokrzywy rosły na 1,5 metra od dołu liście usychały i nie parzyły ,wejście było z kępy łozy i siedzieliśmy tak długo jak trwały lekcje,
- I tam był pierwszy raz męskiego seksu?
- Tak, najpierw oglądaliśmy sobie penisy później onanizowaliśmy się ,potem wpadliśmy na to że ja jemu robiłem on mi ,było fajnie ale czegoś było za mało, nie wiem który z nas wpadł na pomysł i zaczęliśmy sobie wsadzać ,było fajne spuszczaliśmy się do tyłków i to było to ,jeden orgazm w tyłku kolegi było lepsze niż 10 razy jak się masturbowaliśmy się,.
- Wiesz Antoś ty chciałbyś zobaczyć jak ja z Asia uprawiamy sex ,ja bym chciała zobaczyć dwóch mężczyzn którzy się kochają ,to moje kolejne pragnienie
- Tego Co nie obiecam
- Dlaczego?
- Raz chyba by się wstydził przy Tobie, drugie to nikogo nie znam takiego
- Odpowiedź na wątpliwość 1.temat wstydu mamy omówione, wątpliwość 2 .to mam znajomego który woli mężczyzn niż kobiety ,mogłabym z nim porozmawiać i zaprosić go tu
- Wiesz co Kasiu ,dajmy sobie z tym spokój,
- Dobrze damy sobie na razie spokój ,idź do sypialni a ja się przygotuję ziarno zostało zasiane ,udałem przerażonego ,ale Kasia nie odpuści
Poszedłem do sypialni,, czekałem na nią , myślałem jak to zrobić by ją nie skrzywdzić, w połowie lat 80 nie było internetu ani dostępu do pornografii mało kto wiedział jakie rzeczy ludzie wkładają do tyłka, ja nigdy do spotkania Zygmunta nie słyszałem o tym że istnieją lesbijki i geje , miałem 20 lat i otwierałem oczy coraz szerzej na świat o którym nie miałem pojęcia, na mojej wsi wszystko było tabu, nikt z dziećmi nie rozmawiał o seksie, o edukacji seksualnej.
Pierwsze kontakty seksualne zdobywało się koleżankami i siostrami i braćmi, ja miałem siostrę i mój pierwszy stosunek z włożeniem trwał 2 sekundy dał więcej strachu niż przyjemności, ja byłem dumny z swojego kutasa ,wielu kolegów z podstawówki zazdrościło mi ale dzięki temu byłem pozbawiony dostępu do cipek koleżanek ze szkoły, dopiero edukacja na polu z ciotką pokazała mi czym jest prawdziwy sex to była krótka lekcja ale dała odpowiedź dlaczego we wsi tak się wszyscy ruchają ,ale oficjalnie to było tabu, ojciec pracował daleko od domu więc nie wiedziałem czy ma kogoś na boku, matka ciągle wyzywała go od kurwiarzy ,nigdy nie widziałem matki w dwuznacznej sytuacji i nigdy nic do mnie nie dotarło, aż do sytuacji po pogrzebie ojca ale to temat na następny rozdział. Wróciła Kasia, przyniosła duży kąpielowy granatowy ręcznik, rozłożyła na łóżko,
patrzyłem że zdziwieniem
- Jestem tam mocno nakremowana tłustym kremem, położyła się na plecach ,na szafce nocnej postawiła słoiczek z kremem,
- Chodź do mnie , położyłem się na niej ,pieściliśmy się , zająłem się jej piersiami były cudowne, duże jędrne, zawsze się nimi zachwycałem, pieściliśmy się długo, do niczego nam się śpieszyło, Kasia też nie pospieszała ,czekaliśmy na tą chwilę ale nikt nie przyspieszał, mój drąg stał duży ,twardy,
- Poczekaj chwilę, zszedłem z niej, wzięła gruba twardą poduszkę podłożyła pod ręcznik, ułożyła się tak że pośladki wystawały poza poduszkę,
- Teraz połóż się na mnie ,sięgnęła po krem ,posmarowała swoją dziurkę i wzięła do ręki penisa ,smarowała go kremem obficie, czułem że zaraz będzie po mnie jeszcze chwilę smarowała tam głowę i początek kutasa, wytarła rękę i ręcznik i przyciągnęła mnie do siebie
- Włóż mi - zadarła nogi do góry wziąłem do ręki ,dotknąłem do dziurki, była zamknięta, pocierałem lekko na boki a jednocześnie naciskałem powoli otwierała się ,głowę penisa otulały ścianki odbytu czułem że odrobinę wszedł, czułem przyjemne ciepło, przycisnęła mi plecy do się i nie przestawała mnie całować, ruszałem dalej na boki i milimetr po milimetrze czułem że wchodzi, czułe ucisk zwieracza na początku głowy, za chwilę głowa minęła zwieracz
-Uchhhh- sapnęła Kasia, jęczała z rozkoszy czułem jej paznokcie na plecach ,już wiedziałem co będzie, wbije mi szpony do płuc, wkładałem bardzo delikatnie i powoli ,wchodził jakby łatwiej, Kasia oddychała przez nos jęczała coraz głośniej
-Mój jesteś, mój kochany kocham Cię ,mój skarbie-mówiła mi całując bez przerwy przycisnęła moja głowę, na plecach czułem jej ręce które z całej siły przyciskały mnie do jej mokrego gorącego ciała , czułem jej twarde sutki jakby mi ktoś położył dwa orzechy laskowe na klacie, dochodziła ,drżała pode mną ,doszedłem do drugiego zwieracza i wtedy ... katastrofa, spuściłem się ,Kasia też doszła wierciła się ale biodra były prawie nie ruchomo ,poza drobnymi ruchami jeszcze nigdy tak długo nie lałem, Kasia zsunęła rękę na moje pośladki przycisnęła ,
- Zostań tam.
Ochłonęliśmy ,ciężko oddychaliśmy
-Kocham Cię jak nigdy nikogo nie kochałam, dajesz mi rozkosz jakiej mi nikt nigdy nie dał,
-Dałem plamę
-Skarbie mój ,dałeś mi niesamowity orgazm, jesteś najlepszy ,zostań we mnie, zaraz Ci wszystko wróci będziesz mnie kochał aż oszaleje ze szczęścia
Patrzyła na mnie ,nie było łez w jej oczach ,uśmiechała się ,
-Mówiłam Ci to jest takie miejsce że nikt długo tam nie wytrzyma ,Ty jesteś pierwszy raz a dałeś mi niesamowity orgazm ,pocałuj mnie ,
Patrzyłem na nią była piękna oczy błyszczały ,usta uśmiechały się , głaskała moja twarz,
-Jest mi cudownie, jest we mnie miękki ale cudowny, kocham Ciebie i jego ,obaj dajecie mi nieziemską rozkosz ,chcesz opowiem Ci coś
- Opowiedz,-
- Byłam na kursie w Warszawie kilka lat temu było że 30 osób w tym 6 pielęgniarzy, dwóch mi nie odpuszczali przez cały kurs nie dawali mi odpocząć, łazili zamkną i komplementowali mnie, jaka jesteś piękna ,jaka seksowna, najpiękniejsze piersi na kursie, każda kobieta się na to złapie ,ja też się nie oparłam, zaprosili mnie do knajpy, wypiliśmy po kilka drinków, i też nabrałam straszliwej ochoty na seks, zaprosili mnie do swojego pokoju , jakieś pieszczoty, i któryś zaproponował jazdę na dwa baty jak to określił, przez ostatni rok nie miałam żadnego faceta ,byłam wyposzczona i spragniona, więc się zgodziłam, byłam pewna że doprowadzą mnie do szaleństwa, dwóch facetów odlecę do nieba, jeden miał fiutka może 13 cm, drugi większego, ten z mniejszym położył się na plecach , usiadłam na niego, prawie go nie czułam, przechyliłam do przodu wypięłam się i ten z większym poślinił mi dziurkę i swego fiuta i mi go wepchał ,bolało mnie bardzo i po minucie obaj równocześnie się spuścili, przez ten ból nawet mnie nie podniecili , wyjęli swoje sprzęty i zobaczyłam u tego co mi wkładał do tyłka trochę krwi, był przerażony
- Wstałam i im powiedziałam że teraz oskarżę ich o gwałt, byli sparaliżowani strachem, mieli żony dzieci, obiecali że że zrobią wszystko abym nie zgłaszała ,obaj byli z Gdańska, proponowali pieniądze ,oburzyłam się więc powiedziałam im że odwiozą mnie do domu i zapominamy o sprawię
- Dałaś im nauczkę że chyba już nigdy nie spojrzą na inną kobietą ,a Tobie nic nie było?
- Kilka dni bolał mnie tyłek
Całowaliśmy się szeptaliśmy sobie ciepłe słówka ,i Kasia zaczęła delikatnie ruszać biodrami ,mój miękki penis zaczął twardnieć , pieściła mi plecy ,zeszła na pośladki ,sięgnęła mojego rowka ,wsadziła palec do słoika z kremem, pieściła mi rowek i kilka razy przejechała po mojej dziurce, poczuła za każdym razem że penis reagował, zaczęła pieścić mi oczka i czuła że robi się twardy wsunęła palec delikatnie i zaczęła sapać i drżeć, penis osiągnął maksymalna twardość
-Kochany Ciebie też to bardzo podnieca ,zaczęła delikatnie ruszać biodrami,
- przyciśnij lekko - szepnęła do ucha
Przycisnąłem ,dalej kręciła biodrami,
-Teraz, mocniej
Poczułem jak wszedł głębiej , czułem że przeszedłem drugi zwieracz ,był słabszy od pierwszego, przycisnęła mocna rękami ,
-Wsadź ,do końca, przyciskała mi tyłek z całych sił, pchałem wolno ale bez przerwy, oparłem się biodrami o jej pośladki, Kasia drżała ,oddychała ciężko z oczu płynęły łzy
-Kochany jesteś cały we mnie , Antoś mój skarbie ,co czuje dojdę za chwilę, ruchaj mnie kochany ruchaj, zacząłem cofać i z powrotem do końca, wiedziałem że wszedł z 10 centymetrów za drugi zwieracz i tyle wyciągałem i pchałem do końca
-Mój kochany ,mocno mnie pieprz, kocham cię, mocno ,mocno mnie pierdol, przyspieszyłem i ruchałem szybko i dobijałem do końca ,dostała orgazm, szarpało nią mocno
-Kochany nie przerywaj ,ruchaj swoją kobietę mocniej ,
Jej orgazm się nie kończył
-Mój słodki ,mój kochany oszaleje ,mocniej ,mocniej i wtedy spuściłem się
-Ooooooch, krzyczała jesteś mój ,mój jedyny ,wracaliśmy z dalekiej drogi, patrzeliśmy na siebie ,
-Idziemy do łazienki, wyjąłem malucha , poszedłem do wanny szybkie mycie ,Kasia zabawiła trochę dłużej,
Przyszła Kasia ,radosna ,przyniosła mi piżamę ta w której ostatnio spałem,
-Pewnie nie wziąłeś swojej ,ta jest świeża ,uprałam ją, jak będziesz bez piżamy to nie dam Ci spać, sama ubrała długą koszulę nocną, oparła się rękami o moją klatę,,
-Byłam w niebie ,wiesz Byliśmy tam razem ,
- Tak się bałeś, ale to dobrze że jesteś ostrożny, nie myślisz o sobie ,to zaleta, będziemy się tak kochać częściej?
- Kasiu wiesz że niczego Co nie odmówię ,może źle robię ale to pozostałości z dzieciństwa , ojciec nie szanował matki ,matka jego, obiecałem sobie że będę inny i może to jest źle ale nie wiem kiedy odmówić ,wiem że może jakieś kobieta powie że jestem fajtłapa ..
- Antoś jesteś fajnym ,czułym facetem, myślisz pierwsze o kobiecie , większość facetów myśli tylko o sobie ,jeśli kiedyś jakaś kobieta powie Ci że jesteś, fajtłapa nie zasługuje na to byś ją kopnął w dupę ale Ty ją kopnij, Antoś czy ja jestem głupią kobietą?
- Kasiu tak nawet nie myśl,
- Możesz sobie pomyśleć że stara przechadzała dupa ,złapała młodego człowieka dobrze obdarzonego i prawo mu komplementy, by jak najdłużej ją ruchał, ale tak nie jest, fascynujesz mnie Ty, ze swoją troską mnie czy Asię, nie myślisz o tym by ją przelecieć, Ty się martwisz o to czy nie jest smutna ,czemu się nie uśmiecha , gdybyś był inny to byś tu nie wrócił, Ty przyszedłeś do mnie bo martwiłeś się o swoją siostrę, przyszedłeś do mnie bo bo czułeś że możesz mi zaufać ,że może Ci coś podpowiem , jesteś młodym chłopakiem który nie miał od dziecka żadnego wzorca, tamta kobieta na polu dała ci po ruchać i dała Ci wskazówki jak postępować z kobietami, można mieć do niej wątpliwości że młodego chłopca wciągnęła na dupę ale ona dała Ci coś więcej, dała ci kierunek w dobrą stronę jak masz iść, dlatego kochasz się w starszych kobietach bo przy ich czujesz się pewnie, do starszych kobiet lgniesz, są dla Ciebie kochanką i trochę matką, dają Ci to czego nie dostałeś od matki i dają to czego byś oczekiwał od młodej dziewczyny, czy dobrze na tym wyjdziesz tego nie wiem, sam tego się dowiesz za 20,30 lat, na razie trafiłeś na rozsądne kobiety które od Ciebie biorą ale oddają Ci serce i Ty tego nie wykorzystujesz, nie wiem kim jest ta Halina i co Ci dała a co wzięła, ale Ciebie nie zepsuła, jesteś fajnym facetem chcesz uszczęśliwić wszystkich wokół ,ale tego nie da się Tobie zrobić ,może trafisz na kobietę która Cię skrzywdzi, ja byłam kilka razy skrzywdzona i staram się być ostrożna, i Ty musisz mieć trzeźwy umysł by nawet przy wielkiej fascynacji kobietą wyczuć jej intencje ,młode dziewczyny które dziś uciekają przed Twoim penisem kiedyś zrozumieją co straciły, Wow, zrobiłem Ci wykład jak na uczelni,
- Jesteś mądra kobietą Kasiu ,zrozumiałem co mi powiedziałaś, myślę że masz rację
- Antoś jesteś fajnym człowiekiem, umiesz słuchać i dobrze się z Tobą rozmawia nawet jak już się
rozstaniemy zawsze będę Twoja przyjaciółką i będę Ci pomagała na ile będę mogła. Antoś zobacz dochodzi 4 ,która to noc zawalasz? -
-Ta chyba 4,
- jeszcze się rozchorujesz, śpijmy już kochany, przytulę do do Ciebie i będziemy we śnie razem... usnąłem czułem ciepło przytulonej Kasi ,
Zacząłem się budzić ,przez okno świeciło jesienne słońce, świeciło mi w oczy ,przesunąłem głowę uchyliłem powieki, obok siedziała Kasia ze szklanką w ręku patrzyła na mnie , otworzyłem oczy ,
-Dzień dobry kochany ,obudziłem się zupełnie
-Wiesz teraz Ciebie rozumiem ile daje patrzenie na kochana osobę, przytuliłem się do niej ,
-Wyspałaś się? O której wstałaś?
-O 10 , spojrzałem na zegarek 11,40.
Chodź zjesz śniadanie,
-Jak się czujesz Kasiu ,po wczorajszym ,nic Cię nie boli
- Trochę boli ale warto było ,nie martw się ,byłam przygotowana na większy ból , byłeś delikatny .
Jedliśmy ,rozmawialiśmy ,Kasia zrobiła mi kawę ,siedliśmy w salonie potem obiad ,i tak zleciała niedziela, Rano Kasia wychodziła do pracy ,ja miałem chorobowe do piątku Kasia zostawiła mi śniadanie, pożegnała się i poszła ,miałem dalej spać ale wpadła mi pewna myśl,
-List, list od Haliny został w hotelu, dziś wracają kumple..
Ubrałem się i poszedłem do hotelu, poszedłem do pokoju, Jurek już był ,
Przywitaliśmy się
-Gdzie ty się włóczysz ? -
-A nie pytaj -machnąłem ręką
-Tak źle ?
-Właśnie dobrze
- Bo za tydzień może już tak dobrze nie być
Rozerwałem kopertę,
-Następna dziewczyna?
-Taka znajoma z Gdańska
- Te kobiety Cię zgubią, nie słuchałem czytałem list ,
- Kochany Antosiu.
-na początku mojego listu całuje Cię gorąco i pozdrawiam ,czy jesteś zdrowy ,czy dobrze się odżywiasz, nie pisałam ostatnio bo powaliła mnie grypa ale już dobrze, wiesz ciągle myślę o Tobie, to co mówiłam że kocham ,to prawda ,co wieczór leżę w łóżku myślę ,usypiam i widzę twoją buzię ,dzięki temu jestem pogodną, wesołą starsza Panią, tolerancyjną matką i babcią,.
Co dzień myślę jak sobie radzisz, czy poznałeś jakąś dziewczynę, kobietę która zaopiekuje się Tobą, Tęsknię za Tobą, tęsknię za Świdnikiem, ale tu mi dobrze , pewnie dobrze byłoby mi z Tobą ale za rok dwa byłabym dla Ciebie ciężarem, jak ci pisałam musze być w Świdniku, przyjadę26 o 17 pociągiem Warszawa -Dorohusk, jestem umówiona na 28 z notariuszem, muszę zrobić sprzedać mieszkanie i zrobić porządek z samochodem bo stoi i rdzewieje i chcę pojechać na cmentarz w Kazimierzówce na grób męża ,być może ostatni raz ,
Było by mi miło jakbyś mógł wziąć jeden dzień urlopu i pojechał ze mną na cmentarz ale najbardziej mi zależy byś był ze mną i notariusza ,wiesz boję się tych targów, przy Tobie będę czuła się pewniej, ale jeśli to dla Ciebie jakiś kłopot ,to jakoś dam radę sama ,zrozumiem , przecież pracujesz, Pozdrawiam Cię i całuje cieplutko, Helena.
Kurwa kurwa kurwa, mruknąłem pod nosem ,zapomniałem że nie jestem sam,
-Złe wieści -zapytał Jurek
- Co ja wiem o targowaniu ,w czym mogę komuś pomóc
- W czym problem
- Taka znajoma ze wsi chce kupić samochód i prosi bym go obejrzał i zbił cenę ,ja kurwa boję się sobie buty kupić a jeszcze do tego auto, na tym się nie znam ,muszę pogadać z kumplem który się zna - kłamałem jak najęty, ubrałem się i tyle mnie widział
Szedłem i nie wiedziałem co zrobić, Wpadłem w pułapkę, ,czemu kurwa nie otwarłem listu w sobotę ,była by prosta sprawa ,teraz kanał ,kurwa diabli nadali tego Janka.
Szedłem do domu Kasi, czułem że idę tam ostatni raz, jak z tego wybrnąć, i do tego jeszcze Halina prosiła bym wziął urlop na środę ,przyjdę w poniedziałek po chorobowym i pójdę po urlop ,kto mi go da, ale muszę jestem Halinie coś winien, za prawo jazdy ,dzięki niej go mam mam ? Nie mam, bo jeszcze nie odebrałem, skręciłem do gminy do wydziału komunikacji, pustki zero petentów, odebrałem papier ,idę dalej, pochwałę się Halinie tylko jej jestem coś winien, ,no tak tylko jej ,nikomu innemu, kurwa zostało mi z domu .bać się ojca, bać się matki teraz bać się kochanki ,choćby dwóch kochanek, nic nie jestem winien żadnej z nich, wiem zrobię obiad , przyjdzie Kasia ,polepszę jej humor, może nie będzie tak źle, wpadłem do domu patrzę co jest z czego mogę coś zrobić ,ziemniaki jakąś wędlina ,zrobię kopytka, nie to można na stołówce zjeść ,pyzy z tartych ziemniaków, to jest to ,powale ją na kolana , poszedłem do warzywniaka dokupiłem ziemniaki, wybrałem duże ,po drodze kupiłem pieluchę z tetry ,i w mięsnym kawałek podgardla, nie było słoniny ani boczku .W domu obrałem 3 kg , ziemniaków,1 kg wstawiłem do gotowania, i przekląłem fajny pomysł, znalazłem tarkę do ziemniaków i przez godzinę napierdalałem te pyry na tej tarce, pyry ? pyry też, ale przeważnie palce, paznokcie , cóż będą pyzy że skórą, po godzinie byłem gotowy, na zegarku 11,30, zdążę, zadzwonił telefon,
Odebrać nie odebrać odebrałem, Kasia
- Cześć Kochanie ,wyspałeś się
- Tak ,
- Dzwoniłam o 9 ,spałeś ?
- Nie ,byłem w gminie
- A co załatwiałeś ?
- Przypomniałem sobie że mam do odebrania prawo jazdy ,
- A to gratulacje ,szkoda że nie mam samochodu ,pojechalibyśmy gdzieś, mam przerwę na kawę , stęskniłam się za Tobą, Dorota pytała co z nami
- I co jej powiedziałaś?
- Prawdę ,nie znoszę kłamstwa,
- Wszystko jej powiedziałaś? że szczegółami?
- Aż tak to nie ,długo nie rozmawialiśmy ,ale wywarłeś na niej dobre wrażenie,
- Jak mnie lepiej pozna zmieni zdanie
- No no lepiej nich Cię nie poznaje.. muszę zmykać, co chcesz na obiad wejdę na stołówkę coś kupię ,mało spałam i miałam dziś ciężki dzień,
- Nic nie kupuj wracaj szybko do domu bo tu tęsknię i robię obiad
- Łał..a co takiego
- niespodzianka
- Ale tak mnie zaskoczyłeś ,pa kochanie będę biegła do ciebie,
Ziemniaki się ugotowały ,w szufladzie znalazłem tłuczek, Kasia będzie po 14 to zacząłem gotować wcześniej, przesadziłem z ilością wyszło dużo za dużo, o 14 wstawiłem ostatnia porcję, weszła Kasia a z nią Asia , wyszedłem z kuchni obie mnie wycałowały ,
-Do kuchni nie wchodzimy proszę do salonu zaraz podam .. wyłożyłem ostatnia porcje na talerze, polałem tłuszczem, skwarki ,w salaterce surówka z kiszonej kapusty ,jabłko, marchew,
-Łał- ale się postarałeś,- spróbowała Kasia ,sto lat nie jadłam szarych klusek ,
-Ja nigdy - przyznała Asia,
Jedliśmy ,były dobre ,
- Czym tarłeś ziemniaki?
- Znalazłem w szufladzie tarkę
- Pokaż ręce,
- Mój Boże Antoś , chodź coś Co pokaże ,w tej szafce obok szuflad stała ręczna maszynka do tarcia ziemniaków na korbę,
- Dokończyliśmy obiad
- Antoś ,po zaglądaj po szafkach ,zobacz co gdzie jest
- My pozmywamy i zrobimy kawę,, obiad był przepyszny Śmiały się z ilości jaką zrobiłem, przyszły z kawą,
- Narobiłeś tych pyz na tydzień
- Trochę źle obliczyłem ziemniaki
- Nie martw się ,nie zmarnują się ,Asia weźmie do domu ,
Pora zebrać się na odwagę,
-Dziewczyny, mam problem
-Jaki ?- zapytały obie
Podałem Kasi list od Haliny lepiej niż tłumaczyć. przeczytała, podała Asi, przeczytała
-Jeżeli chodzi o mnie to nie masz problemu ,Antoś jeżeli uważasz że czujesz się zobowiązany wobec tej kobiety to doprowadź tą sprawę do końca czujesz się wobec niej zobowiązany?
-Tak ,opłaciła mi prawo jazdy, załatwiła wszystko i na tydzień przed rozpoczęciem kursu majster Marian dał mi kopertę, w tej kopercie były wszystkie dokumenty i list ,w życiu bym na to się nie zgodził .
-Ona też to wiedziała ale ładny gest z jej strony co ty na to Asiu
-Zgadzam się z Tobą ,dobrze że mam to powiedziałeś ,postąpiłeś z nami uczciwie, musisz pomóc tej kobiecie, rozstaję się że Świdnikiem na zawsze ,niech spędzi ten czas z Tobą.
-Damy Co przepustkę na te dni , dostaniesz urlop?
- Na pewno nie,
-To nic Ci nie zostało tylko odwiedzić Różę - zaśmiała się Kasia. Wypiliśmy kawę ,Kasia szepnęła mi bym kochał się z Asią, poszliśmy do sypialni, dołączyła Kasia i tak mijał dzień za dniem, czas spędzaliśmy na kochaniu ,przychodziła codziennie Asia, do południa robiłem obiady ,obie wracały razem obiad i łóżko, w piątek poszedłem do przychodni , Kasia mnie zarejestrowała, Pani doktor była bardzo miła bez oglądania kutasa dała mi zwolnienie do 14 grudnia, zapewniła że jeżeli będę jeszcze chciał bym przyszedł, to da mi do końca roku, nadszedł poniedziałek, byłem podekscytowany, pomyślałem że pójdę do piekarni Sławińskiego, kupię jakieś świeże pieczywo ,dochodząc do piekarni usłyszałem
-Dzień dobry Antek -odwróciłem się na chodniku stała Dorota
-Dzień dobry Pani doktor,,
-Gdzie tak się spieszysz ,
-Idę do piekarni,
-Jak tam z Kasią ci się układa.
-Zacząłem mówić, padał deszcz ze śniegiem
- Masz poł godziny?
- Tak , dopiero o 17 mam gdzieś być
- To zaproś mnie na kawę,
- Nie mam kawy .
- Głuptasie nie pójdę do hotelu ,są kawiarnie,
Ale palnąłem bez zastanowienia, śmiałem się z siebie,
-Może być Jubilatka? Jest najbliżej.
Idziemy
Wiele nie rozmawialiśmy była wstrętna pogoda, weszliśmy do kawiarni ,było pusto o tej porze ,
-Chodź do kąta, nie będziemy się afiszować -
Podeszła Sabina , Dzień dobry, co podać? Zamówiliśmy dwie kawy ,
-Dla mnie koniak a Ty zamówić Ci też ?
-Dziękuje ale jak Pani wie ,nie cierpię alkoholu,
-Sabina delikatnie uśmiechała się do mnie stojąc obok Doroty.
-Opowiadaj
-Lepiej niech Pani pyta , będzie mi łatwiej, piliśmy kawę ,Dorota pytała ja odpowiadałem,
-Kasia to piękna kobieta ,zawsze jej zazdrościłam urody ,sylwetki ,szkoda tylko że nie ma szczęścia do facetów, zasługuje na kogoś wartościowego.
-Ja myślę że Kasia z pierwszym mężem przeżyła coś złego i dlatego nie pcha się na siłę w następne małżeństwo
- Coś mi tam kiedyś opowiadała ,Ty jak zamierzasz długo to ciągnąć?
Popatrzyłem na Dorotę długo
-Pytam tylko dlatego że wyciągnęliście mnie w wasze relacje i jestem ciekawa czy macie jakieś plany na przyszłość, nie będę Ciebie moralizować, mogę coś podpowiedzieć, nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją,
- Powiem Pani ,to się zakończy samo, prawdopodobnie po nowym roku będę pracował na kopalni pójdę na hotel w Łęcznej i pewnie przyjadę tu raz na rok.
- Tak wtedy to się rozleci ,jak dwoje ludzi żyje daleko od siebie to nic z tego, nie będzie, wiem to z własnego doświadczenia,
- Mówiła Pani że ma męża -
- Tak mówiłam, bo mam -ale rozejrzała się po sali -zamówię sobie koniak, Sabina przyniosła jej koniak,
- Mam męża, dobrego mam spokojne dostatnie życie ale po 20 latach coś się skończyło ,czego nie potrafimy odbudować, teraz kiedy mam wszystko, okazuje się że nie mam nic,-
- Nic z tego nie rozumiem, albo ma się wszystko albo nie ma się nic, ja nie mam nic, nie mam gdzie mieszkać to mieszkam w hotelu, nie mam pieniędzy by to mieszkanie kupić, nie mam z kim spędzić świąt, ma Pani dom, męża który na święta postawi choinkę i powiesi bombki, będziecie z dziećmi razem w wigilię,to czego tu nie rozumiem?-
Patrzyła na mnie i nie wiedziała co powiedzieć
-Zaszumiało mi w głowie ,teraz bym zapaliła, mają tu papierosy?
-Ja mam -
-Ty palisz?
-Nie, tylko po tej akcji w nocy wyszedłem i nie wiem jakim cudem znalazłem się tu w kawiarni, wypiłem kawę i też poczułem że muszę zapalić, więc kupiłem i tak noszę ,
-To zapalimy ?
- Tylko nie mam zapałek,
- Zawołam kelnerkę
- Bez przesady ,pójdę do baru , Poszedłem, dorwała mnie Sabina-
- Ja znam tą Panią, czyżby to była..
- Nie, zwyczajna rozmowa, potrzebuje zapałki podała mi , zapaliliśmy,
- Wiesz Antek, dom choinka , samochód to dobre kiedy się to zdobywa, potem stają się tak codzienne jak para rękawiczek, ale zdobywając to tracimy najlepsze lata, kiedy ma się wszystko i 40 lat...
- Pani ma 40 lat ?nie możliwe
- Słodki jesteś ale mam więcej ,wtedy wraca pragnienie by wrócić do tego od czego się zaczęło ,fascynacja , miłość, seks, tylko człowiek gonił za czym innym i to wszystko się wypaliło tego się nie da odbudować, w tym małżeństwie, żyje z mężem ale nikt z nas o tym nie rozmawia, owszem raz na miesiąc do czegoś dochodzi, mówimy sobie kocham cię, całujemy się w policzek i odwracamy się ,to co było przed chwilą wystarcza na 10 minut, potem leżę i marzę by mnie ktoś przytulił, kochał całą. Nie przespać całą noc ,wstać niewyspaną ale szczęśliwą, kobieta odczuwa bardziej kiedy lata uciekają i wie że za parę lat będzie za późno na wszystko, co z tego że chodzę w białym fartuchu, pacjenci patrzą ..o pani doktor, tylko nie zdają sobie sprawy że pod tym fartuchem i tytułem jest zwyczajna kobieta która ma swoje problemy i marzenia, które tęskni jak każda inna do miłości ,chce czuć że jest atrakcyjna, że faceci się za nią oglądają, każdy myśli że jestem lekarzem to już jestem z innego świata, Ty byś się umówił z lekarką na randkę?
- Właśnie siedzę z Panią doktor nie w gabinecie tylko w kawiarni -
- To my jesteśmy na randce?
- I znów palnąłem gafę,- zaśmialiśmy się oboje,
- Może i gafa ale bardzo miła,
- Popatrz na mnie Antek czy taka kobieta jak ja może zwrócić uwagę jak Kasia? jak zdejmę fartuch jestem zwyczajną szarą kobietą jakich setki mijasz na ulicy i nawet nie spojrzysz, nie mam biustu jak Kasia, jestem drobną kobietą mam figurę bardziej chłopca tyłek płaski ,komu mogę się podobać, czym zwrócić uwagę, piękna też nie jestem robią mi się zmarszczki ,za 7 lat dobije do 50-tki siądę w kąciku, powiem życie przeleciało, co ja użyłam ,20 lat szkoły ,dzieci teraz kiedy dzieci duże można by było żyć, tylko nie ma z kim, chyba wezmę sobie koniak,
- Przepraszam Pani Doroto ale myślę że wystarczy, poza tym jestem o 17 umówiony,
- Widzisz Antek jak to jest, nawet Ty siedzisz ze mną godzinę i nawet nie pomyliłeś się ,nie powiesz Dorota , tylko Pani i Pani, nie próbowałeś nawet nawet dotknąć mojej ręki,
Byłem zaskoczony, co jest kurwa, czyja przyciągam wariatki próbowałem uratować sytuację, jeszcze zacznie drzeć mordę i narobi mi wstydu,
-Przepraszam Cię Dorota ,mam dziś ważny dzień i jestem trochę rozkojarzony, jeśli chcesz umówimy się na kawę, kiedy tylko zechcesz i wtedy nie będę grzeczny ,nie wypuszczę Twojej ręki ,jesteś fajna kobietką, fajnie się z Tobą rozmawia i chciałbym jeszcze tu z Tobą posiedzieć do zamknięcia kawiarni ale mam naprawdę coś bardzo ważnego, dziś , jestem jedną nogą z Tobą a druga gdzie indziej, jeśli chcesz to zaproponuj jakiś dzień i będę liczył godziny do spotkania,
-Uśmiechnęła się ,
-Wybacz ,zaprosiłeś mnie na kawę a ja potraktowałam to jak randkę -roześmiała się -spotkam się z Tobą kiedy tylko chcesz, kiedy Ci pasuje? Może w czwartek ,o 12 ?
Myślałem szybko, Halina pojedzie przed 15.
Pojadę z nią Lublina, za nim wrócę mogę nie zdążyć
-Może być pózniej?
Zastanawiała się chwilę,
-Wiesz to spotkajmy się o 17 tutaj,
-Zgoda, idę zapłacę -powiedziałem
- Nie, ja zapłacę
- Absolutnie, ja Ciebie zaprosiłem . poszedłem zapłaciłem, Sabina zapytała
- Wszystko w porządku ?
- W najlepszym.
Pomogłem Dorocie ubrać płaszcz, podałem torebkę, ubrałem się czapka na głowę
Dorota patrzyła na mnie,
- pocałuj mnie- ,pocałowałem w usta ,
- Wiem że się spieszysz ale odprowadzisz mnie kawałek?
Poszliśmy,
-Wiesz to był fajnie spędzony czas, jeszcze kawałek i sobie pójdziesz, zdjęła rękawiczkę wzięła mnie za rękę,
-Dobrze, idź już Antek ,przeze mnie się spóźnisz i nie kupiłeś chleba, tym razem Dorota mnie pocałowała i chyba musnęła językiem usta ale mogło mi się wydawać poszedłem do hotelu zjadłem obiad, prysznic , ogoliłem się i poszedłem na dworzec, przyjechał pociąg ludzie wysiedli ,rozeszli w dwie strony ,na peronie stała Halina
-
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Maciek12
Super..