Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Masaż cz. 5

Masaż cz. 5Okazało się, że ta „naturalna metoda” – to masaż penisem! Zaskoczona, zrazu odmówiłam, wykazując swoją konsternację, czy wręcz przerażenie. - Ależ panie sąsiedzie… jak to? Mam swoje nagie piersi nadstawić do masowania przez pańskiego penisa…??? Och nie… na to się nie mogę zgodzić… jestem bardzo porządną i bardzo tu poważaną niewiastą… - Ależ on nalegał! Cytował wiele fachowych prac naukowych! Pod presją nawałnicy takich argumentów… musiałam ulec… acz demonstracyjnie okazywałam swoją dezaprobatę. Suma summarum, wkrótce klęczałam na podłodze… s sąsiad rozpiął rozporek i wypuścił na światło dzienne swojego „pomocnika”. Gdy go ujrzałam, przeszedł mnie dreszcz podniecenia. Był taki… prężny! Aby dodać zachęty sąsiadowi, komplementowałam go. - Ach… Panie sąsiedzie…  Ma pan zacnego… wręcz oszałamiającego… „pomocnika”… - Chrząknął z zadowoleniem. Drżąc, wypięłam do przodu piersi i przyjęłam go na nie. Pozwoliłam suwać mu po nich i wkrótce… zagłębić w rowku między moimi półkulami. Wtedy dopiero nabrał energii! Rozpoczął niesamowitą jazdę! Byłam ostro rżnięta w cycki! Okazało się, że i tego mu mało! Wymyślił  kolejny podstęp. Miałam wziąć go do ust. To miał być kolejny nowatorski wymysł terapeutyczny!

1 477 czyt.
100%31
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 222 słów i 1347 znaków, zaktualizowała 25 lip o 15:18.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Historyczka · 27 lip 7:41

    A czy Wam, panowie zdarzało się użyć podstępu, aby zdobyć kobietę???