Masaż z koleżanką

Masaż z koleżankąCześć nazywam się Arek, mam 17 lat, 185 cm wzrostu, blond włosy i ciemnozielone oczy. Od młodości trenuję piłkę nożną i to jej zawdzięczam moje wysportowane ciało. Do rzeczy.
Akcja działa się w czasie roku szkolnego, do wakacji było blisko więc dziewczyny chodziły w szortach, i bluzkach na ramiączkach, co nie jednego podkręcało. Jak zwykle zaczynałem lekcje o ósmej, byłem wcześniej, bo lubię pogadać z kolegami. Nie gadaliśmy o niczym konkretnym, trochę o dziewczynach, trochę planach na wakacje. W końcu przyszedł Szymon, nie był kujonem, ale zawsze dobrze się uczył.
-Siemka panowie.
-Siemka- odrzekliśmy prawie jednocześnie.
-Pamiętacie o sprawdzianie z matmy dziś?
-Cholera!-pomyślałem.
-Spokojnie, wczoraj grzebałem w necie i znalazłem to-powiedział i wyciągnął kartkę z plecaka.- Odpowiedzi!
Pozostało tylko je spisać lub nauczyć się na pamięć. Spisałem na małą karteczkę i już mogłem przystąpić do sprawdzianu.
Usiadłem z samej prawej z tyłu. Przedemną usiadła Marta, piękna dziewczyna( nie typowy plastik) okrągłe piersi, kształtny tyłeczek. Była oczywiście ubrana w szorty i bluzkę z dekoltem. Wyglądała niesamowicie, w moich spodniach zrobiło się powstanie.  
Nauczycielka rozdała kartki i przystąpiliśmy do pracy.  
Po chwili usłyszałem jakiś głos.
-Arek!Pssst.... Arek.-To była Marta
-Arek! Kompletnie zapomniała o sprawdzianie, nie mogę dostać jedynki.-Jako, że nauczyłem się karki na pamięć podałem ją Marcie.
-Dzięki.
Lekcja się skończyła. Stałem przed automatem z napojami gdy podeszła do mnie Marta.
-Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc.
-Nie ma sprawy
-Jak mogę ci się odwdzięczyć?
-Naprawdę nie musisz.
-Jak wolisz.
Dalej dzień minął normalnie. WOS, polski, wf itd, po lekcjach podeszła Marta.
-Może mnie odprowadzisz? Nie mam z kim wracać, a z kimś zawsze raźniej.
-Nie ma sprawy.
Spacerowaliśmy długimi ulicami, aż doszliśmy do jej domu.
-Gorąco strasznie, może wejdziesz.- Zgodziłem się. Dom miała piękny, duży i ładnie urządzony. Podała nam po szklance coli.
-Wiesz... naprawdę chcę Ci się odwdzięczyć, dlatego co powiesz na masaż?-powiedziałą zmysłowo.Zaskoczyła mnie i nie byłem w stanie nic wydusić z siebie. Jedna z lepszych lasek chciała zrobić mi masaż.
Złapała mnie za rękę i zaprowadziła do pokoju, w którym stało łóżko do masażu.
Położyłem się na nim. Zaśmiała się.
-Ale wiesz na takich łóżkach leży się nago.- Znowu zaskoczenie-Tu masz ręcznik ja wyjdę, a ty się rozbierz i połóż na brzuchu.Rodzice wrócą wieczorem.- Jak powiedziała tak uczyniłem.
Z powodu sterczącego penisa odczuwałem ból.
Powiedziałem, że może wejść. Była ubrana tylko w bikini. Oniemiałem.
Wzięła do ręki oliwkę i zaczęła rozprowadzać po moich plecach.Masowała mnie delikatnie, było mi cudownie. Miałem wrażenie, że ocierała się piersiami o moje plecy. Podwinęła mój ręcznik masując pośladki, było mi wtedy obojętne czy widziała moją ogoloną mosznę. Następnie kazała obrócić się na plecy. Chcąc nie chcąc zrobiłem to. Na szczęście penis leżał wzdłuż brzucha więc nie było go tak bardzo widać, mimo wszystko chyba coś zauważyła. Masowała moje nogi, następnie klatkę, masowała sutki i szczypała je.  
W pewnym momencie jeżdżąc śliską ręką po brzuchu zjechała i złapała mnie za penisa!
-Co ty, , , ,  
-Ćśśśś...-zatkała mi usta palcem.
Nałożyła na mojego kutaska oliwkę i jeździła rączką w górę i w dół. Mówię wam co za uczucie! Rozpływałem się z rozkoszy. Delikatnie trącała go językiem, jednocześnie masując jądra. Perfidnie doprowadziła mnie do granicy, po czym przestała.
-Teraz moja kolej.-Ściągnęła swoje bikini. Wyglądała pięknie okrągłe piersi i mokra wygolona cipeczka...mniam! Niemal mnie zrzuciła z łóżka po czym sama na nie weszła, tak jak ja na początku położyła się na brzuchu. Swoją drogą musiało być jej nie wygodnie z tymi piersiami przyciśniętymi do łóżka.
Nalałem oliwki na rękę i zacząłem od masażu stópek. Robiłem to delikatnie i mam nadzieję zmysłowo. Polałem jej plecki i masowałem, Ugniatałem jej cudowny tyłeczek, a mój penis stał jak szalony. Wsadziłem jeden paluszek do cipki i poruszałem nim. Następnie wyjąłem i wsadziłem do pupki, tak na zmianę rozszerzałem obie dziurki. Marta obróciła się na plecy. Miałem dostęp do jej piersi, więc od razu zacząłem je masować. Przygryzałem jej sutki i całowałem całe półkule. Rozszerzyłem jej nogi i rozpocząłem minetkę. Krążyłem językiem dookoła, przygryzałem wargi i wsadzałem język do środka, miała słodkie soki. Po pewnym czasie jej ciało wygięło się w łuk i przeżyła orgazm. Z jej skarbu dosłownie wytrysły kolejne płyny. Było to dla mnie zaskoczeniem, ale podobało mi się.
Ciężko oddychając powiedziała:"Wejdź we mnie".
Najpierw jeździłem dookoła penisem rozprowadzając soczki. Potem wsadzałem tylko główkę i miarowo coraz więcej. Jej ciepła pipcia idealnie uciskała mojego penisa. Posuwałem ją coraz szybciej i szybciej, nagle poczułem skurcze na moim penisie, znowu dochodziła. Ja nie miałem dość.  
Pozwoliłem sobie wejść w jej tyłeczek. Dzięki penetracji palcem nie był taki ciasny, ale mimo wszystko wsadzałem powoli by nie zrobić jej bólu. Wykonywałem posuwiste ruchy rozkoszując się każdym z nich.
Wreszcie wyjąłem penisa i szybko powiedziałem jej by obróciła się na plecy. Kilka ruchów ręką na moim penisie i sperma poleciała na jej brzuszek i piersi. Troszkę spróbowała i powiedziała, że nie taka zła.
Poszliśmy pod prysznic, gdzie obmyliśmy nasze nagie ciała. Obejrzeliśmy kolejny film, gdy jej rodzice przyszli siedzieliśmy jakby nic się nie stało.
Proszę o opinię.

21 599 czyt.
100%115
jerkboy23

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 1105 słów i 5889 znaków.

5 komentarzy

 
  • karolina1235

    karolina1235 · 14 mar 2015 · 275257666

    fajne oby tak dalej

  • Palladius

    Palladius · 14 mar 2015 · 202104616

    Nienasycona...co do biegania z tasma miernicza linijkami czy czymkolwiek do mierzenia to masz racje ale to tylko do pewnego wieku.pozniej wiekszosc facetow i tak marudzi ze ma za malego Prawde mowiac sam bym sobie powiekszyl ale i tak mi sie obija o kolana wiec chyba nie ma wielkiego pospiechu

  • nienasycona

    nienasycona · 14 mar 2015

    A mój ulubiony moment, to ten, w którym spróbowała i stwierdziła, że " nie taka zła". I szanuję to,  że chłopak się starał, czytałam mnóstwo gorszych na tej stronie. No i nie było rozmiaru w cm.... Czasem,  gdy czytam opowiadania, to zastanawiam się,  jak to wygląda- biegacie z centymetrami, metrówkami, tudzież suwmiarkami i mierzycie te siusiaki w wolnych chwilach,  czy jak?

  • On

    On · 13 mar 2015 · 196273577

    "..... do wakacji było blisko więc dziewczyny chodziły w szortach, i bluzkach na ramiączkach, co nie jednego podkręcalo..."  Zdanie godne całego opowiadania. Moze lepiej byłoby "do dramatu było blisko więc odpuściłem sobie dalsze pisanie". Pomijam "nie jednego"

  • propek

    propek · 13 mar 2015 · 273308567

    Spoko dawaj jeszcze