Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Marta i sztuczna inteligencja cz. 2

Marta i sztuczna inteligencja cz. 2W zabałaganionym pokoiku Patryka na biurku stało wszystko. Zużyte pudełko po jogurcie, pusta paczka po chipsach, opróżnione butelki po coli. Dwie czupryny wpatrywały się w monitor.
- Mówię ci. To będzie bomba! Superbomba atomowa! Opracowałem program „Sztuczna inteligencja 1”. Na pewno jeszcze nikt tego nie wymyślił. Wiem bo czytam amerykańskie portale branżowe…
- No i co? Ten program pokaże, jaki stanik nosi pani Marta???
- Hmm… no to patrz… Sorry, trochę tu jest szpiegowania, włamałem się tam, gdzie nie powinienem… no i trochę ją śledzę…
- Ale jak to? Jak ją śledzisz???
- A popatrz. Na przykład zobacz tu. Jej zakupy. Sklep z ciuchami. Bielizna.
- Wow! Ale jaja! To ona to kupiła?
- Dokładnie ten kolor i ten rozmiar! Jak ci się podoba ta fioletowa, nocna koszulka?
- Ale seksowna! Te falbanki… A te wstawki koronkowe… ależ prześwitujące!
- No nie? Wyobrażasz sobie, jak musi w niej wyglądać nasza pani Marta? A jak ta koszulka musi eksponować biust!
- Jezu. Nie wytrzymam. Chyba zwariowałbym, gdybym ją taką zobaczył! A co jeszcze kupowała? Może jakieś staniki?
- A proszę bardzo! I już wiemy, to co nasi koledzy mogą się tylko domyślać. Nasza historyczka nosi biustonosze o rozmiarze 75 D! Patrz, jaki kuszący jest ten czarny!
- Jezu! Ależ ona musi w nim wyglądać! A ten? Bordowy? O! jest zapinany z przodu…
- Fajny na randkę, co nie?! Nie musiałbyś się trudzić, żeby go rozpiąć, tylko miałbyś go pod nosem!
- No… ale raczej mi to nie grozi… ale pokaż jeszcze jakieś majteczki.
- A proszę bardzo! Widzisz?! Stringi jak marzenie! Czarne, całe z koronki, prześwitujące. Przecież przez nią na pewno widać cipkę!
- Boże! Ciekawe, czy ona w takich chodzi do szkoły… czy jak z nami prowadzi lekcje, to ma na sobie, takie przez które widać jej szparkę?!
- Hmmm… chcesz zagiąć mój program? Ale on jest wspomagany przez taką żywą inteligencję, jak moja! -  zaśmiał się w głos Patryk – patrz, wybieram: „pokaż wszystkie zakupione majtki” – i co mi wyskakuje… wyłącznie takie seksowne, stringi, koronki! Co to znaczy? Że nasza pani Marta nie kupuje innych! A to znaczy, że do klasy nie chodzi w innych bo innych nie ma!
- Ja pitolę… a zobacz jeszcze, bo tak to nurtowało naszych kolegów… czy nosi pończochy?
Patryk kilkoma błyskawicznymi kliknięciami wyszukał co trzeba.
- Ale jaja! Same pończochy! I brązowe i cieliste! A te czarne! Jakie mają koronowe zakończenia!
- No i szew z tyłu. Ten sam, który było widać ostatnio w realu!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 460 słów i 2581 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Margerita

    Łapka w górę z tego Patryka to rzeczywiście prawdziwy bałaganiarz