Kuzynka cz. 4

Kuzynka cz. 4Wyruszamy z samego rana, pogoda przestaje nam dopisywać, całą drogę niebo jest zachmurzone. Momentami pada dość mocno deszcz i musimy szukać miejsca do schronienia się. Do pokonania mamy 20 kilometrów, jednak z powodu częstych postojów dystans zmniejsza się bardzo wolno. Większość z tych 20 kilometrów to spacer wzdłuż mniej lub bardziej ruchliwych dróg, ma to swoje zalety ponieważ możemy się skrywać pod wiatami przystankowymi. Sabina szła w spódniczce, kiedy chowaliśmy się przed deszczem siadała mi na kolanach. Znalazła też sobie zabawę w takich sytuacjach. Kręciła swoją pupa powodując że mój penis budził się i mogła go czuć. Ja czasami jak wiedziałem że nikt na nie widzi ręce pod jej spódniczka, na materiale jej majteczek, albo niby przypadkiem dotykałem jej biustu. Pozostało nam już tylko ok. 2 kilometry, powoli zaczynaliśmy rozglądać się za miejsce gdzie moglibyśmy się rozłożyć. Z pomocą przyszedł nam las. Troszkę się w niego zagłębiliśmy w poszukiwaniu jakiejś chociaż niewielkiej polanki. W końcu się udało, spojrzeliśmy na nasze położenie na mapie i okazało się że oddaliliśmy się od naszej trasy o dobre 800 metrów, jednak analizując bliżej nasze obecne miejsce znaleźliśmy alternatywna drogę na kolejny dzień, pod warunkiem że nie będzie padać. Musieliśmy się rozkładać w bardzo szybkim tempie, chwilowo nie padało, ale kolejne deszczowe chmury nadciągały. Sabina zaczęła szykować nam kolację, a ja miejsce do noclegu, na szczęście nasz namiot nie był najmniejszy, przez co też troszkę ważył, ale mieliśmy więcej przestrzeni dla siebie. Posiłek zjedliśmy spokojnie, wsłuchując się w krople deszczu uderzające o nasz namiot. Przed nami były przynajmniej jeszcze dwa dni wędrówki w deszczu, przynajmniej tak wskazywała na to prognoza pogody. Tak już jest, na to się nic nie poradzi. W najgorszym wypadku będziemy szukać gdzieś po drodze jakiegoś noclegu żeby wysuszyć wszystko. Sprzątnęliśmy naczynia i mogliśmy spokojnie się położyć i odpocząć. Sabinka położyła się plecami do mnie jednak wypięła swój tyłeczek w moja stronę i zaczęła nim poruszać. Objąłem ją i przybliżyłem do siebie, dłonie wsadziłem pod jej spódniczkę i zacząłem masować jej cipeczkę przez materiał majteczek.  
-Nie rozbierzesz mnie?  
-Rozbiorę, ale najpierw muszę przygotować cipeczkę na bardziej bezpośrednie pieszczoty.  
-Yhym, dobrze, wiesz mam wielką ochotę poczuć Twój języczek na niej.  
-W takim razie podziałam nim pomiędzy Twoimi nóżkami.  
-Oj tak. A ja się zajmę w tym czasie Tobą.  
-Sugerujesz jakąś ciekawą pozycję?  
-Tak, podstawię Ci swoją cipeczkę, a w tym czasie moje usta oplotą Twojego kutaska.  
-Już nie mogę się doczekać, wiesz chyba jednak zdejmę z Ciebie te ciuchy od razu.  
Zacząłem od jej majteczek, kolejna poszła spódniczka a na koniec bluzeczka i stanik. Sam rozebrałem się równie szybko. Dziewczyna nie czekała ani chwili, kiedy tylko byłem już nagi usiadła okrakiem nad moja twarzą, sama się nachyliła i zaczęła się zabawa.  
Jej języczek tańczył na moim penisie jak szalony, jej usta mocno go oplatały. Dłonią pieściła moje jajka. Mój język wylądował na jej kroczu. Lizałem wejście do jej cipeczki które było cudownie wilgotne. Zlizywałem jej soczki, palcami zaś pieściłem jej pupę. Zasysalem jej guziczek rozkoszy, kiedy tylko to robiłem przerywała na chwilę pieszczoty i głośno jeczala. Wiedziałem że sprawia jej to ogrom rozkoszy, chciałem by to ona pierwsza przeżyła orgazm. Kuzynka miała podobny plan w stosunku do mnie, jednak ja dostarczałem jej więcej doznań. Kiedy po raz kolejny zassałem jej łechtaczkę a mój jeden palec bardzo delikatnie się w niej zanurzył nie wytrzymała. Jeczala bardzo głośno, jej wnętrze mocno pulsowało, nogi zaczęły mocno drżeć. Pieszczoty przerwała na chwilę, zintensyfikowała swoje działania i po chwili również ja doszedłem. Strzelałem w jej ustach. Byłem pewny że chwilkę potrzyma moje nasieniem, po czym je wypluje, ona jednak wszystko połknęła i pokazała mi swoje puste usta. Obróciła się, nasze usta się spotkały, jej cipka zaczęła się ocierać o mojego penisa który pomimo iż przed chwilą opadł z powodu intensywnych doznań szybko zaczął się budzić. Kiedy stał bardzo twardy, wylądował pomiędzy jej udami ocierając się o jej wargi sromowe.  
-Ktoś tu ma ochotę na coś więcej…  
-Może i ma, ale to jest Twój skarb i to Ty zdecydujesz kiedy i z kim będziesz chciała się go pozbyć.  
-Jeszcze nie teraz kuzyn, ale jak tak czuje kutaska ocierającego się o mnie…  
-Już go zabieram.  
-Zostaw go tam gdzie jest, sprawia mi to sporo przyjemności jak się tak ociera o wejście do cipeczki.  
-Tylko żeby z tego jakaś głupota nie wyszła.  
-Jaka? Najwyżej spenetrujesz nim moje wnętrze…  
-Przed chwilą mówiłaś że jeszcze nie teraz.  
-Bo jeszcze nie teraz, panujemy chyba nad tym. Mam na myśli to że jak przypadkiem wejdzie to tragedii nie będzie, ale ogólnie chce to zrobić później.  
-Rozumiem. Z tego wszystkiego zapomniałem o Twoich cycuszkach. Daj je, one też są na pewno spragnione pieszczot.  
-Są i to jeszcze jak. Pragną Twojej czułości.  
Nasze usta spotkały się. Zacząłem całować Sabine, jednocześnie pieszcząc jej piersi. Cudowne w dotyku, reagujące na dotyk. Odniosłem wrażenie że jej sutki były jeszcze twardsze niż zawsze, że jakby sterczały jeszcze bardziej. Może to złudne wrażenie, ale tak było. Kuzynka odwazejmniała moje pocałunki. Wiedziałem że sprawia jej to sporo przyjemności, zresztą mi również. Była na mnie i ocierała się swoją cipeczke o mojego penisa. Kiedy poczuła że zbyt długo nie wytrzymam już, zsunęła się że mnie i wzięła główkę penisa do ust i zaczęła doprowadzać mnie ręcznie do orgazmu. Nie musiała wkładać w to zbyt wiele sił, mój drugi strzał tego wieczoru wylądował w jej ustach. Ponownie wszystko połknęła.  
-Starczy na dzisiaj kuzynku. Poleżmy teraz chwilę grzecznie i idźmy spać.
-Dobrze kuzyneczko, to wskakujmy pod śpiwór.  
Położyliśmy się na boku, tak że Sabina była ponownie wypięta do mnie pupą. Objąłem ją i przytuliłem. W takiej pozycji zasnęliśmy.  
Rano jak zawsze obudziłem się ze stojącym penisem, który wylądował pomiędzy pośladkami dziewczyny. Sabina jeszcze spała, albo udawała że śpi. Położyłem dłoń na jej piersi, sutki miała twarde i sterczące. Delikatnie je gładziłem, nie chciałem jej budzić, a mi to również sprawiało sporo przyjemności. Leżałem tak dłuższą chwilę, w końcu obudziła się również moja kuzynka.  
-Cóż za wspaniałe uczucie na początek dnia. Dzień dobry kuzynie.  
-Dzień dobry kuzyneczko. Nie mogłem się powstrzymać i musiałem dotknąć Twoich piersi.  
-Dotykaj ile i kiedy chcesz. Wiesz ze to uwielbiam. Tak samo jak uwielbi się budzić i czuć jak kutasek rozpycha się pomiędzy moimi pośladkami.  
-Cieszę się z tego powodu.  
-Jestem Twoja, a Ty mój. Nasze ciała, są nasze. Dlatego jak tylko masz ochotę dotykaj mnie gdzie tylko chcesz, Twój dotyk zawsze sprawia mi wiele przyjemności. Myślę że ja też chyba mogę dotykać Cię gdzie i kiedy chce?  
-Jasne że tak.  
-To dobrze, jest mi teraz bardzo przyjemnie, ale zbierajmy się i ruszamy dalej. Czym szybciej dotrzemy na kolejny punkt tym więcej czasu na przyjemności będziemy mieć.  
-W takim razie ubieramy się, pakujemy majdan i w drogę.  
Prognozy zapowiadały deszcz, szczęśliwie dla Nas nie padało, niebo było mocno zachmurzone. Temperatura była odpowiednią do takich wędrówek, nie było ani zimno, ale też nie było gorąco. Wiejskie, boczne drogi którymi szliśmy okazały się naprawdę malownicze i przyjemne do przemierzania. Poruszaliśmy się dość żwawym tempem, udało się pokonać wyznaczony odcinek jeszcze przed porą obiadową. Zatrzymaliśmy się nad brzegiem rzeki na odludziu. Skorzystaliśmy z naszego położenia i się umyliśmy. Następnie zajęliśmy miejsce w namiocie. Zaczynało kropić, w oddali widać było ciemne niebo co mogło zwiastować burze. Nasze miejsce powinno nas jednak ochronić.
-Wiesz rano obudziłam się czując tyle przyjemności…  
-Ciesze się że podobało Ci się.  
-I to jeszcze jak… tak przez całą drogę myślałam i wiesz co…  
-Nie mam pojęcia.
W tym momencie dziewczyna usiadła na mnie okrakiem i szybkim ruchem zdjęła ze mnie moja koszulkę. Następnym jej krokiem było pozbawienie mnie dolnej części garderoby. To nie był koniec atrakcji jakie mnie czekały, bo Sabina również sama się rozebrała. Sięgnęła po śpiwór i nas przykryła. Leżała na mnie, zaczęła się ocierać swoją cipką o mojego już stojącego i twardego penisa. Czułem jak jej soczki są rozsmarowywane na penisie, mocno się we mnie wtuliła, jej piersi rozpłaszczyły się na mojej klacie, a nasze usta się spotkały. Ten pocałunek był bardziej porywczy niż zawsze. W takiej pozycji spędziliśmy chwilę, Sabina była bardzo napalona, czułem że ma wielką ochotę na pieszczoty, a może i coś więcej. Nie wiedziałem co planuje, była tajemniczą i mocno napalona. Oderwała swoje usta od moich, wyprostowała się zrzucając z nas śpiwór. Uniosła lekko w górę swoje biodra, złapała mojego penisa i początkowo ocierała nim o wejście do swojej cipki. Nacelowala nim na swoją drugą dziurkę i zaczęła opadać. Wolno zacząłem zanurzać się w jej dupci. Kilka razy się Uniosla i opadła, jednak w taki sposób bym z niej nie wyszedł. W końcu opadła całkiem nabijając się w całości na mojego penisa. Rozpoczęła szaleńczą jazdę w górę i w dół. Złapałem w dłonie jej piersi i zacząłem je ugniatać, przyszczypywalem jej sutki. Zaczęła zaciskać mocno swoją pupę na moim penisie powodując że czułem każdy milimetr jej dupki. Wiedziałem że nie muszę jej ostrzegać kiedy będę dochodził i nie zrobiłem tego, głośno dysząc zacząłem zalewać jej pupę swoim nasieniem. Ona też głośno jeczala, wykonała jeszcze kilka ruchów i opadła na mnie.  
-Było mi cudownie kuzynku.  
-Mi także, zaskoczyłaś mnie.  
-Miałam wielka ochotę na to, ogólnie mam ochotę na co innego, ale jeszcze nie teraz.  
-O czym ty mówisz?  
-Dobrze wiesz o czym mówię, to Ty posiądziesz mój skarb w odpowiednim czasie.  
-Ale jesteś tego pewna?  
-Tak chce Ci się oddać w całości, tylko jeszcze nie teraz.  
-Dobrze kuzyneczko. To jest Twoja decyzja i skoro taka podjęłaś to jest mi z tego powodu niezmiernie miło i jestem z tego powodu szczęśliwy.  
-Łukasz jesteś moim kuzynem, ale chcę żebyś to Ty to zrobił.

jedrus

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1954 słów i 10755 znaków. Tagi: #Kuzynka #rodzina #miłość #seks #incest #family

3 komentarze

 
  • Krynio268

    Zajebiste

  • kitu

    Jakieś to dziwne ukłądy między kuzynostwem.A w opowiadaniu za dużo zdrobnień,fatalnie się to czyta jakby chodziło o małe dziecko.Trochę przydługie te części,moze sie w końcu jakoś rozwinie..Narazie zwiedzanie przyrody przerywane seksualnymi zdarzeniami.

  • Rebus

    @kitu Oj tam nie marudź. Dobrze się czyta a i wiadomo o co chodzi.

  • Rebus

    Wspaniale pisane opowiadanie.