Kuzynka cz. 3

Kuzynka cz. 3Ostatni odcinek do Warszawy. Przed nami został już tylko 40 kilometrów pierwszego etapu, a patrząc na granice administracyjne miasta to przynajmniej o połowę mniej. Daliśmy znać rodzinie którędy będziemy wchodzić. Pogoda była idealna na pieszą wędrówkę, delikatne zachmurzenie, bez opadów. Zjedliśmy śniadanie, zebraliśmy nasz obóz i trzeba było ruszać. W nocy ułożyliśmy plan na kolejne dwa tygodnie. Teraz miało być już o wiele bardziej spokojnie. Ostatni odcinek był ciężki pod względem ruchu samochodów, a cały czas szliśmy wzdłuż ruchliwej drogi. Czasami trzeba i takie odcinki pokonywać, obiecaliśmy sobie na przyszłość że będziemy starali się takie fragmenty omijać chociaż mielibyśmy dołożyć jeden czy dwa dni do naszych wędrówek. 25 kilometrów i pojawiła się tabliczka z napisem Warszawa. Zadzwoniliśmy do rodziny gdzie jesteśmy i poczekaliśmy aż przyjadą. Oni od poprzedniego dnia byli już w stolicy i na nas czekali. Po godzinie oczekiwania przyjechali. Zapakowaliśmy nasze rzeczy do samochodu i sami też zajęliśmy w nim miejsce. Pierwszy przystanek to hotel, pokój już na nas czekał. Szybko się odświeżyliśmy, podłączyliśmy elektronikę do ładowania i poszliśmy z wszystkimi na obiad. Zdaliśmy relację z dotychczasowej drogi i przedstawiliśmy zarys dalszej części naszych wakacji. Razem z rodzinką zwiedziliśmy troszkę miasto i zrobiliśmy zakupy. Teraz trzeba było jeszcze przepakować wszystko. Część niepotrzebnych naszym zdaniem rzeczy oddaliśmy a te o które prosiliśmy żeby nam przywieźli zapakowaliśmy. Zjedliśmy wszyscy kolację i udaliśmy się do pokoi spać. Nasz plan na następne dwa tygodnie to wędrówka z Torunia na Hel. Na miejsce startu mieliśmy być zawiezieni samochodem. W samym mieście Kopernika planowaliśmy jeszcze jeden dzień odpoczynku i wyruszenie w drogę w poniedziałkowy poranek. Trasę podzieliliśmy sobie na 8 etapów po 25 kilometrów każdy. Na Helu chcieliśmy spędzić trochę czasu, zregenerować siły i wyruszyć wzdłuż wybrzeża do Świnoujścia. Teraz jednak musieliśmy się skupić na najbliższych dwóch tygodniach. Przed snem usiedliśmy jeszcze z Sabiną i uzupełniliśmy nasza stronę o kolejną relacje i zdjęcia.  
Nie musieliśmy się zbytnio spieszyć z wstawaniem. Wstaliśmy dopiero po godzinie 9, ogarnęliśmy my się i poszliśmy na śniadanie, wszyscy już na nas czekali. Po posiłku spakowaliśmy swoje rzeczy które mieliśmy w pokoju i zanieśliśmy je do samochodu. Przed nami przynajmniej dwie godziny drogi do Torunia. Zatrzymaliśmy się w hotelu który wynajęli nam rodzice, kolejna noc w wygodnym łóżku. Zabraliśmy swoje rzeczy, zanieśliśmy je do pokoju, pożegnaliśmy się z wszystkimi i poszliśmy pozwiedzać miasto. Chodziliśmy praktycznie całe popołudnie, pod wieczór postanowiliśmy przespacerować się jeszcze brzegiem Wisły i dopiero wrócić do hotelu.  
-Dobrze że poszliśmy na ten spacer, przynajmniej nie wybiliśmy się z rytmu.  
-Dokładnie, jutro mogłoby być ciężko, po dwóch dniach lenistwa.  
-Co prawda dzisiaj na lekko, ale zawsze coś.  
-Liczy się sam fakt ruszania się.  
-Masz rację, chociaż mam wrażenie że i tak będzie nam się teraz chodziło lżej jak zrzuciliśmy trochę bagażu.  
-Wydaje mi się że zrzuciliśmy wszystkie zbędne rzeczy a część podmieniliśmy na lżejsze.  
-Też mam takie wrażenie, okaże się jak ruszymy i przejdziemy z dwa, trzy dni.  
Kolacji nie jedliśmy, na mieście zaliczyliśmy kilka punktów w których uzupełniliśmy kalorie. Przy okazji kupiliśmy troszkę pierników na drogę.  
-Kuzyn chodź pod prysznic, chyba nam się należy chwila relaksu i odswiezyć też się trzeba.  
-Nie inaczej, szczególnie że wczoraj kąpaliśmy się pojedyńczo.  
-Masz zaległości do nadrobienia.  
-Nadrobię je z przyjemnością. Pozwolisz że sam Cię pozbawię ubioru.  
-Oj tak, zrób to.  
Zbliżyłem się do kuzynki która stała w tym momencie do mnie tyłem. Objąłem ja w pasie, swoje usta zbliżyłem do jej szyi i zacząłem obdarowywać ją pocalunkami. Złapałem dół jej bluzki i zacząłem podciągać do góry. Sabina uniosła ręce umożliwiając mi i ułatwiając pozbycie się tej części ubioru. Biały, obcisly sportowy stanik przez który próbowały przebić się jej sutki również wylądował na ziemi obok jej bluzki. Całując jej ciało przeszedłem do przodu, już nie tylko jej szyję całowałem. Zatrzymałem się na chwilę przy jej biuście, ssałem jej sutki, jedna dłoń zawędrowała pod jej spódniczkę, zacząłem pieścić jej cipeczkę przez materiał jej majteczek. Kontynuowałem podróż ustami w dół, dotarłem do pępka któremu także poświęciłem chwilę czasu, w tym czasie zacząłem zdejmować jej spódniczkę. Moim oczom ukazały się kolorowe majteczki. Nie zdjąłem ich od razu, całowałem jej łono przez materiał. Stanęła w lekkim rozkroku, mój język zaczął lizać jej krocze początkowo przez materiał majtek, następnie lekko go odchyliłem by w końcu pozbyć się go całkowicie. Z pocałunkami kontynuowałem podróż aż dotarłem do stóp Sabiny. Wstałem i jeszcze chwilę całując się staliśmy w miejscu, teraz ona zaczęła mnie rozbierać. Moja bluzka wylądowała na ziemi w tempie ekspresowym. Kuzynka całowała i glaskała delikatnie moją klatkę piersiową. Sięgnęła dłonią pod moje spodnie i bokserki. Cały czas całując mój brzuch rozpalała mojego penisa. Rozpięła pasek spodni, guzik i rozporek. Spodnie zjechały na moje kostki, zdjęła również moje majtki i pieszcząc penisa dłonią kilka razy go pocałowała i zanurzyła w swoich ustach. Zaczęła się podnosić. Teraz kiedy oboje staliśmy i byliśmy rozpaleni, przenieśliśmy się pod prysznic. Woda leciała na nasze ciała dodatkowo nas stymulując. Całowaliśmy się, pieściliśmy nasze ciała. Miałem wrażenie że pod wpływem wody sutki Sabiny stały się jeszcze twardsze i bardziej sterczące. Dziewczyna wsadziła penisa między swoje uda, mocno je zacisnęła i zaczęła się delikatnie poruszać. Przyjemne uczucie, szczególnie że przy okazji ocierałem się o wejście do jej cipki. Ja w tym czasie pieściłem jej pośladki, ugniatałem je. Sięgnęliśmy po żel do mycia ciała i wzajemnie się myliśmy, każdy kawałek ciała mojej towarzyszki starałem się dokładnie namydlić. Przy okazji odkryliśmy że pieszczoty okolic jej drugiej dziurki sprawia jej dużo przyjemności. Postanowiłem że to później wykorzystam. Ona również dokładnie myła moje ciało. Opłukaliśmy się, dokładnie wytarliśmy i przenieśliśmy na łóżko. Łóżka były dwa, w końcu to nie my rezerwowaliśmy pokój, nikt nie wiedział i nie mógł wiedzieć że my takie rzeczy robimy. Zajęliśmy jedno łóżko, Sabina się na nim położyła, a ja zaczynając od jej stóp zmierzałem z pieszczeniem jej coraz wyżej. Kiedy wylądowałem w okolicach jej cipeczki pieściłem palcem już nie tylko jej muszelkę, ale również drugą dziurkę. Nie wkładałem palca do jej pupy, jednak samo wejście drażniłem.
-Mrrr, wiesz co lubię najbardziej mój tygrysie… rób tak dalej, nie przestawaj.  
Czułem że coraz bardziej się rozluźnia i że coraz bliżej orgazmu się znajduje. Również mój język zajmował się jej cipeczke. Nie mogła wytrzymać takiej zabawy dłużej, kiedy zwiększyłem intensywność zaczęła głośno jęczeć i jej oddech stał się bardzo szybki i nieregularny. Szczytowała, nie zdążyłem wziąść palca z okolic jej pupy, kiedy opuszczała nogi przypadkiem nabiła się na niego, delikatnie zanurzył się w jej wnętrzu. Chciałem go wziąść, jednak złapała mnie za rękę i nie pozwoliła przez dłuższą chwilę. Położyłem się obok niej, całując jej dekolt, szyję, twarz, w końcu także usta. Zaczynała dochodzić do siebie.  
Spojrzała się na mnie ze swoim diabelskim uśmiechem. Wiedziałem że coś kombinuje, że coś wymyśliła i zaraz wprowadzi to w życie. Nie wiedziałem jeszcze co, po niej można było się spodziewać praktycznie wszystkiego.  
-Sabiś co wymyśliłaś? Znam ten uśmiech i wiem że zaraz coś zrobisz pewnie, czego mam się spodziewać?  
-Nie bój się, spodoba Ci się na pewno.  
Wstała z łóżka, złapała mnie za rękę i pociągnęła za sobą do łazienki.  
-Wchodź jeszcze raz pod prysznic.  
-Masz ochotę bawić się dalej pod prysznicem?  
-W pewnym sensie tak. Poczekaj chwilkę.  
W dalszym ciągu nie wiedziałem o co jej chodzi, jedynie mogłem się spodziewać jakichś nowych, ciekawych doznań. Odkręciła wodę, sięgnęła po jakiś olejek który stosowała do smarowania się, szczególnie okolic ud. Klęknęła przede mną i zaczęła smarować mi tym olejkiem penisa, cały się od niego błyszczał. Dziewczyna stanęła do mnie tyłem, lekko się wypinając.  
-Weź ten olejek i nasmaruj mi nim mój tyłeczek, tylko użyj go dużo.  
Robiłem co kazała, domyśliłem już o co jej może chodzić. Kiedy już jej pupa była cała w olejku, kazała mi się zbliżyć penisem do jej tyłka, a następnie już sama, łapiąc mnie za biodra zaczęła się delikatnie na mnie nabijać pupą. Było sporo oporu, jednak powoli się w niej zanurzałem. Cicho pojękiwaliśmy z przyjemności którą nam zaserwowała. Kiedy już się w niej cały zanurzyłem, bardzo wolno zacząłem się w niej poruszać. Nie wykonywałem żadnych gwałtownych ruchów. Było bardzo ciasno i bardzo przyjemnie. Taka pierwsza zabawa nie mogła trwać długo. Powiedziałem jej że zaraz będę kończył i czy mam z niej wyjść. Poczułem tylko że mocniej zacisnęła na mnie pupę, dając znać że mam w niej zostać. Strzeliłem. Moje nasieniem wylądowało w jej pupie. Wychodziłem z niej bardzo wolno. Po wszystkim obróciła się do mnie, złożyła pocałunek na moich ustach.  
-Dziękuję, to było bardzo przyjemne. Może nie za często, ale będziemy to tygrysku powtarzać. Chciałam już wcześniej tego spróbować, ale bałam się, a dzisiaj jak Twój paluszek się zanurzył w moim tyleczku zrozumiałam że jestem gotowa.  
-To ja dziękuję króliczku. Nie spodziewałem się tego.  
-Mhmm dalej czuje mega przyjemność, a jeszcze jak strzeliłeś. Mrrrau… cudownie. Opłukujemy się i wracajmy na łóżko.

jedrus

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1901 słów i 10342 znaków. Tagi: #rodzina #kuzynka #seks #podróż #przygoda #fetysz

2 komentarze

 
  • Sk08

    Bedzie ciąg dalszy?

  • jedrus

    @Sk08 będzie, w przyszłym tygodniu publikacja

  • Helen57

    Bardzo fajne