O religii - str 7

  • Ksiądz i siostra zakonna grają

    Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
    - A niech to wszyscy diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wściekły ksiądz.
    - Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie?
    Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej.
    Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia:
    - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złością.
    - Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra.
    - Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie.
    Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił:
    - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złością.
    Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk:
    - A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!!!

  • Jeszcze dziś wiele osób pisze

    Jeszcze dziś wiele osób pisze ręcznie cyfrę 7 z poziomą kreską w połowie wysokości.  
    Kreska ta zanikła w większości stylów pisma maszynowego i komputerowego - co można było zauważyć powyżej. Ale czy wiecie dlaczego ta kreska przetrwała do naszych czasów?  
      
    Trzeba powrócić do czasów biblijnych, kiedy to Mojżesz wspiął się na górę Synaj.  
    Gdy zostało mu podyktowane 10 przykazań zszedł do swego ludu i zaczął odczytywać im donośnym głosem każde przykazanie. Gdy doszedł do siódmego odczytał:  
    "Nie wolno Ci cudzołożyć" - na co z tłumu odezwały się liczne głosy:  
    "Skreśl siódemkę, skreśl siódemkę!".
    (dekalog wg. tradycyjnego, żydowskiego podziału)

  • Proboszcz egzaminuje z katechizmu parę

    Proboszcz egzaminuje z katechizmu parę, która wkrótce ma stanąć na ślubnym kobiercu. Narzeczonej idzie świetnie, narzeczony mętnie duka odpowiedzi.
    - Pani zdała, a pan musi jeszcze raz przyjść za miesiąc.
    Para przychodzi po tygodniu.
    - Przecież mówiłem: za miesiąc!
    - Księże proboszczu, to nie tamten! Znalazłam takiego narzeczonego, co zna ten katechizm na pamięć!

  • Po jeziorze Genezaret Jezus chodzi

    Po jeziorze Genezaret Jezus chodzi po falach. Piotr widząc to, chcial pobiec na spotkanie Mistrza i wyskoczył z łodzi. Oczywiście zaczął tonąć.
    - Mistrzu, ratuj!!! - woła zrozpaczony.
    - Po palikach głupku, po palikach!!! - woła Mistrz.

  • Pociąg gwałtownie zahamował i młoda

    Pociąg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza.
    - Przepraszam, tak szybko stanął....
    - Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebani.

  • Przed kościołem popsuł się płot

    Przed kościołem popsuł się płot, więc ksiądz go naprawia. Przy naprawianiu tego płotu gromadka dzieci przyglądała się temu. Ksiądz pyta:
    - Co, patrzycie jak się wbija gwoździe?
    Oni odpowiadają:
    - Nie, słuchamy co ksiądz powie, gdy ksiądz uderzy się w rękę.

  • W sobotę Jasiek przychodzi

    W sobotę Jasiek przychodzi do proboszcza i mówi:
    - Chcę jutro wziąć ślub z Kaśką.
    - Jutro? To niemożliwe, za mało czasu na przygotowanie!
    - Wszystko mi jedno, czy ksiądz proboszcz da mi ślub, czy nie. Ja i tak w poniedziałek zaczynam!