O małżeństwie - str 14

  • Przychodzi żona do domu i widzi męża

    Przychodzi żona do domu i widzi męża leżącego w kuchni na stole, zupełnie nagiego, obsypanego mąką...  
    - Co się stało??? Pyta mocno zaniepokojona  
    - Przecież kazałaś mi ukręcić ciasto na jajach...

  • Ty wiesz moja droga oznajmia

    - Ty wiesz, moja droga - oznajmia bakteriolog żonie - że jestem na tropie bardzo niebezpiecznego wirusa! Kiedy go odkryję i opiszę, możesz być pewna, że nazwę go twoim imieniem.

  • Trzech facetów użala się na swoje

    Trzech facetów użala się na swoje niewierne żony:
    Pierwszy:
    - Moja to mnie chyba zdradza ze stolarzem, znalazlem trociny pod łóżkiem.
    Drugi:
    - A moja to z hydraulikiem, znalazlem pakuły pod łożkiem.
    Trzeci:
    - Te wasze to przynajmniej nie zboczone. Moja zdradza mnie z koniem, znalazłem pod łóżkiem dżokeja.

  • Córka wraca wieczorem do domu Ojciec

    Córka wraca wieczorem do domu. Ojciec informuje ją:  
    - Był ten Twój wielbiciel i chciał prosić Cię o rękę.  
    - To bardzo miłe z jego strony, tylko jak ja mogę opuścić mamusię?  
    - Możesz ją sobie zabrać.

  • Mąż długo nie wraca do domu Żona

    Mąż długo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi:
    - Gdzież on może być? Może sobie jakąś babę zanalazł? - mówi do sąsiadki.
    - Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ja sąsiadka - może po prostu wpadł pod samochód.

  • Mąż do żony Słyszałaś?

    Mąż do żony:  
    - Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety.  
    - Nie tylko słyszałam, ale i używam go.  
    - No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.

  • Od wielu miesięcy patrzyła jak się

    Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik...  
    Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...  
    Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...  
    - Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.  
    - Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie??  
    Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć  
    "A może VW golf to nie był dobry wybór... może toyota...".  
    Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...

  • Spotykają się dwaj kumple Cześć

    Spotykają się dwaj kumple:
    - Cześć, co słychać?
    - A, no wiesz, różnie bywa.
    - Słyszałem, że się ożeniłeś?
    - Zgadza się...
    - Ładna ta twoja żona?
    - Wszyscy mówią, że jest podobna do Matki Boskiej.
    - Pokaż zdjęcie... O Matko Boska!