O małżeństwie - str 13

  • Kochanie przecież cię prosiłem

    - Kochanie, przecież cię prosiłem, żebyś mi ugotowała jajka na miękko, a te są twarde.
    - To ja już nie wiem, gotowałam prawie pół godziny i ciągle twarde?

  • Cos ty najlepszego zrobił! wita

    - Cos ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy. - Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon...
    - A to nie byłaś ty?!!!

  • Wie pani mój mąż jest taki

    - Wie pani, mój mąż jest taki uczuciowy.
    - Naprawdę?
    - Tak. Kiedy zmywam naczynia w kuchni, on mówi: Mamuchna zamknij drzwi. Nie mogę patrzeć na to, żę się tak zapracowujesz.

  • Małżonek wraca cichaczem późno

    Małżonek wraca cichaczem, późno do domu.
    - Która godzina? -pyta zaspana żona.
    - Dziesiąta - odpowiada mąż.
    - Tak? Słyszę że właśnie bije pierwsza...?
    - No przecież zera nie może wybić, kochanie...

  • Na jednej z bram wiodących do raju

    Na jednej z bram wiodących do raju widać napis: "Dla pantoflarzy" na drugiej: "Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez kobiety". Przed pierwsza brama kłębi się tłum zmarłych, przed druga stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej święty Piotr:
    - A ty co tu robisz?
    - Ja nie wiem, żona kazała mi tu stanąć!

  • Małżeństwo obchodzi 25 rocznice

    Małżeństwo obchodzi 25 rocznice ślubu. Żona myśli sobie:
    - Ciekawe co mi kupił. Może futro albo jakąś kolię.
    A mąż myśli do siebie:
    - Kurcze, gdybym ja wtedy zarżnął, to bym jutro wychodził z więzienia.